a ojciec chce mi zabrac dziecko:(

21.03.05, 16:25
hm..tatus z ktorym bede miec rozwod chce zabrac mi dziecko mowiac ze ma
wieksze prawo niz jacryinga ja nie pracuje a on taksad buu kto ma wieksze prawo;
(buu czy moze mi go zabracsadsad???buuuu
    • chalsia Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 21.03.05, 16:33
      Ma takie samo prawo jak Ty. Nie większe. Więc nie ma prawa zabrać.
      A praktyka sądowa jest taka, że w ponad 90% przypadków bezpośrednią opieke nad
      dzieckiem przyznaje się matce.
      Facet Cie straszy i tyle.
      Chalsia
      • patunia000 Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 22.03.05, 21:52
        witaj chalsia...
        No tak straszy mnie masz racje,bo jest wiele powodow na to......
        a co do pracy to jak narazie pracuje ale nie an stałe....ale jakąś kase
        mam..alimenty -mówił ze nie bedzie płacic..niedawno w sumie wyparł sie dziecka
        i powiedział ze zrobi mu badania,tego sie nie boje bo jestem pewna ze dziecko
        jest w 100% mooje...ale boli mnie to że tak sądzi....
        i jeszcze te zastraszanie ze dziecko mi zabierze..w sumie nie ma prawa takiego
        bo ja nie pije itp.
        wiec nie ma pdstaw do tego a nalezycie sie nim opiekuje...
        pozdrawiam chalsia i zycze powodzenia dzieki za odpowiedz..smile
        • natasza39 Sorry patunia za zasmiecenie watku 22.03.05, 21:59
          Ale burza sie rozpętała pomiędzy bezkrytycznymi obrońcami ojca a samodzielnymi
          wogóle.
          A więc tak, jak podejrzewała wiekszość z nas, Twojemu panu nie chodzi o dobro
          dzieciaka, tylko o kasę i o to aby zrobić Ci na złość.
          A podjudź go, niech zrobi te badania.
          Wtedy żaden sad mu opieki nad dzieckiem nie przyzna.
          No i co obrończynie uciemiezonych ojczulków?
          Dalej bedziecie bronic palanta?
          Głowa do góry!!!
          Dasz sobie radę, a Ty jak nie jestes psychiczna, pijaczka, prostytutka to nie
          masz sie czego bać.
          • tata_malolata Re: Sorry patunia za zasmiecenie watku 23.03.05, 09:12
            natasza39 napisała:

            > burza sie rozpętała pomiędzy bezkrytycznymi obrońcami ojca a samodzielnymi...
            ---------------------
            Cała dyskusja była interesująca. Powiem tyle: cieszę się, że są matki, które
            rozumieją jak ważnym dla dziecka jest tata (że nie wspomnę o relacji
            odwrotnej). Dziękuję im za to, że starają się to uświadomić zacietrzewionym
            matkom-izolatorkom. I nie chodzi tu o "bezkrytyczną" obronę ojców. Bo są OCZYWI
            ŚCIE tacy, za których mi - jako mężczyźnie - wstyd.


            > Wtedy żaden sad mu opieki nad dzieckiem nie przyzna.
            > No i co obrończynie uciemiezonych ojczulków?
            ------------------
            A może przyzna? Statystycznie jest szansa minimalana - ale jest.
            A w kwestii uciemiężenia - czy przypadkiem matka izolująca dziecko czegoś mu
            nie zabiera ? Czy TO nie jest uciemiężenie własnego dziecka ?


            > a Ty jak nie jestes psychiczna, pijaczka, prostytutka to nie
            > masz sie czego bać.
            ----------------------
            Nie słyszałem by prostytutce ktoś zabrał prawa opiekuńcze.


    • tekila33 Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 21.03.05, 16:56
      Ja kochasz Wasze dziecko to sama je oddaj ojcu, przecież Ty nie pracujesz nie
      masz się z czego utrzymać, chciałabyś zeby dziecko przy Tobie umarło z głodu?
      • burza4 Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 21.03.05, 17:22
        tekila33 napisała:

        > Ja kochasz Wasze dziecko to sama je oddaj ojcu, przecież Ty nie pracujesz nie
        > masz się z czego utrzymać, chciałabyś zeby dziecko przy Tobie umarło z głodu?

        ciekawam, kto się dzieckiem zajmie jak tatuś wybędzie do pracy... a że mama nie
        pracuje? cóż - gdyby dziecko było z nim, musiałby opłacić nianię - a to lekko
        licząc kilkaset złotych, żłobek czy przedszkole, no i dyskomfort dla ukochanego
        dziecka, bo zawsze to obca osoba. Więc czemuż by tatuś nie miał zadbać o dobro
        dziecka płacąc uczciwe alimenty żeby dziecku niczego nie brakowało i żeby nie
        powiększać traumy z powodu rozpadu rodziny? wszak dziecko powinno mieć obok
        siebie kochające osoby - a tak co? ojciec w pracy a dziecko między obcymi jak
        puchar przechodni?
        • milcha1 Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 22.03.05, 08:01
          Często samotne mamy też pracują i dziecko jest z opiekunką. Czy opiekunka
          zatrudniona przez tatusia jest gorsza?
          A może tatuś ma lepsze predyspozycje do wychowania dziecka? Może Lepiej sobie
          radzi i wychowa dziecko na szczęśliwego, zaradnego młodego człowieka niż mama?
          Wychowywać powienen ten rodzic przy którym dziecko ma lepsze warunki na rozwój
          psychiczny i fizyczny. Nie zawsze jest to matka.
          Natomiast praktyka sądowa jest taka a nie inna i ojciec ma niewielkie szanse.
          • darcia73 Re: do Milchy 22.03.05, 09:11
            Jeszce raz apeluję do Milchy! Musisz koniecznie odnaleźC ojca swego dziecka
            przez czerwony krzyż i oddac mu synka na wychowanie. Sama uczcicwie narzuc
            sobie alimenty jakie będziesz płacic na dziecko a twoj syn będzie bardzo
            szczęśliwy mieszkając z ojcem, bo ty milcha nie jestes mu przeciez potrzebna.
            Zastanawiam się dlaczego jeszcze do tej pory tego nie zrobiłaś
            • natasza39 Re: do Milchy 22.03.05, 09:46
              darcia, popieram!!!!
              Koniecznie dziecko milchy powinno zostać oddane ojcu na wychowanie.
              On ma napewno zagranicą lepsze możliwości i stworzy mu lepsze warunki!!!
              • joasia8 Re: do Milchy 22.03.05, 10:21
                Milcha,nie ma co dyskutować z tymi zaciętymi samotnymi,nieszczęśliwymi
                babami,bo w tym tyglu nie możesz mieć innych poglądow jak one

                jak masz inne,jestes facetem

                gdy matka oddaje dziecko do przedszkola,zlobka albo siedzi z nianią,to gra
                muzyka-jak ojciec chce to zrobic-be

                chowają na swoim lonie takich nierobów,biorących alimenty najlepiej do 30-
                stki,wychowują ich w kulcie pieniądza i nienawiści do ojca i potem srogie
                rozczarowanie-jak to,skonczyly się alimenty, a tu za lopatę brać się trzeba?o
                nie!idz synku do następnej policealnej
                i tak w kolo
                tatus jest potrzebny do wyplat,natomiast tatus nie umie kochac(bo mamusię zgagę
                olal),nie umie przekazywać niczego dobrego,nie ma pojęcia o życiu,w ogole to do
                niczgo się nie nadaje(mialy inne zdanie idąc z nim do lozka)

                czy ojciec ma tylko obowiązki?praw żadnych?

                • derena33 Re: do Milchy 22.03.05, 10:28
                  OO!!! Joasia miecz bozy, sie odezwal..

                  Biedactwo... mamusia cie skrzywdzila czy co?

