moje dziecko juz placi za swoich rodzicow...:(

28.04.05, 15:42
tatus wrocil po 8 miesiacach.i zdziwiony ze podjelam decyzje o rozwodzie!!!
zazyczyl sobie ze mam sie wyniesc i zostawic mu dziecko hahahah.debil!
szukam mieszkania,pracy.moj 2,5 letni synek odkad wrocil tatus zachowuje sie
jak bestia gryzie kopie...nie radzi sobie z emocjami...
dzis nie dalam juz rady zlalam go strasznie dwa razy.po prostu zarobilam
kluczami w zebra a potem poprawil mi autem w glowe.nie dosc ze tatus bil to
teraz jeszcze syn....sadstram sie tlumaczyc,rozmawiac,nie dajenrady.jestem
przemeczona,zla,smutna,i mam dosyc siedzenia z nim w domu.to okropne mam
dosyc wlasnego synkasadczuje sie podle.czuje ze dzwigam cos ponad moje sily.ze
krzywdze wlasne ukochane dziecko.co mam zrobic?jak dajecie rade kiedy juz
wydaje sie ze swiat leci na glowe?
    • kasjo3 Re: moje dziecko juz placi za swoich rodzicow...: 28.04.05, 16:37
      Cześć mysha!
      Na początek trochę spokoju,wyluzuj troszkę.Jeszcze przed Tobą tyle problemów i
      spraw do załatwienia z mężusiem,że ho,ho.Małemu udziela się atmosfera panująca
      w domu.Nie wiem jakie miał stosunki z tatusiem przed jego zniknięciem,ale dla
      takiego malucha to musi być bardzo trudna sytuacja.Popatrz jak Ty sama bardzo
      to przeżywasz,a co dopiero taki bąbelek mały.Może pomoże psycholog.Kiedy mały
      dostaje ataku furii,przyciągnij go do siebie przytul niech się
      wykrzyczy.Słusznie,że masz wyrzuty sumienia co do synunia.Bicie dziecka jest
      pokazaniem mu,że nie panujemy nad swoimi nerwami, niczym więcej.
      Ja kiedy nie daje już rady zostawiam dzieciaki z mamą,zaufaną przyjaciółką albo
      ciotką wychodzę do zoo,do kina, do sklepu,do ludzi.Po dwóch,trzech godzinach
      już za nimi tęsknie (aktualnie oboje chorzy i okrutnie upierdliwi).Może masz
      kogoś w pobliżu na kogo możesz liczyć.No jest jeszcze to forum,tu Cie pocieszą
      i ochrzanią jak bedzie trzeba.Trzymaj się ,dasz radę zobaczysz.Jutro też będzie
      słonko.hej
    • jaga604 Re: moje dziecko juz placi za swoich rodzicow...: 28.04.05, 17:30
      witaj...nie znam twojej sytuacji ale powiedz dlaczego to ty musisz uciekac z
      mieszkania.masz dziecko i jednoczesnie obowiazek zapewnienia mu bytu-mieszkania
      tez,ale nie tylko ty tatus rowniesz. jemu latwiej bedzie szukac nowego lokum. sa
      rozne sposoby na prawne sposoby zalatwienia tego;zamiana,sprzedaz i kupno 2
      malych czy jak bil to eksmisja(w tym przypadku dobrze uzyskac wyrok skazujacy o
      znecanie)co do synka nie pokazuj mu swojej zlosci jak cie zdenerwujepowiedz mu
      to i wyjdz na chwile z pokoju zeby odczul ze zrobil zle.bijac go uczysz go
      takiego sposobu zalatwiania problemow.zycze duzo sily jeslichcialabys wiecej
      informacji to odezwij sie na forum.wiem cos niecos o podobnych sprawach bo sama
      po ucieczce z domu z 2 dzieci wywalczylam eksmisje bylego.pozdrawiam.
    • screen Re: moje dziecko juz placi za swoich rodzicow...: 28.04.05, 17:48
      Wiem jak to jest i wiem, że rady w tym przypadku nie brzmią obiecująco ani
      przekonująco. Mój syn ma juz prawie 6 lat. Też przez to przechodziłam i wierz
      mi, że agresja ani rozpacz tu nie pomoże. Dziesko woli cie uśmiechnietą i
      ciepłą. Wiem, że czasem trudno opanować emocje. Jak cie mały wyprowadza z
      równoawagi staraj sie mu wytłumaczyc, że robiźle ale rób to spokojnie i z
      opanowaniem.W zcasie keidy jest dobrze chwal go i mów mu jakiego go lubisz. na
      mojego to podziałało. zrobił sie spokojniejszy i częsciej zdarza sie mu najperw
      mysleć a potem robić. Życzę powodzenia
    • kini_m Re: moje dziecko juz placi za swoich rodzicow...: 30.04.05, 00:55
      Mysha
      Oj, wybacz ale pierwszy raz kogoś na forum opierniczę.
      Ty katujesz psychicznie swoje dziecko.
      (Kilka chwil mi zajęło zrozumienie tego - ale tak jest.)
      Chłopak potrzebuje kontaktu z ojcem - a wy (więc i Ty) mu rozwalacie rodzinę.
      Powstaje w nim pustka emocjonalna.
      DZIWIŁBYM SIĘ gdyby tego nie odreagował.
      Mały jak najbardziej reaguje prawidłowo - nie tłumi w sobie tego co musi w
      jakis sposób ujść na zewnątrz.
      Emocji nie można tłumić,
      i nie można oczekiwać od dziecka że poradzi sobie z nimi jak dorosły człowiek
      (na kozetce u psychoterapeuty)
      On POTRZEBUJE ojca.
      Jak bardzi Ci to jeszcze musi uzmysłowić, jak ostro??!!!
      Jeśli nie chcesz aby to się powtarzało - przyciągnij mu ojca (choćby za kudły,
      siłą, bo dziecko w stres wpada - bo nie może zaspokoić potrzeby obcowania z
      ojcem przez tak krótki moment).

