Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ...

03.05.05, 21:21
Byliśmy małżeństwem. Ono się rozpadło. OK.
Nikomu się z tego bólu nie zwirzam, ale przypadkiem znalazłam to forum... i
mnie naszło.
Dlaczego nie odwiedził małej od 1,5 roku? Dlaczego, gdy kilka razy spiotkałam
go na ulicy z małą będąc, udał, że nas nie zna. Tak samo niedawno postąpiła
jego matka. Nie płaci alimentów - nie ubiegam się o nie od komornika, czy to
błąd? No i co robić, bo malutka ostatnio mówi mi "tata nie przychodzi, bo jak
był ostatnio nie pobawiłam się z nim kaczuszką". Ma 4 lata - skąd ona do
cholery to pamięta??? Pomocy, bo mi serce pęknie. Czy coś mogę z tym
zrobić??? Jka pomóc cierpiącemu dziecku????
A.
    • virtual_moth Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 03.05.05, 22:04
      aggtt napisała:

      > Dlaczego nie odwiedził małej od 1,5 roku?

      Widocznie uznał, że rozwodząc się z Tobą rozwiódł się także z dzieckiem. To
      bardzo czesta sytuacjasad

      > Nie płaci alimentów - nie ubiegam się o nie od komornika, czy to
      > błąd?

      Według mnie to poważny błąd. Jako matka jesteś zobowiązana wyegzekwować należne
      dziecku pieniądze. Jeśli ojciec dziecka ma umowę o pracę to nie powinno być
      peoblemów ze sciagnięciem. Jeśli pracuje na czarno, no to klops. Jednak wtedy,
      po udowodnieniu nieściagalności możesz żądać alimentów od rodziców exa. Moim
      zdaniem warto, bo zwykle w takich sytuacjach rodzice exa szybciutko wybijają mu
      z głowy pomysł z niepłaceniem alimentów.

      > No i co robić, bo malutka ostatnio mówi mi "tata nie przychodzi, bo jak
      > był ostatnio nie pobawiłam się z nim kaczuszką". Ma 4 lata - skąd ona do
      > cholery to pamięta??? Pomocy, bo mi serce pęknie. Czy coś mogę z tym
      > zrobić??? Jka pomóc cierpiącemu dziecku????

      To jest najgorsze. Niestety nie potrafię Ci pomócsad

      Pzdr
    • iziula1 Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 03.05.05, 22:22
      Musisz koniecznie porozmawiac z dzieckiem.
      Możliwe,że Malutka uważa ze to jej wina,że tatus ja zostawił.
      Jeśli nie jestes w stanie zrobić tego sama, skorzystaj z pomocy psychologa.
      Dzieci sa swietnymi obserwatorami, ale niestety bardzo czesto usprawiedliwiają
      swoich rodziców biorac cała wine na siebie.
      Porozmawiaj z córką, ma 4 lata, mysle że mozesz dużo sie dowiedziec od niej
      samej.
      A jak pomóc?
      Nie wiem.

