Dodaj do ulubionych

Alkoholizm mojego męża niszczy moją rodzinę!!!

08.05.05, 22:05
Nie radzę sobie, nie wiem jak poukładać wszystko tak, aby normalnie
funkcjonowało. Mam problemy z mężem, od dwóch dni nie ma go w domu. Jak
wyszedł wczoraj rano, do teraz nie wrócił. Ostatnio dość często sięga po
alkohol. Nie układa nam się od chwili narodzin naszej córeczki, czyli 15
miesięcy.
Ostatnie miesiące to istny koszmar, stale się kłóciliśmy, a jak choć przez
chwilę było dobrze, to on i tak znajdował powód by wszystko popsuć i upić
się. Niestety on nie widzi problemu, twierdzi, że to ja czepiam się biednego
mężusia.
Nie mam pojęcia jak rozwiązać problem, po alkoholu wyzywa mnie, obraża.
Wypisuje smsy, w których pisze, że odbierze sobie życie, że nie będę musiała
dłuzej się z nim męczyć, to chyba nie jest normalne zachowanie. Boję się go.
Nasza córeczka przygląda się temu i przez to stała sie niespokojna.
Jak pokonać ten problem, czy któraś z Was miała lub ma podobne doświadczenia?
Proszę pomóżcie bo nie wiem co dalej robić, czy to czas na rozwód, czy może
jest jeszcze szansa na normalne spokojne życie?
Obserwuj wątek
    • natasza39 Re: Alkoholizm mojego męża niszczy moją rodzinę!! 08.05.05, 22:14
      Powiem Ci tak....
      16 lat temu byłam w podobnej sytuacji. Przez następne lata żyłam na huśtawce
      wzlotów i upadków małżeństwa. Trzeźwienia i upojenia mojego małzonka.
      Prób wyciagnięcia go z nałogu i całkowitej rezygnacji. Patrzyłam przez te
      wszystkie lata na moje biedne dziecko i dziś sie za to nienawidzę.

      Spróbuj mu pomóc, ale tylko raz! Konsekwentnie postepuj. Jesli nie przestanie
      pić, odejdź. Zycie z alkoholikiem to piekło. Piekło dla zony i piekło dla
      dziecka.
      Nie popełniaj mojego błędu.
    • nimi Re: Alkoholizm mojego męża niszczy moją rodzinę!! 08.05.05, 22:43
      Hej, napisz na priva skąd jesteś. Pomogę Ci znaleźć pomoc w Twojej okolicy.
      Twój mąż jest chory (alkoholizm jest chorobą, którą można leczyć), a jeśli Ty
      potrzebujesz porady i wsparcia poszukaj ośrodków profilaktyki - służę pomocą na
      privie.

