Ojciec dziecka kazał mi się wypchać ! Pomóżcie !

04.01.05, 23:48
Kochani! Nie wiem co zrobić. Jestem z 7 m-cu ciąży, a z ojcem dziecka
rozstałam się 5 m-cy temu. Wiem, że nasz związek już nie ma możliwości
reaktywacji, ale chciałam z nim choćby ustalić sprawy dotyczące naszego
dziecka. "Tatuś" jednak uważa, że dziecko nie istnieje dopóki się nie pojawi
na świecie i póki on nie zobaczy zaświadczenia lekarskiego, że on właśnie
jest ojcem. Tymczasem odciął się od wszystkiego co z dzieckiem związane, a ja
mam problemy ze zdrowiem (choroba nerek, która zagraża zarówno mnie jak i
dziecku) i problemy finansowe (wizyty lekarskie, badania i leki zżerają mnie
finansowo). Do tego dochodzi jeszcze kupno wyprawki, na którą mnie w tej
chwili nie stać, a nie mogę liczyć na pomoc rodziny, bo mam oboje rodziców
bezrobotnych (od 5 i 7 lat) bez prawa do zasiłku i przed ciążą to ja im
pomagałam finansowo. Wszelkie moje próby rozmowy spełzały na niczym, kończyły
się obelgami i tekstami w stylu "użyj swojego seksapilu, jakoś sobie
poradzisz" przekazywanymi drogą mailową. Nie wiem co robić. Z tego co się
orientowałam, żeby uzyskać drogą sądową od niego jakieś środki dziecko musi
już byc na świecie, a ja nawet nie będę miała w czym go położyć po powrocie
ze szpitala do rodziców (nie stać mnie na łóżeczko, wózek i inne potrzebne
rzeczy, a sprawa może trwać kilka tygodni). Mogę jakoś spróbować kupić rzeczy
używane, ale jak później przedstawie sądowi ile mnie kosztowała wyprawka i
jaką część tych kosztów ma mi zwrócić ojciec dziecka, nie dostanę przecież na
to rachunków. Jeśli wiecie co z tym zrobić, pomóżcie proszę.
    • picia76 Re: Ojciec dziecka kazał mi się wypchać ! Pomóżci 05.01.05, 02:18
      sytuacja nie jest tak beznadziejna jak ją przedstawiłaś. przede wszystkim
      ojciec twojego dziecka nie zasłużył żeby chyba sprawować władzę rodzicielską w
      przyszłości. pamiętaj o tym jak pójdziesz do sądu smile.
      jeśli chodzi o wyprawkę, faktycznie możesz dostać pieniądze po urodzeniu, ale
      teraz zbieraj przede wszystkim rachunki. zawsze dostaniesz jakiś paragon, jak
      coś kupisz, nie wyrzucaj tego. jak przedstawisz to w sądzie to napewno coś
      dostaniesz, ile to w rękach SSR i boga. jak złożysz wn o alimenty i uznanie
      swojego ex jako ojca nie zapomnij o ograniczeniu, bądź pozbawieniu go władzy
      rodzicielskiej. należy ci się też coś na własne utrzymanie przed porodem -
      jeśli wykażesz że wskutek ciąży nie miałaś możliwości zarobkowania i popadłaś w
      niedostatek. generalnie chodzi o to że należą ci się jakieś pieniądze i tu też
      wszystko w rękach SSR i boga. niestety nie poradzę tobie co zrobić teraz - do
      czasu rozwiązania i spotkania w szacownych murach sądu smile. tu już musisz sama
      pogłówkować, albo liczyć na zmianę postawy ex.
      życzę powodzenia i zdrowia.
      pzdr
    • eina Re: Ojciec dziecka kazał mi się wypchać ! Pomóżci 05.01.05, 09:23
      co do konkretnej pomocy, to zależy skąd jesteś... jeśli w miarę blisko, to
      zawsze można przesłać coś pocztą... co do ojca dziecka, to nie wiem, jak ze
      sprawami prawnymi, ale po urodzeniu staraj się w Urzędzie Miasta lub podobnym o
      zasiłek poporodowy i zasiłek dla samotnie wychowującej dziecko - nie są to
      kosmiczne kwoty, ale warte pochodzenia, bo mieć a nie mieć... sama wiesz...
      mam nadzieję, że będziesz się jakoś trzymała psychicznie - teraz pilnuj siebie
      i dziecka, żebyście oboje zdrowi i spokojni byli - przed Tobą trudny czas, ale
      też bardzo wypełniony miłością
      pozdrawiam
    • alka23 Re: Ojciec dziecka kazał mi się wypchać ! Pomóżci 05.01.05, 09:43
      moze to glupio zabrzmi, ale idz do biblioteki i pozycz kodeks rodzinny - to
      lektura ktora zaprocentuje, poza tym chodzilabym od anasza do kajfasza, czyli
      po urzedach, chyba nie zlekcewaza kobiety w ciazy i cos doradza?! Z tego co
      wiem, to zasilek ci sie nalezy.
    • california_dreaming Ale z niego .................... 05.01.05, 13:04
      Wiesz, byłam w takiej samej sytuacji: ojciec dziecka po tym jak sie dowiedział
      że jestem w ciąży wypiął się na mnie. Nie, jeszcze przedtem zawiózł mnie do
      ginekologa na skrobankę; do ginekologa sie udałam ale nie dałam sobie tego
      zrobić więc tak sie ojciec zezłościł że ze mną zerwał.
      Podobnie jak Ty zle to znosiłam i usiłowałam go przekonać że zle robi i
      rozmawiałam z nim nt. uznania dziecka, dania nazwiska, itp. To była moja
      nadgorliwość, zapobiegliwość, która nic dobrego nie dała. On i tak sie wypiął.
      Jeśli chodzi o wyprawkę, to bym się tak nie stresowała: wg. mnie łóżeczko wcale
      nie jest Ci na początku potrzebne: moje dziecko spało ze mną w łóżku ponad
      rok; wózeczek też nie jest konieczny od samego początku. Może jest on normą w
      Polsce, ale jest wiele kultur w których w ogóle nie istnieje i też jest
      dobrze. Dziecko woli byc noszone na ręce, w nosidełku czy chuście. Jak tylko
      masz dobry kręgosłup to też przez pierwszy rok możesz się bez wózeczka obejść.
      Może zostanę zgromiona za to co teraz napiszę, ale jak znasz jakieś młode mamy
      to popros je o oddawanie Ci paragonów to będziesz miała co przedstawić sądowi.
      Jak ojciec sie zaprze i nie bedzie chciał uznać dziecka ( a może mu się
      odmienic jak je zobaczy) to składaj pozew do sądu o uznanie dziecka jak
      najszybciej po urodzeniu.
    • fasolka_70 Re: Ojciec dziecka kazał mi się wypchać ! Pomóżci 05.01.05, 17:12
      Szczypawko!
      Spójrz na wątek założony przez Isabelkę20 o alimentach na czas ciąży... To
      tylko kilka wątków niżej a jest tam dokłady wzór takiego pozwu.

      pozdrawiam i życzę dużo zdrowia Tobie i Maleństwu smile

      F.
    • szczypawa Dziękuję 05.01.05, 21:39
      Dziękuję za wszystkie dobre rady i wsparcie, od razu mi lepiej. Pozdrawiam
      cieplutko
Pełna wersja