banalne aż do obrzydzenia

21.11.04, 20:48
moze ten watek przewijał sie juz tysiące razy...pewnie sama przynajmniej raz
go poruszałam...trudno po to jest to forum zeby sie wyzalic wypłakac i szukac
wsparcia wiec nie mam skrupułów(czyżby byk?-wybaczcie nie mam głowy do
ortografi)tak wracając do tematu-ZNOWU!zostałam oszukana z rozwianął nadzieją
na zycie we dwoje(we troje mam 3 letniego synka)kolejna nieudana próba
stworzenia normalnego domu-mówie kolejna bo było ich trzy...i uwierzcie mi
zaden z tych związków nie był próbą zrobienia czegos na siłe..ja naprawde
angazowałam sie i liczyłam ze to ten jeden jedyny...a tu pach jak grom z
jasnego nieba..kolejna swieża(jeszcze gorąca bo dzisiejsza)wiadomosc ze jemu
już znudziła sie zabawa w "dom"..hm gdyby miał nascie lat zrozumiem
niedojzały emocjonalnie nie gotowy itp..ale dorosły facet który decyduje sie
na taki związek powinien chyba zdawać sobie z tego sprawe..chociaz widac nie
zawsze....czy ktos mi moze powie dlaczego ja trafiam na TAKICH facetów i czy
mozna w nieskończonosc wierzyc ze znajdzie sie jeszcze ten jeden jedyny?jak
długo mozna czekac?trace wiare w człowieka...
    • natasza39 Re: banalne aż do obrzydzenia 21.11.04, 20:51
      Nawet trudno w takich chwilach pocieszac...
      Kolejny zwiazek i kolejna porazka.
      Może problem w tym lezy, że Tobie za bardzo zalezy?
      Pozdrawiam i nie wiń sie ze znów Ci nie wyszło.
      Może lepiej jak zrobisz sobie na razie krótkie wakacje od zwiazków?
      • chalsia Re: banalne aż do obrzydzenia 21.11.04, 21:10
        Popieram.
        Skoro synek ma 3 lata i 3 związki za Tobą, to kobitko, wrzuć na luz i załóż
        sobie bana na facetów na jakiś czas. Bo następny związek skończy się dokładnie
        tak samo jak 3 poprzednie.

        Chalsia
        • marcepanna Re: banalne aż do obrzydzenia 21.11.04, 22:48
          Moze zbyt gwaltownie szukasz? tzn rzucasz sie od razu i mitologizujesz
          Ja tez tak robilam kiedys
    • grey-pippin Re: banalne aż do obrzydzenia 22.11.04, 06:43
      Nie znam Cie, wiec nie bierz tego do siebie, to tylko propozycja, przyjrzyj sie
      tym facetom i sprobuj zrobic liste ich cech i fizycznych, i charakteru, i
      osobowosci, wszystkie wady i zalety, sprawdz po prostu czy ich czasem cos nie
      laczy, moze pociaga cie ten sam typ mezczyzny, wiec i niepowodzenie to samo,
      wbrew pozorom to sie czesto zdarza, jak odkryjesz co ich laczy mozesz po prostu
      wyczulona uniknac nastepnego z tej samej serii, jesli jednak nie tu jest pies
      pogrzebany, to przytulam mocno i zycze spotkania tego wlasciwego, przyjaciela i
      partnera smile
      • szymon00 Re: banalne aż do obrzydzenia 22.11.04, 09:15
        To co napisałaś jest smutne, ale głowa do góry. Przytoczę jedną z przedmówczyń
        narazie odpuść sobie związki i spróbuj się jakoś wyleczyć z ostatniego. Facet
        okazał się trochę nieodpowiedzialny i śmieszny jak dla mnie.

        Ponadto pamiętaj, że związek to "ryzyko". Nigdy nie będziesz pewna co myśli lub
        zrobi ta druga strona, nawet znając drugą stronę wiele lat. Co napisała grey-
        pippin, może być dobre: przyjrzeniu się i zrobieniu listy cech drugiej strony,
        ale wg mnie nie zawsze to się sprawdzi, choćby z uwagi na to że każdy na
        początku próbuje nie jako się pokazać z tej dobrej strony oraz to, że każdy
        człowiek jest inny. Ponadto błędnym myśleniem Twoim jest, że wiek partnera
        oznacza jego dojrzałość. Nie wiem skąd takie przypuszczenie, ale często z takim
        bzdurnym zdaniem u ludzi się spotykam.

        Przy następnym razie; poprostu proponuję nie angażować się za bardzo, pewne
        sprawy wziąść na dystans i na zimno, być wyczulonym na sprawy, które już
        przeszedłaś a okazały się nie miłe. I nie lekceważyć drobnostek, bo o nich
        nieraz wszytsko się zaczyna.

        pozdrawiam
    • natacha Re: banalne aż do obrzydzenia 22.11.04, 11:15
      dziekuje za odzew tego mi było trza zimnego prysznica na głowe..i nie pisze
      tego bronciepanieboze z ironią...nie ma sie co rozczulac zycie toczy sie
      dalej...troche pod górke co prawda narazie ale chyba trzeba wierzyc ze bedzie
      lepiej narazie przygnebia mnie dodatkowo pogoda szarosc i beznadziejnosc tych
      krótkich dni...eh czemu to musi byc takie skomplikowane?
      Natacha mama Mantika
    • leeya Re: banalne aż do obrzydzenia 22.11.04, 21:34
      Natacha,

      Jakos mnie ostatnio uderzylo, ze znam "chlopaczkow" 22, 23 letnich bardziej
      dojrzalych, odpowiedzialnych i uczuciowych niz niejeden 30 i 30+ latkow, nie
      mowiac juz o okolicach 40smile A daj Ty sobie na razie spokoj z facetami... A
      sorry, nie ze wszystkimismile Z synkiem nie dawaj sobie spokojusmile I tu msze
      powiedziec, ze masz wiecej szczescia ode mnie, bo pewnie z czystym sumieniem
      mozesz powiedziec, ze od trzech lat spisz z facetemsmile Jak ja powiem, ze od
      prawie trzech miesiecy spie z "moja dziewczynka".... smile Odpusc sobie na razie,
      odpocznij. Wiem, ze czasem brakje meskiego ramienia i wsparcia... Ale jakos da
      sie to przezyc. Poczekaj, moze ta "druga polowka" jest juz blisko i tylko czeka
      na odpowiedni moment???smile)

      Leeya
Pełna wersja