      Ty w ogóle nie rozumiesz swojego dziecka,
      jeśli za to że wyrzucił z siebie na zewnątrz pustkę emocjonalną dałaś mu w
      piernicz.
      Następnym razem się będzie bardziej zamykał w sobie, tłumił emocje - i to jest
      krzywdzenie dziecka.
      A Ty coraz trudniej bedziesz rozpoznawała jego problemy.

      Proszę Cię - przeproś swojego synka jak najszybciej.
      Nie tłumacz. Nie zasłaniaj się pogodną miną.
      To nie Ciebie trzeba tu pocieszać.
      Jesteś współwinna. I mały to prawidłowo czuje.

      Inaczej - zacznie między wami się coraz większa przepaść.

      > tatus zazyczyl sobie ze mam sie wyniesc i zostawic mu dziecko hahahah.debil!
      Jeśli chodziło o to że na czas odwiedzin do dziecka (kilka godzin)- to dla
      spokoju dziecka musisz to zrozumieć.
      Doprowadziliście do takiej sytuacji że ojciec jest przy Tobie skrępowany i nie
      umie już przy tobie zachować swobody kontaktu z dzieckiem. Nie mów że nie
      jesteś współwinna.
      Jeśli mały lubi ojca to znaczy że czuje się przy nim bezpieczny - to możesz ich
      zostawić na jakiś czas samych.
      A jak się boisz odejść dalej to stój za drzwiami.
      Ale pozwól im na swobodę, a nie rób za psa ogrodnika.
      Jeśli ojciec jest przy Tobie skrepowany - to nie debil, tylko pewnie sama
      nieraz dałaś mu w kość
      (sama przyznajesz że oddałaś agresywnie dziecku)

      Ale jeśli będziesz walczyła o swoją rację - to tak się będą kończyły kolejne
      sytuacje.
      Czy chcesz walczyć o swoją rację takim kosztem? Kosztem emocji, rozstroju
      dziecka?

