boje sie:(doradzcie

10.11.04, 19:51
drogie mamusie.
mam meza ktorego w sumie sama juz nie wiem czy kocham czy nie wyzywa mnie od
najgorszychsadnie wspołzyjemy kłócimy sie mamy dziecko
On wychodzi gdziekolwiek wiecznie sam nawet na zadne zabawy czy sylwestra ze
mna nie chodzi ostatnio puscił mnie sama wiec poszłam z kolezanka.
Teraz aktualnie mam faceta z ktorym nie mam nie łaczy nas sex bron boze tylko
przyjaz ale onmnie kocha i ja jego rowniez w tym bol ze on mieszka daleko.
No i chciałabym wziasc rozwod bym sie z nim zwiazac bo chcemy slubu.
ale boje sie am wachania: ( ze mi sie nie ułozy ze on ponij mnie zostawi i
zostane sama ze nie dam sobie rady a po drugie szkoda mi znow mojego męża
sama niewiem czemu moze to przywiazanie?pomimo tego ze tak mi ubliza!sam mi
mowil ze chce rozwodu ale widze ze on nie wierzy w to co mówi cio ja am
zrobic dlaczego u mnie te wachanie; ( pomozcie mi ja juz nie mam siły proszesad
    • anita33 Re: boje sie:(doradzcie 10.11.04, 20:15
      Nikt Ci nie da dobrej rady. To Twoja decyzja i Twoje życie. Spróbuj "pogadać"
      sama z sobą i odpowiedzieć sobie na pytanie: czy chcesz i potrafisz być jeszcze
      ze swoim mężem....
      • patunia000 Re: boje sie:(doradzcie 10.11.04, 20:19
        hm..wiesz to takie trodne boje sie tej decyzji naprawde choc chciałabym ale sie
        boje tego sądu i wogole.jak ja mam sobie dac rade jak zaczac jak postawic
        pierwszy krok naprawde niewiem prosze o zrozumienie ja jestem zagubiona w tym
        wszystkim niewiem co zrobicconfusedsadsad
    • anecik3 Re: boje sie:(doradzcie 10.11.04, 20:21
      patuniu,nie patrz na meza,patrz na siebie ,zrob wszystko zebys byla
      szczesliwa,doskonale wiem ,rozumiem co przezywasz ,rozumiem Twoje rozterki,ale
      musisz patrzec pozytywnie,optymistycznie w przyszlosc,poznalas kogos
      pokochalas ,ten ktos to odwzajemnia,dlaczego mialoby Ci sie nie udac?Musisz
      wierzyc ze bedzie dobrze,nie wiem ile znasz tego mezczyzne,moze najpierw
      zamieszkajcie razem a potem mysl o slubie.Moj maz po 11 latach bycia wspolnie
      znalazl sobie mlodsza panienke i dla niej chce zostawic mnie i 3 dzieci,tez
      napoczatku balam sie co to bedzie,czy sobie dam rade,czy sobie bede w stanie
      ulozyc zycie ,czy ktos mnie z dziecmi bedzie chcial i tez poznalam przez
      przypadek mezczyzne tez dziela nas setki kilometrow,a jednak zrodzilo sie
      piekne uczucie i chcialabym byc z nim kiedys i wierze ze bede,bo jest
      wartosciowym,kochanym czlowiekiem,bo pokochal mnie ,zaakceptowal dzieci i wiem
      ze przed nami jeszcze dluga droga aby byc razem ale wierze ze ja pokonamy
      wspolnie i bedzie tylko dobrze juz.Patunia uwierz w siebie,nie patrz na
      meza,ukladaj sobie zycie od nowa,napewno dasz rade ,napewno wszystko sie moze
      dobrze ulozyc jesli tylko w top bedziesz wierzyc,jesli tylko o to bedziesz
      walczyc,napewno bedzie dobrze,glowa do gory !!!!!!!!!!!!!!!
    • samodzielny Re: boje sie:(doradzcie 10.11.04, 20:22
      patunia000 napisała:

      > Teraz aktualnie mam faceta z ktorym nie mam nie łaczy nas sex bron boze tylko
      > przyjaz ale onmnie kocha i ja jego rowniez w tym bol ze on mieszka daleko.
      > No i chciałabym wziasc rozwod bym sie z nim zwiazac bo chcemy slubu.

      patuniu,
      1 zrezygnuj z czatowania
      2 zrezygnuj z neostrady
      3 komputer zostaw dzieciom do zabawy
      4 idz na odwyk od czata
      5 poswiec ten czas mezowi, dziecku, rodzinie.

      > mam meza ktorego w sumie sama juz nie wiem czy kocham czy nie wyzywa mnie od
      > najgorszychsadnie wspołzyjemy kłócimy sie mamy dziecko

      Moze nie wyzywalbym, ale tez bym sie wsciekal, gdyby moja zona godzinami
      romansowala siedzac przy komputerze.