                  I slusznie mowisz ze nie masz co dyskutowac, ale dotrzymaj wreszcie obietnicy,
                  pliiis.
                  • joasia8 Re: do Milchy 22.03.05, 10:36
                    konkrety,moja droga,konkrety
                    udziel rady,albo wypowiedz się na temat ,a nie szczekaj ratlerku
                    • derena33 Re: do Milchy 22.03.05, 10:53
                      Ratlerkusmile)) chyba bym cie zaszczekala, ale mi sie nie chce....nawet ratlerek
                      za wysoko swoj czas ceni, by go marnowac na szczekanie z toba.
                • bsl Re: do Milchy 22.03.05, 10:38
                  no joasiu8 dziewczyny napisały o ojcu syna milchy ze zwiał ,nie dociekam
                  dlaczego bo to jej i jego problem , ale ojcem to on niestety tylko
                  biologicznym , wiec nie sprowadzaj sprwy do pieniędzy tylko do obowiązków jakie
                  ojciec ma wobec dziecka
                  nie każdy musi albo chce zakładać drugą rodzine a jak sie uda i jest w niej
                  szczescie to tylko brawo bić
                  może warto by było odszukać tatę żeby syn miał kontakt z ojcem wkońcu krzywdy
                  mu nie zrobi a może będzie chciał z nim zamieszkać i będzie szczesliwy ?
                  • darcia73 Re: do Milchy 22.03.05, 10:53
                    Tu chodzi o to, ze Milcha udziela rad ale sama do swoich teorii się nie stosuje
                  • joasia8 Re: do Milchy 22.03.05, 10:56
                    no joasiu8 dziewczyny napisały o ojcu syna milchy ze zwiał ,nie dociekam
                    dlaczego bo to jej i jego problem
                    ---zgoda,ale milcha nie mowi o nim zle,generalnie podala do wiadmosci co się
                    stalo w jej zyciu i koniec---

                    wiec nie sprowadzaj sprwy do pieniędzy tylko do obowiązków jakie
                    ojciec ma wobec dziecka

                    ---ale to nie ja do tego sprowadzam,tylko panujące tu matki sprowadzają rolę
                    ojca do roli platnika i chociaż się przysięgają,ze tak nie jest-tak wlasnie jest
                    na palcach jednej ręki mozna policzyc te,ktore mają inne zdanie,nie utrudniają
                    kontakotw
                    a jak się trafi taka,ktora nie utrudnia tych kontaktow,a tylko pyta,co się
                    stanie jak w jej zyciu pojawi się nowy facet,to cala reszta namawią ją do
                    natychmiastowego ograniczenia i uregulowania tych kontakotow przez sąd
                    no czy to nie absurd?----


                    może warto by było odszukać tatę żeby syn miał kontakt z ojcem wkońcu krzywdy
                    mu nie zrobi a może będzie chciał z nim zamieszkać i będzie szczesliwy ?

                    ---a może ten tata nie chce po prostu tego dziecka?dlaczego to milcha ma szukac
                    na silę ojca,ktoremu dziecko jest obojetne?ono ma juz drugiego,lepszego ojca i
                    milcha nie ma problemu
                    problem autorki wątku jest inny niz milchy(ktora w rzeczywistosci problemu nie
                    ma,odpowiedziala tylko na post)
                    autorka wątku nie ma pracy,jest bezrobotna,ojciec natomiast interesuje się
                    dzieckiem i chce mu zapewnić lepszy byt
                    czy tylko dlatego ma placic wyższe alimenty matce,zeby ta sobie siedziala w
                    domu?
                    on tez moze zorganizowac sobie zycie tak,by nikt na tym nie ucierpial
                    a moze to jest architekt,który pracuje w domu i nie bedzie potrzebowal zadnej
                    opiekunki?moze sam da radę? czy takiej mysli nikt tu nie dopuszcza?
                    a matka?niech ma widzenia 2 razy w miesiącu po 2 godziny uregulowane przes sąd
                    i zobaczymy jak jej bedzie milo
                    • pwrzes Re: do Milchy 22.03.05, 11:18
                      A moze wrocisz do szkoly i nauczysz sie:
                      - czytania ze zrozumieniem
                      - podstaw logiki
                      - podstaw statystyki
                      Bo jak na razie ci nic a nic nie wychodzi.

                      Pytanie za 100 pkt. W jaki sposob udowodnisz, ze ojciec autorki watku
                      interesuje sie dzieckiem na podstawie informacji "chce zabrac mi dziecko mowiac
                      ze ma wieksze prawo niz jacryinga ja nie pracuje a on tak" Wrozysz ze szklanej
                      kuli? Jesli tak, to poprosze o dzisiejsze numery w duzym lotku. Niewiele jest
                      tu osob w sumie, jakos sie podzielimy glowna nagroda - na impreze wystarczy.

                      A moze nie potrafisz tego udowodnic? To zapraszam pod stol i odszczekuj. I moze
                      wroc dziecie do szkol, ja cie uczyc kaze.

                      Pytanie za kolejne 100 pkt. W jaki sposob udowodnisz, ze piszace (przepraszam,
                      panujace) tu osoby to samotne, nieszczesliwe matki. Tego nijak nie jestes w
                      stanie udowodnic, bo:
                      a. pisza tu nie tylko osoby plci zenskiej
                      b. nie tylko matki
                      c. samotne(?) wlasnie "znikasz" znaczna czesc piszacych
                      d. sa tu zarowna szczesliwe jak i nieszczesliwe osoby

                      Zapraszam ponownie pod stol i odszczekuj brednie, ktore wypisujesz.

                      Zadanie domowe na koniec. Jaka jest nazwa forum i co oznaczaja zawarte w niej
                      slowa. Polecam zwlaszcza zapoznanie sie z roznicami znaczeniowymi pomiedzy
                      slowem "samotna" a "samodzielna"

                      Sezon morderczych kwantyfikatorow uwazam za otwarty, mwahahaha big_grin

                      M.
                    • bsl Re: do Milchy 22.03.05, 11:21
                      ja również nie pracuje , pracowałam ale mój mąz jako ze biznesmen powiedział
                      siedz w domu i zajmuj sie dziećmi ,tym bardziej ze pierwsze dziecko wymagało
                      rehabilitacji a on pracował po 12 godzin , później ciąża i 3 dziecko i jego
                      spakowane walizki i dwa dni po prodzie usłyszałam od teściowej ty sie za robotę
                      weź , ni ebyło to miłe , walczy mój o kontakty a przez ostatnie 2 tyg widział
                      je 2 godziny z własnego wyboru, alimenty mam przyznane i to nie małe , a że nie
                      płaci to juz inna sprawa
                      czasami naprawde mam dość i wysiadam , bo siedze zamknięta w 4 ścianach ,
                      rozglądam sie za pracą ale zdaję sobie również sprawe ze jak powiem ze mam 3
                      małych dzieci to będą z krzywym uśmiechem na mnie patrzeć bo niestety taka
                      osoba dyspozycyjna nie jest , a zarobki w moim mieście i to na 1/2 etatu to
                      tyle żeby opiekunkę opłcić
                      moje osobiste zdanie w mojej sytuacji jest takie ze jezeli ktoś ma na
                      utrzymaniu 3 rodziny na własne życzenie , to powinien liczyc sie z
                      konsekwencjami ze to kosztuje ( mój mąż ma córka z 1 małżenstwa , 3 dzieci ze
                      mną i kochankę z dzieckiem )oprócz tego 3 firmy więc stać go na to i jakoś nie
                      mam strasznych wyzrutów sumienia , chociaz czasami mi go żal ze tak sobie życie
                      pogmatwał ma wszystko i nic ale to juz jego problem
                • natasza39 Do Joasi8 22.03.05, 12:20
                  Milcha,nie ma co dyskutować z tymi zaciętymi samotnymi,nieszczęśliwymi
                  > babami,bo w tym tyglu nie możesz mieć innych poglądow jak one
                  >
                  > jak masz inne,jestes facetem


                  No tak, za to z Tobą się da dyskutować i nie przypinasz gotowej łatki kaźdemu?
                  No więc informuje cie, że zacieta jestem tylko wobec głupoty i zakłamania
                  Samotna nie jestem, nieszcześliwa również.
                  Nie uważam że milcha, ani Ty jestescie facetami.
                  Mogę przypuszczać, że co najwyżej kobitkami, którym jajeczka ich facetów nieco
                  horyzont przysłoniły, ale nigdy w dyskusjach tego argumentu nie poruszałam.

                  >gdy matka oddaje dziecko do przedszkola,zlobka albo siedzi z nianią,to gra
                  > muzyka-jak ojciec chce to zrobic-be

                  Nie przypominam sobie, żadnego wątku, w którym tatuś chciałby się tak poświęcić
                  dla dziecka, że zrezygnmowałby z pracy i siedział z dzieciakiem w domu.
                  Autorce wątku, ojciec jej dziecka, również nie wyjasnił innych powodów, dla
                  których chce jej zabrac dziecko, poza tymi, ze nie ma pracy.
                  A co dotyczhczas to panu i władcy nie przeszkadzało?

                  > chowają na swoim lonie takich nierobów,biorących alimenty najlepiej do 30-
                  > stki,wychowują ich w kulcie pieniądza i nienawiści do ojca i potem srogie
                  > rozczarowanie-jak to,skonczyly się alimenty, a tu za lopatę brać się trzeba?o
                  > nie!idz synku do następnej policealnej
                  > i tak w kolo

                  Tutaj to przegięłaś!!!
                  To że matka chce dla małego dziecka, zapewnienia mu jakiś 300 czy 400 zł od
                  tatusia, to znaczy, że chowa nieroba???
                  Ty sie babo lecz!
                  Bo jak sama będziesz miała dzieci, to pewnie każesz dwulatkowi złom zbierać,
                  żeby sobie sam bułkę kupił. A co!!! Przecież nieroba chować nie będziesz.
                  Ty rozróżnij extrasy od podstawych egzystencjonalnych potrzeb!!!
                  Sama zyje z facetem który płaci alimenty na swoje dzieci i zapewniam, Cie, że
                  jest to suma, za która dwie rodziny wyzyłyby spokojnie, ale jakby mi
                  powioedzioał któregoś dnia że płacić na dzieci własne nie zamierza, to
                  kopnełabym go w d..., bo chłop co własne nasienie olewa, nic wart nie jest!

