rozwód na wychowawczym-jak przeżyć?

11.01.05, 15:56
Proszę o pomoc.Chce zlozyc pozew,na wychowawczym jestem do konca sierpnia i
nic nie moge zmienic jesli chce wrocic do dawnej pracy.Tzn nie moge wrocic
wczesniej.Nie dostaje zadnego zasilku bo maz dobrze zarabia.Wiem ze moge
zazadac alimentow od razu na dziecko.Czy w takiej syt.maz bedzie zobowiazany
do pokrycia 100% kosztow zwiazanych z utrzymaniem dziecka?A co ze mna?Czy na
coś mogę liczyc(alimenty,opieka spol,etc.).nie chce tak zyc jeszcze 8
miesiecy...Na Pierwsza sprawę czeka sie u mnie 4 mies.wiec zanim dostane
rozwod wroce do pracy.Wtedy moze bede mogla liczyc na jakis zasilek dla
sam.matki,ale nie wiem na pewno. Moze wczesniej tez?Tylko na jakiej podstawie?
Anulka
    • szymon00 Re: rozwód na wychowawczym-jak przeżyć? 13.01.05, 13:17
      w pozwie o rozwód wnioskujesz o alimenty na siebie i dla dziecka plus tego
      składasz wniosek zabepieczający owe roszczenia na czas trwania sporu

      wszelkie świadczenia socjalne są uzależnione o Waszego dochodu, póki jesteś
      meżatką to dochód męża również jest brany pod uwagę

      pozdrawiam
      • anula71 Re: rozwód na wychowawczym-jak przeżyć? 13.01.05, 15:50
        Dziękuję!Nie ma tu znaczenia czy wybiorę rozwód z orzeczeniem winy czy bez?
        Znasz taki przypadek ze alimenty na matke zostaly przyznane?
        W sekret.sadu uslyszalam ze nie mam prawa sie rozwiesc jezeli maz mieszka ze
        mna i w mojej syt.(bez dochodow)lozy na mnie i na dziecko.Jesli nie chcialby
        sie wyprowadzic a mi zalezy na rozwodzie to naprawde sad mi go nie udzieli?Mimo
        ustania 2 pierwszych wiezi...Przeciez nawet po rozwodzie ludzie czasem
        mieszkaja w jednym mieszkaniu...Czy to znaczy ze powinnam pojsc na bruk i
        dopiero starac sie o rozwod(a to potrwa,zwlaszcza jesli zdecyduje sie na
        orzeczenie o winie).
        Orientujesz sie moze czy sad uwzgledni dowody zdrady sprzed roku jesli potem
        dalam mezowi szanse na rehabilitacje ale z niej nie skorzystal?I jakie dowody
        tak naprawde sie licza?Jesli zajmujesz sie takimi sprawami nacodzien to chetnie
        napislabym do Ciebie na priva.To ważne...Pozdrawiam
        • szymon00 Re: rozwód na wychowawczym-jak przeżyć? 14.01.05, 15:51
          Uzyskanie rozwodu jest możliwe tylko w razie wystąpienia zupełnego i trwałego
          rozkładu pożycia małżeńskiego. Bez ustalenia tego przez sąd rozwód nie może
          zostać orzeczony. Z zupełnym rozkładem pożycia mam doczynienia, gdy wszelkie
          więzy łączące małżonków: duchowe, fizyczne i gospodarcze uległy zerwaniu.

          Jednak przy zupełnym braku więzi duchowej i fizycznej pozostały pewne elementy
          więzi gospodarczej wywołane szczególnymi okolicznościami (np. wspólnym
          mieszkaniem), rozkład pożycia można mimo to uznać za zupełny. Ponadto rozkład
          pożycia jest trwały, gdy powrót małżonków do wspólnego pożycia nie nastąpi
          teraz ani nigdy.

          Orzeczenie rozwodu będzie niemożliwe, gdy:

          1. wskutek rozwodu miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci,
          2. istnieje sprzeczność orzeczenia rozwodu z zasadami współżycia społecznego,
          3. itd.

          anula71 napisała:

          > W sekret.sadu uslyszalam ze nie mam prawa sie rozwiesc jezeli maz mieszka ze
          > mna i w mojej syt.(bez dochodow)lozy na mnie i na dziecko

          odp: to sąd jest od oceny tego a nie Pani w sekretariacie

          > Orientujesz sie moze czy sad uwzgledni dowody zdrady sprzed roku jesli potem
          > dalam mezowi szanse na rehabilitacje ale z niej nie skorzystal?I jakie dowody
          > tak naprawde sie licza?

          odp: uwzględni, tylko w zależności od tego jakim materiałem dowodowym
          dysponujesz

          pozdrawiam
          • anula71 Re: rozwód na wychowawczym-jak przeżyć? 16.01.05, 15:26
            To prosze napisz jaki material jest pewny a ja ocenie czy warto walczyc...Nie
            chcialabym b.sie tu uzewnetrzniac choc w poscie z dzis o dowodach w sadzie
            troche napisalam.
            Czytalam tez tu ze jesli udowodni mi sie ze jestem choc troche winna rozpadu
            malz.to moge sie pozegnac z orzecz. winy meza.Czy znasz konkretne
            przyklady,ktore przekonaja sad co do mojej winy?Czy musza byc poparte dowodem
            czy jesli moj maz powie ze np.dom nie lsnil to juz jestem winna?
            Dziekuje za odp.Pozdrawiam
            • szymon00 Re: rozwód na wychowawczym-jak przeżyć? 17.01.05, 11:39
              >>>> dowody

              a jakimi dysponujesz?

              - zdjęcia zdrad męża z panienkami bądź też z mężczyznami,
              - zeznanie świadków, że pomimo Twego wybaczenia On dalej chodził na "lewiznę"
              - może napisany przez Niego jakiś list, karta, mail: o treści opisujących jego
              łóżkowe wyczyny lub treści miłosnej
              - może sam się przyzna?

              każdy dowód, każde zezanie świadka wnoszące coś do sprawy jest dobre

              pozdrawiam
Pełna wersja