robszym 12.04.05, 17:08 Witajcie! widziałyście już te zdjęcia samotnej kobiety w ciąży? Wiecie może czy to jakaś reklama społeczna, czy jakaś akcja? ja nic o tej kampanii nie słyszałam w mediach, czemu ma służyć, jak ją odbieracie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
virtual_moth Re: bilboardy SAMOTNIE- co to za akcja? 12.04.05, 17:36 Hm, ja widziałam tylko billboardy OGÓLNIE z kobietami w ciąży (np. babka w ciąży leżąca nieruchomo, lub też związane ręce), ale to akcja społeczna nawołujaca do tego, aby odprzedmiotowić rodzącą i uczulić szpitale na to, że kobieta nie jest tylko "workiem na dziecko". Swoją dorgą to ciekawe, że nawet po tak długim okresie czasu od wprowadzenia akcji rodzic po ludzku kobiety NADAL traktowane są jako "dodatek" do rodzącego się dziecka, który nie ma potrzeb, wolności wyboru (np. pozycji rodzenia, znieczulenia itp). Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
leeya Re: bilboardy SAMOTNIE- co to za akcja? 13.04.05, 09:49 Masz racje Virtual, kobiety w wielu miejscach sa dodatkiem do dziecka, niestety. Ja sie tylko ciesze, ze mnie potraktowaly SuperPolozne jak panikare i stwierdzily, ze urodze po poludniu, dzieki temu moglam chodzic i w sumie robic co chce Ale marzenie o jakiejs pilce?? Skad... A anestezjolog przyszedl do mnie ze znieczuleniem zewnatrzoponowym o 9.45, kiedy prosilam o nie od 5.30. Urodzilam o 10.00, wiec anastezjolog obejrzal cala akcje porodowa (2 parcia) i skomentowal: "panikara, zeby wszystkie tak szybko rodzily..." Leeya Odpowiedz Link Zgłoś
virtual_moth Re: bilboardy SAMOTNIE- co to za akcja? 13.04.05, 11:42 He, ja miałam dość ciekawie: niby wszystko tip-top, piłki, drabinki, nawet wanna, ALE podczas najgorszych skurczy podpięli mnie do KTG i kazali leżeć na wznak nieruchomo przez godzinę. Pozycja do rodzenia - wiadomo, na wznak. Znieczulenie wybłagane dopiero pod koniec akcji Na izbie przyjęć spędziłam 3 godziny wypałniając papiery, czekając na położne itd. Moim zdaniem niewiele się zmieniło: personel i traktowanie to samo co 20 lat temu, tylko trochę gadżetów dorzucili. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
paacynka Re: bilboardy SAMOTNIE- co to za akcja? 15.04.05, 11:09 Ja z tym leżeniem na wznak miałam identycznie. Ale choć pozycję rodzenia mi same proponowały i kazały kucać żeby rozwarcie się zrobiło, a ja wtedy nie wiedziałam że tak trzeba i nie miałam siły kucnąć, ale mi pomogły, ale raczej jadły wiecej sniadanie i wołały tlyko że urodze po śnidaniu i zostawiły samą na sali, pootwierane okna, zimny początek maja, brrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
zillka Re: bilboardy SAMOTNIE- co to za akcja? 14.04.05, 15:47 Rodzić po ludzku to jedno a to SAMOTNIE to drugie, bardzo mnie ciekawi co to jest. Bo są też billboardy takiego gościa np. WYKORZYSTUJE i zastanawiam się czy to się jakoś łączy??? zilka Odpowiedz Link Zgłoś
kini_m Re: bilboardy SAMOTNIE- co to za akcja? 