magdalena1811
02.02.05, 10:33
Dziewczyny, muszę się Wam wyżalić na swojego męża. Obecnie jestem z nim
pokłócona i nie zamierzam się wcale godzić, bo wkurzył mnie jak jasny gwint!
Nie będę Was zanudzać szczegółami, w każdym razie chodzi o to że mój mąż nie
pomaga mi przy dziecku. Dobrze że mieszkamy jeszcze z moją mamą, gdyby nie
ona to już dawno padłabym na ryj.Mogę policzyć na palcach u jednej ręki ile
razy ze mną wykąpał, przewinął, czy poszedł na spacer. Wszystko robimy ja i
moja mama. Ostatnio poprosiłm go żeby wyszedł z małym na spacer to powiedział
że jest za zimno( nie dla małego, tylko dla niego), że zmarznie mu głowa a
czapki nie założy bo nie lubi ( a było 4 stopnie na minusie). Oczywiście
poszłam ja. Na drugi dzień leżał wyciągnięty na kanapie i znowu poszłam ja.
Wogóle najchętniej leżałby całymi dniami przed talewizorem, albo siedział
przy kompie. Naprawde mam go dość!
Czy Wasze chłopy też takie są???