eina
04.12.04, 17:36
smutno trochę, bo widzę, że dzieci z nie-rodzin są tymi gorszymi - ogólnie
kobiety z niemałżeńskim brzuchem też są nieprzychylnie postrzegane... nie
macie takiego wrażenia? a dla mnie to ciągle ja i moje dzieci tworzymy
rodzinę, tylko że z nieobecnym Tatusiem - nie zmienia to faktu, że jest Mama
+ Dzieci = Rodzina... przykre są opinie "wpadła", bo sama sobie tego nie
zrobiłam

tyle, że nikt nie pamięta o współuczestnictwie mężczyzny, bo on
nie chodzi z brzuchem, ani nie ciągnie się za nim gromadka pociech, choćby je
gdzieś tam miał...