      --
      "...to,że nosze okulary nie znaczy że jestem głucha..."
    • kasjo3 Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 03.05.05, 22:34
      Cześć
      To jakas zbieżność myśli, siedze właśnie i kombinuje jak wytłumaczyć mojej
      córce,że ojciec to alkoholik.Dzisiaj spytała "dlaczego tatuś pije alkohol ,w
      parku ,w domu ,na wycieczce i na moich urodzinach...,dlaczego mamusiu?"
      Widziała się z nim miesiąc temu, po moich monitach telefonicznych.Przyszedł do
      parku wstawiony z browarem w ręce, czekaliśmy na niego przeszło
      godzinę.Naopowiadał jej jak ciężko pracuje i niestety szybko się nie zobaczą bo
      tatuś wyjeżdza na Kamczatke.Syn jest jeszcze za mały by pytać ,choć tatulek tak
      kiwał się nad wózkiem,że nieomal się z nim wywrócił (miałam szybki refleks), a
      te spojrzenia ludzi.Na początku kupowałam małej prezenty ,mówiąc że to od
      taty,że ją kocha, że nie przyszedł bo jest chory, że ma duzo pracy.On miał ją
      gdzieś, a mała tęskniła za nim straszliwie.I wiesz tyle razy ją zawiódł, że
      przestała już czekać na spotkania.Ale widze jakie ma wielkie oczy kiedy na
      ulicy widzi podobny samochód ,jak szuka go wśród ludzi w paku.To straszne,że
      tacy tatusiowie, choć przez chwile nie pomyślą jak bardzo krzywdzą dzieci.
      Kurcze nie wiem,nie pomogę w tym temacie, choć musiałam wylac moje
      żale.Pozdrawiam Cie ciepło.
      • iziula1 Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 03.05.05, 22:48
        Ile ma twója córka?
        I dlaczego masz tłumaczyc córce,ze ojciec jest alkoholikiem?
        Nie rozumiem. Jestem zwolenniczką "nie tłumaczeniu sie za ojca".
        A tym bardziej uswiadamiania że ojciec jest alkoholikiem.
        I nie wiem czy kupowanie zabawek dziecku,że to od tatusia też jest w porządku?
        W sumie to też jakas forma kłamstwa.
        Może i w imie dobra dziecka ale zawsze to kłamstwo.
        W każdym razie współczuje.
        Problem z alkoholikiem mam podobny, jednak ja przede wszystkim chronie dziecko.
        I nigdy nie zgodziłabym sie na spotkanie z browarkiem w reku.
        Iza
        • kasjo3 Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 03.05.05, 23:30
          Mała ma sześć lat.Wiem, że wciskanie dziecku zabawek z informacją,że od taty
          nie jest w porządku.Ale na inny pomysł nie wpadłam.Już tego nie robie.Mój ex na
          spotkania miał przychodzić trzezwy.Piwo wyciągnął z kieszeni i popijał co
          miałam robić uciekać? Młoda mu na szyi wisiała.Pił odkąd mała pamięta,ale nigdy
          nie był agresywny w stosunku do niej.Choć wychowywanie się w takim domu samo w
          sobie jest złe.I wygląda na to,że dojrzałam już do izolacji dzieciaków. Dzięki
          • aggtt Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 05.05.05, 01:03
            Kasjo, ty to przynajmniej na alkoholizm możesz zwalić, a ja???
            Chyba nie powiem dziecku, że jej ojciec to CH*** (tak, tak, przez duże CH),
            albo że ona go nie obchodzi.. Ostatnio powiedziałam ,że wyjechał, ale to
            kłamstwo i bardzo trudno mi przez gardło przeszło.
            Pozdrawiam,
            A.
      • aggtt Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 03.05.05, 22:55
        I ja Was pozdrawiam... i dziękuję za odpowiedzi...
        Mam nadzieję, że moja córeczka i tak będzie mieć dobre dzieciństwo. Czego i
        Waszym maluchom życze.
    • alina66 Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 05.05.05, 09:47
      Kochane

