gdzie jeździcie na wakacje z dziećmi?

07.02.05, 16:06
samodzielne mamy, gdzie jeżdzicie ze swoją pociechą lub ze swoimi pociechami
na wakacje. czy znacie jakieś fajne miejsce mad morzem lub na Mazurach gdzie:
1. można dojechać PKP najlepiej bez przesiadki z W-wy
2. jest w miarę tanio
3. jest plac zabaw dla dzieci
4. jest co robic gdy pogoda nie dopisze

W tym roku wybieram się sama z dziećmi na poczatku lipca na wakacje, brakuje
mi pomysłu. Dzieci 4 i 7 lat.

czekam na sugestie
Pozdrawiam Julka
    • grazia31 Re: gdzie jeździcie na wakacje z dziećmi? 09.02.05, 11:50
      cześć, właśnie zastanawiałam się nad tym samym i znalazłam miedzy innymi to:

      www.mierzeja-relax.home.pl/wspolne/klimatyczne.html
      napisz co o tym sądzisz.
      pozdrawiam .Grazyna

      • julka1800 Re: gdzie jeździcie na wakacje z dziećmi? 09.02.05, 12:36
        dzieki za odzew, już straciłam nadzieje że samodzielne mamy nie jeżdzą nigdzie
        ze swymi pociechamismile)))
        Obejrzałam dokładnie i wydaje się ok, mały plac zabaw ale zawsze, pokoje
        czyste, jesli jedzenie byłoby smaczne dla dzieciaczków to ...czemu nie smile)

        Skad jestes?

        pozdrawiam Julka
        • grazia31 Re: gdzie jeździcie na wakacje z dziećmi? 09.02.05, 12:46
          niestety trochę daleko, bo z Katowic. wolałabym właśnie takie wczasy bardziej
          zorganizowane, właśnie coś w tym stylu. najtaniej byłoby znależć pokój za 20,0
          zł nad morzem gdzie akceptują 2 letniego bąbla, ale co z tego gdy nie będzie
          tam innych dzieci, placu zabaw, posiłków dla dzieci i fachowej obsługi.
          • julka1800 Re: gdzie jeździcie na wakacje z dziećmi? 09.02.05, 14:02
            my do tej pory jeżdziliśmy przez 3 kolejne lata tu:
            www.polwysep.pl/bogumila

            zalety tego miejsca to to że można dojechać bezpośrednio pociągiem z każdego m-
            ca w Polsce, przez sezonem w czerwcu jest uważam tanio, jest b blisko do
            morza /deptak/
            i w razie niepogody można coś dzieciom zorganizować, zawsze też były inne
            dzieci do towarzystwa, a i obiady gospodyni gotuje wysmienicie. Za domem jest
            maleńki plac zabaw. Wadą jest jedynie że w pokojach nie ma kuchenki, bo śniadań
            i kolacji gospodyni nie przewiduje /my zabieralismy jednopalnikową kuchenkę na
            prąd do zagrzania mleka czy kiełbasek/
            czasem jeżdże do Katowic służbowowink)))
            Pozdrawiam
Pełna wersja