konie na suficie, pająki w łóżeczku ...

19.11.04, 22:07
Codziennie od tygodnia słyszę wołanie ok. 2.00 w nocy ....
Mamo...
koń mamooo chodź pająąk, gryzie MAMO !!!!!!!!
zwlekam się ledwo ciepła ... cały dzień w pracy oczy czerwone od komputera i
ilości przeczytanych stron
- pytam : gdzie jest koń kochanie?
- na suficie- twierdzi córka
- nie ma tam konia zobacz nie ma śpij perełko
- Mamo, pająk ugryzł (w domyśle ją ..)
a gdzie ten pająk
- tu i tu i tam ... - pokazuje córka zakamarki w łóżeczku
- nie ma pająków, śpij
- nie mamo boję się... przytul
I uczepia mnie się, poddaję się ledwo trzymam się na nogach i biorę ją do
siebie. Zasypia wtulona poatrzając że mnie kocha.
O co chodzi???
Rozumiem wymyśla jak każde dziecko ale dlaczego nagle chce ze mną spać. Ja
się wykończę kopie mnie niemiłosiernie i kładzie się na mnie (bo tak bardzo
kocha...)
Myślicie że to przez moją pracę? Tęskni i postanowiła być ze mną w nocy?
hmm miałyście podobne problemy???
Dodam, że córka ma 2 lata i 3 miesiące ....
    • martka21 Re: konie na suficie, pająki w łóżeczku ... 19.11.04, 22:26
      w prawdzie jeszcze nie jestem ekspertem z tego wieku (moja córcia ma 16 m-cy)
      ale zawsze moja mama wspomina moje "wycieczki" do ich łózka! dzieci w tym wieku
      chyba już tak mają smile ale może mamy, które mają dzieci w wieku Twojej córci
      mogą coś więcej powiedzieć? też jestem ciekawa co mnie czeka smile pozdrawiam
      serdecznie!
    • virtual_moth Re: konie na suficie, pająki w łóżeczku ... 19.11.04, 22:29
      Wiesz, nie znam sie za bardzo na dzieciach, ale myślę, że ona te strachy
      naprawdę zobaczyła (cienie na ścianach i meblach, wspomnienia z dnia itd).
      Uważam, że jest to zupełnie normalne u dzieci, pamiętam że jaokko dziecko też
      miałam takie strachy. Wtedy pragnęłam, aby ktoś był przy mnie i abym nie
      musiała sama spać. Tak mam do dziśwink

      Uważam, że to nie ma nic wspólnego z tym, że pracujesz. Jeśli ma atak strachu w
      nocy, może weż ją do swojego łóżkasmile

      Pozdrawiam
    • wipsania Re: konie na suficie, pająki w łóżeczku ... 19.11.04, 22:39
      Witaj, ja tu tak z "macoch" zajrzałam i uśmiałam się na samą myśl, jak to u nas
      jest.
      Mała ma 12 lat i ZAWSZE jak obudzi się w nocy, przychodzi do nas do łóżka.
      Czego to już przez te lata nie było - usypianie, zasypianie w naszym łózku
      (aha, dopiero w wieku chyba 5-6 lat przeprowadziliśmy ją do własnego pokoju i
      to nie z braku takowego łóżeczko dziecinne stało w naszej sypialni), był nawet
      okres, kiedy zasypiała u siebie POD WARUNKIEM, że zanim pójdziemy spać,
      przeniesiemy ją śpiącą do nas.