      A ktoś wczoraj na innym wątku pisał że negatywne skutki rozwodu na dziecku to
      perelowska propaganda?
      Mysha, Ty się ciesz że mały ma szanse w ogóle mieć ojca, że ojciec chce znać
      małego.

      Mały nie płaci za rodziców.
      Płaci za ich głupotę - to duża różnica, bo to jest jeszcze w jakimś stopniu do
      odkręcenia.
      Jezu, o czym my tu gadamy???
      Dziecko nie wyrabia psychicznie, a my pocieszamy matkę??
      • mysha1 Re: moje dziecko juz placi za swoich rodzicow...: 30.04.05, 22:33
        oj kotku na cholere mu tatus kryminalista,bijacy mamusie,taki co nie byl z nim
        w najwazniejszych chwilach,co mu sie przypomnilao po 2 latach ze ma synka.nie
        oceniaj jesli nie znasz calej sytuacji.wiem ze zrobilam zle,wiem ze moje
        dziecko placi za moja glupote bo wybralam mu za tatusia kretyna.latwo jest
        oceniac jak sie jest z drugiej strony.zauwazylam ze zrobilam nie tak jak
        trzeba.ale fajnie ze sie troche pounosilas.ciekawe skad w tobie tyle zlosci i
        pewnosci ze masz racje.tak na dobra sprawe ocenilas mnie po tych kilku
        zdaniach.tak sie nie robi chyba...
        • edzieckokarenina Re: moje dziecko juz placi za swoich rodzicow...: 30.04.05, 23:01
          "Jezu, o czym my tu gadamy???
          Dziecko nie wyrabia psychicznie, a my pocieszamy matkę??"
          ***
          kini-mini strój bikiniwink czy ciebie aby nie wołają? słyszysz te głosy?? ktoś
          cię woła..to chyba całe tłumy..jesteś gdzieś potrzebny, gdzieś łakną twoich
          porad-ALE NAPEWNO NIE TUTAJ !, tu są ludzie inteligentni.
        • nimi Re: moje dziecko juz placi za swoich rodzicow...: 01.05.05, 00:18
          Mysha, napiszę ci bez ogródek że kini to moj były, który też mnie lał, wmawiał
          mi chorobę psychiczną, straszył odebraniem dziecka, mówił, że rozstanie zabije
          psychikę naszego dziecka.
          Kat bardzo mocno trzyma się ofiary i każdy argument pod to podciągnie.

          Trzymaj się a jak nie wyrabiasz z przemocą, to wpadnij na forum przemoc w
          rodzinie.

          Ja miałam podobnie, jak chcesz to pisz na priva, bo ex nawet w necie mnie
          atakuje (na tym forum).

          POadrawiam
          Asia
          • nimi Re: moje dziecko juz placi za swoich rodzicow...: 01.05.05, 00:24
            Takie zachowanie synka minie, pamiętaj, jak okażesz mu dużo cierpliwości i
            miłości. Ja tak robię - inne sprawy się przez to sypią, ale wiem, że to
            zaprocentuje - skupienie na dziecku. Jak bardzo nie wyrabiasz to doładuj sobie
            akumulatorek - zrób to, co lubisz, małego na dwie godzinki gdzieś oddaj.
            Jak moja córcia ma złe chwile, to wiem, że cokolwiek bym nie robiła, trzeba na
            chwilę przerwać, podejść, przytulić. Jak bije, trzeba spokojnie powiedzieć -
            boli to mnie, przykro mi, teraz jestem smutna, przez chwilę nie będę się tobą
            zajmować, bo mnie zabolało. Ja mam taką metodę i jest ona dość wymagająca i
            czaso- i nerwochłonna ale działa.
    • kini_m Re: moje dziecko juz placi za swoich rodzicow...: 01.05.05, 16:03
      Mysha
      > "wiem ze zrobilam zle,wiem ze moje dziecko placi za moja glupote
      > bo wybralam mu za tatusia kretyna"
      To jeszcze (wybacz za sformułowanie) nienajlepiej odnajdujesz gdzie jest
      głupota.
      Głupota jest tam gdzie masz możliwości a ich nie wykorzystujesz
      (a nie szukaj jej w przeszłości bo to spychologia).
      Głupotą jest obecne kreowanie stosunków.
      Kreowanie ich poprzez pryzmat awersji do ojca (a to jest wciąganie dziecka w
      konflikt).
      Zamiast szukać uzgodnień z ojcem dziecka, to przedkładasz ponad to swoją
      awersje do niego.