      Trzymaj się ciepło
      Asia
    • elaw2 Re: Alkoholizm mojego męża niszczy moją rodzinę!! 09.05.05, 09:17
      Napiszę Ci o sobie i swoich doświadczeniach. Mój były jest alkoholikiem. Był
      nim jeszcze przed ślubem ale jak to zwykle bywa nie miałam zielonego pojęcia
      czym to grozi (w moim domu nie było alkoholu). Kiedy kilkanaście dni po ślubie
      wyskoczył do mnie z łapami wróciłam do rodziców. Wtedy wszył sobie esperal i
      nagle stał się cud. To był zupełnie inny człowiek: dobry, odpowiedzialny,
      ciepły i trzeźwy. Jaka byłam szczęśliwa. Niestety cuda nie trwają wiecznie. Po
      kilku miesiącach zapił i zaczęło się piekło. Chlanie, awantury, agresja, moje
      powroty do rodziców i wstyd, ogromny wstyd co sobie o mnie ludzie pomyślą. Ech,
      nie chcę nawet o tym pamiętać. A potem jego ślubowanie, że już więcej ani
      kropli i znów raj prawie przez rok. Życie normalne, remont mieszkania, kupno
      samochodu, wyjazdy. A potem łup: znów picie. I karuzela piekielna. Po czterech
      latach rodzi się Kasia. Prawie cała ciąża u rodziców i strach co będzie dalej,
      i ogromna, wszechogarniająca niemoc, że nic zrobić nie mogę. Kaśka się
      urodziła. Półtora miesiąca później zostałam pobita, bo ex się upił i miał taki
      kaprys. Do dziś nie wiem jak znalazłam w sobie siły. Następnego dnia, kiedy ex
      wybył z domu uciekłam z maleńkim dzieckiem do mamy. Byłam tam pięć miesięcy. A
      potem raz jeszcze zgodziłam się na powrót. I oczywiście sytuacja wróciła jak
      dobrze działający bumerang. Tym razem powiedziałam dość, koniec. On pije, on
      bije, on jest chory. Moim problemem jest współuzależnienie i z tym problemem
      muszę się zmierzyć. Dla SIEBIE i dziecka. Odeszłam zostawiając wszystko. Od
      dwóch lat nie mieszkam z exem. Kilka miesięcy temu dostałam rozwód. Moje
      małżeństwo trwało 7 lat i o siedem lat za dużo. Teraz jest spokój a ex cóż; nie
      zmieniło się nic. Stracił pracę, nie płaci od dwóch lat za mieszkanie i stoczył
      się do poziomu menela. A Kasia? Jest normalną, wesołą, rozgadaną trzylatką.
      Napisałam Ci o sobie. Nie podejmę za Ciebie decyzji. Spróbuj z poradnią
      przeciwalkoholową, terapią dla kobiet (mnie ona pomogła). Może Tobie uda się
      ocalić rodzinę. Życzę Ci tego! Jeśli jednak zobaczysz, że nie dasz rady, wtedy
      odejdź. Pozdrawiam i życzę mądrych wyborów. Ela
      • monia993 Re: Alkoholizm mojego męża niszczy moją rodzinę!! 09.05.05, 12:22
        Boze dziewczyno mam identyczna sytułacje. Ostatnie dwa lata były rajem na
        ziemi, ale poprzednie dwa piekłem i teraz zauwazyłam, ze "polka" zaczyna sie
        odnowa. Stoje przed ogromnym zyciowym dylematem, naprawde zaczynam coraz
        powazniej zastanawiac sie nad rozstaniem. Najgorsze jes to ze miesiac temu
        urodzilam wspaniałego chłopaczka. Dlaczego On nie potrafi tego uszanowac? i
        dlaczego wszystko psuje? Jestem załamana troche boje sie samodzielnego zycia,
        ze nie poradze sobie z wychowaniem syna, ale z drugiej strony wiem, ze On
        pijany za duzo to mi nie pomoze. Nie wiem napraede co moge zrobic, wiem tylko,
        ze zal mi tych ostatnich dwóch lat to był wymazony maz. poradzcie mi co mam
        robic.
    • moniq27 Re: Alkoholizm mojego męża niszczy moją rodzinę!! 12.05.05, 12:24
      Jeśli alkoholik nie widzi u siebie problemu, nie zaakceptuje choroby, to
      niestety nie ma siły na zmianę sytuacji. Alkoholik musi sięgnąć dna, żeby móc
      się odbić.
      Mój tata jest alkoholikiem, leczy się od roku. Fakt, jest zupełnie innym
      człowiekiem. Sam przyznał się do choroby i błagał o pomoc. A teraz w domu
      rodzinnym wręcz sielanka.
      ALE
      Moja mama czekała na tą sielankę 25 lat! Chcesz czekać tyle czasu? Sama
      zdecyduj.
      Mój M też nadużywa, uważa jednak że moje zarzuty są tylko czymś co sobie wbiłam
      do głowy w dzieciństwie. Poza tym znęca się nade mną psychicznie (co często
      idzie w parze z problemami alkoholowymi).
      Ja juz podjęłam decyzję, chcę być szczęśliwa, chcę spokoju dla siebie i
      dziecka. Chodzę do psychologa, co mi ogromnie pomaga. Ja odchodzę!
    • alina66 Re: Alkoholizm mojego męża niszczy moją rodzinę!! 13.05.05, 09:03
      witajcie
      Jestem DDA i byłam 13 lat żoną alkoholika.
      Najwazniejsze to zdobyć jak najwięcej informacji na temat choroby alkoholowej,
      polecam portal akcji sos (www.akcjasos.com.pl) - jest tam wiele informacji o
      samej chorobie, a także od ludzi, którzy sami są chorzy lub zyją/ zyli z
      alkoholikami.
      Statystyki nie sa niestety zbyt wesołe- 3 z 10 alkoholików utrzymuje trzeźwość.
      Moje osobiste doświadczenia są złe - mój eks mimo 4 odwyków pije nadal, moi
      rodzice (pili oboje) nie piją co prawda, ale matka jest uzalezniona od leków, a