      no niestety, nie pocieszę Was. Mój syn ma teraz prawie 17 lat i nadal - cztery
      lata po naszym rozejściu, ojciec nadal pije (4 odwyki na koncie) - bardzo ojca
      broni, tęskni za nim. Niby rozumie, że alkoholizm to choroba, ale on tak bardzo
      chce, żeby ojciec był dla niego wzorem.
      tak bardzo wierzy w wymówki, dlaczego tatuś nie przyjechał, dlaczego się z nim
      nie widział. A tatuś nie przyjechał, bo nie był w stanie, bo pił.
      Biedne te nasze dzieci.
      Myślę, że każde dziecko przeżywa strasznie ten brak taty. I wasze- malutkie
      jeszcze, i moje, chociaż niby prawie dorosle.
      Jest mi bardzo przykro.
    • marjanna1952 Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 05.05.05, 13:19
      Dzień dobry dziewczęta.Moja rada tłumaczyć,tłumaczyć i jeszcze raz
      tłumaczyć.Jeśli jest obojętny nie wmawiać dziecku ,że kocha,że wyjechał
      tylko ,że jest złym człowiekiem po prostu .Że bardzo kocham Cie
      ja,babcia,dziadziuś ,a tatuś nie.Aggtt Twoja mała rośnie co jej powiesz za dwa
      lata jak tatuś będzie uciekał przed nią na ulicy.Pochwalam pomysł pozbawienia
      go praw może zadziała jak zimny kubeł wody.(Nawiasem mówiąc mała prześliczna)
      Nie wmawiać dziecku kłamstw bo łudzimy je nadzieją: na wyleczenie z
      alkoholizmu, na przyjazd (skoro wyjechał przecież wróci).I co, w dalszym ciągu
      to Wy liczycie na to,że wreszcie ,któraś terapia odwykowa przyniesie efekty,że
      tatuś wreszcie dorośnie do bycia ojcem i to wy cierpicie podwójnie za siebie i
      za wasze śliczne dzieciaczki.Ile w tych maluchach miłości do Was.Pogodzić się z
      faktem ,nie kłamać i nie cierpieć dosyć Was już skrzywdzili, nie dajcie się
      wpuścić w poczucie winy do końca życia.Naprawdę ludzie dzielą sie na dobrych i
      złych ,odpowiedzialnych i nie i żadna siła nie zmusi ich do zmian puki sami
      tego nie będą chcieli.
      • nilka13 Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 05.05.05, 14:17
        marjanno, ale jak powiedzieć dziecku, ze ojciec go nie kocha i jest złym
        człowiekiem, skoro ojciec uparcie twierdzi co innego? Ten problem cały czas się
        tu przewija. Co gorsza nawet najgorszy #$@%%#@ naprawdę jest przekonany o swych
        goracych uczuciach do dziecka.
        Takie rzeczy są cholernie trudne, a psychika dziecka jest równie delikatna.
        Z góry zastrzegam, że nie odbieram praw ojcu, tylko dlatego, że jest bezmyslnym
        d_upkiem, bo nie zwykłam uciekac od problemów, tylko je rozwiązywać.
        Niestety exowie większosci z nas są nieczuli, egoistyczni i nieodpowiedzialni,
        a to nie jest ścigane prawnie...
        Nilka
        wink
        Nilka
        • marjanna1952 Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 05.05.05, 14:37
          Cześć Nilko pozdrawiam Cie gorąco.W mym poście odnosiłam się do sytuacji
          obojętności ze strony taty.Wydaje mi się,że gdy tata zapewnia o swym uczuciu,
          to choć w jakimś stopniu wywiązuje się z bycia nim.Absolutnie nie popieram
          izolowania dziecka od ojca.Jest współodpowiedzialny za stworzenie go i powinien
          wywiązywać się z nadanych mu praw i obowiązków.Jak to wygląda w życiu same
          najlepiej wiecie.Pozostaje tylko cierpliwie tłumaczyć, odpowiednio do sytuacji
          i wieku dziecka. Nie unosić się ,nie kłamać i najważniejsze nie cierpieć.
      • aggtt Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 05.05.05, 21:41
        Marjanno! Jaka Ty jesteś mądra kobieta, seriosmile.
        Tyle, że właśnie ktoś poruszył wątek poczucia odrzucenia... Jak sobie z nim
        poradzić???
        Wciąż nie kogę pogodzić się z tym, że on tak postępuje i zupełnie nie rozumiem
        czemu - kiedy przychodził byłam miła (kawa, herbata), Darii i jemu nawet
        pstrykałam fotki i dawałam następnym razem, żeby miał... słuchajcie no jakim to
        trzba być skoorvyelem?
        To prawda - nie wolno okłamywać dziecka, bo jak spotka tego gada na ulicy to
        poczuje sie podwójnie zdradzona... ale powiedzieć jej, że jest on złym
        człowiekiem? A jak on się opamięta i wróci to co wtedy - odwołać i powiedzieć -
        tatuś już teraz jest dobry???
        Ejjj, ... nie wiem co dalej chciałam napisać...

