daggy
31.03.05, 14:28
Może trochę kontrowersyjny temat. Czy to ma sens? Tak czytam i się trochę
dziwię... Jaki jest sens przypominanie ojcu o sobie, o dziecku, zabieganie o
kontakt, o spotkania itd. Po co dziecku taki ojciec, który nie chce się z nim
kontaktować? Czy oni zasługują na takie fantastycznie dzieci? Czy to nie jest
upokarzające?
Poważnie pytam. Bo ja nie byłam w stanie tego robić. Nie potrafiłabym
spojrzeć sobie w oczy, gdybym musiała go prosić o zainteresowanie dzieckiem.
Alimenty też odpuściłam, łachy niech nie robi.