      A budzi się prawie co noc i właściwie pusto mi jakoś, jeśli rano jesteśmy tylko
      we dwoje.
      Tylko to jest oczywiście tajemnica, bo jakby koleżanki się dowiedziały....
      Pozdrawiam, jeszcze wiele przed Tobą
      W
      • maminekb Re: konie na suficie, pająki w łóżeczku ... 19.11.04, 23:36
        12 powiadasz, nie dożyję tego wieku smile
        Moja córka mając metr wzrostu zajmuje łóżko o wymiarach 200/180 .... nogi
        kładzie na mnie i kopie albo głowę i ręką trzyma mnie za włosy - masakra smile) A
        Ty mówisz że śpicie w trójkę.... jestem pełna podziwu smile chyba że tylko z
        mojego berbecia taki ruchliwy brzdąc
        ale poranki masz rację słodkie smile tylko niedospana jestem i oczywiście wymyślam
        czym ta zamiana (do tej pory spała w swoim pokoju bez protestu ...) jest
        spowodowana. Ale chyba Dziewczyny mają rację - niczym. Moja Córka dorasta,
        wyobraźnia działa i tyle ...
    • nilka13 normalne 19.11.04, 22:40
      niestety, niestety normalnewink
      Nie ma za wiele wspólnego z twoja pracą, po prostu taki etap rozwoju. Przejdźmy
      do praktyki:
      -nie strasz dziecka nigdy niczym i nie pozwalaj nikomu tego robić. Jeśli tego
      warunku nie spełnisz, pozostałych możesz nie czytać;
      -przed wyjsciem z domu informuj małą, że wychodzisz, zapowiadając, że wrócisz i
      z kim zostaje;
      -opowiadaj o waszej rodzinie- że mieszkacie razem, mama pracuje i przychodzi do
      domu, dziecko zostaje z ... lub idzie do... i też wraca do domu itd
      -upewniaj ją często, ze zawsze jest pod opieką osoby, która ją kocha;
      -nie pozwalaj ogladać bajek, których się boi, nawet, jesli wcześniej sie nie
      bała;
      pamiętaj, ze jest w wieku, w którym dzieci zaczynają mieć "gumowe ucho"- ona
      słyszy wszystko, nawet jesli jest w iinym pomieszczeniu, a ty rozmawiasz przez
      telefon. Tak więc tematy poruszaj takie, o jakich mogłabyś rozmawiać
      bezpośrednio z nią. Żadnych plotek o chorobie, śmierci, itd.
      -przed snem spokojne, kojące zabawy. Żadnych szaleństw. Na noc herbatka z
      mellisy, bez cukru (chyba, ze przez następne 10 lat chcesz być zrywana ze snu z
      powodu bolących zębówwink)
      -oswajaj- ale w minimalnych ilosciach, z jej strachami. Nie mów "ale czego sie
      boisz, nie ma się, czego bać!" tylko "boisz się pająka? idzie po scianie.
      ciekawe dokąd? może otworzymy mu okno?" Jeśli w histerii tłuczesz pająki
      kapciem, to pogódź się z przymusową bezsennościąwink
      Minie za kilka- kilkanaście tygodni. Wytrzymaszsmile
      Nilka


    • maminekb Re: konie na suficie, pająki w łóżeczku ... 19.11.04, 23:24
      Dziękuję Dziewczyny!
      Macie rację. Tak sobie myślę że tym iż pomyślałam, że to przez niedostateczną
      ilość mnie Mała kombinuje jak się przytulić pozwoliłam wypełznać
      swojemu "strachowi" - o to co czuje 2latka z mamą pracującą na pełnych
      obrotach...
      Dziś piątek i padam, miałam iść na imprezę ale nie mam siły... ponadto boję się
      że w nocy do pokoju mojej córki przygalopuje koń a łózeczko zostanie zaatkowane
      przez pająki i zamiast mnie zobaczyłaby opiekunkę...
      rozumiem pająki ale konie ... chyba będziemy musiały nadrobić edukację
      zwierzęcą nic na siłę ale przejechać się z mamą konno chyba jest wskazane,
      zobaczymy nic na siłę
      • pustulka_75 Re: konie na suficie, pająki w łóżeczku ... 20.11.04, 00:32
        maminekb napisała:

