jadeit
26.01.05, 10:16
No właśnie rozwód i co dalej? Mój mąż po 12 latach małżeństwa (i dwóch latach
spotykania się potajemnie ze swoją byłą dziewczyną sprzed 13 lat)oświadczył
mi, ze chce się rozwieść. Powody podał tak bananlne, ze nie wiedziałam czy
się śmiać czy płakać. Nieważne. Problem dla mnie jest co ja mam zrobić.
Jestem po 30-stce, nigdy dotąd nie pracowałam(bo mąż nie chciał, bo rodzina,
kobieta strażniczka domowego ogniska itd.) i nie pracuję, nie mam rodziny i
nie mam gdzie pójść. Dla mnie rozwód to nie tylko utrata człowieka, którego
bardzo kocham, nie tylko szok, ze ten ktoś mógł coś takiego zrobić, nie tylko
strach przed samotnością, ale zwyczajny strach o codzienność. Gdzie pójdę, za
co będę życ z dziećmi i gdzie? Choć on straszy mnie, zebym nie była taka
pewna, ze dostanę dzieci. Boję się, nie wiem co robić. Nie jem, nie śpię,
wymiotuję, schudłam juz ponad 20 kilo w ciągu miesiąca, czuję i wyglądam jak
zombi, płaczę, dzieci wystraszone, malutki zaczął sikać do łóżka i stał się
bardzo agresywny, starsza córka obwinia się o wszystko(bo mój ślubny nie
omieszkał wygarnąć mi, że jego koleżanka poddała mu myśl, ze mogłam go 12 lat
temu na dziecko naciągnąć i on tak się zastanawia czy to nie prawda i córka
to usłyszała)i wogóle, okropne to wszystko, zyć się nie chce...
pozdrawiam
aurinko