maminekb
22.05.05, 20:48
Wczoraj moja córka parokrotnie powiedziało tato do męża mojej przyjaciółki.
Przez noc to przemyślałam i zdecydowałam się rano na rozmowę. Kiedyś już z
nią o tym rozmawiał potem pojawił się tatuś więc rozmowy ucichły ale szybko
znikł...
No więc powiedziałam że nie może mówić tato do wujka, każde dziecko dziecko
ma mamę i tatę ale nie zawsze ich zna, że tata z nami z nie mieszka,ze nie
pamięta taty, że czasem dzici mają tylko jedno z rodziców. Moja Coreczka
wykrzywiła buzię w płaczu wrzasnęła że zna tatę, pamieta i że on przyjdzie
, że ja jej nie kocham ertc. Zamknęła się na godzinę u siebie w pokoju i nie
pozowliła mi wejść. Chciałam później do tego nawiązać ale powiedziała że nie
chce rozmawiać.
Jestem gotowa dać jej wszystko, tylko tej jednej najważniejszej rzeczy nie
mogę bo jest niezależna ode mnie. Nie zmuszę jej ojca do ludzkich uczuć do
widywania własnego dziecka i do konsekwencji swoich czynów.
Jestem bardzo pogodna i wyrozumiała ale dziś najchętniej naplułabym mu w
twarz.
Jestem koszmarnie obolała... najgorsze jest to że nie wiem co Ona czuje - nie
ma jescze 3 lat.