pytanie w sprawie rozwodu i przesłuchania świadków

30.12.04, 02:04
!Hola!
Dziewczyny, dziś miałam pierwszą sprawę rozwodową, sędzia zapytała mnie kto
może najwięcej powiedzieć o naszym synku oprócz mnie i męża. Powiedziałam, że
moja mama i sędzia wezwała moją mamę na świadka. Wiecie może o co będzie pytać
sędzia moją mamę?
Za odpowiedzi z góry dziękuję.
Joanna.
    • kammik Re: pytanie w sprawie rozwodu i przesłuchania świ 30.12.04, 08:49
      Po pierwsze to dobrze, ze jestes smile

      A co do meritum - pewnie beda pytac, jak maly zniosl wasze rozstanie, kto sie
      nim zajmuje na co dzien, jaki jest udzial ojca w jego wychowywaniu itd. itp.
    • chalsia Re: pytanie w sprawie rozwodu i przesłuchania świ 30.12.04, 08:57
      Czy dziecko zdrowe, czy nie. Jakie ma warunki w domu. Jakie dziecko jest
      (smutne, wesołe, etc). Jak się mama i ojciec do dziecka odnoszą. Jeśli ojciec
      nie mieszka z dzieckiem - ewentualnie pytają jak często ojciec widuje dziecko i
      jak ono się do niego odnosi.
      I to mniej więcej tyle - taka osoba po prostu świadczy o warunkach życiowych
      dziecka (ogólnie biorąc czy rodzice są "normalni", czy "patologi")

      Chalsia
      • male_gonzo Re: pytanie w sprawie rozwodu i przesłuchania świ 31.12.04, 12:00
        Dziewczyny, dziękuję!
        • szkodnik Re: pytanie w sprawie rozwodu i przesłuchania świ 03.01.05, 12:57
          Ech gonzo gonzo....czy to było konieczne ???

          Wiem wiem, nie znam sytuacji ale to forum jest strasznie smutne. sad
          • amfenix Do szkodnika 04.01.05, 01:33
            Przeleć się na forum humorum.Tam jest zabawnie.Czasami.
            Tu nie.I tak ma być.
            A gonza nie tykaj bo ci parę osób paluszki przytnie.

            Buziaki dla Anastazji i dzielnej twej żony.Powinna ci śrubki trochę
            podkrecić.Tylko się zastanawiam czy ty mechaniczny szkodnik czy bardziej
            zrobaczały.Pogrzebię w ksiażce z pestycydami.
            • szkodnik Do amfenix 05.01.05, 13:50
              > Przeleć się na forum humorum.Tam jest zabawnie.Czasami.
              > Tu nie.I tak ma być.
              > A gonza nie tykaj bo ci parę osób paluszki przytnie.

              Nie wiem kobieto o co Ci chodzi ale denerwuje mnie Twój sposób pisania do mnie.
              Jeśli to próba zastraszenia to bardzo głupim sposobem to robisz. Będę pisał tam
              gdzie mi się żewnie podoba, a Tobie nic do tego.

              > Buziaki dla Anastazji i dzielnej twej żony.Powinna ci śrubki trochę
              > podkrecić.Tylko się zastanawiam czy ty mechaniczny szkodnik czy bardziej
              > zrobaczały.Pogrzebię w ksiażce z pestycydami.

              Buziaki przekażę, a co do podkręcenia śrubki to nie przesadzaj. Możesz napisać
              do mojej żony i zapytać o mnie, może obejdzie się bez pestycydów.

              Teraz widzę że trafiłem na forum feministek, gdzie mężowie/mężczyźni nie są
              mile widziani. Tak więc opuszczam to forum i mam nadzieję nigdy więcej się tu
              nie pojawić, nawet przypadkiem.

              Do niezobaczenia.
              • kammik Re: Do amfenix 05.01.05, 14:40
                "żywnie", nie "żewnie", to po 1.

                Po drugie, szkodniku, hm hm hm, jako administrator forum traktujacego
                generalnie o czynnosciach prowadzacych czasem do prokreacji, moglbys miec nieco
                wiecej szacunku i wyrozumialosci dla tych, ktore po fakcie prokreacji zostaja
                same.

