czy można być jeszcze szczęśliwym?

21.11.04, 10:42
Witam Was miłe Panie,

Pozwoliłem sobie tutaj napisać, ponieważ nie potrafię znaleźć już sobie
miejsca w codziennym życiu.
Zostałem sam na początku b.r. po 6 latach związku z 6 letnim synkiem.
Odeszła do innego.
Jakoś sobie radzę, ale brakuje ciepła ukochanej osoby. Boli, ale kto zechce
30 latka z synkiem? Wszystkie dziękują, bo po co im taki. Odeszła, więc
widocznie musiałem być niedobry...Brakuje sensu życia.
    • quarterd Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 21.11.04, 11:17
      Nie martw się będzie dobrze zawsze jest ciężko w trudnych sytuacjach, ale
      trzeba sie cieszyć małymi rzeczami Twój smutek spowodowany jest pewnie
      przemęczeniem, odpocznij sobie.
      Rozejżyj się na świecie jest dużo więcej samotnych kobiet z dziećmi niż
      samotnych mężczyzn i pewnie szybko znajdzie się kobieta dla Ciebie.
      Co to za matka, która zostawia własne dziecko, chyba coś z nią nie tak. Może
      ona musiała odreagować, a może miała jakiś kryzys i jeszcze do Was wróci - tego
      nigdy nie da się wykluczyć.
      Sens życia masz i to jest Twój syn nie zapominaj o nim.
      • dzidek.dzidek Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 21.11.04, 11:40
        Dobija mnie samotność - brak wsparcia drugiej, przyjaznej, ukochanej i zaufanej
        osoby.
        Co do kryzysu matki i ewentualnego powrotu, to raczej wykluczone. Zbyt długo to
        trwa - prawie rok.
        Przez kilka m-cy żyłem z cichą nadzieją, że może jeszcze wróci do mnie, ale
        teraz już nie. Ma kogoś, chodzi dumnie i pokazowo ze swoim nowym mężczyzną.
        Dziecko weźmie raz na jakiś czas - większość dni synek jest ze mną.
    • nowajulka Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 21.11.04, 20:06
      Najważniejsze abyś zaczął myśleć o sobie i synku.....zacznij żyć własnym
      życiem...... wiem, wiem : łatwo mówić, gorzej zrobić....może poszukaj wsparcia
      w rodzinie lub znajomych...na pewno ktoś Ci pomoże......może Twoja Mama ?
      P.S. Jest wiele kobiet, którym możesz się podobać także jako ojciec...właśnie
      dlatego, że tak wspaniale dajesz sobie radę z malcem itd.......dla mnie
      przynajmniej jest to słodkie.......kiedyś tak sobie myślałam, że fajnie by było
      poznać kogoś z dzieckiem właśnie.....
    • pimpek06 Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 21.11.04, 20:36
      ...wiesz niektóre kobiety chcą być matkami dla innych dzieci, nie zawsze
      dziecko im przeszkadza.
      Ja kiedyś i nawet bym została mamą innych dzieci.Wiesz i myślałam wtedy, że je
      będę jak własne traktować....
      Możliwe, że znajdziesz inną kobietę.Może nawet ta inna będzie lepszą mamą.
      Uważam, że zasługujesz na szczęście, tak niewielu panów zostaje z dziećmi....
      Ja żle trafiam na mężczyzn, ale może Ty będziesz miał więcej szczęścia.
      I tak jesteś super, bo naprawdę mało który pan interesuje sie dzieckiem po
      odejściu kobiety, a Ty wychowujesz sam.
      Jesteś super tatą!
      • gosza26 mój mężczyzna był ojcem 21.11.04, 21:28
        Opowiem ci króciotko ja niezbadane sa wyroki boskie...

        Poznałam M. jak miał 35 lat , wychowywał sam 10 latka, nie miał wsparcia
        rodziny, i do tego kupę długów, żone która mieszkała z facetem kilka lat(ale
        regularnie zatruwała życie M. na rozmaite sposoby), a przede wszystkim NIKT nie
        dawał szans M. na normalne życie...