      ojciec nie pije, ale zachowania ma typowo alkoholowe.
      Ale może Wam się uda , czego życzę z całego serca smile
    • chrupka23 Re: Alkoholizm mojego męża niszczy moją rodzinę!! 17.05.05, 11:04
      Czesc! Przeczytalam twoj watek i az lzy stanely mi w oczach. Moj M takze pije,
      zawsze popijal ale ja nie widzialam albo nie chcialam widziec tego co on robi.
      kiedy bylismy sami jeszcze to nasze zycie sie toczylo, ale kiedy pojawila sie
      moja cora wszystko zaczelo sie walic na maxa. pil nie wracal na czas do domu,
      robil awantury i w niczym dokladanie w niczym mi nie pomagal. mialam na glowie
      male dziecko caly dom i pijanego meza ktorego trzeba bylo nianczyc, uspokajac
      zeby nie wariowal i nie straszyl dziecka. pozniej pojawila sie jeszcze panienka.
      nie wytrzymalam i odeszlam. od 7 m-cy mieszkam u rodzicow. nie jest lekko, male
      mieszkanie dwojka rodzenstwa i moj maly diabelek. chcialam ratowac nasze
      malzenstwo ciagle chce. ale on oprocz dawania obietnic bez pokrycia nie robi
      nic. dalej pije tak jak pil, a do jakiegos czasu znowu zaczal nawiazywac
      kontakty ze swoja panienka. ciezko jest odejsc i zakonczyc cos co bylo dla mnie
      takie wazne. mialam dom, meza pojawilo sie dziecko. mialam swoj maly swiat, ale
      on tego nie potrafil docenic. bo przeciez on jest OK to ja mam obsesje na temat
      jego picia i spiskowa teorie rzeczywistosci co do jego spotkan z kochanka. po
      tym wszystkim prosil bym wrocila bo wiedzial ze bardzo tego chce, nie
      wprowadzilam sie od razu, zaczelam jezdzic do niego do naszego damu kazdego
      popoludnia spedzialismy ze soba duzo czasu, bylo ok. ale kiedy zobaczyl ze ja
      znowu zaangazowalam sie w nasz zwiazek znowu zaczal pic. kilka razy zostalam na
      noc, wieczorami przed telewizorem pil 4 do 5 piw, wczoraj tez tam bylam caly
      dzien popijal mimo iz byl w pracy pod koniec pracy juz byl wstawiony, po
      poludniu znowu 2 lub 3 piwka i wiecej mu juz nic nie trzeba bylo. na dodatek jak
      sprzatalam to znalazlam w szafce z butami schowane jedno piwo. wrocilam do domu
      do rodzicow i zaczelam tak sobie myslec i doszlam do wniosku ze mimo tego
      koszmaru jaki mi zgotowal mimo zdrady awantur i mojego odejscia on nic zupelnie
      nic nie zrozumial. i mysle ze problem tkwi we mnie ze to ja nie potrafie
      zrozumiec to juz koniec ze on wybral wodke a proszac mnie o powrot nie chce miec
      zony w domu tylko gosposie i nianke, chce sobie stworzyc znowu idealne warunki
      do picia. jestem rozbita bo wiem jaki jest dobry kiedy jest trzezwy ale tez wiem
      jaki potrafi byc kiedy jest pijany. nie umiem sobie poradzic z uczuciami jekimi
      mimo tego wszystkiego go daze. dlaczego to wszystko musi byc takie trudne.
    • elaw2 Re: Alkoholizm mojego męża niszczy moją rodzinę!! 17.05.05, 12:24
      Tak sobie czytam te "alkoholowe" posty i widzę siebie sprzed kilku lat. Jak
      miotałam się pomiędzy mężem i jego piwami, wermutami a swoim poczuciem
      bezradności, strachu i wstydu. Jak każdego dnia wracając z pracy do domu
      modliłam się, żeby dziś wrócił trzeźwy, żebym znów nie musiała uciekać, czasami
      tylko w skarpetkach, bo buty wkładałam dopiero na dworze. Bo odejść nie mogłam,
      przecież wychowałam się w rodzinie katolickiej i rozwód był czymś nie do
      pomyślenia! Uciekałam i wracałam. I tak w kółko. Chwila trzeźwości i za chwilę
      morze alkoholu. I oczywiście on nie ma problemu, problem mam ja bo nie chcę
      zgodzić się na zachlane życie. Życie z facetem na którego nigdy nie mogę
      liczyć, życie od butelki do butelki, które coraz częściej znajdowałam pochowane
      w różnych zakamarkach naszego domu. Znam te wszystkie sytuacje o których piszą
      dziewczyny, wiem co przeżywa Chrupka. Z autopsji. Odeszłam! Znalazłam w sobie
      siły. Odeszłam dla SIEBIE! Dla spokoju Kasi. Pomogła mi mama i bracia. Pomogły
      koleżanki. Życie bez mego exa i jego procentów jest takie piękne! Nie mówię że
      łatwe ale mówię, że piekne. Pozdrawiam Ela
      • adria231 Re: Alkoholizm mojego męża niszczy moją rodzinę!! 12.04.21, 08:04
        Odeszłaś, jesteś szczęśliwa. Pamiętaj jednak, że w przyszłości, kiędy męzuś calkiem straci zdrowie przez pijaństwo, ty możesz stać się dla niego jedyną rodziną i tzw pomoc społeczna zobowiąże ciebie,lub twoje dziecko do alimentacji tego trutnia, który nigdy nie był dla was przyjacielem i bliskim, był tylko dawcą nasienia i ciemiężycielem....
        Oglądałam wczoraj taki przejmujący program telewizyjny pt "Państwo w państwie"
        Tak sobie pomyślałam, że skoro można wydziedziczyć niewdzięczne potomstwo, to może udałoby się niewdzięcznego dawcy nasienia pozbawić ojcostwa i i ewentualnych świadczeń na jego rzecz....

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka