Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co teraz?

09.05.05, 15:55
Wczoraj mój synek, który ma rok i dziewięć miesięcy po wizycie u swojego taty
wrócił z sincami na buzi (tj. poliku, brodzie),na kolanie, z rozciętą wargą i
podrapany na poliku i pleckach. Mój były stwierdził, że się ganiali i synek
się przewrócił, ale te rany (oprócz sinca na kolanie i rozciętej wargi) nie
wyglądają mi na zwykłe przewrócenie. Co mam teraz zrobić? Najbardziej chodzi
mi o prawde ponieważ chcę wiedzieć co się tam wydarzyło, ale mój były mąż
zawsze mnie oszukiwał i tej prawdy nie uzyskam chociaż nie wiem jak bym się
starała. Iść do lekarza? Mało tego niedługo mamy sprawę w sądzie o ustalenie
wizyt synka u ojca. Z góry dziękuję za radę. Pozdrawiam.
    • karolcia2005 jeszcze jedno 09.05.05, 15:57
      Oczywiście ja rozumiem, że dziecko może się przewrócić, ale to nie było zwykłe
      przewrócenie.
    • an-da Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 09.05.05, 16:01
      idź do lekarza i zapytaj, czy takie obrażenia mogą powstać w czasie upadku
      (taka obdukcja lekarska może ci się bardzo przydać potem w sądzie)
      zapytaj synka, skąd ma ślady
    • kkokos Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 09.05.05, 16:04
      jeśli masz pieniądze na obdukcję (na pewno któraś z forumowiczek wie, ile to
      kosztuje) - zrób. Zawsze jej potem możesz nie wykorzystać, ale na wszelki
      wypadek ją miej w szufladzie.
      • karolcia2005 Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 09.05.05, 16:09
        synek jest maly i nie powie skad te obrazenia
        no wlasnie, ile moze kosztowac taka obdukcja i gdzie ja zrobic?
        • md0512 Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 09.05.05, 16:18
          Cześć !!

          Kilkanaście zł, no może 30 zł. Zrób obdukcję i jeżeli będzie choć cień
          podejrzenia że rany pochodzą od bicia - zgłoś sprawę do prokuratury i załóż
          sprawę karną.
          • karolcia2005 Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 09.05.05, 16:20
            Nie raczej pobicie to to nie jest, ale niedopilnowanie. jak ja mam zostawiac
            syna pod opieka czlowieka, który nie potrafi dopilnowac wlasnego syna.
            • aggtt Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 09.05.05, 17:37
              Koniecznie do lekarza!
              Może zproponuj, że będizesz uczestniczyć (choćby z drugiegi pomieszczenia) w
              spotkaniach ojca z dzieckiem...
              Biedne maleństwo. Czy już mówi? Chyba trudno się jest czegoś od niego
              dowiedzieć na razie, co???
              • karolcia2005 Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 09.05.05, 18:05
                No jeszcze nic mi nie powie w tej sprawie.
                Też właśnie myślałam o tym żeby spotykał się przy mnie z dzieckiem.
                Dziękuję za wszystkie rady.
    • virtual_moth Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 09.05.05, 21:02
      Koniecznie do lekarza, jednak radziłabym ostrożność w ocenie sytuacji. Ja mam
      bardzo ruchliwą dwulatkę i mimo, że jej pilnuję, potrafi w jednym dniu nabić
      sobie 3 porządne siniaki, a przecież mam odpowiednio "przystosowane" mieszkanie.

      Do lekarza jednak koniecznie.

      Pzdr
    • nilka13 Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 09.05.05, 21:48
      Koniecznie zgłoś to do lekarza, nawet pierwszego kontaktu. Zadzwoń na 997,
      powiedzą ci, przy którym komisariacie robią aktualnie obdukcję
      • nilka13 Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 09.05.05, 22:02
        licz się z tym, ze każdy lekarz może zgłosić na policję podejrzenie o
        maltretowanie dziecka. Możesz i ty byc przesłuchiwana w tej sprawie, chociaż
        najpewniej lekarz potwierdzi wersję o upadku.
        Swoja drogą- taki świstek z badania lekarskiego skutecznie zapobiegłby
        niefrasobliwości tatusia przy zabawie.
        N.
    • tata_malolata Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 10.05.05, 09:45
      Bardzo poważne domniemujesz zarzuty.
      Oby nie były prawdziwe.

      Gdyby jednak były prawdziwe to:
      - potwierdzeniem może być lęk dziecka przy kolejnym spotkaniu
      - warto trochę "podpytać" dziecko (ale bez sugerowania czegokolwiek) - chłopiec
      ma prawie 2 lata więc już sporo można się od niego dowiedzieć
      (choć i to nie zawsze jest miarodajne - mój malec jak kiedys mieliśmy jechać do
      teściowej - wymyslił tekst: "bo babcia mnie bije". Co jak co - mimo, że dla
      mnie to "kobieta-potwórsmile))" - nie ma takiej możliwości by wnuczkowi nawet
      klapsa dała).
      - obdukcja kosztuje 85 zł (btw: nilko - policja obdukcji nie robi, nawet
      niechętnie obdukcje zleca) ale trzeba sobie zdawać sprawę, że raczej NIE DA ONA
      ODPOWIEDZI jaka jest przyczyna obrażeń. Lekarze są dość ostrożni w wydawaniu
      jakichkolwiek sądów jeśli nie będzie JEDNOZNACZNYCH śladów.