      A ciekawe, ile malzenstw rozpadlo sie przez czat??

      Pozdr
      • patunia000 Re: boje sie:(doradzcie 10.11.04, 20:45
        samodzielny.hm wiesz skad ta pewnosc iz poznałam go przez internet?widzisz mąz
        jeszcze gdy nie miałam neta to juz było miedzy nami niesmacznie zadnych zblizen
        itp.on ma swoje zycie ja swoje .I tak zyjemy sobie .

        anecia hmm tak musze uwierzyc w siebie masz racje czytajac Twoje słowa musze
        przyznac płakałam wiem ze tak musi byc jak piszesz musze uwierzyc i patrzec by
        mi było dobrze i bym była szczesliwa.Ale te km mnie przerazaja nie wiem ile km
        Ty masz do swojego napisz na priw.jeju Twoje slowa mnie duzo poratowały mysle
        ze jakos to bedzie choc boje sie zaufac aby znow nie dostac drugiego "kopa"sad
      • leeya Re: boje sie:(doradzcie 10.11.04, 22:44
        samodzielny napisał:

        > Moze nie wyzywalbym, ale tez bym sie wsciekal, gdyby moja zona godzinami
        > romansowala siedzac przy komputerze.
        -------------------------
        Ejjjj... a gdyby Twoja zona siedziala na tym czacie dla Ciebie...??? Bo
        przypuscmy pracujesz gdzies baaardzo daleko i nie mogles jej zabrac ze soba.
        Tez bys sie wsciekal? smile)))))

        >
        > A ciekawe, ile malzenstw rozpadlo sie przez czat??
        --------------------------
        Malzenstw jak malzenstw, ale jezeli chcesz przeprowadzic taka sonde, to ja
        mowie, ze moj byly wyhaczal panienki przez neta.

        Smieci juz mnie zasypuja!!!!!!

        Leeyasmile)))))))))))))
        > Pozdr
        • natasza39 Re: boje sie:(doradzcie 11.11.04, 00:14
          Samodzielny.jestes złosliwy... i na dodatek opuszczasz się w śmieciarstwie!!!!!
          Tym niemniej zgodzic po trosze nalezy sie z Toba!!!! Az mnie skręca ze sie z
          chłopem zgadzam (hihihi)

          a tak na powaznie....
          Może napiszesz coś więcej, moja droga po za tym ze obecny jest "be", a ten nowy
          jest "cacy" i swoimi obawami, że jak ten "cacy" okaze się też "be", to jednak
          wolisz zostac z obecnym "be", bo lepsze jest jednak znane "be" niz "cacy",
          obecnie nie za bardzo znane, które może okazać się "be" i ty zostajac z reka
          w nocniku nie bedziesz miała ani obecnego "be", ani przyszłosciowego "cacy".

