leeya
01.04.05, 10:46
Heh... Ale sie dzis nasluchalam
Moi znajomi zaprosili mnie na weekend majowy do Londynu. Kocham to miasto,
wiec klaskajac uszkami zgodzilam sie

Bilety zarezerwowane, bo lece z
Kulcia, urlop zalatwiony

Znajomi maja 9miesiecznego synka, wiec Kulcia
bedzie miala komu oczka wydrapywac, a co tylko mamie moze
Tatusiek nic nie wiedziel o moim wyjezdzie. A jako, ze dzis 1 kwietnia jakies
zle sie we mnie odezwalo

Powiedzialam mu, ze ma sie zajac Kulcia przez ten
weekend, bo ja wyjezdzam. Myslelam, ze go zawal strzeli na miejscu

"Jak Ty
mozesz", "co z Ciebie za matka", "porzycasz dziecko", poza tym "ja juz mam
plany i mi je burzysz". Tak tez dzieki primaaprilisowemu diabelkowi sie
dowiedzialam zem wyrodna matka
Leeya
PS. A swoja droga, jak jego Gabi W KAZDY WEEKEND podrzuca dzieciaki i wlecze
sie z tego wroclawia albo on jedzie do niej (wtedy tez podrzuca dzieciaki, bo
chce spedzac czas tylko z nim) to jest "wspaniala kobieta, ktora mu czas
poswieca", a ja jak chce wyjechac na weekend to jestem wyrodna matka