                  A ponadto nie uogólniaj, o tym że ojciec nie ma żadnych praw tylko same
                  obowiązki.
                  Sama w watku o "porwanym dziecku" stawałam przeciw twierdzeniu, że ojciec
                  porywa dziecko. Ma przecież takie samo prawo jak i matka aby je wychowywać.
                  Trudność tylko w tym, że tatuś nie zawsze chce sie tymi dziećmi zajmować.
                  I tak jak przewrotnie doradzałyśmy milcha aby swoje dziecko tacie oddała, tak
                  wy perfidnie każecie te dzieciaki oddawać ich ojcom, nawet wtedy jak oni tych
                  dzieci nie chca!
                  Dlatego prosba na koniec...
                  To że ktoś ma inne poglądy niz ty nie oznacza, że jest samotną lesbbijką,
                  nieszcześliwą i nienawidzacą wszystkich facetów.
                  A jak Ci szkoda tego faceta w twoim życiu, który płaci "wysokie" alimenty (bo
                  napewno nie piszesz tego ot tak sobie), to po prostu dorób ty i nie wyrzywaj
                  sie na te tu piszące, że masz mniej przez te jego alimenty.
                  No to to by było na tyle!!!
                  • tekila33 Re: Do Joasi8 22.03.05, 15:10
                    nataszko39, czytaj słoneczko dokładniej, Joasia8 pisała o tym że mamusie
                    wychowują nierobów i miała na myśli dzieci 20-30 letnie, natomiast ty
                    oczywiście przekręciłaś kota ogonem i piszesz o 2latku zbierającym złom na
                    bułki, nie wkładaj w czyjeś usta czegoś czego nie powiedział to po pierwsze. Po
                    drugie Joasia ma zupełną rację mówiąc o dziecach dwudziestokilkuletnich nie
                    uczących się i nie pracujących nierobach czekających pod blokiem na alimenty
                    od ojca, chuchany i dmuchany kochany synuś mamusi przekształcił się w leniwego
                    nie mającego szacunku do nikogo nieczego chwasta. OCZYWIŚCIE NIE MAM NA MYŚLI
                    WSZYSTKICH DZIECI I CO ZA TYM IDZIE ICH MĄDRYCH SAMODZIELNYCH MAM. Drogie Panie
                    nie róbcie krzywdy swoim dzieciom niemądrym postępowaniem.
                    • natasza39 Re: Do Joasi8 22.03.05, 15:29
                      tekilko, kochana, a może ty za duzo tekilki pijesz?
                      A gdzie tu na tym forum piszą mamy trzydziestoletnich dzieci?
                      Ja jestem stara dupa, ale nie mam takiego starego chłopa w domu!
                      A ponadto nie słyszałam, jak żyję, aby płaciło alimenty się na dzieci do 3-stki!
                      Płaci się do 25 lat jak sie uczy i tyle!

                      I nie broń sfrustrowanej joasi, bo kontekst jakiego użyła do kwestii płacenia
                      był obrzydliwy i nie na miejscu!!!

                      A Ty z apelami o to aby matki wychowywały dzieci nie na nierobów nie wyskakuj,
                      bo piszesz do matek wychowujacych w przeważającej cześci niemowlaki, albo
                      dzieciaki w wieku szkolnym.
                      To że niektóre matki wychowuja dzieci na nierobów i pasozytów nie zalezy
                      bynajmniej od tego czy są samotne, sfrustrowane, czy też szcześliwe meżatki.
                      To zalezy od natury człowieka i jego podejscia do procesu wychowania.
                      Watpię aby wszystkie "niebieskie ptaki" były wychowywane p[rzez "samotne matki"
                      No chyba, że ty tekilko przeprowadzałaś takie badania?
                      • pwrzes Re: Do Joasi8 22.03.05, 15:43
                        Aby teoria pasowala do rzeczywistosci mozna przyjac, ze jestem matka
                        trzydziestoletniego nieroba - przytulmy (uszczesliwijmy) joasie. Wykreujmy
                        rzeczywistosc zgodna z jej wyobrazeniami. Nie badzmy egoistami, polaczmy nasze
                        matrixy. Sila zbiorowego wysilku dokonamy cudu.

                        BP, ANMSJP wink

                        M.
                        PS. A takze jestem nieszczesliwa i samotna matka - w koncu takie tutaj tylko
                        pisza.
                        • tekila33 Re: Do Joasi8 22.03.05, 16:03
                          Aby teoria pasowała do praktyki, poczekajcie drogie panie az wasze niemowlaki
                          wyrosną na wielkich, dorodnych chłopów. jak jedna czy druga zarobi w łeb od
                          synka to szybciutko się jej poglądy zmienią.
                          P.S.
                          Proponuję film "Ballada o Januszku"
                          • pustulka_75 Czy dziewczynki też wyrosną na dorodnych chłopów? 22.03.05, 16:08
                            P.S. Proponuję film "Ballada o Januszce". tongue_out
                            • tekila33 Re: Czy dziewczynki też wyrosną na dorodnych chło 22.03.05, 16:30
                              a dziwczynki wyrosną na dorodne dziewoje takie jak głowna bohaterka
                              filmu "Cześć Tereska"
                            • ania_rosa Re: Czy dziewczynki też wyrosną na dorodnych chło 22.03.05, 16:32
                              Chciałabym przede wszystkim napisac, że doznaję wielokrotnych, radosnych
                              orgazmów intelektualnych podczas czytania postów Nataszywink)) Moja klawiatura
                              jest opluta. No ale nie o tym chciałam:
                              Co jakiś czas przychodzi tu troll. Z tym, że rozróżniamy dwa rodzaje trolli: te
                              prawdziwe i te fałszywe. Prawdziwe to zazwyczaj uchachana gównażeria, która
                              sprzedaje swoje wizje świata i jeszcze nie wie, jak prędko jej się te wizje
                              zweryfikują. Takich trolli tutaj mało, bo też nastolatków mało interesuje
                              samotne rodzicielstwo, a bardziej dziesięć sposobów na to, "aby doprowadzić go
                              do rozkoszy" lub dlaczego głupia pani od matematyki znów zrobiła klasówkę.
                              Trolle drugiego rodzaju to właściwie nie trolle. To osoby, które mają
                              z "samodzielną mamą" coś wspólnego. Zazwyczaj są drugimi zonami ( i nie mam tu
                              na mysli "naszych" macoch, bo tam panuje zgoła inna atmosfera), rozgoryczonymi
                              ojcami, lub ludźmi, którym zycie dało w kość. Niestety nie dało im na tyle, aby
                              wiedziec, że jedyną konstruktywną formą porozumienia jest otwarty dialog, a nie
                              wyrzucanie z siebie jadowitych kwantyfikatorów. Zresztą, może własnie dlatego
                              nadal dostają po tyłkach. A może przychodzą tu tylko po to, aby upuścić nieco
                              pary, bo w realnym zyciu nie mogą sobie na to pozwolić.
                              Niezależnie od przyczyn to zachowanie jest raczej niskie. Ostatecznie zawsze
                              można wziąć poduszkę i sprzedac jej pare kopów, zamiast wyżywac się na
                              prawdziwych ludziach z krwi i kości, którzy siedzą przed monitorem.
                              Nie będę zbijac merytorycznie argumentów o Januszkach, bo tez i nie są to
                              merytoryczne argumenty. Taka dyskusja nie ma sensu.

                              ***********************
                              Myślę, że za jakiś czas Milcha spojrzy inaczej na swoje posty- zwłaszcza, że
                              nie jest tu pierwszą, która zaczynała od gniewnych i obraźliwych uogólnień.
                              Wiele z piszących tutaj także przechodziło drogę przez mękę: od ciskania
                              gromami na każdego, kto się nawinął pod rekę, aż do bardziej spokojnych prób
                              spojrzenia na problem chłodnym okiem.
                              Co do Joasi8 i Tequili to nie mam koncepcji. Nie wiem, kim są (wiem jednak, że
                              ja sama na pewno nie jestem sfrustrowaną lesbijkąwink i szczerze powiedziawszy
                              żal mi ich. Nie jest przyjemnie tkwić w takim punkcie zycia, który motywuje nas
                              do rozładowywania złości na innych. Poza tym musi być to punkt naprawdę
                              nieciekawy, skoro jedynym odgromnikiem jest internet, a nie ludzie, przeciwko
                              którym naprawdę ta złość powinna być ukierunkowana.
                              Ale to zobaczenia tego potrzeba trochę czasu i dystansu, czego im zyczę.
                              Rosa
                              • ann_mart Re: Czy dziewczynki też wyrosną na dorodnych chło 22.03.05, 18:02
                                No Aniu a co ja mam zrobić?? Siedzę przed CUDZYM komputerem i też mam, przez
                                Nataszę, monitor i klawiaturę oplute (tzn. Ja oplułam przez Nataszę a nie
                                Natasza mi opluła smile))
                                To po pierwsze
                                A po drugie: wyjaśnij znaczernie słowa "kwantyfikator" bo nie wszyscy pojmą o
                                czym piszesz bo są "elaboraty z użyciem jak najwiekszej ilości mądrych slow
                                (zeby bylo pseudomądrzej)".
                                A po trzecie
                                "tu nie ma rozmowy,tu są albo stwierdzenia ZE TAK JEST I JUZ"
                                I tu, dziewczyny,powinnyśmy się cieszyć, że przyszło takich kilka co chcą
                                rozmawaić i niczego nie zakładają z góry. I adopcję serca
                                określają "adoptowałam dziecko planowane".
                                Kocham to forum, kocham Cię Aniu. I Nataszę kocham i wszystkie biedne
                                skrzywdzone, samotne matki "Januszków i Teresek". Przepełnia mnie miłośc
                                bliźniego. I tylko kilku tych co to takie piękne rozmowy prowadzą jakoś
                                pokochać nie mogę. Ale to pewnie przez PMS wink
                          • kammik Re: Do Joasi8 22.03.05, 16:10
                            Moj juz wyrosl, na rękę mnie kladzie bez mrugnięcia okiem. Ale łomotu mi jakos
                            spuscic nie chce, myslisz, ze za malo sie staram?

