bsl
17.11.04, 21:13
kiedyś juz byłam na waszym forum , witam serdecznie ponownie , jestem w
stanie skrajnego wyczerpania nerwowego po dzisiejszej wizycie mojego jeszcze
M, krótko przyponę zostałam z 3 dzieci sama a raczej wtedy jeszcze z 2 do
byłam z trzecim dzieckiem w ciąży jak M się wyprowadzał do innej kobiety ,
przychodził różnie raz częściej potem coraz rzadziej , dzisiaj moje nerwy nie
wytrzymały zrobiłam straszną rzecz zaczęłam krzyczeć na niego przy dzieciach
że ma je w d..., nie wychowuje ich tylko odwiedza 2 godz. w tyg, że
ważniejsza jest dla niego tamta kobieta i jej dziecko , że nas zostawił
dzieci wpadły w histerię zaczęły płakać i prosic żebyśmy się nie kłócili ,
oczywiście mąz nie pozostał mi dłużny i wyzwał od suk , złodziejek nierobów i
kłamczuch, na koniec dodał jeszcze jedno zdanie po którym wiem że mam mnie za
szmatę , zresztą tak się o mnie wypowiada przy dzieciach , czuję się podle bo
mam ogromne wyrzuty sumienia ze ja która powinnam byc ostoja dla moich dzieci
zrobiłam im z domu piekło , przeprosiłam je i poprosiłam o wybaczenie ,
powiedziały mi że to nie moja wina tylko ojca który nie jest z nimi szczery i
tylko się broni zwalając całą winę na mnie ,
wiem że mówia to żeby mnie wybielić ale ja i tak jestem nic nie warta , mój M
ma rację jestem suką nie matką