      A tak wogóle.
      Lepiej nie szukać i nie domniemywać czyjejś winy jeśli istnieje szansa, że jej
      nie było. Może - oby - był to nieszczęśliwy wypadek. Mam syna blisko 5-
      letniego. Nie ma dnia (od czasu jak zaczął chodzić) by nie zarobił nowego
      siniaka - było i podbite oko, były zadrapania i rozcięcia. Jedyną niepokojącą w
      przypadku Twojego dziecka okolicznością jest jednoczesne wystąpienie dość
      sporej liczby obrażeń. Ale i to mogło się zdarzyć.

      Nie daj się ponieść. Nie reaguj histerycznie - jak niektóre panie z Forum -
      które niewiele wiedząc jak było naprawdę już stały się prokuratorkami,
      sądziami, biegłymi i katami.
      Z rozkoszą wykorzystałyby nieszczęśliwy wypadek i siniaki dziecka by
      znaleźć "haka" na męża. "Uszyć buty" i wygrać swoją wojenkę.

      Nie ważny jest "hak" - ważne jest jaka była prawda. Ważne jest bezpieczeństwo
      dziecka a jeśli wszystko jest OK - noramlny kontakt z obojgiem rodziców.

      Powodzenia

      • mala.24 Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 10.05.05, 10:44
        Co Ty człowieku piszesz!?Nie wprowadzaj dziewczyny w błąd!!!Niespełna 2 letnie
        dziecko wróciło od "tatusia" poobijane i co?Fakty mówią same za siebie!Takiego
        dziecka się pilnuje,a tatuś jest po prostu nieodpowiedzialny i koniec!Ja mam
        dwójke dzieci,dwóch synów i przeżyli już w swoim życiu wiele upadków,ale nigdy
        nie wyglądali po przewróceniu sie tak jak to opisała karolcia2005,a po drugie
        jak mieli ok.dwóch lat to pilnowało ich się jak oka w głowie!!Prawda jest
        taka,że większość ojców to paskudne,nieodpowiedzialne typy!!!!Wiem coś o tym,bo
        jestem po rozwodzie i naprawdę ciężkich przeżyciach i znam wiele innych
        przypadków!
    • mala.24 Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 10.05.05, 10:30
      karolcia2005!!!Dziewczyno nad czym ty się zastanawiasz????Idz natychmiast do
      przychodni z dzieckiem,kiedys w kazdej przychodni rejonowej urzedował lekarz
      sądowy,wyjaśnij jaka jest sytuacja i zrób dziecku obdukcje.To jest
      niedopuszczalne żeby ojciec zabierał niespełna 2 letnie dziecko i przyprowadzał
      go do domu poobijane!!Powinien go pilnować jak oka w głowie!!!Z tego wynika,że
      jest to kompletnie nieodpowiedzialny człowiek!!!Wogóle dziwię Ci się,że
      pozwoliłaś na wizytę ojca z dzieckiem nie kontrolując jej!!!Przecież to jeszcze
      małe dziecko!!!Ja nie daje mojemu ex 7 latka,tak zeby sam gdzies z nim
      przebywał bez mojej obecnosci,a co dopiero mówić o dziecku kóre ma 1rok
      9miesięcy.Podziwiam Cię za odwagę.
      • ania_rosa Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 10.05.05, 13:53
        No i widzisz, szydzący Tato_Małolata, ze znów się z Tobą zgodzęwink)))
        A pani, która się dziwi,ze mozna powierzyc dwuletniego malca opiece ojca
        doradzam zamówienie u szklarza stosownej obudowy ze szkła (bądź z pleksi) co by
        uchronic dziecko przed kazdym potencjalnym upadkiem i kolizją.
        Nie, nie wszyscy ojcowie są zimnymi draniami i nie wszystkie matki mają
        podstawy do instalowania sobie nad głowami aureoli. Odnosnie postu wiodącego
        mozemy tylko strzelac przypuszczeniami, ale okrutne wydaje mi się nakręcanie
        spirali paniki. Znam poobijanych trzylatków, którzy za punkt swego honoru
        uważają nabycie przynajmniej dwóch siniaków dziennie. Dodatkowo ja sama mam
        taki szczególny defekt organizmu, ze najlzejsze uderzenie powoduje u mnie
        powstanie widowiskowych siniaków. Czasem po przekopaniu ogródka wyglądam jak
        kobieta z billboardu "bo zupa była za słona". A zapewniam, ze nikt mnie nie
        bijewink
        Przyczyn moze byc tak wiele, że powaznym nadużyciem jest pisanie "Z tego
        wynika,że
        > jest to kompletnie nieodpowiedzialny człowiek!!!Wogóle dziwię Ci się,że
        > pozwoliłaś na wizytę ojca z dzieckiem nie kontrolując jej!!!Przecież to
        jeszcze
        >
        > małe dziecko!!!"