        Tak więc nic tak nie scala niz znajomość zawarta w cięzkich chwilach i nic tak
        nie przekonuje o wzajemnej miłosci i lojalności jak wspólne przetrwanie
        kryzysów...

        Teraz mieszkamy razem, M.kończy studia(zaczął jak miał 35 lat), a dziecko jest
        z nami....Próbujemy zacząć od nowa...

        Zrób tak uporządkuj swoje emocjonalne zycie, a potem sprawy prawne...wtedy
        będzie ci łatwiej zacząć od nowa, przecież masz dopiero 30 lat!!!!!

        Teraz mieszkamy razem,a moi rodzice żyj i pozwól żyć innym!
        • marcepanna Re: mój mężczyzna był ojcem 21.11.04, 22:52
          Moj jest ojcem
          Sa kobiety ktore szukaja faceta z dzieckiem
    • pelaga Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 21.11.04, 21:06
      > Jakoś sobie radzę, ale brakuje ciepła ukochanej osoby. Boli, ale kto zechce
      > 30 latka z synkiem? Wszystkie dziękują, bo po co im taki.

      Takie, ktore dziekuja, dlatego, ze masz dziecko nie sa warte zachodu. Olac je.
      Kiedys znajdziesz jeszcze swoja druga polowe smile Znajdzie sie kobieta, ktora
      doceni to, ze potrafisz byc samodzielnym rodzicem. Trzymaj sie dzielnie smile)
    • betty33 Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 21.11.04, 21:44
      Witam Cię ciepło,

      Jeśli ktoś patrzy na Ciebie przez pryzmat dziecka i z tego powodu Cię kasuje,
      to jest beznadziejny i sam nic nie wart. Jesteś super, zajmuj się swoim synem
      najlepiej jak potrafisz. Wiem, że na pewno jest Ci trudno w takim codziennym
      zyciu, pełno kłód pod nogi i brak kogoś, kto Cię wspiera. Ale błagam, nie mów,
      że nie masz sensu życia. Nie wpadaj w depresję z powodu kobiety, która zostawia
      swoje dziecko i jego ojca, żeby pokazywać się z jakimś pajacem. Masz przy sobie
      dziecko, nie krzywdź go swoim smutkiem. Moja koleżanka powtarza, ze facet
      przychodzi i odchodzi, a dziecko zawsze zostaje. I tak jest w Twoim przypadku,
      była, poszła, a Ty trafisz na jakąs fajną babkę, która Was pokocha.
      Przynajmniej widać od razu, że jesteś odpowiedzialny, zaradny.Naprawdę, samotny
      facet z dzieckiem to atrakcyjna parka!
      Pozdrawiam Cię,

      Beata
    • natasza39 Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 21.11.04, 23:04
      Oj facet z kobieca dusza nam się trafił na forum....
      Myslę, że masz jako samotny tata wieksze "szanse" na zanlezienie sobie kobitki
      niz samotna mama.
      Ty jestes czymś rzadkim, a wiekszość kobitek tutaj, niestety standartem w
      społeczeństwie.
      A to czy znajdziesz ta druga "połówkę"?
      No coż.... Na to sa szanse takie same jak bez dziecka!
      A nawet dziecko jest atutem, bo nieodpowiedzialne tzw. słodkie idiotki od razu
      zwieja i od razu wiadomo who is who!
    • grey-pippin Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 22.11.04, 07:01
      Uszy do gory jest duze "zapotrzebowanie" na dobrych mezczyzn wsrod kobiet, ale
      takich bardziej w Twoim wieku 28 +, jestem pewna ze dlugo nie bedziesz sam, bo
      dla madrych kobiet dziecko jest atutem a nie przeszkoda.
      • szymon00 Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 22.11.04, 09:32
        nie bedę powtarzał to co zostało napisane, choć jest to zgodne z prawdą

        ale przede wszytskim nie możesz popadać w jakoś dziwną deprechę z powodu braku
        kobiety, choć wiem, że faceci też potrafią kochać, tęsknić i potrzebować
        bliskości drugiej osoby bardziej niż nie jedna kobieta - ale żeby to zrozumieć
        to poprostu trzeba być facetem - tak więc rozumiem co czujesz

        Proponuję zamiast smęcić przed netem i jak syn nie będzie u Ciebie poprostu
        ruszyć na łowy i wyhaczyć jakoś uczciwą i uczuciową panienkę. Aha... jak już to
        zrobisz to przypadkiem nie smuć jej jak Ci to źle, bo jako facet powinnieneś
        być pocieszycielem a nie pocieszanym.smile

        Nic innego nie przychodzi mi do głowy.

        pozdrawiam
        • leeya Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 22.11.04, 21:15
          szymon00 napisał:

          > Proponuję zamiast smęcić przed netem i jak syn nie będzie u Ciebie poprostu
          > ruszyć na łowy i wyhaczyć jakoś uczciwą i uczuciową panienkę.
          -----------------------
          Odezwal sie ten, co nie smecil nad netem i w dodatku ma "kobitke" z netusmile))))

          Leeya
          • szymon00 Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 22.11.04, 22:46
            leeya napisała:

            > Odezwal sie ten, co nie smecil nad netem i w dodatku ma "kobitke" z netusmile))))

            odp: no w tej kwestii przyznaję, że jestem wielkim szczęściarzem; w każdym
            słowa tego znaczenia.smile

            serdecznie pozdrawiam
    • leeya Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 22.11.04, 21:19
      Hej,

      Co za smecenie?? Nie wolno tak!! smile)))

      Ta, ktora na wiesc o dziecku zmyka jak zajaczek jest po prostu niedojrzala.
      Emocjonalnie czy uczuciowo, pies tracal, na to samo wychodzi. Poczekaj. Wiem z
      doswiadczenia, ze jak sie nie szuka na sile, a po prostu JEST sie miedzy
      ludzmi, taka osoba sie sama znajduje. Widzisz, bo jest niestety tak, ze ludzie
      musza sie najpierw ciut poobserwowac zanim zlacza sie w pare. Wiec won miedzy
      ludzi!! I daj sie poobserwowacsmile I sam tez poobserwujsmile

      Zycze powodzeniasmile

      Leeya
      • dzidek.dzidek Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 26.11.04, 12:00
        Bardzo Wam dziękuję miłe Panie, za tak liczne odpowiedzi.
        Podniosłyście mnie trochę na duchu smile
        Jakoś sobie radzę, choć faktycznie czasami mam chwile całkowitego załamania
        psychicznego i mam wszystkiego dość...
        • montezka Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 26.11.04, 12:11
          Dzidek, przestań się użalać nad sobą i weź się w garsć. Wiem, łatwo powiedziec.
          Prawdę powiedziawszy sama mam ochotę powyć troche...... Pamiętaj jednak, że
          masz wspaniałego syna, dla którego musisz byc silny. Postaw sie w jego
          sytuacji. To jego świat nagle sie załamał. Najbliższa mu osoba, matka, nagle po
          prostu... odeszła. Miałam podobny przypadek w najbliższej rodzinie i wiem, co
          przeżywa wtedy małe, nie rozumiejące jeszcze wielu rzeczy, dziecko. A na
          pocieszenie przytoczę tylko funkcjonujące wsród samotnych mam powiedzenie
          (zresztą nie wzieło sie z powietrza): chcesz odstraszyć mężczyzne, powiedz mu,
          że masz dziecko. A ja mam ich dwoje, hihihi. Słonko, uśmiechnij się trochę i
          postaraj sie spojrzeć na życie z trochę innej perspektywy. Przede wszystkim
          jednak pamietaj o synu. Dla niego po prostu MUSISZ byc silny. Trzymaj się
          cieplutko, pozdrawiam smile
          • montezka Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 26.11.04, 12:18
            dodam jeszcze tylko, że mimo wszystkich przeciwności wierzę, iż można jeszcze
            byc szczęśliwym....
            • dzidek.dzidek Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 26.11.04, 18:01
              Całkiem możliwe, że można i masz rację, ale jak się wraca do pustego domu od
              prawie roku to już się płakać chce...
              Znowu weekend i znowu nie wiadomo, co ze sobą zrobić. Nie można znaleźć sobie
              miejsca itp.
              I ponownie włączy się myślenie i wracanie do przeszłości. Z tym najtrudniej
              sobie poradzić będąc samemu - niestety.
              • agnieszka33n Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 26.11.04, 21:55
                dzidek.dzidek napisał:
                > Znowu weekend i znowu nie wiadomo, co ze sobą zrobić. Nie można znaleźć sobie
                > miejsca itp.