                            P.S. Dla wprawnych w skladaniu literek proponuję książkę, na podstawie ktorej
                            nakrecono serial (a nie film).
                          • pwrzes Re: Do Joasi8 22.03.05, 16:17
                            Zawsze mnie zadziwia, jak niektore osoby daja sie zlapac na bardzo proste
                            chwytysmile

                            Pani M. suspicious>>
                            PS. Proponuje poczytac ze <b>zrozumieniem</b> posty, a dopiero pozniej pisac.
                          • natasza39 Re: Do Joasi8 22.03.05, 17:09
                            tekila33 napisała:

                            > Aby teoria pasowała do praktyki, poczekajcie drogie panie az wasze niemowlaki
                            > wyrosną na wielkich, dorodnych chłopów. jak jedna czy druga zarobi w łeb od
                            > synka to szybciutko się jej poglądy zmienią.
                            > P.S.
                            > Proponuję film "Ballada o Januszku"

                            Wiesz co tekila, Ty juz pieprzysz jakbyś od jakiegos Januszka w łeb dostała
                            • kammik Natasza 22.03.05, 17:26
                              Jestem samotna.
                              Sfrustrowana.
                              Żałosna.
                              Obrzydliwa.

                              I jeszcze mam osmarkany monitor przez ciebie! Żeby mi to bylo ostatni raz!
                              • natasza39 sorry kamniku... 22.03.05, 17:39
                                siem poprawie i juz nie bedem!
                                Dobrze że mam syna i mogę liczyć, że mnie trzepnie w łeb, bo jednak tereski bym
                                nie zniosła;smile
                    • pustulka_75 Doskonały tandem... 22.03.05, 16:09
                      Joasia karmi nas swoją radosną twórczością, a Tekila tłumaczy nam durnym co owa
                      Asiunia miała na myśli.
                • pustulka_75 Joasiu: 22.03.05, 16:16
                  Co raz lepiej. Gady, nieroby... Jak dobrze, że tą dziewczynkę z Afryki
                  adoptowałaś na odległość, przynajmniej dziecko jest bezpieczne.
                  Gorzej z pasmi, skoro do dzieci mas taki stosunek, to jaki los mają te biedne
                  czworonogi?

                  tongue_out
                  • joasia8 Re: Joasiu: 22.03.05, 17:48
                    pustulka,widzę,ze bardzo nurtuje cię moja osoba ,niezly research(sprawdz w
                    slowniku co to znaczy) sobie zrobilas
                    ja przynajmniej adoptowalam dziecko,ktore chcialam adoptowac,mam więc dziecko
                    CHCIANE,a ty-z przypadku
                    nie zapominaj,ze dużo podrożuję i na forum turystyka też się
                    udzielam,posprawdzaj gdzie jeżdzę,to cię szlag trafi

                    a tekilka 33,nie wiem czy jestes kobietą czy tez facetem,ale zgadzam się a Tobą
                    w 100%
                    tu nie ma rozmowy,tu są albo stwierdzenia ZE TAK JEST I JUZ,albo elaboraty z
                    użyciem jak najwiekszej ilości mądrych slow(zeby bylo pseudomądrzej)
                    • pustulka_75 Hehehe... 22.03.05, 18:23
                      Joasiu droga, "komuna" dawno minęła. Wyjazd za granicę to już nie atrakcja. Ja
                      zjechałam pół Europy i jakoś nie czuję się z tego powodu dumna. Musisz się
                      bardziej postarać, żeby mnie szlag trafił.

                      Słowników nie muszę wertować. Znam: angielski, niemiecki, francuski i
                      rosyjski "po łebkach". A, co! Też się mogę czasem pochwalić.

                      Moje dziecko było NIEPLANOWANE, ale chciane jak najbardziej.
                    • dyrgosia Re: Joasiu: 22.03.05, 18:26
                      już myslałam, że nic mnie dziś nie rozbawi, a tu proszę....
                      moi wyrośnięci synowie nie chcą mnie bić, ba nawet malucha nie skatują...
                    • natasza39 Re: Joasiu: 22.03.05, 18:40
                      joasia8 napisała:

                      > pustulka,widzę,ze bardzo nurtuje cię moja osoba ,niezly research(sprawdz w
                      > slowniku co to znaczy) sobie zrobilas
                      > ja przynajmniej adoptowalam dziecko,ktore chcialam adoptowac,mam więc dziecko
                      > CHCIANE,a ty-z przypadku
                      > nie zapominaj,ze dużo podrożuję i na forum turystyka też się
                      > udzielam,posprawdzaj gdzie jeżdzę,to cię szlag trafi

                      Jezuuu, miałam nie odpisywać, ale po prostu muszę...
                      Ty sobie naprawde wyobrażasz, że tu tylko takie biedne matki Januszków pisza,
                      co to świata nie znaja, niedokształcone takie, jednym słowem kucharki (nie
                      obrażajac kucharek, bo lubie jeść, a gotowac nienawidzę) z Koziej Wólki co to w
                      d..pie były i gó..o widziały.
                      No, ale dostapiłysmy zaszczytu i wstapiła na nas wszystkich jasnosc i ogłada
                      Twoja, tudzież obycie w świecie.


                      > a tekilka 33,nie wiem czy jestes kobietą czy tez facetem,ale zgadzam się a
                      Tobą w 100%

                      hehehe, czyżbyś z kobietami nie zgadzała się zawsze w 100%-ach?
                      Czyli nieważna jest siła argumentów, tylko to co sie ma między nogami?
                      uhmmm, no fajnie.
                      Mam nadzieję, że nigdy sie ze mna nie zgodzisz, bo bede u siebie podejrzewac
                      zanik narzadów rodnych żeńskich, a przez lat 40 okrutnie sie do nich
                      przyzwyczaiłam.

                      A tak na powaznie...
                      Mozna miec inne zdanie na tym forum rówiez.
                      Ja wielokrotnie miałam odmienne, ale podstawowa rzecz i dziw, że jako człek
                      ponoć światowy, tego nie wiesz:
                      "Szanuj swojego przeciwnika, uzywaj argumentów merytorycznych i nie wmawiaj
                      komuś, ze jest zyrafa, tylko dlatego że ma smiałosc nie zgodzic sie z Tobą"


                      • pustulka_75 Natasza! Teraz ja muszę wycierać monitor! 22.03.05, 18:48

                    • pelaga Re: Joasiu: 22.03.05, 19:12
                      > nie zapominaj,ze dużo podrożuję i na forum turystyka też się
                      > udzielam,posprawdzaj gdzie jeżdzę,to cię szlag trafi

