Do jakiej pracy Was nie przyjeli lub zwolnili?

09.03.05, 22:55
zainspirowana watkiem na macochach chcialabym dowiedziec sie co przeszlo Wam
kolo nosa , bo na pierwszym miejscu stawialyscie Dziecko?
U mnie bylo tak- sprawdzalam sie na stanowisku asystentki redaktora , bylam
prawa reka szefa- zbyt dobrze mi szlo i wspolpracowicy postarali sie
o "swinie"smile
    • amfenix Re: Do jakiej pracy Was nie przyjeli lub zwolnil 09.03.05, 23:25
      Miałam trzy konkretne propozycje wyjazdu za granicę jedną do Holandii,jedną do
      Stanów i ostatnio do NIemiec.Ostatnia to bardzo poważna propozycja także
      osobista.Zrezygnowałam bo młody nie wyobraża sobie wyjazdu z POlski, z dala od
      taty i swoich kolegów.Ja z kolei nie wyobrażam sobie zostawić go tutaj nawet na
      jakiś czas.ALe nie żałuję.
      • konkubinka Re: Do jakiej pracy Was nie przyjeli lub zwolnil 10.03.05, 10:46
        a ja nie zapomne jednego.Startowalam na dobre stanowisko , po rozmowie z dwoma
        prezesami oznajmili , ze jestem przyjeta .Witac bylo zadowolenie w ich oczach i
        zdecydowanie.Nazwali mnie"idealna kandydatka"
        Mnie pasowaly godziny pracy - pogodzilabym je z opieka nad dzieckiem, pensja,
        warunki ,zakres obowiazkow wszystko super.Warunkiem przyjecia byla pomyslna
        rozmowa z zona prezesa.
        Ta Pani , niezwykle mila i rowniez zadowolona z moej osoby oznajmila"no tak-
        ale ja tez mam dziecko wiec wiem co to znaczy"
        I tyle mojego co sie cieszylam pare dni i mialam nadzieje.....
        • kkokos Re: Do jakiej pracy Was nie przyjeli lub zwolnil 10.03.05, 16:30
          mnie nie musieli zwalniać, ja się "samoograniczyłam" - norma w moim zawodzie to
          praca w nielimitowanym czasie pracy. A to oznacza, że pracodawca oczekuje pracy
          jednego dnia od 10 do 14, ale drugiego od 9 do 21. Są jednak firmy, które ten
          czas wyznaczają - i zwykle jest to czas do godz. 17-17.30, baaardzo rzadko
          krócej. Jeśli już limitują, to przestrzegają go jak w fabryce. I jak tu odebrać
          dziecko ze żłobka, który pracuje do 17? Musiałam sama się odstawić na boczny
          tor, ślepy zaułek w moim zawodzie, najmniej prestiżowy i najgorzej płatny - ale
          za to z pewnością, że o 16.03 wyjdę z roboty. I tkwię w tym zaułku do dziś -
          choć na szczęście obecny pracodawca już tak źle nie płaci. Tylko satysfakcja
          zupełnie nie ta...
    • pelaga Re: Do jakiej pracy Was nie przyjeli lub zwolnil 10.03.05, 20:00
      Kiedy zaszlam w ciaze, zakonczyla sie moja wspolpraca z agencja reklamowa w
      ktorej bylam fotomodelka. No coz zrozumiale sad( Oczywiscie bylo to zajecie
      dorywcze na czas studiow. Praca byla fajna i bardzo dobrze platna, jeszcze rok
      i kupilabym sobie mieszkanie. Powrotu nie bylo, jak latwo sie domyslic sad
    • isabelka20 Re: Do jakiej pracy Was nie przyjeli lub zwolnil 15.03.05, 16:13
      a ja mialam od poczatku maja do listopada zalatwina przez szkole prace w Anglii
      w zawodzie pracownika socjalnego.Wyszlo tak ze na poczatku maja pojade ale
      urodzic moja coreczke
      Pozdrawiam
      iza
      • kati30 Re: Do jakiej pracy Was nie przyjeli lub zwolnil 21.03.05, 17:32
        ja z kolei dostałam pracę niezłą choć nie w moim zawodzie, za to blisko domu.
        niestety też zaczęły się schody gdy okazało się że bardzo często trzeba
        zostawać po godzinach, a ja też musiałam odbierać dziecko ze żłobka. na domiar
        złego bardzo ciężko rozchorował się na grypę mój mąż a następnie synek i
        ponieważ nie miał kto się nim zająć ja musiałam wziąść parę dni zwolnienia na
        niego - jak tylko wróciłam ze zwolnienia do pracy od razu dostałam
        wypowiedzenie sad((
        • pustulka_75 Niech żyje polityka prorodzinna w naszym kraju! 21.03.05, 17:40

Inne wątki na temat:
Pełna wersja