great_me
27.02.05, 20:24
Piszę już kolejny post na tym forum bo się boję, że mój brak obiektywizmu może
się źle odbić na kontaktach moich córeczek z ich tatą, a tego bardzo bym nie
chciała. Mój (jeszcze ) mąż od około 2 miesiecy zna i mieszka z pewną panią.
Jako jedyny możliwy sposób widywania dzeci uważa taki że zabiera je tam do
nich. Ja z pewnym oporami (nie znam tej pani, nic o niej nie wiem, on sam ja
zna bardzo krótko)zgodziłam się bo uważam ze to jest bradzo ważne, zeby dzeci
miały kontakt z ojcem. Właśnie wróciły od niego po dwudniowym pobycie i
dowaduje się od nich że dwa wieczory z rzędu spędziły same pod wyłaczną opieką
12 letniej córki tej pani. Nie wzieły też lekarstw , które przyjmują, mimo że
mówiły tej dzewczynce, ale sami rozumiecie, ze dla takiej dzewczynki to i tak
był spory obowiazek umyć i położyć takie dwa skrzatki spać. Powiedzcie mi
proszę, uwazacie, że to jest odpowiedzalne i wogóle bezpieczne?
pozdrawiam
Gośka