                      Buhahahahahahahahahaah, ale sie ubawilam wink)))
                      Az mi frustracja i inne typowe przymioty samotnej matki minely wink))))))))
                      Bardzo ci jaosienko wspolczuje, bardzo, bardzo. Strasznie mi cie zal. A ludzi z
                      twojego otoczenia jeszcze bardziej, bo to musi byc dla nich traumatyczne
                      przezycie, znosic kogos tak ynteligentnego inaczej i na taaaaaakkkkiiiiim
                      poziomie na codzien.
                      • berkot Joasiu i Tekilko 22.03.05, 19:41
                        Miałabym ochote postapić z Waszymi "madrościami" jak pewien literat:
                        Gdyby to było wydrukowane, i gdybym była w łazience, to miałabym to najpierw
                        przed sobą, a za chwilę za soba...........
                        PS prosze mi tylko nie wmawiac, ze przez to chcę sie równac z literatem.
                        • ania_rosa Re: Joasiu i Tekilko 22.03.05, 20:14
                          Cóż, Joasiu, jesli uważasz, że wynacznikiem czyjegoś doswiadczenia, mądrości,
                          dojrzałości etc. są podróże to pozostaje mi tylko zadumac się nad niezmierzoną
                          głupotą ludzką. POnieważ jednak jestem optymistką, to nadal będę twierdzić, że
                          Jestes po prostu bardzo młoda i sama nie wiesz, co piszesz. Jakby nie patrzec
                          niepoczytalność lub niedojrzałość stanowią pewne okoliczności łagodzące.
                          Ponieważ już Pwrzes dla dobra Twoich statystyk zdecydował się na zmianę płci,
                          wykształcenia i dzietności, więc i ja niniejszym stwierdzam, ze kopara mi
                          opadła na wieśc o Twoich podróżach, bom samotna matka, która suche kartofle
                          wpieprza.
                          Rosa
                          ps. naturalnie wolę tez kobiety- nie ma to jak w lesbijskim gronie upic się
                          wrzątkiem, bo na wino nas przeciez nie stać.
                          • kammik Re: Joasiu i Tekilko 22.03.05, 20:31
                            Przepraszam, paniu_aniu_rosu, paniusia kopsnie troche wrzątku, bo suszy
                            niemilosiernie. Ja niby wrzątek mam, ale zimny.
                            Ide sobie jakies seriale poogladac, zeby zobaczyc, jak tam w wielkim swiecie
                            sie zyje. "Dynastia" jeszcze jest?
                            • ania_rosa Re: Joasiu i Tekilko 22.03.05, 20:47
                              Lepiej obejrzyj sobie "Klan"- tam była jakaś samotna matka. Widac scenarzysta
                              zbratał się z Joasią, bo po pierwsze owa matka wpadła, po drugie wpadła z
                              psychologiem (sic!), po trzecie wisiała na rodzinie, po czwarte wyrwał ją z tej
                              rodziny inny facet, po piąte tenże facet ją zdradził, żeby se suka nie myslała,
                              że jest jej za dobrze.
                              Tak więc obracamy się w świecie seriali i w ogóle hajlajfu. W hajlajfie pije
                              się martini wstrząśnięte niemieszane, lata na Karaiby i posiada szpilki od
                              Blahnika. Naturalnie żaden hajlajf nie może się obyć bez tzw. duchowości (w
                              najgorszym przypadku wyrobionej opinii na temat świata), więc stworzono fora
                              internetowe, aby uczynić temu pragnieniu zadość.
                              Kto nie ma szpil od Manola, ten zawsze może wbić przaśną szpilę polskiej
                              produkcji. Im mniej w tym sensu tym lepiej, zawsze można z wyższością rzucić,
                              że kmioty nie zrozumiały metafory.
                              Rosa
                              • natasza39 ania_rosa 22.03.05, 20:58
                                ania_rosa piknie to napisałaś. Nic dodać, nic ująć!
                                • tekila33 Jesteście strasze 22.03.05, 21:16
                                  • natasza39 Re: Jesteście strasze 22.03.05, 21:25
                                    Chciałaś chyba powiedzieć, że "straszne", rybeńko...
                                    A mówiłam - mniej tekili.
                                    Z Twoich ust to komplement;smile

                                    Chyba, że miałaś na mysli, że "starsze"...
                                    To tez podejrzewałyśmy, moja droga.
                                    Sio, do łóżeczka, w takim razie. "Dobranocka" juz dawno sie skończyła
                                    • pwrzes straszne starsze straże 22.03.05, 21:46
                                      ... pozarne badz wiezienne. W pierwszym zmyjemy glowy
                                      niosacych_nam_kaganek_oswiaty zimna woda z hydrantu, w drugim ... w drugim to
                                      juz przechlapane maja na amen wink

                                      Starszy strażak M.
                              • kammik Odcinki 14569, 14570, 1471 22.03.05, 21:32
                                poniedzialek:

                                Rosa wstaje rano z bólem głowy. Wczoraj przepiła alimenty. Nie ma co dac
                                dziecku na obiad. Pozycza dwa kartofle od Kamili. Umawiaja sie na wieczor -
                                chca ukrasc sasiadowi gąsior z winem. Joasia przeglada foldery biur podrozy.

                                wtorek:

                                Natasza wstaje rano z bólem głowy. Po twarzy splywa jej krew. Podejrzewa
                                swojego syna, Januszka, o niecne czyny. Kamila pozycza od rosy dwa jajka,
                                Joasia przeglada foldery biur podrozy.

                                środa:

                                Z więzenia wychodzi Pustulka. Rosa i Kamila wyciągają z tej okazji butelke
                                samogonu. Zjawia sie Natasza z bochenkiem chleba - będą miały co jesc przez
                                nastepny tydzien. Joasia przeglada foldery biur podrozy.
                                • natasza39 Re: Odcinki 14569, 14570, 1471 22.03.05, 21:45
                                  hehe dobre;smile

                                  W czwartek spotkamy sie pod budka z piwem, gdzie razem z pwrzes, będącym po
                                  operacji zmiany płci, będziemy szukali wszyscy tereski i januszka, dzieci
                                  pwrzes nieplanowanych rzecz jasna, które miał zaraz po operacji zmiany płci z
                                  nataszą, której urosły narządy męskie po wypowiedzi zgodnej z tokiem myslenia
                                  joasi.
                                  Rzecz cała ma miejsce w Pcimiu Górnym.
                                  Tymczasem joasia pije tekilą w Acapulco....

                                  Może pomysły nowych odcinków?
                                  • ania_rosa Re: Odcinki 14569, 14570, 1471 23.03.05, 01:56
                                    Nowe odcinki? Proszbardzo

                                    "Cholernie ostry dyzur, odc 895"

                                    Do szpitala w Śniętej Górze trafia samotna matka. Kobieta twierdzi, że spadła
                                    ze schodów, ale docent Onufry szybko się orientuje, że padła ofiarą przemocy.
                                    Niestety obrażenia są zbyt duże i kobieta umiera, a znęcający się nad nią syn
                                    przejmuje cały majątek. Ma to jednak głęboki sens psychologiczny: grzebiąc w
                                    dokumentach matki Januszek dowiaduje się, że jego dotąd nieznany ojciec, który
                                    zostawił matkę w ciąży, nazywa się Onufry i pracuje w Śniętej Górze. Ojciec i
                                    syn przezywają wzruszające pojednanie, bo okazało się, że niedaleko pada jabłko
                                    od jabłoni i obaj są takimi samymi sukinsynami.

                                    "Gotuj z Turoniem"

                                    Bohaterką dzisiejszego odcinka bedzie Jadwiga H., która zaprezentuje państwu,
                                    jak przyrządzić trzy rózne dania z jednego ziemniaka. Jadwiga H. jest
                                    specjalistką od taniego żywienia. Jak sama mówi "W zasadzie stać mnie i na
                                    krewetki, ale uznałam, ze wątła sajko wielu bezdzietnych kobiet nie zniesie
                                    wiadomości, że nie przymieram głodem". Jadwiga H. jest także znaną
                                    globtroterką, prosiła jednak, aby nie ujawniać tej informacji telewidzom i
                                    poprzestać jedynie na wzmiance o rekreacji w Pomiechówku.

                                    Skrót newsów z "Faktów"

                                    Joasia wyruszyła w kolejną fascynującą wyprawę, o jakiej sie nawet nie śniło
                                    prymitywom z tego forum. Tym razem celem jej podróży będą plemiona malabarskie,
                                    u których nadal występują relikty kultury matriarchalnej, co Joasi się
                                    zdecydowanie nie podoba.
                                    Pozostaje nam mieć nadzieję, że nasi indyjscy bracia i siostry nie upadną na
                                    duchu w chwili tej bolesnej próby.

                                    Rosa

                                    • ann_mart Re: Odcinki 14569, 14570, 1471 23.03.05, 08:13
                                      Mam teraz duzo sprzątania - opluty i obsmarkany monitor, kalwiaturę, biurko i
                                      papiery.

                                      Poprosze o jeszcze więcej odcinków
                                      Pozdrawiam
                                      mama Januszka (i może kiedyś Tereski)

                                      PS. Jak to dobrze, ze JAnuszki i Terski nhie powstają w tzw pełnych rodzinach -
                                      bo by się żyć nie dało...
                                • pustulka_75 Re: Odcinki 14569, 14570, 1471 23.03.05, 02:27
                                  kammik napisała:
                                  "środa:
                                  Z więzienia wychodzi Pustulka."

                                  Rozwinięcie wątku:
                                  Pustułka po 15 latach wychodzi warunkowo. Wyrok 30 lat za zabójstwo w
                                  alkoholowym szale JWP pozwanego na sali sądowej. Zmierza do swego domu, lecz
                                  okazuje się, że jej osobisty Januszek przepił wszystko i nie ma już gdzie
                                  mieszkać. Kieruje, więc swe kroki do Kamili. Po wejściu na poddasze przedziera
                                  się przez morze pustych butelek. W końcu dociera do miejsca, które kiedyś było
                                  łóżkiem. Leży na nim, kwiląc piętnaste dziecko Kamili. Pustułka jest nieco
                                  nerwowa, myśli skąd wziąć kolejną działkę hery. Może procenty złagodzą trochę
                                  głód.
                                  Kamila zgrabnym ruchem nogi odgarnia z części podłogi szkło i siadają
                                  wszystkie: Rosa, Kamila i Pustułka, dzieląc się po siostrzanemu samogonem i
                                  chlebem.
                                  • pelaga Re: Odcinki 14569, 14570, 1471 23.03.05, 09:14
                                    o Wy wredne, sfrustrowane exiary!!!!!!!!! Beze mnie pijecie?????????????
                                    A ja przynioslabym cebule za zakaske!!!!!!!!!!
                                    • dyrgosia Re: Odcinki 14569, 14570, 1471 23.03.05, 09:38
                                      a ja ja ja, mam zdychać na kacu gigancie, w końcu u mnie trzykrotnie więcej
                                      przepijania majątku.....
                                    • pustulka_75 Re: Odcinki 14569, 14570, 1471 23.03.05, 11:30
                                      Cebulę, qrcze?! Ty, jako największy dealer w okolicy kopsnęła byś mi lepiej
                                      działkę hery! Nie zapominaj kto Ci paczki przynosił jak spędzałaś wakacje za
                                      kratami!