                Nie, to nie jest forum feministek. To forum dla kobiet, ktore wychowują swoje
                dzieci bez ich ojcow. Zreszta jest to napisane pod nazwa forum. Twoj wpis tutaj
                to jak na FEN-ie post w rodzaju "ale przeciez to grzech, nie robcie tego".

                Uklony dla potomkini.
                • szkodnik Re: Do amfenix 07.01.05, 10:18
                  > Po drugie, szkodniku, hm hm hm, jako administrator forum traktujacego
                  > generalnie o czynnosciach prowadzacych czasem do prokreacji, moglbys miec
                  > nieco wiecej szacunku i wyrozumialosci dla tych, ktore po fakcie prokreacji
                  > zostaja same.

                  Moja funkcja jako admina FENu nie ma nic wspólnego z moją wizytą tutaj. Jestem
                  także moderatorem na f. praca i co z tego.
                  Po pierwsze napisałem do gonza, że jest mi przykro. Bo jest. Poniekąd znamy się
                  z gonzo.
                  Po drugie trzymam się zdania, że jest to bardzo smutne forum (podobnie jak
                  niepłodność). Bo chyba nie ma nic bardziej przykrego niż samotnie wychowująca
                  dziecko matka. Bardzo mi ich szkoda. Przede wszystkim dziecka, wiem coś o tym z
                  własnego doświadczenia, więc wasze wpisy w rodzaju "więcej
                  szacunku", "wyrozumiałości" są nie na miejscu.
                  Szanuję swoją matkę, szanuję osoby samotnie wychowujące dzieci, potępiam
                  egoistów, bezmózgich facetów nie potrafiących wziąść odpowiedzialności za swoje
                  czyny, nie honorowych.

                  > Uklony dla potomkini.

                  Dziękuję.

                  PS
                  Wczoraj przeżyłem coś cudownego. Zostałem z moją Anastazją sam w domu. Ponieważ
                  zebrało jej się na płacz, włączyłem muzykę (akurat ŁZY), wziąłem ją na ręce i
                  zaczęliśmy "tańczyć". Dodatkowo cichutko śpiewałem jej do ucha.
                  Mała się uspokoiła i zaczęła się pięknie do mnie uśmiechać. smile
                  Żona przyłapała nas na tym, po czym powiedziała, że łza się w oku kręci na taki
                  widok. smile A ja cieszę się, że jest szczęśliwa.
    • mamaniuni Re: pytanie w sprawie rozwodu i przesłuchania świ 06.01.05, 19:35
      Też się cieszę, że jesteś Asiu. Trzymaj się! Myślimy o Tobie ciepło.
      Na mojej sprawie rozwodowej świadkiem była moja koleżanka. Pani sędzina pytała
      ją z kim dziecko mieszka, kto się nim zajmuje, jakie warunki mieszkaniowe,
      zabawki, pokój itp. Ponieważ mieliśmy ustalone sądownie kontakty pytała czy
      ojciec odwiedza dziecko regularnie i czy płaci alimenty na dziecko. Nie pytała
      jak dziecko zniosło rozstanie. Może dlatego, że maleńka miała 14 m-cy. W Twoim
      przypadku będzie pewnie podobnie.
      Koleżanka dodała od siebie, że mała jest bardzo pogodnym, radosnym dzieckiem i
      wspaniale się rozwija.
      Sędzina zadała jeszcze pytanie czy zdaniem koleżanki dziecko ma zapewnione
      prawidłowe warunki do rozwoju.
      Trwało to może ok. 10 min. No, ale moja sprawa była ekspresowa (ok. 20-25 min.)
      i takiej Tobie też życzę. Mam nadzieję, że rozstajecie się bez orzekania o winie
      . Buziaki dla Stasia.
    • iziula1 Re: pytanie w sprawie rozwodu i przesłuchania świ 06.01.05, 19:57
      Gosiu, wiele osób sie o Ciebie martwiło.
      Zajrzyj czasem do Nas i powiedz że u Ciebie wszystko ok.
      Iza.
Pełna wersja