Przysposobienie dziecka przez męża matki

01.12.04, 19:44
Gdy wyjdę za mąż mój next chciałby przysposobić malutką. Oboje bardzo
chcielibyśmy by nosiła nazwisko takie samo jak my i przyszłe rodzeństwo. Ona
już mówi do mojego faceta "tato" i traktuje go jak ojca. Do biologicznego
ojca zwraca się po imieniu - bo już nie pamięta kto to, więc mówi do niego
tak jak wszyscy. Mieszkamy we trójkę - ja, mała i next już jakiś czas. Po
ślubie chcielibyśmy wyjechac do Szwecji - bo mamy tam możliwość pracy i pomoc
mieszkającej tam rodziny.
Niedługo mam rozprawę o pozbawienie eksa praw. Pisałam już o
niesprawiedliwym i wziętym z powietrza wyroku, który zostal wydany i
o "wycofaniu" przeze mnie sprawy, które nigdy nie miało miejsca. Na
poprzedniej rozprawie nic nie mówiłam o planach martymonialnych smile Bo
uważałam, ze nie ma to znaczenie w sprawie. Jednak teraz zamierzam o tym
powiedzieć. Czy chęć przysposobienia mojej córeczki przez nexta i fakt, że
niedługo mała będzie miala nową rodzinkę może pomóć mi w pozbawieniu praw
eksa?? Który zachowywał się wobec nas... wiadomo jak - już wielokrotnie o tym
pisałam.
    • mamazuczka Re: Przysposobienie dziecka przez męża matki 01.12.04, 19:49
      Wiesz, wydaje mi się, że to niestety zależy od składu sędziowskiego, albo
      dokładniej od baby, która bedzie sędzią w Twojej sprawie. Ja niestety mam tylko
      negatywne doświadczenia przed 'sfeminizowanymi' sądami, stąd nawet teraz nie
      bardzo może przecisnąć mi się przez palce słowo 'sędzia' a łatwiej dla mnie
      o 'babę'. Ale może Ty będziesz miała więcej szczęścia, czego Tobie i dziecku i
      Wam życzę
      mamazuczka
    • szymon00 Re: Przysposobienie dziecka przez męża matki 01.12.04, 21:53
      tygrysica_krakow napisała:


      > Czy chęć przysposobienia mojej córeczki przez nexta i fakt, że
      > niedługo mała będzie miala nową rodzinkę może pomóć mi w pozbawieniu praw
      > eksa??

      odp: nie. Gdyż w takich sprawach jak pozbawienie władzy rodzicielskiej liczy
      się rażące nadużycie przez rodzica owej władzy. Niemniej jednak możesz
      wspomnieć o fakcie małżeństwa i chcęci przysposobienia.


      > Który zachowywał się wobec nas... wiadomo jak - już wielokrotnie o tym
      > pisałam.

      odp: no cóż...nie zbadane są wyroki sądów powszechnych smile

      pozdrawiam
    • pelaga Re: Przysposobienie dziecka przez męża matki 02.12.04, 09:58
      Ja nie wiem, czy dla mnie chec przysposobienia dziecka przez nowego ojca bylaby
      argumentem na plus, gdybym byla sedzia. Ale ja w ogole mam jakies konserwatywne
      poglady wink)) Mi pojawia sie zaraz pytanie, czy jak kolejne malzenstwo sie nie
      ulozy (nie zycze!!! ale ja zawsze staram sie brac pod uwage tez gorszy
      scenariusz), to czy wtedy temu, jakby nie bylo obcemu biologicznie facetowi
      bedzie zalezalo na dziecku, skoro biologicznym ojcom wielokrotnie nie zalezy???
      Nie twierdze, ze wszyscy faceci sa zli. Ale wydaje mi sie, ze traktowanie
      dziecka jak wlasnego przez faceta to jedno a przysposobienie to drugie.
      Cudownym ojcem moze byc facet, ktory nie przysposobi dziecka. Ja chyba nie
      chcialabym, zeby moj facet przysposobil moje dziecko, nawet gdybym mi sie
      wydawalo w danej chwili, ze to zwiazek do konca zycia i jeden dzien dluzej.
      Pozdrawiam
    • mahuko Re: Przysposobienie dziecka przez męża matki 02.12.04, 12:07
      Mam za sobą sprawę o pozbawienie władzy i (HURRRRA!) o przysposobienie również.
      Jednym z zasadniczych pytań, które padły na sprawie o pozbawienie władzy było
      pytanie o cel tego procesu, odpowiedziałam że mój obecny mąż chce przysposobić
      dzieci, zeby uregulować prawnie naszą rodzinną sytuację, na twarzy sędziny
      pojawił sie grymas niezadowolenia, który dał mi do zrozumienia, że nie trafiłam
      z odpowiedzią. Szybko dodałam, że to nie jedyny powód, że chodzi też o
      podejmowanie wszystkich ważnych decyzji w sprawach dzieci, w których niezbedna
      jest zgoda obojga rodziców. to chyba poprawiło sytuację. Pozbawienie orzeczono
      już na pierwszej sprawie, na którą mój eks nie stawił się. W jego imieniu
      wypowiedziała się jego matka. Ale bardzo dużym wyznacznikiem powodzenia w moim
      przypadku, byl fakt, że od ośmiu lat mój eks nie utrzymuje żadnego kontaktu z
      dziećmi! Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Pełna wersja