15.04.05, 09:42 Jeśli ta akcja to faktycznie cel :"odprzedmiotowić rodzącą i uczulić szpitale " no to popieram że potrzebna. Na naszym porodzie też mozna było odczuc że moja pani traktowana jest jak worek ziemniaków. Gwoli ścisłości: - przez młodą położną która kontrolowała przez większość czasu (kilka gpdz.) porodu (taka młoda, chyba ledwo praktykantka, wymalowana chyba tak żeby próbowac zarwać jakiegoś lekarza w robocie) - przez lekarza który zszywał moją panią po porodzie, taki rutyniarz (który w jednej ręce igła, a w drugiej kawa i pogaduchy o dupie maryni przy szyciu mojej pani z tymi młodymi praktykantkami) Choc to co miał zrobić to dobrze wykonał - bo moja pani nie narzekała na zszycie tak jak później inne koleżanki na oddziale. - No i jeszcze w naszej sali (całkiem dobrze-rekreacyjnie wyposażonej) było biurko w którym jakaś księga rejestracyjna. I co chwilę ktoś wchodził bez słowa i wychodził cos tam zapisywać. No po prostu jakbysmy w poczekalni rodzili. Ale starsza położna była juz normalną osobą która pomagała i wiedziała po co tu jest. Ale gdybyśmy nie zamówili porodu w wodzie to ta starsza położna by do nas nie doszła - bo poród w wodzie obsługują tylko starsze położne. (Choć i tak skończyło sie na fotelu bo zbyt wolno szło w wodzie.) Ogólnie brak było informowania - po co ta kroplówka, że przyspieszenie które wywołuje wzmaga też ból. No i dopiero po własnych perypetiach zdrowotnych dopiero teraz rozumiem że byc może w niektórych sytuacjach środki przeciwbólowe odwleka się bo może to zmienić pracę organizmu i rozpoznanie sytuacji. Współczuję tym rodzącym matkom które nie miały przy sobie ani męża, ani wyrozumiałej położnej - że w najważniejszym momencie życia ich i dziecka były potraktowane jak worek z którego cos trzeba było wyciągnąć. (Z opowieści o dawniejszych czasach wiem że bywało jeszcze gorzej - gdy położne nie miały cierpliwości pomagać umiały się wyrazić do rodzącej - "Ty k....o, sama sobie jestes winna" itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
paacynka Re: bilboardy SAMOTNIE- co to za akcja? 15.04.05, 11:20 No własnie i to rodzenie jak w poczekalni - strasznie to uwłaczające jest Aż mi się płakac chce, taki intymny moment.... strasznie rodzi się samemu, po Twoim opisie, jeszcze bardziej to sobie uzmysłowiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
leeya Re: bilboardy SAMOTNIE- co to za akcja? 16.04.05, 12:45 Alez Paacynko..... To chyba zalezy od indywidualnego podejscia kobiety, czy chce rodzic z mazem/facetem, czy nie Ja tam sie ciesze, ze bylam sama!! Serio. Od poczatku, jak tylko sie dowiedzialam, ze jestem w ciazy nie chcialam nawet slyszec o porodzie rodzinnym. Czemu> samam nie wiem, jakos balam sie samego porodu, a jak pomyslalam, ze moj wtedy jeszcze obecny mialby byc razem ze mna... brrrrrrr.... Z niego wiekszy panikarz niz ja I widzisz, nie zaluje I na prawde bylam zadowolona, ze polozne potraktowaly mnie tak jak potraktowaly. Najpierw sobie pospalam 3 godziny, potem chodzilam. Jakis rytm tego porodu byl taki.... hmmm... naturalny?? do zniesienia?? Zadnych kroplowek, standardowa dawka srodka przeciwbolowego i tyle. I to wlasciwie ja poszlam do poloznych i powiedzialam, ze mam juz chyba bole parte. Wysmialy mnie, tylko jedna, taka starsza kobieta stwierdzila, ze "zajrzy" co sie dzieje. 15 minut pozniej byla juz Julka na swiecie Pozdrawiam, Leeya Odpowiedz Link Zgłoś
andzelina1 Re: bilboardy SAMOTNIE- co to za akcja? 20.04.05, 08:19 to jest reklama nowego tygodnika "Ozon".jutro pierwszy numer Odpowiedz Link Zgłoś
kini_m Re: bilboardy SAMOTNIE- co to za akcja? 20.04.05, 23:11 No to zazdroszczę Ci Leeya. Miałaś szczęście, taki poród spacerek. To nie wiesz co to za uczucie gdy ktoś się zwija z bólu przez kilka godzin w oczekiwaniu. A ja nie mogę nic pomóc, nic ulżyć - poza tym że być blisko. Dla mnie to było największe uczucie bezradności w jakim byłem. Odpowiedz Link Zgłoś