      Twój wybór
      Ale dałaś mi jedno przykre doświadczenie
      Jeśli matka nie słyszy własnego dziecka - to nie usłyszy już nikogo.
      (Czeka tylko na pochlebstwa, wsparcie, ale bez weryfikacji postawy, bez
      szukania kompromisu.)

      Mysha
      Gdzie Ty sie dopatrujesz że ja Cię oceniam?
      Ja się ustosunkowuję do pojedynczego zachowania, a nie do całej Twojej osoby.
      Jedyne ogólne szersze odniesienie - o Twojej współwinie - jeść dość oczywiste,
      bo sama przyznajesz że nie radzisz sobie z reakcjami (zlałaś strasznie dwa razy
      dziecko - Twoje słowa).
      Więc nie komentuj agresji partnera, bo sama też masz z tym kłopoty.
      Czyliż nigdy go nie uderzyłaś?
      I nie zmieniaj wersji wypowiedzi co chwilę - napierw że przyszedł po 8 mies, za
      drugim razem że po 2 latach.
      To nie najlepiej świadczy o rzetelności relacji.

      Unoszę się?
      W obronie dziecka zawsze!!!
      Złości we mnie?
      Nie używam słów - debil, kretyn (jak Ty) w wypowiedziach, więc nie projektuj na
      mnie swoich cech.
      Proszę. Proszę. Proszę.
      (A słowo - katowanie psychiczne - skupia się na zachowaniu a nie na osobie, jak
      Twoje przykre wyzwiska.)

      Edzieckokarenino
      > Tu są ludzie inteligentni.
      Zapewne.
      Tylko że nie wykorzystują tego waloru do uchronienia dziecka przed negtywnymi
      skutkami rozwodu i konfliktu.

      Nimi
      Twój wpis świadczy sam za siebie.
      W pierwszej kolejności zajęłaś się swoimi urazami do partnera,
      a dopiero w drugiej problemem dziecka.
      No comment.
      (Odpisałem Ci na bezpieczeństwie kobiet.)

      Cóż, widzę tu kilku mamom bliższe jest stanowisko: "że dziecko musi swoje
      wypłakać w życiu".
      Utrzymywanie sztywnego kursu w kształtowaniu stosunków rodzinnych.
      Oraz spychologia w konfliktowych sytuacjach dla dziecka.
    • mysha1 Re: moje dziecko juz placi za swoich rodzicow...: 01.05.05, 16:24
      i kto mi tu jadem saczy...facet podajacy sie za kobiete....hahahah zgin
      przepadnij maro nieczysta.szkoda mi energii na taka gadzine jak tysmile
      • edzieckokarenina Re: moje dziecko juz placi za swoich rodzicow...: 01.05.05, 20:48
        mysha1 napisała:

        > i kto mi tu jadem saczy...facet podajacy sie za kobiete....hahahah zgin
        > przepadnij maro nieczysta.szkoda mi energii na taka gadzine jak tysmile

        ****
        mysha masz odpowiedznie podejście to nieodpowiedniej osobysmile)))
Pełna wersja