                                      Joasia nadal przegląda foldery biur.
                                      • mi_ne_ciarek Re: Odcinki 14569, 14570, 1471 23.03.05, 13:59
                                        Ale z Was okropne kobiety.
                                        Weszlem przez przypadek,bo na innym forum podpowiedziano mi,że mogę tu się
                                        czegoś dowiedzieć.Mam podobną sytuacje jak Wy,z tym,że to ja walczę o alimenty
                                        od matki.Mogę Wam tylko powiedziec,że jako samotny ojciec mam o wiele
                                        trudniejszą sytuację w egzekwowaniu tych paru groszy.Sądy są jednak
                                        przychylniejsze kobietom.
                                        Na forach dla ojców nie ma jednak takiej zajadlości jak tu.Dlaczego tak trudno
                                        zaakceptować zdanie innej osoby?Niesamowiete ile w takich mlodych dziewczynach
                                        żólci, zlośliwośći itd.W wielu przypadkach muszę przyznać rację tym
                                        Paniom,których opinie tak wyszydzacie.To świadczy o Was.
                                        Ja przeszlem koszmar odbioru dziecka matce pijaczce i narkomance.Dziecko też
                                        faszerowala narkotykami,żeby spalo a sąd wciąż uważal,że może matka jeszcze z
                                        tego wyjdzie i nie należy jej zabierać dziecka.Rozumiecie to?I też walczyla ze
                                        mną,żeby udowodnić swoją wyższość i mieć alimenty na narkotyki.
                                        W końcu wygralem,ale nigdy nie powiem jak mi się to udalo,bo na tym forum
                                        trudno to poruszać.
                                        Kobiety,mamy jedno życie i nie marnujecie swoich pięknych twarzy na takie
                                        zlośliwości.Czasem warto posluchać kogoś o odmiennym zdaniu.
                                        • dyrgosia Re: Odcinki 14569, 14570, 1471 23.03.05, 14:04
                                          he he he
                                          na forach dla ojców nie ma zajadłości
                                          przecież tam jad aż kapie na buty.....
                                          odmiennego zdania słuchamy, jeśli zawiera choć odrobinę rozsądku...

                                          Polecam Komitet Obrony Praw Ojców...
                                        • natasza39 Ale z nas okropne kobiety 23.03.05, 14:28
                                          mi_ne_ciarek napisał:

                                          > Ale z Was okropne kobiety.

                                          Tiaa okropne i zajadłe, dlatego właśnie ten "serial w odcinkach" o zajadłości i
                                          upierdliwości.
                                          Za to jak znajdzie sie ktoś kto zawsze, bez względu na fakty broni ojców jest
                                          cacy.
                                          Przeczytaj dokładnie kto najpierw zaczął stosować argumenty poniżej pasa.
                                          O Januszkach, Tereskach, "poziomach", podróżach itp.
                                          Prawda jest ze są suki, a nie matki, ale prawdą jest również że są faceci,
                                          którzy nawet nie dorosli aby nazywac ich ojcem. Po prostu jajka ogolić i lu do
                                          piaskownicy.
                                          Nie zauważyłąm aby zawsze jak ktoś argumentuje swoje zdanie był tu "linczowany"!

                                          Autorka wątku nie jest narkomanka, tylko pisze ze nie ma pracy.
                                          A to chyba subtelna róznica.
                                          Stan bezrobocia jest stanem przejsciowym.
                                          I przegięciem jest namawianie jej aby dała dziecko ojcu bo je na nie nie stać.


                                          BTW, na forum ojców jest faktycznie mniej jadu ostatnio.
                                          Kazdy bowiem kto tam pisze a ma odmienne zdanie już dawno został zwyzywanyy od
                                          k...w, sk...ów. Zostali sami tacy co sobie pupcie liżą.
                                          Niedługo zacałujecie się tam na śmierć!

                                          • kammik dowcip (obrzydliwy, wrażliwcom wstęp wzbroniony) 23.03.05, 14:32
                                            > Niedługo zacałujecie się tam na śmierć!

                                            Bo mi sie przypomnialo smile

                                            Przychodzi Pan Prezes do lekarza, skarżąc się na bóle hm hm hm poniżej pleców.
                                            Lekarz kazal mu zrzucić gatki i wypiąć się wiadomo czym.
                                            - Ależ panie prezesie, pan nie ma odbytu!
                                            - Co zrobić, zalizali...

                                            • natasza39 Re: dowcip (obrzydliwy, wrażliwcom wstęp wzbronio 23.03.05, 15:29
                                              hehe, zalizali;smile)

                                              No właśnie, co niektórzy i niektóre niech sobie na "ojcach" sprawdzą, czy im
                                              nie zalizali...
                                              Kurde, Wielki Tydzień jest i nie będę się już wq..ć.
                                              Robie sobie abstynencję forumową.
                                              Spadam......
                                              • pustulka_75 Eeee, no nie bądź taka... 23.03.05, 15:41
                                                Wracaj zaraz do Tik-Taka! smile
                                        • wipsania Drogi mineciarku 23.03.05, 15:52
                                          Dość dziwny nick, czyż nie? Jeśli już "weszłeś" na to forum, to trzeba było
                                          poczytać trochę więcej, zamiast stawiać zarzuty.
                                          To nie są okropne kobiety, to są wspaniałe kobiety, które wspomagają się
                                          nawzajem dobrym słowem, radą i często żartami. Jak wiadomo - śmiech to zdrowie,
                                          a one muszą mieć dużo zdrowia, bo wychowują dzieci czasami bez żadnej pomocy od
                                          ich ojców, a często tylko z symboliczną. Podziwiam je i czytam to forum,
                                          kibicując ich zmaganiom z losem i ludźmi. (Pustułko, trzymałam kciuki, ale może
                                          za słabo).
                                          Pozdrawiam wszystkie dzielne samodzielne
                                          Wipsania
                                          macocha
                                          • pustulka_75 Re: Drogi mineciarku 23.03.05, 16:13
                                            wipsania napisała:
                                            Pustułko, trzymałam kciuki, ale może za słabo.

                                            Na pewno dość mocno, ale są sprawy, których nie przeskoczymy.
                                          • mi_ne_ciarek Re: Drogi mineciarku 23.03.05, 16:34
                                            Dość dziwny nick, czyż nie? Jeśli już "weszłeś" na to forum, to trzeba było
                                            poczytać trochę więcej, zamiast stawiać zarzuty.
                                            To nie są okropne kobiety, to są wspaniałe kobiety, które wspomagają się
                                            nawzajem dobrym słowem, radą i często żartami. Jak wiadomo - śmiech to zdrowie,
                                            a one muszą mieć dużo zdrowia, bo wychowują dzieci czasami bez żadnej pomocy od
                                            ich ojców, a często tylko z symboliczną. Podziwiam je i czytam to forum,
                                            kibicując ich zmaganiom z losem i ludźmi. (Pustułko, trzymałam kciuki, ale może
                                            za słabo).
                                            Pozdrawiam wszystkie dzielne samodzielne
                                            Wipsania
                                            macocha


                                            Nick jak każdy inny,nie musi się nikomu podobać.
                                            Poza tym,to ,że robię blędy nie znaczy,że mówię od rzeczy.Niejedna z Was je
                                            robi i jakoś nikt ich nie poprawia.
                                            Nie wiem o jakim forum dla ojców Wy mówicie,ale musicie tam bywać,skoro wiecie.
                                            Na tym, na którym ja bywam ,jest spokój i nikt nikogo nie obraża.
                                            I wiecie co,ja piszę z pracy,bo caly czas w domu poświęcam dziecku.A jak śpi,to
                                            piorę,sprzątam,gotuję.Wy natomiast w większości piszecie z domów,a co z dziećmi?
                                            I nie ukrywam,że chcialbym spotkać kobietę, ktora pokocha mmnie razem z moim
                                            dzieckiem.Myślalem nawet,że na takim Forum mogą być mile kobietki ,bo wiele
                                            przeszly.Jakże się mylilem.

                                            pustulko,zaraz odpiszę
                                            • chalsia Re: Drogi mineciarku 23.03.05, 16:41
                                              > I wiecie co,ja piszę z pracy,bo caly czas w domu poświęcam dziecku.A jak
                                              śpi,to
                                              >
                                              > piorę,sprzątam,gotuję.Wy natomiast w większości piszecie z domów,a co z
                                              dziećmi
                                              > ?

