Dobry adwokat z W-wy

26.01.05, 21:33
Witam wszystkie samotne mamy.Jestem dzisiaj w rozpaczy bo praktycznie
przegrałam sprawę o podwyżkę alimentów na moją niepełnosprawną córkę
(porażenie mózgowe z innymi ciężkimi nieuleczalnymi chorobami-orzeczona II
gr. inwalidztwa).Ojciec zarabia wielkie pieniądze ale ponieważ to ja się z
nim rozwiodłam (socjopata i osobowość narcystyczna + nałóg) więc stosuje kary
w postaci minimalizowania alimentów.Miał b. dobrą adwokatkę a mój adwokat
niestety, mimo dobrego materiału jaki dostarczyłam,położył sprawę.Muszę
złożyć apelację bo z mojej pensji i dotychczasowych alimentów nie starcza na
konieczną opiekę, leczenie, rechabilitację.Mam mało czasu.Bardzo proszę o
poradę.
    • pelaga Re: Dobry adwokat z W-wy 27.01.05, 08:09
      Nie mam dobrego zdania o adwokatach niestety, wiekszosc z nich jest slabo
      zazwyczaj do spraw przygotowana sad Zazwyczaj matka jest w stanie sama lepiej
      sie przygotowac do sprawy, a adwokat moze dac kilka dobrych rad, co robic, a
      czego nie robic, jakie pytania zadac, czego nie mowic, na co sie powolac. Mam
      taka teorie, ze w sadzie liczy sie wszystko, nawet Twoj wyglad. Inaczej Cie
      odbiora, jak zalozysz mini i bedziesz miala mocny makijaz, a inaczej jak
      bedziesz w czarnym garniturku z biala bluzeczka, subtelnie umalowana. Sad to
      jedna wielka loteria.
      Nie wiem, jakie dokumenty przedstawilas, ale jesli dziecko jest chore, to
      powinnas zasypac sad zaswiadczeniami lekarskimi, od rehabilitantow,
      psychologow, czy wszystkich innych jakie sa do zdobycia. Powinnas wyliczyc
      dokladne koszty utrzymania dziecka. Mozesz posluzyc sie wzorem:

      kobiety.tvk.torun.pl/wyliczenie.html
      Wyliczenie musisz dostosowac do wlasnych potrzeb, a ujac trzeba w nim wszystko,
      od majtek i skarpetek, poprzez koszty rehabilitacji i jedzenie, po nianie i
      rachunki za ogrzewanie. Sume, ktora wyjdzie podziel na pol i zobacz ile Ci
      wyjdzie, powinna byc to minimalna kwota alimentow. Nie wiem, czy Twoj ex
      opiekuje sie w jakis sposob dzieckiem, ale jesli nie, to powinnas w apelacji
      powolac sie na
      Art. 135 par. 2 krio
      Wykonywanie obowiazku alimentacyjnego wzgledem dziecka, ktore nie jest jeszcze
      w stanie utrzymac sie samodzielnie, moze polegac takze, w calosci lub w czesci,
      na osobistych staraniach o jego utrzymanie i wychowanie.

