capa_negra
05.01.05, 09:55
sukinkoty???
Czytam to forum od dawna - czasami sa odezwe ..nie zawsze "po lini", ale cóż
aniołem juz nie będe , przynajmniej nie w tym wcieleniu
Czytam i włos mi sie jezy - skąd sie biora takie sukinkoty ( żeby się ostrzej
nie wyrazic i nie nazwac rzeczy po imieniu),którzy sa zdolni porzucić swoje
kobiety, często zony czy wieloletnie partnerki w 2,5,8 ...miesiącu ciązy.
Jakim trzeba byc człowiekiem żeby byc z kims ileś lat, podobno kochać, a gdy
na tym swiecie ma się pojawic kawalek mnie i ciebie powiedziec kobiecie
spadaj.
Nawet jesli się w niej "odkochał" i nawet jesli z jakis przyczyn jest lepiej
żeby sie rozstali to nie zwalnia to nikogo od obowiązku pomocy przyszłej
matce własnego dziecka.
Skąd zachowania typu " a niech ich szlag"
Jakim trzeba być człowiekiem,żeby ukrywac dochody i latami nie dawac grosza
na własne dziecko - nawet jesli osobnik nie kocha tego dziecka to gdzie
elementarne poczucie przyzwoitości.
Pewnie pomyslicie - głupia czemu ona sie dziwi...
Może głupia, ale nie moge pojąc pewnych spraw mimo że mam dzieści lat,jestem
dzieckiem rozwiedzionych rodziców - wychowywanym zreszta przez ojca i zoną
faceta z odzysku z dorosłymi dziećmi, z którymi jak i zbyła zoną mamy bardzo
dobre kontakty.
Poprostu sa rzeczy po za zakresem mojej percepcji..tylko nie wiem czy mi czy
tym panom mózg wypaliło.