                Nie możesz znaleźć sobie miejsca np.w weekendy, to rusz się z domu.Możesz
                zabrać synka do kina,teatru czy muzeum lub na inną ciekawą wycieczkę.Wtedy choć
                przez chwilę zapomnisz o najgorszym, a i dziecko będzie zadowolone.Trzymaj się
                dzielnie.Pozdrawia mama 6-latków.
              • griffon Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 26.11.04, 22:59
                Dzidek przestań się rozczulać masz cel w zyciu masz dziecko to Twoja krew kośc
                z kosci o nie teraz musisz zadbać, nie jestes sam. Żon możesz mieć wiele ale
                dzieci ma sie tylko jedne a kobieta która rozbija rodzinę dla własnej
                przyjemności powinna być z tej rodziny wyeliminowana. Prawdziwy kochajacy tata
                jest w stanie lepiej wychowac dziecko niż samotna matka dlatego tez za wszelka
                cenę musisz sie teraz skupić na zapewnieniu poczucia bezpieczęstwa dziecku bo
                ono ma tylko Ciebie. Głowa do góry na pewno znajdziesz pocieszycielkę i wcale
                nie musisz bardzo szukać kobiety podziwiaja samotnych ojców.Serdecznie
                pozdrawiam i życzę Wam wszystkiego dobrego Marek
              • montezka Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 30.11.04, 10:26
                Fakt, czas można sobie jakoś zorganizować, wynaleźć różne zajęcia, niekiedy
                nawet najbardziej zwariowane. Ale jednego się nie da, wyłączyć myślenia... a
                kiedy jeszcze przeszłość jawi sie w różowych kolorach, jest to dodatkowo
                trudne.A już szczególnie ciężko robi się wieczorem, gdy dzieciaczki śpią, a
                człowiekowi brakuje bliskości tej drugiej osoby... Ja o tym wiem, jak i
                większosć piszących na tym forum osób. Poczytaj jednak posty innych dziewczyn.
                Niektóre znalazły szczęście. DOstały drugą szansę na ułożenie sobie życia.
                Słonko, głowa do góry. Na pewno znajdzie się pani, która pokocha samotnego
                tatusia. Pamiętaj jednak, że ona nie zapuka do drzwi Twojego mieszkania i nie
                powie: "tu jestem" wink Wyjdź do ludzi, zostaw syna z dziadkami czy opiekunką i
                ruszaj..... na poszukiwanie szczęścia. "szukajcie a znajdziecie..." Czego życzę
                zarówno Tobie jak i sobie, jak i wszystkim samotnym z tego forum.
              • julka1800 Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 02.12.04, 12:09
                Pytasz czy możesz być szcześliwym? Alez Ty jestes szczęśliwy tylko /moze
                chwilowo/ samotnym. Uwierz mi. Macie siebie nawzajem Ty i syn, macie swoja
                miłość. Czy to nie szczęście? A Ona, przepraszam, ale może nie zasługuje na
                Ciebie. Pozdrawiam naprawdę gorąco. Mama.
                • dzidek.dzidek Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 02.12.04, 15:57
                  julka1800,
                  no tak, może źle się wyraziłem.....hmm, ostatnio zastanawiam się, co oznacza
                  słowo "szczęście"
                  Kocham synka i cieszę się, że dobrze się ze mną czuje itp, ale kiedy jest u