                                              Pan Bóg ani chybi skoro przez sufity widzi co i kiedy robimy.
                                              Buahahahaha, no muszę chyba swojego szefa poprosić zza biurka obok by mi wytarł
                                              monitor.
                                              Chalsia
                                            • pustulka_75 Re: Drogi mineciarku 23.03.05, 16:55
                                              To zajrzyj tu W stronę ojca i powiedz szczerze, czy u nas jest tak żle.
                                              • mi_ne_ciarek Re: Drogi mineciarku 23.03.05, 17:45
                                                Oj znam to Forum,choć nie o tym wspominalem.To "W stronę ojca" zdominowaly
                                                kobiety,niestety,które często nie mają nic do powiedzenia, prócz inwektyw pod
                                                adresem wszystkich mężczyzn.Zgadza się, to Forum jest malo fajne.
                                                Z drugiej jednak strony,zrobilo się niemilo przez kobiety wlasnie.Można
                                                podsumować,że tu wylewa się żale na ojców i mężczyzn,tam na odwrót.
                                                Na naszym,zamknietym Forum mówimy o konkratach.Czyli generalnie o tym,jak
                                                egzekwować możliwość widzenia swoich wlasnych dzieci,a nie jak obniżyć alimenty.
                                                Przyznacie rację,choć wiem,że to trudno się przyznac,dziecko jest narzędziem w
                                                Waszych rączkach.

                                                pustulka,sprawdz maile
                                                • pustulka_75 Re: Drogi mineciarku 23.03.05, 20:24
                                                  mi_ne_ciarek napisał:
                                                  Przyznacie rację,choć wiem,że to trudno się przyznac,dziecko jest narzędziem w
                                                  Waszych rączkach.

                                                  Generalizujesz.

                                                  Ojciec mojego syna nigdy nie chciał, nie chce i nie sądze, żeby chciał go
                                                  widzieć. Wiele mam tutaj ma taki sam problem. Pomyśl o tym.
                                                • pustulka_75 Odpisałam. 23.03.05, 20:28

                                                • pwrzes Re: Drogi mineciarku 23.03.05, 21:08
                                                  mi_ne_ciarek napisał:

                                                  > Oj znam to Forum,choć nie o tym wspominalem.
                                                  >To "W stronę ojca" zdominowaly
                                                  > kobiety,niestety,które często nie mają nic do powiedzenia, prócz inwektyw pod
                                                  > adresem wszystkich mężczyzn.

                                                  ROTFL, nominacja do dowcipu roku. Pare razy bylem tam i stek wulgaryzmow w
                                                  stylu "zabije te suke etc etc" mnie odrzucil. A jeszcze jest Martha (dobrze
                                                  pamietam?) - do kobiet bym jej nie zaliczyl.

                                                  >Zgadza się, to Forum jest malo fajne.
                                                  > Z drugiej jednak strony,zrobilo się niemilo przez kobiety wlasnie.Można
                                                  > podsumować,że tu wylewa się żale na ojców i mężczyzn,tam na odwrót.

                                                  A ostrzegalem, ze sezon morderczych kwantyfikatorow sie zaczal. Udowodnij smile Bo
                                                  jak na razie wylewa sie zale na matolow[1].

                                                  > Przyznacie rację,choć wiem,że to trudno się przyznac,dziecko jest narzędziem
                                                  w
                                                  > Waszych rączkach.

                                                  Ale masz jakies wsparcie, serio serio?

                                                  [1] ja tam mam juz troche lat na karku i nie nazwalbym ojcami i mezczyznami,
                                                  osobnikow a. porzucajacych dzieci b. uchylajacych sie od placenia na nie c.
                                                  puszczajacych sie na prawo i lewo d. stosujacych przemoc a Ty? A o takich tu
                                                  jest najczesciej mowa.

                                                  M.
                                            • pelaga Re: Drogi mineciarku 23.03.05, 20:20
                                              > I wiecie co,ja piszę z pracy,bo caly czas w domu poświęcam dziecku.A jak
                                              > śpi,to piorę,sprzątam,gotuję.Wy natomiast w większości piszecie z domów,a co z
                                              > dziećmi

                                              Wiesz z punktu widzenia pracodawcy to Ty swiety nie jestes. Zapewniam Cie ze za
                                              mnie sie samo nie sprzata, nie gotuje, nie pierze, nie prasuje, nikt mnie tez
                                              nie wyrecza w opiece nad dzieckiem, w odrabianiu z nim lekcji, w chodzeniu z nim
                                              3 razy w tygodniu na basen, w chodzeniu z nim raz w tygodniu na terapie, w
                                              jezdzeniuz nim do lekarzy, w chodzeniu na wywiadowki i w wielu wielu innych
                                              czynnosciach, ktore jestem zmuszona wykonywac SAMODZIELNIE, jako ten jedyny z
                                              rodzicow, ktory stanal na wysokosci zadania. Niektore z nas maja dosc duze
                                              pociechy, ktore nie wymagaja zajmowania sie nimi przez okragla dobe, mozna
                                              wtrwac troche czasu wieczorem, a czasem nawet w ciagu dnia. Wiele tez pisze z pracy.
                                              To, ze Twoja ex taka byla nie znaczy, ze my wszystkie zaniedbujemy dzieci,
                                              cpamy, pijemy i melinujemy cale dnie.
                                              Moge tez spokojnie patrzec w lustro, bo moje dziecko nie jest zadnych narzedziem
                                              przetargowym w moich rekach.
                                              Nienawidzisz kobiet, a to utrudnia ulozenie sobie zycia, jesli oczywiscie ktos
                                              chce je ukladac. Wiem, co pisze, bo mam podobne uczucia tylko w druga strone wink
                                            • natasza39 Re: Drogi mineciarku 23.03.05, 21:40
                                              A propos pisania z domu, czy z pracy.
                                              Nie wiem skad masz takie wiadomosci, ze ktoś pisze z pracy, badź z domu, bo
                                              chyba nikt sie nie przedstawia.

                                              Ja, osobiście, moge ci powiedziec, że pisze teraz z DOMU, ale to nie oznacza,
                                              że nie pracuje TERAZ. Natomiast rano pisałam z PRACY co nie oznacza, że zawsze
                                              mogę to czynić.
                                              I znów wygrał stereotyp dobrego, zapracowanego faceta, który cały czas dziecku
                                              poswieca wolny, a w pracy stuka czasem na forumach róznych, zaś wieczorami
                                              pierze i prasuje, bajki dziecku czyta itd, etc.
                                              A co Ty takiego wielkiego robisz?
                                              Robisz to, facet, co ja robie od lat prawie 20-stu!
                                              Pracuje, na 2 etaty, wychowuje dzieciaka, zajmuje sie domem, gotuję, piorę
                                              (zasadniczo pralka pierze, ale faceci jakoś niekompatybilni sa z tym
                                              urządzeniem, więc moze ty pierzesz na tarze). Robisz DOKŁADNIE TO CO ROBIA
                                              MILIONY BAB!!!
                                              Stereotyp tego cud-faceta wygrał z wredna, leniwa baba, siedzącą w zafajdanym z
                                              brudu domu i klepiaca bzdury na kompie baba, która czeka na alimenty, do zadnej
                                              roboty sie nie weźmie, dziećmi sie nie zajmuje.Dzieci puszczone samopas rosna
                                              na osławionych juz "Januszków" i "Tereski"
                                              Ale nawet gdyby była taka wsród nas na tym forum, to czym ona rózni się od
                                              MILIONÓW BRZUCHATYCH FACETÓW PIJAJACYCH PIWO PRZED TV I NIE MAJACYCH CZASU DLA
                                              ŻONY, DZIECI I NIEINTERESUJACYCH SIE NICZYM ( no może poza własnym fiutkiem i
                                              żoładkiem)?

                                              Nie generalizuj, proszę.
                                              • virtual_moth Re: Drogi mineciarku 23.03.05, 22:01
                                                No właśnie. Samotna opieka powinna być czymś naturalnym, o ile przypada
                                                kobiecie (precz z uciemiężonymi matronami!). Jeśli to samo robi facet, to jest
                                                już powód do stawiania pomnikówwink

                                                A ja na przykład nie pracuję. Dorabiam sobie, o. W cieple, przy komputerku,
                                                mając cały czas (teoretyczniewink dostęp do forum. Nie głoduję, i jeszcze do
                                                tego pozywam ojca Ali o alimenty. Ja to dopiero jestem hetera, hehehehehehsmile

                                                Pzdr
                                                • natasza39 Re: Drogi mineciarku 23.03.05, 22:15
                                                  Virtual, ale z Ciebie jędza!!!-)
    • alina66 Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 23.03.05, 15:20
      oj jestem pod dużym wrażeniem....

