maminekb
19.11.04, 22:07
Codziennie od tygodnia słyszę wołanie ok. 2.00 w nocy ....
Mamo...
koń mamooo chodź pająąk, gryzie MAMO !!!!!!!!
zwlekam się ledwo ciepła ... cały dzień w pracy oczy czerwone od komputera i
ilości przeczytanych stron
- pytam : gdzie jest koń kochanie?
- na suficie- twierdzi córka
- nie ma tam konia zobacz nie ma śpij perełko
- Mamo, pająk ugryzł (w domyśle ją ..)
a gdzie ten pająk
- tu i tu i tam ... - pokazuje córka zakamarki w łóżeczku
- nie ma pająków, śpij
- nie mamo boję się... przytul
I uczepia mnie się, poddaję się ledwo trzymam się na nogach i biorę ją do
siebie. Zasypia wtulona poatrzając że mnie kocha.
O co chodzi???
Rozumiem wymyśla jak każde dziecko ale dlaczego nagle chce ze mną spać. Ja
się wykończę kopie mnie niemiłosiernie i kładzie się na mnie (bo tak bardzo
kocha...)
Myślicie że to przez moją pracę? Tęskni i postanowiła być ze mną w nocy?
hmm miałyście podobne problemy???
Dodam, że córka ma 2 lata i 3 miesiące ....