                  mamy lub kładzie się spac - nastaje cholerna cisza i myśli wracające od prawie
                  roku czasu. To jest najgorsze...
                  Dziękuję i gorąco pozdrawiam w grudniowe popołudnie smile
                  • julka1800 Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 03.12.04, 09:49
                    nie, nie wyraziłeś się żle, tylko czasami gdy dopada nas samotność, w domu
                    cisza, dziecko śpi lub jest w domu u tej drugiej strony, nie wiemy co ze sobą
                    zrobić. Dzidek, zdziwiłbyś się jak bardzo dobrze znam to uczucie... Pisząc o
                    szcześciu miałam na myśli to, że mamy zdrowie, zdrowe dziecko, dach nad głową,
                    pracę - i to mozna powiedzieć jest szczeście, a jednak..... czegoś brakuje,
                    prawda? Pozdrawiam. Mama + 6 letni synek
    • pimpek06 Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 26.11.04, 18:24
      ...dziadek....wiesz , jak będziesz miał dość samotnoiści, zły dzień, to siądż i
      wyrzuć to z siebie tu, my poczytamy, , możemy poklikać do Ciebie, zawsze lżej,
      rażniej.
      Jak mi żle lubię żal z siebie wyrzucić, jakoś lżej na sercu.
      Pomyśl, ile tu kobiet, wszystkie samotne ...masz z kim klikać, nie jesteś sam.
      A może kogoś poznasz...kto wie....
    • kapyl Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 27.11.04, 09:56
      trudno mi odpowiedziec wprost...
      ale chyba można...
      ja jestem sama od początku z 6 miesięczną córką i jestem szczęśliwa, chociaż
      jest mi bardzo ciężko
    • anuteczek Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 28.11.04, 17:02
      Dzidek,
      Uszy do góry smile, być może nie spotkałeś jeszcze tej właściwej. Zgadzam się z
      dziewczynami, że wszystkie te dziewczyny, które wystraszył Twój Mały poprostu
      nie były Was warte. Z drugiej strony tak sobie myślałam jakiś czas temu - kto
      zechce 26-letnią rozwódkę w 18/20 tygodniu ciąży... Wiem, że są tacy, którym to
      nie przeszkadzasmile... Nie daj sobie wbić do głowy poczucia winy, to, że ona
      odeszła i Was zostawiła, to nie Twoja wina... w razie czego gg 4509784
      trzymajcie się cieplutko
      andzia i Maciuś
    • pabloha Re: czy można być jeszcze szczęśliwym? 30.11.04, 12:24
      Nie będę uogólniać i napiszę tylko o sobie. Pewnie, że brakuje drugiej osoby,
      zwłaszcza wieczorem, gdy dziecko już śpi. Szkoda, że to obcym osobom opowiada
      się o swoim dziecku, a nie bierze w jego wychowywaniu bliska osoba. Na dobrą
      sprawę, każdy mówi, że jeśli ktoś będzie chciał ze mną być, to przede wszystkim
      musi akceptować mnie. I co najważniejsze: nie żyję nadzieją, ze kogoś spotkam.
      MOŻE BĘDĘ SAMA, ALE NIE DLATEGO ŻE MAM DZIECKO! Według mnie jest to WYGODNY
      PARAWAN W MYŚLENIU I TŁUMACZENIU SOBIE ŻYCIA: mam dziecko i dlatego nie mogę
      ułożyć sobie życia. Z drugiej strony odzywa się hasło przywolane kiedyś przez
      Leeya: jak wygląda samotna matka wink i to podziwianie, co często mnie drażni, bo
      dla mnie jest naturalne, ze wychowuję dziecko i RADZĘ SOBIE smileNazywanie mnie
      DZIELNĄ podnosi skutecznie moje niskie ciśnienie wink
      Pozdrawiam
Pełna wersja