          Sorry ze spłycam, ale jak masz liczyć licz na siebie, a milość i interes nie
          zawsze ida w parze (przeważnie nigdy).
          Pozdrawiam!!!!
          • patunia000 Re: boje sie:(doradzcie 11.11.04, 11:01
            witaj Nataszo!oj co ja mam napisac wiecej nie wiem w suimie ja sie sama gubie:
            (juz nie mam siły na to wszystko.Mąż bedpodstawnie mnie wyzywa od najgorszych a
            dobrze wie ze nigdzie nie chodze bo siedze z synkiem w domciu musze jednak
            mieszkac z nim pod jednym dachem jak narazie jestem od niego uzalezniona ale
            czy uwieziona we własnym domu?sad Dlaczego ja jestem Tą najgorsza co ja mu
            zrobiłam ze mnie wyzywa i zastrasza ze mi da w pys.k itp.
            Sam mi mówi ze chce rozwodu a na weekendy znika nie wiem sama gdzie nie
            intertesuje mnie to ja wtedy przynajmniej z synkiem mam spokoj.Przychodzi po
            jakims czasie powinnam mu robic problemy gdzie był itd no tak ale ja tego nie
            robie lecz jednak znow on sie czepia .Kobietki i tak w kółkosad
            Nie czuje do niego nic zadnej sympati zadnego.....NIC!
            nie umie mi to wyleciec ze mnie wyzywa od popier....od suk itp to strasznie
            bolisad jeszcze jak mówi to przy dzieckusad
            Jesli chodzi o tego faceta w ktorym potfornie sie zakochałam fakt jest tak ale
            mam obawy...no tak ze nie dam rady sama skad ja mam wiedziec ze on mnie nie
            zostawi ze on nie bedzie taki sam?boje sie zaufaćsadBoje sie tych śądow.Tak jak
            anecia napisała musze wierzyc i patrzec bym była szczesliwa tak ale strach mnie
            przerazasad
            Leeya pozdrawiam serdecznie!
            • natasza39 Patunia!!! 11.11.04, 21:35
              No teraz jest juz jasniej....
              Moja droga, przepraszam na wstepie, że trochę spłaszczyłam Twój watek, ale jak
              się odcisło z niego ogólniki to własnie na to wyszło co napisałam.
              Otóz moje zdanie jest takie:
              Jestes w małzeńskim kryzysie i to głebokim!!!
              Watpię abyście mogli teraz rozwiazac z meżem swoje problemy sami.
              Spróbuj ratujac małżeństwo zasięgnac opini specjalistów z poradni rodzinnych.
              Do tego namawiam w pierwszej kolejnosci.
              Jesli nie uda sie namówic męza do rodzinno-małżeńskiej terapii mozesz zaczac
              myślec dopiero o odejściu.
              Tylko ze rozwód, separacja (pomijajac skutki jakie niesie dla dziecka) powinien
              być w piwerwszej kolejnosci brany dlatego, że jest nam zle w tym obecnym
              związku i nie widzimy juz szans do naprawy tego co jest.
              Ty natomiast chcesz uciec z jednego zwiazku do drugiego ze swiadomościa, że
              teraz będzie lepiej, bo tego kochasz.
              Przeciez meża tez kochałas, prawda?
              A wyszło jak wyszło.
              Zatem najwiekszą głupota jest myslenie, że ucieczka do tej drugiej
              i "prawdziwej" miłości uczyni nas szczesliwymi na wejsciu!!!!
              A jak nie wyjdzie, to bedziesz szukała nowej, a potem nastepnej miłości?
              Nie uważasz ze to troche niedojrzałe?
              A po za tym z tym facetem którego teraz kochasz, ani nie mieszkałas chwili, ani
              nie uprawialas seksu jak twierdzisz, ani nie wiesz czy dziecko twoje
              zaakceptuje..
              Co ty wogóle o nim wiesz?
              Może kochasz wyobrazenie o nim i o idelnym zwiazku, a nie jego.
              Nie deprecjonuje znajomosci przez internet, bo tez przezyłam taka w zyciu
              fascynacje, ale w starciu z rzeczywistiościa okazała sie "kicha".
              Pozdrawiam serdecznie i zycze wiekszego rozsądku, bo zycie realne, bardzo rózni
              sie od naszych pragnień. Szkopół w tym aby pragnienia i marzenia dopasowac do
              mozliwosci, wtedy jest ok!!!!
            • samodzielny Re: boje sie:(doradzcie 15.11.04, 20:45
              patunia000 napisała: 10.11.2004
              > drogie mamusie.
              > mam meza ktorego w sumie sama juz nie wiem czy kocham czy nie
              a po drugie szkoda mi znow mojego męża

              patunia000 napisała: 11.11.2004
              > Nie czuje do niego nic zadnej sympati zadnego.....NIC!

              patunia000 napisała: 10.11.2004
              >ze
              > mna nie chodzi ostatnio puscił mnie sama wiec poszłam z kolezanka.

              patunia000 napisała: 11.11.2004
              > dobrze wie ze nigdzie nie chodze bo siedze z synkiem w domciu

              patunia000 napisała:
              > Teraz aktualnie mam faceta z ktorym nie mam nie łaczy nas sex bron boze
              > Jesli chodzi o tego faceta w ktorym potfornie sie zakochałam fakt jest tak
              ale
              > mam obawy...no tak ze nie dam rady sama skad ja mam wiedziec ze on mnie nie
              > zostawi ze on nie bedzie taki sam?

              patuniu000
              grzeszysz strasznie. Mezatka, matka dzieciom i masz faceta na boku??
              Nie uchodzi.
              Zanim sie rozwiedziesz , zazadaj gwarancji. Niech podpisze u noratiusza, ze Cie
              nie opusci. A co?
              A przede wszystkim, wyprobuj go w lozku.
              Moze odkochasz siewink
              Pozdr

              patunia000 napisała 12.11.2004
              >eh i jestem u rodzicow mieszkam jak narazie u nich po tym co zrobił nie mam
              >juz sił a na jak długo niewiem

              natasza, ales Ty madra, serio. Podziwiam Twoja dojrzalosc i..... cierpliwosc.
              Coz poradzisz na sieroctwo umyslowe???
              pozdrawiamsmile
    • patunia000 Re: boje sie:(doradzcie 12.11.04, 13:17
      eh i jestem u rodzicow mieszkam jak narazie u nich po tym co zrobił nie mam juz
      sił a na jak długo niewiemsad
      • anecik3 Re: boje sie:(doradzcie 12.11.04, 13:32
        Patunia ja uwazam ze dobrze zrobilas ze sie od niego wyprowadzilas!
    • anecik3 Re: boje sie:(doradzcie 15.11.04, 17:55
      patunia co u Ciebie cos nie piszesz,mam nadzieje ze wszystko jest ok,odezwij sie
    • patunia000 Re: boje sie:(doradzcie 25.11.04, 12:12
Pełna wersja