vialle
14.03.05, 13:53
dziewczyny, podzielcie sie opinia. Moj synek (3,10 teraz) poszedl we wrzesniu
do przedszkola, wrzesien byl zdrowy, pierwsza infekcja w pazdzierniku, od
tamtej pory byl chory najpierw raz w miesiacu, potem 2 razy, a teraz w
zasadzie na tydzien w przedszkolu przypada 1 albo 2 w domu. Poczatkowo
choroby to byly katary kaszel i temperatura mijajace po 3-4 dniach, teraz mam
standardowo 7-10 dni goraczki, katar do pasa, w grudniu angina, od tamtej
pory dwie inne infekcje w zasadzie nie wiadomo jakie, nic nie pokazuja
badania jako przyczyny. Lekarzy mamy chyba nieglupich. Wyglada mi na to ze
maly ma coraz gorsza odpornosc. Slysze ciagle - tez od lekarzy - ze "aaa, no
tak, poszedl do przedszkola to sie musi wychorowac, odpornosc sie musi
zbudowac". Jakie budowanie, jak on co druga infekcje dostaje antybiotyk? Przy
ostatniej chorobie lekarka w szpitalu (bo juz w szpitalu wyladowalismy)
powiedziala: zabrac go z przedszkola, na przynajmniej miesiac, albo w ogole
do wakacji i dopiero po wakacjach sprobowac znowu. I na conajmniej trzy
tygodnie nad morze (ciekawe jak to zorganizowac). Moje pytanie: jak Wasze
dzieci przechodzily zdrowotnie pojscie do przedszkola? I czy wyznajecie
zasade "niech sie wychoruje" czy tez zabralybyscie dziecko z przedszkola?
Przyznam, ze mnie instynkt podpowiada zeby go zabrac...