pozbaw. władzy rodz./przyspos./nazwisko ojczyma

02.03.05, 21:19
Wpadam do Was po małe wyjaśnienie. W najbliższej rodzinie mam samodzielną
zamężną wink mamę. Dostałam od niej smsa, że jutro odbywa się sprawa o
pozbawienie władzy rodzicielskiej ojca jej panieńskiego dziecka. Może krótko:
chłopiec ma obecnie 9 lat. Jego matka została porzucona przez ojca dziecka,
gdy była w ciąży. Gdy mały miał pół roku, poznała swojego obecnego męża.
Zanim to nastąpiło, biologiczny ojciec dziecka uznał syna, dał mu nazwisko.
Później na kolejne lata zniknął (alimenty wypłacał fundusz). Gdy chłopiec
miał kilka lat, tatko się odnalazł i zapragnął zbudować z synem więź. Po
drugim spotkaniu/spacerze mały śmierdział piwem i mama pozwoliła na kontakty
tylko w jej domu, pod obecność jej i jej męża. Kilka razy tatko przyszedł,
ostatnim razem mocno "pod wpływem", ojczym nie wpuścił delikwenta do domu.
Chłopiec pamięta ojca, ale nie czuje z nim więzi, teraz nawet nie ma okazji
go widywać, bo od dwóch lat siedzi w więzieniu (zdaje się, że obrabiał kioski
po pijaku). Alimentów nie płaci nadal (nie wiem dokładnie, gdy rozmawiałyśmy
w lipcu, to X opowiadała mi, że odkąd nie ma funduszu, to alimentów brak,
może się coś zmieniło?). Z tą sprawą nie będzie problemów, bo ojcu pasuje, że
ojczym praktycznie od urodzenia dziecka łożył na nie, wychowywał itd.
Natomiast mąż samodzielnej bardzo chce dać małemu swoje nazwisko, traktuje go
jak syna, chłopiec też chce mieć takie jak mama, tata i siostra. Jak mają się
do tego zabrać, by mały mógł przyjąć nazwisko ojczyma? Czy w grę wchodzi
tylko przysposobienie całkowite? W zasadzie to dla nich chyba bez znaczenia
(nie liczą, że ojciec zacznie w końcu płacić), a może i lepiej, bo ojczym
chce wziąć na siebie wszystkie ojcowskie obowiązki - w związku z tym cała
metryka chłopca ulegnie zmianie? Skrobnijcie jeśli wiecie coś na temat, maila
jej podeślę, może nie będzie musiała dreptać po poradę wink

pozdrówki
lidka
    • pelaga Re: pozbaw. władzy rodz./przyspos./nazwisko ojczy 02.03.05, 21:32
      Jesli ojciec zostanie pozbawiony wladzy rodzicielskiej TYLKO matka bedzie miala
      prawo do podejmowania decyzji o nazwisku dziecka, czy jego przysposobieniu.
      Nazwisko mozna tez zmienic bez przysposobienia, na drodze administracyjnej, na
      nazwisko matki.
      • lideczka_27 Re: pozbaw. władzy rodz./przyspos./nazwisko ojczy 02.03.05, 22:14
        Aga, więc jeśli ona ma nazwisko męża (a ma), to wystarczy, że w urzędzie złoży
        pisemko odnośnie zmiany nazwiska i już? Zapewne będzie potrzebny świstek z sądu
        o odebraniu władzy rodzicielskiej?
        Myślę, że założą sprawę o przysposobienie, bo mały latem mówił, że
        chciałby "utatowić" ojczyma wink

        pozdrówki
        lidka
        • pelaga Re: pozbaw. władzy rodz./przyspos./nazwisko ojczy 03.03.05, 07:17
          Zdaje sie, ze zalatwia takie sprawy Starostwo Powiatowe. Trzeba napisac
          wniosek, wraz z solidna, argumentacja, ktora w tym przypadku nie bedzie
          przeciez podwazalna. Dzieko chce miec nazwisko takie, jak reszta rodziny, to
          naturalne. No wyrok sadu bedzie na pewno potrzebny.
          Jesli dziecko zostanie przysposobione to nazwisko dostanie po ojcu, czyli w tym
          przypadku i tak wspolne, jesli nowi rodzice o to beda wnosic.
    • iziula1 Re: pozbaw. władzy rodz./przyspos./nazwisko ojczy 03.03.05, 18:16
      Nie wydaje mi sie aby zmiana nazwiska dziecka 9 letniego była taka prosta.
      W przysposobieniu dziecka owszem taka decyzje wydaje sąd.
      Nie jestem znawcą w tym temacie ale zapewniam,że za jakiś czas będę bo i nas
      czeka temat przysposobienia dziecka i zmiana nazwiska.
      Powiem tylko tyle,że adwokat z którą rozmawiałam uprzedziła mnie że mimo tego
      że syn nosi moje nazwisko ja po zamążpóJściu nie moge zmienic mu nazwiska bo
      ono zostało mu NADANE.
      I nie jestem pewna czy sam wyrok o pozbawieniu władzy rodzicielskiej wystarczy
      aby zmieniac nazwisko dziecku. Myśle,że nie. Radze zasiegnąć informacji w
      np.USC.
      Iza
Pełna wersja