      Mój 17-letni też mnie jeszcze nie bije, ale chyba go zabiorę z liceum, koniec z
      takimi tam -szkoda alimentow, szkoda tatusia- i każę złom zbierać, wystraszyłam
      się sad

      Co ma jakichś fanaberii nabrać, niech złom zbiera....
      Może kiedyś spotka się z tatusiem pod jakąś budką z piwem, albo w
      barze "MEduza"

      • tekila33 Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 23.03.05, 16:21
        nigdy nie mów nigdy
        • berkot Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 23.03.05, 16:51
          tekila33 napisała:

          > nigdy nie mów nigdy

          Ja tak zawsze mówię..........po tequili.
          • milcha1 Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 23.03.05, 20:21
            Nie przypominam sobie, żadnego wątku, w którym tatuś chciałby się tak poświęcić
            dla dziecka, że zrezygnmowałby z pracy i siedział z dzieciakiem w domu.



            A ja sobie przypominam. Wszystkie samodzielne mamy odsądziły go od czci i
            wiary, że nierób i powinien zarabiać na rodzinę. Chociaż mamusia pracowała 12
            godzin i nie mogła zajmować się dzieckiem.


            Piszę o ojcach, którzy chcą się zajmować dziećmi i dąża do tego. Ojciec mojego
            syna w ogóle nie cchiał mieć nic wspólnego z z dzieckiem. Nie miałanm pretensji
            do niego. Widziały gały co brały. jeśli ktoś nie chce siłą do miłości się go
            nie zmusi. Nie wrzucę mu syna na plecy. ja mam b. dobre warunki do wychowania
            syna i stworzyłam mu szczęśliwą i kochającą rodzinę. Nie widzę więć powodu aby
            oddawać mu dziecko na wychowanie. natomiast jest tu wiele sfrostrowanych,
            nieszczęśliwych kobiet nie panujących nad swoim życiem, skoro więc ojcowie mają
            lepsze warunki i tego chcą - być może wychowywanie przez ojca byłoby najlepsze
            dla dziecka. Natomiast tutaj padają autorytatywne wypowiedzi mamusiek
            twierdzących, że one wiedzą lepiej co dziecku do szczęscia jest potrzebne.
            A skąd wiecie, że Pati to odpowiednia matka?
            nawet nic nie zdążyła o sobie napisać oprócz płaczliwego posta.
            • natasza39 Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 23.03.05, 20:42
              Zgadza się milcha, czasem lepiej jest jak wychowuje ojciec.
              Sama znam takie przypadki.
              Ale skad Ty wiesz że partner/maż pati wychowywałby lepiej dziecko.
              On nawet "płaczliwego" posta nie napisał.
              Jedynym kryterium w tym momencie było to że autorka nie ma pracy.
              A dla mnie to nie jest żaden argument!Zaden!!!!
              Tata tez może mieć dziś prace, a jutro jej nie mieć.
              Pati dzis nie ma pracy a jutro może zarabiac 10 razy tyle co ojciec.
              Więc taka była wyjściowa argumentacja.
              Zadna inna!!!
              A propos, gdzie był ten watek o ojcu co sie chciał zwolnic z pracy, bo nie
              pamietam takiego.
              ale przyznaje sie, ze z braku czasu prawie cały grudzień i pól stycznia mnie
              nie było na forum.
              Może wtedy?
            • virtual_moth Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 23.03.05, 21:16
              milcha1 napisała:

              > A ja sobie przypominam. Wszystkie samodzielne mamy odsądziły go od czci i
              > wiary, że nierób i powinien zarabiać na rodzinę. Chociaż mamusia pracowała 12
              > godzin i nie mogła zajmować się dzieckiem.

              Milcha, gdybys była tak uprzejma podac linka do postu tego tatusia, byłabym
              wdziecznasmile Na pewno nie sprawi Ci to kłopotu, wiem, że wyszukiwarkę
              opanowałaś do perfekcjiwink

              Pzdr
              • kiwi555 Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 23.03.05, 22:54
                Ależ mylisz się,w wyszukiwarkach najlepsza jest pustulka
                • kammik Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 23.03.05, 23:07
                  Och, ja tez jestem niezla - wlasnie odkrylam, ze kiwi555 narodzilo sie tylko po
                  to, zeby tu splunąć.
                  • pustulka_75 Alter ego Joasi? ;) 23.03.05, 23:09

                    • natasza39 Re: Alter ego Joasi? ;) 23.03.05, 23:12
                      A może kiwi cierpi na rozdwojenie jaźni.
                      To sie zdarza po dużej ilosci tekili, albo po udarze słonecznym na Dominikanie
                      • dyrgosia Re: Alter ego Joasi? ;) 24.03.05, 08:40
                        ciekawe , są tacy co muszą sami sobie przytakiwać....
                  • amfenix Re: a ojciec chce mi zabrac dziecko:( 24.03.05, 14:21
                    POdobnie jak Tequilka smile
            • darcia73 Re: do Milchy 24.03.05, 10:24
              milcha1 napisała:

              >
              > Piszę o ojcach, którzy chcą się zajmować dziećmi i dąża do tego. Ojciec
              mojego
              > syna w ogóle nie cchiał mieć nic wspólnego z z dzieckiem. Nie miałanm
              pretensji
              >
              > do niego. Widziały gały co brały. jeśli ktoś nie chce siłą do miłości się go
              > nie zmusi. Nie wrzucę mu syna na plecy. ja mam b. dobre warunki do wychowania
              > syna i stworzyłam mu szczęśliwą i kochającą rodzinę. Nie widzę więć powodu
              aby
              > oddawać mu dziecko na wychowanie.

              Oj Milcha, to twoja wina, ze tatuś nie chce dziecka - bo ty zagarnęłaś je
              sobie "na własność" nie dając możliwości wykazania się tatusiowi jakim jest
              ojcem, a może teraz mu się odmieniło, dawaj Milcha - wysyłaj dzieciaka za
              granicę bo to w końcu OJCIEC.
              Stworzyłaś dziecku rodzinę z ojczymem ? Oj nieładnie Milcha, nieładnie, jakiś
              chłop przywłaszczył sobie cudze dziecko pozbawiając chłopca tęsknoty za
              jedynym, prawowiernym, świętym biologicznym OJCEM i taka materialistka z ciebie
              Milcha straszna. Synek miałby lepiej za granica , wierz mi, na pewno lepiej
              niż z tobą i twoim chłopem, byłby z OJCEM BIOLOGICZNYM a to jest najważniejsze.
              Ty Milcha taka święta jesteś, taka wspaniała i z zasadami a dziecku ojca
              zabierasz poprzez grzech zaniechania. Zaniechałaś poszukiwań a dziecko ci tego
              nigdy nie wybaczy!


              natomiast jest tu wiele sfrostrowanych,
              > nieszczęśliwych kobiet nie panujących nad swoim życiem, skoro więc ojcowie
              mają
              >
              > lepsze warunki i tego chcą - być może wychowywanie przez ojca byłoby
              najlepsze
              > dla dziecka. Natomiast tutaj padają autorytatywne wypowiedzi mamusiek
              > twierdzących, że one wiedzą lepiej co dziecku do szczęscia jest potrzebne.
              > A skąd wiecie, że Pati to odpowiednia matka?
              > nawet nic nie zdążyła o sobie napisać oprócz płaczliwego posta.
              • patunia000 Re: ... 24.03.05, 13:04
                witaj chalsia...
                No tak straszy mnie masz racje,bo jest wiele powodow na to......
                a co do pracy to jak narazie pracuje ale nie an stałe....ale jakąś kase
                mam..alimenty -mówił ze nie bedzie płacic..niedawno w sumie wyparł sie dziecka
                i powiedział ze zrobi mu badania,tego sie nie boje bo jestem pewna ze dziecko
                jest w 100% mooje...ale boli mnie to że tak sądzi....
                i jeszcze te zastraszanie ze dziecko mi zabierze..w sumie nie ma prawa takiego
                bo ja nie pije itp.
                wiec nie ma pdstaw do tego a nalezycie sie nim opiekuje...
                pozdrawiam chalsia i zycze powodzenia dzieki za odpowiedz..smile
                • done2 Re: ... 24.03.05, 13:31
                  Musisz być pewna że dziecko jest w 100% jego, a nie Twoje. W tym drugim
                  przypadku zawsze masz świadka - lekarza położnika.
                  • patunia000 Re: ...do done2 24.03.05, 21:27
                    witaj...
                    z tym włąsnie jestem pewna ze dziecko jest moje na 100% bo wczesniej nic nie
                    bylo....no własnie sama wiesz o co chodzi....
                    tylko mnie zastrasza ze mi je weznie i tego sie obawiam.
                    • amfenix Re: ...do done2 24.03.05, 22:24
                      Hmmmm... coś mi zaczyna kolejnym trollem zaciągac....
                    • kraxa1 Re: ...do done2 25.03.05, 07:33
                      Patunia jest z...ista,jest pewna,ze dzicko jest jej.No co za
                      inforamcja.Ponieważ nie spala z kim innym,jak twierdzi,dziecko musi być jej.
                      Chyba jest z bardzo YNTELYGENTNA
                      • natasza39 amfenix -graba! 25.03.05, 07:48
    • natasza39 Re: ...do done2 24.03.05, 23:14
      zaczynam tracic wiare w ludzi...
      • amfenix Natasza 25.03.05, 01:32
        POdaj grabulkę!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja