leeya
25.11.04, 11:46
...az przyjdzie pan tatus odwiedzic Kuleczke. Ja nie rozumiem tego
czlowieka... Najpierw na mnie psy wiesza, na kazdym kroku udowadnia, jaka zla
matka jestem, odcina sie zupelnie od Kulki. Nagle zwrot o 180 stopni. Jak on
bardzo dziecko kocha, jak on bardzo chce sie z nia widywac i on mnie BLAGA o
pozwolenie. taaaa... Mini szopka na uzytek jego rodzicow. Sprawa sie rypla i
dowiedzieli sie, jak to na prawde bylo z jego odejsciem ode mnie. Dotad
wciskal im kit, ze to ja go wyrzucilam z domu i powiedzialam, ze nie chce go
wiecej widziec. Chyba zapomnial, co im mowil, bo "cos" mu sie wympslo przez
przypadek i tak sprawa sie wydala. Hmmm... ustalilismy sztywne dni i godziny
odwiedzin. Ciekawe jak dlugo wytrzyma w tym "kieracie". Echhhh... A ja
wiecznie glupia i naiwna zamiast go pogonic zgadzam sie...
Leeya