        >przejechać się z mamą konno chyba jest wskazane

        Niech pogłaszcze, albo nawet przytuli się do takich ciepłych, mięciutkich
        chrap. Od razu polubi koniki. smile
    • omama Re: konie na suficie, pająki w łóżeczku ... 20.11.04, 19:19
      2,5 roku to ponoć typowy moment wejścia w okres lęków. Jest parę strategii
      postępowania. Nie pamiętam wszystkich, ale:
      oswajanie (patrz jaki miły ten potwór z zębami i pazurami. On nie chce cię
      zjeść, on chce zjeść surowego ziemniaka [albo cokolwiek innego, co nie zaleje
      łóżka i czego dziecko nie pożre ani się nie zadławi]. Potwory właśnie tym się
      żywią.
      walka (to jest czarodziejki proszek. Jak się sypnie nim na potwora, to robi się
      taki malutki, i można go wtedy wyrzucić do śmieci.
      amuletu (to jest kocyk bezpieczeństwa. Ktokolwiek się w niego zawinie, jest
      całkiem bezpieczny).
      Trzymam kciuki.
      • maminekb Re: konie na suficie, pająki w łóżeczku ... 20.11.04, 20:51
        Walka albo amulet smile zastanowię się którą metodę wybrać.
        Dziękuję
        • mama.ali Re: konie na suficie, pająki w łóżeczku ... 23.11.04, 18:15
          Same dobre rady dostałaś... teraz tylko wybierać smile
          Z własnego doświadczenia: dorzuciłabym jeszcze małą lampeczkę!
          Powtórzę jeszcze wątek: uwaga na bajki! Zarówno ilość i jakość! Może temat
          koników i pająków nie jest przypadkowy?
          Pozdrawiam i życzę spokojnych nocy =)
          • maminekb Re: konie na suficie, pająki w łóżeczku ... 23.11.04, 21:48
            Pająki są z rysunków w książeczkach ... uczyłyśmy się nazw zwierzątek a tu masz
            babo placek - wywołałam koszmary. No rzeczywiście pająki nie są ładne ale
            dlaczego konie.... wyobraźnia dzieci jest niesamowita. Narazie bez zmian wciąż
            poranek zasataje nas razem ...
      • chalsia Re: konie na suficie, pająki w łóżeczku ... 23.11.04, 18:44
        No to mojemu lęki późno przyszły, tzn, przed ciemnością to już dawno, ledwo jak
        skończył 2 lata ale dopiero od miesiąca (2 lata 10 miesięcy) praktycznie
        codziennie przychodzi do mnie w nocy . Ma przez całą noc zapaloną lampeczkę. Są
        tez kłopoty z zasypianiem (nie mogę wyjść od niego póki głeboko nie zaśnie, a
        zasypiając trzeba tulić a przynajmniej mocno za rączkę trzymać) - czego
        wcześniej nie było.
        Z tym, że on mi nie zgłasza lęków - nie ma potworów, pająków ani NIC takiego.
        To co mam myśleć? Albo jak go wypytać?

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • omama Re: konie na suficie, pająki w łóżeczku ... 23.11.04, 23:04
          Czytałam gdzieś, że lęki dziecka (baba jaga, dziad etc) są personikfikacją
          normalnych ludzkich lęków egzystencjalnych. A małe personifikuje je, żeby
          łatwiej sobie z tym radzić psychicznie.
          Osobiście obawiam się, że wszelkie nasze działania mogą najwyżej zmniejszyć
          dotkliwość strachu, ale niekoniecznie spowodują brak nocnych wizyt.
          Wypytac możesz go wprost, byle za dużo nie podsuwać: dlaczego przyszedłeś w
          nocy? Wystraszyłeś się? Czego/Że co się stanie?
    • scania81 Re: konie na suficie, pająki w łóżeczku ... 09.09.05, 08:33
      up, bo fajny watekwink
      a tak w ogóle to moja czasem aż mnie rozśmiesza: mama ja chcę spać (lata po
      dobranocce juz w pizamce i po kolacji), Viki idź się położyć zaraz cie
      przykryję, nie zdąży chyba sie połozyć i juz chrapie, ale jak!! na szczęście
      później cichnie...
Pełna wersja