        aha - tak, dzięki, Dariusia jest ślicznasmile))) jak zresztą wszystkie NASZE
        dzieci!
    • elaw2 Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 05.05.05, 14:12
      Ot, i Marianna dobrze podsumowała. Nasza córeczka ma teraz 3 i pół roku. Tatuś
      jest alkoholikiem. Od ojca małej a swojego jeszcze wtedy męża wyprowadziłam się
      gdy miała 15 miesięcy. To było przeszło dwa lata temu. Jeszcze przez rok
      próbowałam uratować cokolwiek z tego związku. Chciałam, żeby Kasia miała tatę.
      Godziłam się na spotkania, dzwoniłam, prosiłam żeby podjął leczenie. Znosiłam
      wyzwiska i groźby gdy przychodził do córeczki. Naprawdę nie ma nic milszego,
      niż słuchać (mając widownię z mam i dzieci w piaskownicy) jaką to jestem k...,
      p... bo odeszłam! Kiedy doszło do rękoczynów powiedziałam dość! Była też próba
      porwania Kasi, tata na szczęście nie dał rady zajmować się ukochanym dzieckiem!
      Pić też nie przestał. O pieniądzach nie wspomnę: będę dawał jak dostanę wyrok z
      sądu. Dostał a nie dawał. Poszłam do komornika, później wycofałam wniosek bo
      płakał... i nie płacił. Teraz komornik ściąga te 200 zł... A kontakty z
      córeczką: zabroniłam! Postawiłam ultimatum: albo chlanie albo dziecko! Kaśka
      nie musi bawić się liczeniem pustych flach tatusia. Powiedziałam jej, że tata
      jest chory a leczyć się nie chce. Powiedziałam, że mama też nie potrafi
      wszystkiego wytłumaczyć i to wszystko. Kasia akceptuje ten stan rzeczy i o tatę
      nie pyta. Może jak pójdzie do przedszkola. Skrzywdziłam własne dziecko dając mu
      takiego rodzica ale cierpieć z tego powodu ponad miarę chyba nie musi!
      • mami11 Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 05.05.05, 21:24
        Hej, od jakiegoś czsu zaglądam na to forum. Od kilku miesięcy wychowuję sama
        moją 3 i pół letnią córeczkę. Mam bardzo podobne problemy jak Wy tatuś-
        alkoholik, zero zainteresowania dzieckiem, zero kasy, a córeczka pyta się co
        jakiś czas co tatuś robi, gdzie jest. Ja przecież nie powiem jej, że tatuś o
        niej zapomniał.To być może wpłynęło by na jej niższe poczucie własnej wartości.
        Więc mówię jej, że tatuś ciężko pracuje, nie wiem czy to najlepsze
        wytłumaczenie, ale też nie chcę żeby poczuła się w jakim stopniu odrzucona,
        niechciana czy niekochana. Ja cieszę się, bardzo, że już z tym człowiekiem nie
        jestem, z tego, że nie mam kontaktów i tak naprawdę to może też lepiej dla
        niej. Po co jej tatuś, który myśli tylko o sobie, i jak byliśmy razem to też
        się nie interesował czy dziecko ma coś w ogóle do jedzenia, nie mówiąc o innych
        potrzebach. Więc co to za ojciec?????
        • marjanna1952 Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 05.05.05, 23:14
          Do każdej sytuacji tutaj przedstawionej, trzeba podejść indywidualnie.Z czym
          innym mamy do czynienia w przypadku alkoholizmu, zupełnie inaczej postrzegamy
          skrajną obojętność.W przypadku pijaka próba dialogu z tatusiem, o dobro dziecka
          mija się z celem. Nałóg jest paskudny, uleczalnść nikła. Mami11 zamykasz sobie
          drogę do ułożenia sobie życia z kimś innym.Jak trafi Ci się wymarzony
          odpowiedzialny kandydat,a mała na tatę będzie czekać to co?. Ty też pewnie
          pracujesz wychodzisz,wracasz,a tatuś co ? Zapracował się.Dlaczego ma się poczuć
