Pytanie na które nie było odpowiedzi.

09.04.05, 18:59
witajcie samodzielne mamy!!!
w prowokacyjnym wątku
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=22462830&a=22462830
założonym przezemnie na forum towarzyskie przeczytałem opinię, że związać się
z kobietą z dzieckiem może jedynie mężczyzna dojrzały, cytuję "To wyzwanie
dla prawdziwych mężczyzn, a nie mężczyzn niedojrzałych"

czy Wy też tak myślicie???

zaznaczam, że nie mam zamiaru nikogo obrazić
interesuje mnie jedynie ten problem.
    • kammik Re: Pytanie na które nie było odpowiedzi. 09.04.05, 19:12
      Tak.
      • magnolii Re: Pytanie na które nie było odpowiedzi. 09.04.05, 19:18
        więc, mam to rozumieć, że mężczyzna który nie chce się związać z kobietą z
        dzieckiem, staje się automatycznie mężczyzną niedojrzałym????
        • kammik Re: Pytanie na które nie było odpowiedzi. 09.04.05, 19:23
          Nie. Po prostu, bycie z kobieta dzieciata wymaga o wiele wiecej dojrzalosci,
          cierpliwosci, taktu niz bycie z kims bezdzietnym. Natomiast odrzucanie kobiety
          jako partnerki tylko dlatego, ze ma dziecko, owszem - moim zdaniem swiadczy o
          niedojrzalosci. Ale nie martw sie, niedojrzalosc to dosc popularne wsrod
          wspolczesnych mezczyzn "schorzenie".
          • magnolii Re: Pytanie na które nie było odpowiedzi. 09.04.05, 19:43
            przyznaję, że ta część Twojej odpowiedzi, która mnie interesuje mówi "TAK, jest
            mężczyzną niedojrzałym"
            z mojego męskiego punktu widzenia, uważam taki pogląd za "jechanie" po męskiej
            ambicji i patrzę na to troszkę inaczej.
            wiem, że nie zaakceptuję czyjegoś dziecka jako swoje, więc dlaczego mam
            podejmować się czegoś, czemu jestem pewien, że nie dam rady.

            czy takie podejście, jest niedojrzałe???
            • kammik Re: Pytanie na które nie było odpowiedzi. 09.04.05, 19:50
              > wiem, że nie zaakceptuję czyjegoś dziecka jako swoje

              A dlaczego mialbys zaczac udawac, ze dziecko jest twoje? Oczywiscie, kazda
              sytuacja jest inna - mozna zaczac byc z kobieta, kiedy dziecko jest malenkie a
              biologiczny ojciec nie utrzymuje z nim zadnych kontaktow. Wtedy od samego
              poczatku przyjmuje sie na siebie role ojca. Inaczej jest, kiedy dziecko jest
              wieksze, a biologiczny ojciec w jakis tam sposob w zyciu dziecka jest obecny.

              > więc dlaczego mam
              > podejmować się czegoś, czemu jestem pewien, że nie dam rady.

              Wiesz, tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono smile Przyznam, ze nie uwazam, zeby
              bycie z kobieta i jej dzieckiem bylo jakims nadludzkim zadaniem. Ot, sytuacja,
              jakich tysiace.
              • magnolii Re: Pytanie na które nie było odpowiedzi. 09.04.05, 20:00
                > A dlaczego mialbys zaczac udawac, ze dziecko jest twoje?
                nie mam na myśli udawania a raczej okazywanie uczuć dziecku, bo dziecko
                potrzebuje by okazywać mu uczucie, bez względu na wiek. bez uczucia dziecko
                byłoby jedynie tolerowane a to by nie wyszło mu na dobre. tak uważam


                > Wiesz, tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono smile Przyznam, ze nie uwazam, zeby
                > bycie z kobieta i jej dzieckiem bylo jakims nadludzkim zadaniem. Ot,
                sytuacja,
                > jakich tysiace.
                no ...... tu przyznam Ci racę ;D
                • kammik Re: Pytanie na które nie było odpowiedzi. 09.04.05, 21:10
                  magnolii napisał:

                  > bo dziecko
                  > potrzebuje by okazywać mu uczucie, bez względu na wiek. bez uczucia dziecko
                  > byłoby jedynie tolerowane a to by nie wyszło mu na dobre. tak uważam

                  Nie tylko dziecko potrzebuje okazywania uczuc smile Poza tym pomiedzy tolerowaniem
                  a rodzicielska miloscia jest cala gama uczuc.
                  • magnolii Re: Pytanie na które nie było odpowiedzi. 09.04.05, 21:35
                    > Nie tylko dziecko potrzebuje okazywania uczuc smile
                    to jest rzeczą tak oczywistą, że nawet o tym nie wspomniałem big_grin

                    > Poza tym pomiedzy tolerowaniem
                    > a rodzicielska miloscia jest cala gama uczuc.

                    tak to prawda, że jest cała gama uczuć, tych pozytywnych i negatywnych, bardzo
                    negatywnych.
                    ta odpowiedz nie jest dla mnie przekonująca. jest tu zbyt wiele niewiadomych i
                    o czym jeszcze nie wspominałem to ojcieć dziecka, który może sobie przypomnieć,
                    że ma dzieciaka (taki pies ogrodnika).
                    biorąc pod uwagę dobro dziecka i doświadczenia znajomych w takich związkach,
                    nie ryzykowałbym osobiście bo czuje, że bym sobie nie poradził. moim zdaniem to
                    nie było by niedojrzałe
                    • kammik Re: Pytanie na które nie było odpowiedzi. 09.04.05, 22:34
                      > o czym jeszcze nie wspominałem to ojcieć dziecka, który może sobie
                      przypomnieć,
                      >
                      > że ma dzieciaka (taki pies ogrodnika).