        Rosa
        • megan58 Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 10.05.05, 14:21
          Aniu - zgadzam sie z Toba co do fragmentu :
          > Przyczyn moze byc tak wiele, że powaznym nadużyciem jest pisanie "Z tego
          > wynika,że
          > > jest to kompletnie nieodpowiedzialny człowiek!!!Wogóle dziwię Ci się,że
          > > pozwoliłaś na wizytę ojca z dzieckiem nie kontrolując jej!!!Przecież to
          > jeszcze
          > >
          > > małe dziecko!!!"

          Ale jeśli chodzi o budowanie klatki ze szkła czy innego substytutu - to
          uważam , ze przesadzasz.
          Nie chodzi o to , ze dziecko nigdy ma nie upaść. Ale o to ze jeśli przyjdzie z
          rozbitym kolankiem, czy guzem to człowiek jest w stanie zrozumieć, ale duża
          liczba obrażeń ?
          Mama dziecka ma prawo być zaniepokojona. Nie wierzy ojcu . Dziecko 2 lata - nic
          nie powie. Co do faktu , ze na następne spotkanie nie będzie chciało iść.. Nie
          wiem czy będzie pamiętać.
          Nie przesadzałabym w żadna stronę ani w stronę - Matka histeryczka chce
          zamknąć dziecko w klatce ani w stronę ojciec - brutal. Raczej radziłabym zrobić
          obdukcje , przyglądać się i bacznie obserwować.
          • ania_rosa Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 10.05.05, 14:36
            Megan, ja się z Tobą w 100% zgadzam. Moja odpowiedź odnosiła się do postu
            poprzedniczki, która zaprezentowała wpadnięcie z jednej skrajności w druga.
            Riosa
            • tata_malolata Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 10.05.05, 15:39
              ania_rosa napisała:
              > No i widzisz, szydzący Tato_Małolata, ze znów się z Tobą zgodzęwink)))
              -------------------
              smile)))))))


              mala.24 napisala:
              > Prawda jest taka,że większość ojców to paskudne,nieodpowiedzialne typy!!!!
              > Wiem coś o tym,bo jestem po rozwodzie i naprawdę ciężkich przeżyciach
              > i znam wiele innych przypadków!
              -------------------
              :o


              mala.24 napisala:
              > Wogóle dziwię Ci się,że pozwoliłaś na wizytę ojca z dzieckiem
              > nie kontrolując jej!!!
              ------------------
              confused

              mala.24 napisala:
              > Przecież to jeszcze małe dziecko!!!
              > Ja nie daje mojemu ex 7 latka,tak
              > zeby sam gdzies z nim przebywał bez mojej obecnosci,
              --------------------
              :@


              megan58 napisała
              > Mama dziecka ma prawo być zaniepokojona
              --------------------
              100% racji dla "zaniepokojenia" , 0% dla "spiskowej teorii.."
    • burza4 Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 10.05.05, 19:38
      Wiesz, jak moja siostra zobaczyła własne dziecko po powrocie ze spaceru z
      dziadkiem to mało zawału nie dostała... Tak bywa i niekoniecznie musi to
      świadczyć o tym, że coś złego się dzieje. Córki znajomych dziewuszki często
      wyglądały jak maltretowane dzieci, a wynikało to z dość żywego usposobienia i
      skłonności do wyrafinowanych zabaw. Z twojego opisu nietypowe mogą być tylko
      ślady na plecach, bo skąd się wzięły skoro dziecko wywróciło się na buzię - ty
      to widzisz i sama wiesz, czy jest to lekkie zadrapanie czy wyraźny ślad? ja bym
      obserwowała reakcję małego na ojca (czy lgnie do niego czy się boi) - nie
      uważam, że dziecko "zapomni" tak szybko jeśli ktoś go sprał, wręcz przeciwnie -
      nawet tak małe dzieci pamiętają przykre dla siebie sytuacje.
      • megan58 Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 11.05.05, 09:45
        Burza dzieci do dwu lat maja taka własnosc , zże szybko zapominaja takie rzeczy
        ( nie pamietam nazwy psychologicznej tego zjawiska).
    • katse Re: Po spotakniu z ojcem lekko poturbowany- co te 13.05.05, 11:16
      najbardziej mnie zastanawia podrapanie na pleckach...

      a przewrócic się musiał bardzo drastycznie
      skoro i polik i broda i kolanko

      K
Inne wątki na temat:
Pełna wersja