      Jest to artykul, na ktory powinna sie powolac kazda matka, ktora uwaza, ze
      alimentacja 50/50 jest niesprawiedliwa. Ja osobiscie uwazam, ze jest
      niesprawidliwa, bo to matka poswieca swoje zycie i swoj czas dla dziecka, ona
      bierze na siebie wiekszosc, jesli nie wszystkie obowiazki rodzicielskie.
      Mysle, ze Twoj ex musial miec swietnego adwokata, skoro przy chorym dziecku
      przegralas jednak sprawe. Nie wiem jednak jakie alimenty masz zasadzone i o
      jaka podwyzke wnosilas. Wazne jest tez jaka czesc zarobkow exa stanowia
      aliementy. Pamietaj, ze dziecko MA PRAWO do zycia na takim samym poziomie, jak
      rodzice. Jesli ojcu wiedzie sie dobrze, jesli ma udokumentowane dochody, a
      alimenty nie przekraczaja 30% jego zarobkow, nie ma na utrzymaniu innych dzieci
      to sprawa moim zdaniem jest do wygrania, tylko trzeba sie dobrze przygotowac i
      niestety miec troszke szczescia. Policz sobie tez jaki procent Twojej pensji
      stanowi Twoja czesc utrzymania dziecka i wykaz dysproporcje, jesli istnieja.
      Na apelacje mozesz nie brac adwokata i zaznaczyc, ze Ciebie nie stac, a ojca
      stac na wydawanie pieniedzy na adwokata. Moim zdaniem lepiej wyglada w sadzie,
      jak kobieta nie ma adwokata, choc to tez loteria, bo jak sie trafi na dobrego
      adwokata, to jednak on moze pomoc. Nie poradze Ci nikogo konkretnego, bo nie
      jestem z Wawy.
      Jesli masz jeszcze jakies pytania pytaj, postaram sie w miare moich mozliwosci
      i wiedzy pomoc Ci.
      • konkubinka Re: Dobry adwokat z W-wy 27.01.05, 09:11
        Moge polecic swietna mecenas.Mysle , ze wystarczy jak pojdziesz do niej ze dwa
        razy i cos wyskrobiecie na miejscu bez brania jej na sprawy.
        Jesli jestes zainteresowana napisz na priv golisek@pf.pl
        pozdr
        ANia
      • martalik Re: Dobry adwokat z W-wy 27.01.05, 11:08
        Bardzo Ci dziękuję Pelago za zainteresowanie, kontakt, cenne wskazówki.W swoich
        sprawach trudno mi występować.Robię się nagle tępa i bezradna-taką mam "skazę"
        z tąd decyzja o adwokacie.Materiał miałam dobry i masę argumentów.Adwokat nie
        udzielał mi żadnych rad- tylko zniechęcał i zapowiadał długi proces.Nie
        wystąpił o PIT_y mimo mojego nalegania a w śądzie zadowolił sie ustnym
        oświadczeniem exa o jego dochodach- które mimo jawnego zaniżenia i tak sa
        niebotyczne.Sędzina jednak nie przeciągała postępowania.Wszystko spisałam
        adwokatowi i przekazałam na dyskietkach a on w sądzie był całkowicie pasywny i
        do do pisma do protokółu z rozprawy sądowej przeniósł moje wypowiedzi z własną
        błędną interpretacją.Ręce opadają.
        Utrzymanie niepełnosprawnego dziecka ( ma 17 lat ale zachowuje sie jak 5- cioro
        na raz 4-latków)jest wyjątkowo drogie- zwłaszcza w W-wie , gdzie ceny wszelkich
        prywatnych wizyt i opiekunek są wysokie.Gdyby córka była zdrowa inaczej
        wyglądałoby moje życie i chrzaniłabym jego pieiądze-żal by mi było mojego
        zdrowia na te wojny.Sama jako tako zarabiam i z "ochłapami rzucanymi przez exa
        z łaski" dałabym sobie radę.Mam jeszcze zdrowego syna i nigdy z exem nie
        walczyłam o pieniądze dla niego, myślę ,że min dzięki temu jest w miarę zaradny
        i umie sobie sam dorobić na własne potrzeby.Studiuje dziennie i dorywczo
        pracuje mimo, że przy tak zamożnym tatusiu mógłby zamiast pracować studiować
        dodatkowy kierunek. Ale to w tym momencie nie istotne.
        Dla Misi walczyłam o to abym to ja miała przyznane pieniądze na opiekunkę ( ona
        musi ją mieć -to też wynika z orzeczenia o niepełnosprawności) i prywatną
        szkołę specjalną.(przeszła kilka szkół, wszędzie tragedia !!w prywatnej jakoś
        choć z wielkim trudem wytrzymuje-po prostu lepsza atmosfera bo za pieniadze
        bardziej nauczyciele się starają).Wszystko co zarabiam na bieżąco wydaję na
        nasze potrzeby, ekonomicznie gospodaruję pieniędzmi - gdzie się da .Ubieramy
        się np.w cichlandach bo to taniej, brałam (GŁUPIA!)dni z urlopu aby chodzić do
        społacznej służby zdrowia i to na rozprawie wykorzystali aby nie przyznać
        pełnej kwoty na prywatne leczenie ! bo dziecko jest leczone ze środków NFZ !A
        ja już nie mam siły. 2 lata temu z przemęczenia i z powodu samotności w
        kłopotach z Misią przeszłam depresję.
        Ojciec dzieci ma osobowość narcystyczną,opłaca opiekunkę która jest jego
        wtyczką i mało się liczy z moimi wymaganiami.Stwierdza, że "Pan" jest z niej
        zadowolony a olewa moje polecenia, gra z nią na komputerze i oglądają telewizję
        zamiast ćwiczyć i odrabiać lekcje.To ma być opiekunka dla Misi a nie
        dla "Pana". Na rozprawie stwierdził, że opiekunka to mój kaprys, MIsia jest
        samodzielna i jej nie potrzebuje, chciał ją własnie zwolnić ale żeby nie
        zaogniać to będzie płacił dalej.Sąd mu uwierzył i nie dał mi pieniedzy na
        opiekunkę.Podobnie ze szkołą-a co będzie jak przestanie płacić albo będę
        chciała zmienić-mam związane ręce bo on "rządzi" z błogosławieństwem sądu.
        Jeszcze śmieszna sprawa psa-marzenie Misi-zgodziłam się pod namową psychologa i
        po zapewnieniu exa, że będzie psa finansował.Kupił psa za 3.000 zł(!), ale nie
        zwraca za jego utrzymanie-taka mała złośliwostka!Ja już wariuję pies kosztuje
        masę i zeżera mi mieszknie. Co mam zrobić-oddać psa i narazić dziecko na
        traumę ? On wie gdzie i jak przywalić.Są jeszcze inne sprawy ale i tak sie
        rozpisałam. Ja wydaję na nasze utrzymanie po 22%x 3=66%dochodu.Od niego
        chciałam na Misię 12%dochodu do którego się przyznał.Na syna nic mi nie
        daje.Jemu daje na konto 3% wg starego wyroku.Czy na apelacji mogę zadawać
        pytania exowi i pokazywać dowody gdy skłamie?.Mówiono mi ,że apelacja
        to "krótka piłka " i nie ma na to czasu bo sąd sie niecierpliwi.Nie wiem tez
        jakich argumentów użyć w apelacji,nie chcę też dawać szerokiego pola dla jego
        b. drogiej i niestety skutecznej adwokatki, która z pewnością sie przygotuje i
        mnie wymanewruje.Im mniej przed sprawą tym lepiej.
        Jeszce rza dzięki.Pozdrawiam