                      Bywa. Ale dlaczego wnioskujesz, ze nie mozna stworzyc dobrego zwiazku, jesli
                      dziecko ma silna więź z ojcem?

                      Wiesz co, twoje obawy skojarzyly mi sie z moim lekiem wysokosci. Teoretycznie
                      wiem, ze nie mam sie czego bac, ale jak wchodze na drabine to i tak nogi mi sie
                      trzęsą wink
                      • magnolii Re: Pytanie na które nie było odpowiedzi. 09.04.05, 23:31
                        > Ale dlaczego wnioskujesz, ze nie mozna stworzyc dobrego zwiazku, jesli
                        > dziecko ma silna więź z ojcem?
                        nie, że nie można, poprostu jest trudniej. mężczyzna jest wtedy dla dziecka
                        zbędnym elementem w rodzinie,przecież tatuś już jest. (_nie powiesz mi chyba,
                        że relacje dziecko partner, nie są ważne?!!_) wtedy właśnie wypływają te
                        negatywne emocje. ba... taki tatuś czarodziej, co raz jest a raz go nie ma,
                        może chcieć wrócić do mamy i dziecka.
                        podkreślam, że to wszystko w ramach wątpliwości ze strony faceta, który wie,
                        że sobie z tą sytuacją nie poradzi (np. jest nerwowy). nie jest istotne czy
                        kobieta będzie chciała wrócić do ojca dziecka czy nie. ważne jest to, że
                        powstają wątpliwości (zwłaszcza gdy miało się wcześniej przykład)

                        > Wiesz co, twoje obawy skojarzyly mi sie z moim lekiem wysokosci.
                        wiem o czym mówisz, też mam lęk wysokości.
                        co mi jeszcze przyszło do głowy, to to że moje podejście jest egoistyczne.
                        przyznaje się do tego bez bicia smile
                        ale chyba mam prawo do tego egoizmu, do wyboru "łatwego" życia. prawda?
                        • szymon00 Re: Pytanie na które nie było odpowiedzi. 10.04.05, 12:24
                          ależ chłopie nikt nie karze Ci sie wiązać z kobietą z dzieckiem, nie chcesz to
                          się nie angażujesz i tyle... przed kim chcesz się usprawiedliwać, bo na to
                          wygląda, że się usprawiedliwasz, że jak się nie zaangażujesz w związek z taką
                          kobietą to jesteś przez to niedojrzały lub uchybia to Twojej męskości...nie
                          rozbawiaj mnie... wybierasz sobie taką kobietę z którą będzie Ci dobrze z którą
                          będziesz miał wspólne plany i taką, której powiesz za 50 lat, że tak samo
                          pięknie wygląda jak w dniu kiedy ją poznałeś czy Ona będzie wolna, czy z
                          dzieckiem czy rozwódka, wdowa....to i tak to będzie wyłącznie Twój wybór,
                          niczyj więcej; a szukanie odpowiedzi dlaczego to dlaczego tamto to jest trochę
                          bez sensu, bo i tak nie poznasz obiektywnej odpowiedzi, gdyż kobiety myślą
                          inaczej, faceci też myślą inaczej, a i tak każdy kieruje sie własnymi
                          preferencjami w takich sprawach

                          pozdrawiam
    • nangaparbat3 Re: Pytanie na które nie było odpowiedzi. 09.04.05, 19:21
      To chyba raczej tak, ze niedojrzały związac sie może, ale niewiele dobrego z
      tego wyniknie (to samo zresztą dotyczy wiązania się kobiet z mężczyzna z
      dzieckiem).
      Ale moze sie na przykład nie chcieć wiązać, bo jest na tyle dojrzały, by
      przewidywać, że sobie z tą sytuacją nie poradzi. Różnie moze byc po prostu, jak
      zwykle.
    • maminekb Re: Pytanie na które nie było odpowiedzi. 10.04.05, 00:21
      A moim zdaniem to zależy od tego czego szuka mężczyzna. Jeżeli chce jeszcz
      pożyć i potraktować kobietę na chwilkę a nie na całe życie, nie chce się bawić
      w dom to oczywiście związek z kobietą dzieciatą byłby nieporozumieniem.
      natomiast jeżeli męzczyzna szuka domu to samotne matki są w organizowaniu domku
      wspaniałe wink) ponadto są odpowiedzialne i twarde a z drugiej strony wygłodniałe
      miłości - świetny materiał smile) Znam kilka udanych związków z samotnymi mamami.
      Tu też takich nie brak smile prawda Iziulu1 ??? smile
      No i jak się kogoś bardzo pokocha to przeszkody wydają się nie do
      niepokonania ...
Pełna wersja