okruszek100
24.01.05, 22:27
za chwile rodzę. Rozstałam się z ojcem dziecka, ktory zresztą jest od
jakiegoś juz czasu w innym związku i ok.Relacja z nim wygasła, po prostu.Z
nim, ale..nie z jego rodziną, choc to strasznie pokręcone.Jego mama codziennie
(!) do mnie dzwoni, ja do niej też , zresztą, mamy bardzo przyjacielskie
stosunki.Swojej prawdziwej synowej nie znosi, wywaliła ją z domu za różne
takie historie i nie chce jej znać, krótko mówiąc.Za to od samego początku
uważa się za babcię mojego dziecka ( no fakt, jest przecież biologiczną
babcią) A ja nie wiem jak to wszystko poukładać, po prostu.Kiedyś chciałam
wpisać w dokumentach jako imię ojca- jego faktyczne drugie imię( pierwsze
jest b. charakterystyczne)Teraz już się coraz bardziej gubię a tu nadchodzi
godzina zero...Nie wiem czy mam się odgrodzić od jego rodziny( z rodzeństwem
mam też fajny kontakt, jego siostra przyjeżdża do mnie na wakacje itd..)-
relacje z jego rodziną są bliskie.Ale ja nie mam pojęcia jak to wszystko
poukładać, żeby było ok przede wszystkim dla mojego dziecka.Pojęcia nie mam...
Właściwie wiele osób i tak wie, kto jest ojcem mojego dziecka i prędzej czy
później znajdzie się jakiś "Zyczliwy".Może lepiej faktycznie wpisać w te
cholerne papiery jego prawdziwe, pierwsze imię? Ale co potem powiedzieć
dziecku- że tatuś miszka z innymi dziećmi? Jasna cholera, wiem,że sama
namieszałam ,ale terazmusze znaleźć rozwiązanie.I co zrobić z babcią?Jak to
wszystko ułożyć, żeby miało sens?Babcia zresztą zapowiedział, że śmiertelnie
się na mnie obrazi,jeśli jej choć nie puszczę sygnała idąc do szpital.Bo
planuje natychmiast przyjechać ( 300 kom)Jak to wszystko ogarnąć?...