          odrzucona, niechciana, niekochana.Przecież TY ją kochasz ,nieba byś jej
          przychyliła, ona patrzy w Ciebie jak w obrazek.I ma się poczuć
          niepełnowartościowa bo jej ojciec jest alkoholikiem. Nie bójcie się dziewczyny
          mówić prawdy.Każda jest lepsza od kłamstwa. Mówienie,że tata kocha, mamienie
          prezentami,jak długo?A potem co tracicie wiarygodność w oczach własnych
          dzieci.Wiem, że to nie jest proste, a życie nie składa się z samych dobrych
          prostych rzeczy.A co mówić :że jest chory ,że nie chce się leczyć, że odszedł.
          Dziewczęta polecają bajki terapeutyczne, poszukajcie.To ,że wasze dzieci nie
          mają ojców nie znaczy,że są gorsze. Poczytajcie troche forum edziecko o
          zazdrosnych dzieciaczkach, Wasze ma mamę na wyłączność.
          Teraz coś o obojętności, po pierwsze rozmowa z tatuśkiem. Zmusić gada do
          kontaktów, jeśli nie chce, powiedzieć dziecku prawdę.A jeśli niechybnie zjawi
          się po latach dlaczego boicie się co wtedy. Zakładam, że jesteście w porządku,
          kierujecie się dobrem dziecka.To kto po latach ma się tłumaczyć Wy?
          Że maiał w dupie przez X lat ,a teraz kocha? Który dzieciak w to uwierzy? Na
          miłość i szacunek dziecka trzeba sobie zapracować.To nie przychodzi od tak.
          Trwa latami.I pamiętajcie ojców można mieć dziesięciu, ale matkę tylko jedną.
          Jesteście wspaniałymi wartościowymi kobietami.
    • elaw2 Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 06.05.05, 08:22
      Dobrze się stało, że ten wątek pojawił się na samodzielnej. Jak czytam posty
      mam mający problem z alkoholikiem, mówię sobie, że dobrze robię izolując tatę
      od dziecka. Powiedziałam małej prawdę i nie zauważyłam żeby miała przez to
      niższe poczucie wartości niż rówieśnicy. Przyznaję, był moment kiedy chciałam
      ocenzurować jej rzeczywistośc: kupowałam książeczkę i jeśli widziałam w niej
      tatę dzieciom to odkładałam ją na półkę. Na szczęście mam bardzo madrą mamę,
      która palnęła mi wykład: vide Marianna i przestałam robić za cenzora.
      Czytaliśmy "Dzieci z ulicy awanturników" gdzie tata przedstawiony jest
      modelowo, mamy grono znajomych z fajnymi tatami. I co, i nic! Pewnie, czasami
      jest mi przykro kiedy widzę ojca przytulającego dziecko i żałuję, że Kasik nie
      ma tak samo. Mieszkam z dwoma młodszych braćmi. Kaśka ich uwielbia a oni ją
      też. Nazywają ją kornikiem: bo szkodnik i czasami stwarza problemy wink Nie chcę
      kłamać dla dobra córki, bo kłamstwo ma krótkie nogi. Zresztą chyba lepiej, że
      powiem prawdę ja, niż zrobi to kolega czy koleżanka z przedszkola. I to tyle.
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie forumowe mamy. Ela
      Dzięki Marianno!
      • aggtt Re: Ojciec nie widział dziecka od 1,5 roku :( ... 08.05.05, 23:23
        Ja też dziękuję gorąco!
        nigdy w życiu tyle mądrych rzeczy nie przeczytałam co na tym forumsmile)).

        Darii dziś powiedziałam tak:
        Pamiętasz bajkę o Królowej Śniegu? Pamiętasz jak Kaj miał kawałek szkiełka w
        oku??? Ono zamieniło jego serce w kawałek lodu. Ludziom czasem się to
        przytrafia. Zapominają wtedy co to znaczy miłość. To spotkało też Twojego
        tatusia.

        Pokiwała główką. Nie wiem, czy to wystarczy, ale skoro na razie nie pyta o
        więcej - to chyba wystarczy?
        Dziękuję za wszystko i pozdrawiam...
Pełna wersja