        • pelaga Re: Dobry adwokat z W-wy 27.01.05, 11:30
          Nie napisalas, czy ex ma pelnia prawa rodzicielskich. Z tego co piszesz
          strasznie wtraca sie w Wasze zycie i zycie dziecka, nie wiem, czy dotyczy to
          tylko PRAW, czy rowniez OBOWIAZKOW. Jesli ma pelnie praw, to NIC z tym wplywen
          jego na Twoje zycie nie zrobisz niestety sad(((
          Jesli chodzi o syna o swoje alimenty on musialby wystapic sam i studiujac
          powinien wygrac, jesli aliemnty zasadzone i przekazywane przez ojca sa
          niewielkie, w koncu podejcie studiow to zmiana stosunkow w rozumieniu krio, bo
          to wzrost kosztow utrzymania.
          Apelacja faktycznie nie jest rozwlekla sprawa, dlatego wiekszosc dokumentow
          powinnas dolaczyc do samego pisma apelacyjnego (czy jakkolwiek sie to nazywa).
          Nie wiem w jaki sposob udowadnialas koszty utrzymania dziecka, ale dobrze chyba
          byloby dolaczyc takie zestawienie, ktore dokladnie obrazuje ile wydajesz na
          dziecko, gdzie widac czarno na bialym. Na pocztaku sprawy zapytaja, czy masz
          jeszcze dowody, wtedy powinnas wszystkie przedstawic, czego nie dolaczylas
          wczesniej. Niestety dolaczenie dokumentow do pisma apelacyjnego spowoduje, ze
          adwokat exa bedzie mial wiecej czasu na przygotowanie sie i podwazanie tego, co
          tam napiszesz, wiec MUSISZ sie przygotowac na odparcie ataku, musisz przemyslec
          kazda pozycje i wypisac tylko takie, do ktorych nie ma watpliwosci i na ktore
          masz dowody (najlepiej rachunki)
          Uwazam tez, ze powinnas isc do adwokata, ktory Ci doradzi, bo wiem, ze sa
          jakies sposoby, zeby zlozyc zazalenie na wlasnego adwokata, ze nie bronil
          odpowiednio dziecka i Twoich interesow, byc moze wtedy sad apelacyjny moglby
          skierowac sprawe do ponownego rozpatrzenia przez sad I instacji. Ale ja
          prawnikiem nie jestem i nie chcialabym Cie w blad wprowadzac.
          Moze odezwie sie nasz dobry duszek Szymon???
          Pisz na biezaco jak rozwiazuja sie Twoje problemy i czy uda Ci sie wygrac.
          Powodzenia Ci zycze smile
          • konkubinka MARTALIK!!!! 27.01.05, 12:28
            Ciagle wariuje mi outlook i nie moge odpisywac na gazetowe adresy.Masz moze
            jakis inny?Juz ci odpowiedzialam ale wrocilo dwa razysad(((
        • tata_malolata Re: Dobry adwokat z W-wy 27.01.05, 16:37
          martalik napisała:

          >Czy na apelacji mogę zadawać
          pytania exowi i pokazywać dowody gdy skłamie?.
          -------------
          Dowody muszą być znane sądowi przed rozprawą. Należy złożyć pismo procesowe z
          uzasadnieniem - popierając przedstawione fakty dowodami (a wiec papierami lub
          podając świadków, którzy mogą złozyć zeznania potwierdzające).

Pełna wersja