do ann17 i izabelka20

24.04.05, 16:33
Dziewczyny przeczytalam ze mialayscie juz sprawy o ustalenie ojcostwa i
alimenty , ja dopiero wnioslam pozew2 do sadu czy moglybyscie mi zatem
udzielic jakis rad co do przebiegu rozprawy i odpowiedziec na kilka pytan??
Jak wyglada taka rozprawa ?? Ile trwa?? O co pytaja?? Jak dlugo czekalyscie
na wyznaczenie rozprawy?? I jak dlugo od dostania wezwania czekalyscie na
sama rozprawe ?? z gory dziekuje i pozdrawaiam
    • isabelka20 Re: do ann17 i izabelka20 24.04.05, 17:33
      ja niestety narazie za wiele Ci nie pomoge bo nie mialam sprawy o ustalenie
      ojcostwa i aliemnty a jedenie o ich zabezpieczenie i pieniazki na siebie w
      czasie ciazy.
      Na sprawe czekalam 3tyg a pytali o bardzo rozne rzeczy nawet te najbardziej
      intymne.Sprawe o ustalenie ojcostwa i alimenty bede dopiero skladac jak mala
      sie urodzi
      Pozdrawiam
      iza
    • modelina1982 Re: do ann17 i izabelka20 27.04.05, 10:36
      Dzieki Izabelka20 a moglabys napisac jak bylo na tej twojej rozprawie? Pytam bo
      strasznie sie boje a to juz ponad dwa tygodnie odkad zlozylam pozew do sadu ,
      ciekawe ile jeszcze bede czekac ??? nawet jeszczenie dostalam wezwania na
      konkretny termin pozdrawiam
    • virtual_moth Re: do ann17 i izabelka20 27.04.05, 10:40
      Ja czekałam na wezwanie 3 tygodnie, sprawa odbyła się po miesiącu od złożenia
      pozwu. Ojciec dziecka nie pojawił się na sprawie, więc trwała ona ok. 3 minut i
      pytano mnie czy nie wiem gdzie może przebywaćwink I tyle.

      Pzdr
    • isabelka20 Re: do ann17 i izabelka20 27.04.05, 14:58
      ja skladalam pozew 20stycznia a sprawe mialam 10lutego.U mnie tatus sie pojawil
      i sprawa trwala bardzo dlugo bo prawie 2 godziny.Pytania byly rozne od
      dziecinnych po najbardziej intymne kiedy to nie wiedzialam gdzie oczy
      schowac.Ogolnie nie narzekam dostalam alimenty na siebie na czas ciazy i na mala
      jak sie juz urodzi.Teraz czeka mnie kolejne zlozenie pozwu ale to pod koniec maja.
      Nie boj sie ja tez sie balam do tego stopnia ze po sprawie trafilam ze skurczami
      na patologie ciazy,ale patrzac z perspektywy czasu nie mialam czego sie bac.
      Pozdrawiam
      iza
    • ann17 Re: do ann17 i izabelka20 06.05.05, 21:33
      cześć, chyba niewiele pomogę. ze spraw mniej typowych mialam sprawy o
      pozbawienie władzy rodzicielskiej i o stwierdzenie nieważności sakramentu
      malżenstwa (powszechnie znanej jako unieważneinie ślubu kościelnego). obydwie
      sprawy zakończone sukcesem, jeśli w ogóle o sukcesie można tu mówić, więc w tym
      zakresie mogę służyć jakąś pomoca. w innych - to raczej nie. obecnie sama
      borykam się ze sprawą o podniesienie alimentów, i zdecydowanie nie czuje się w
      tym mocna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja