ania_rosa
29.05.05, 21:39
IMHO bardzo istotne pytanie zwłaszcza w świetle postu Magdmaz.
Jak to jest, co się dla Was liczy? Czy fajny, idealny facet, który ma alergię
na ojczymowanie może być w ogóle brany pod uwagę? Co z tymi, których uwiera
nasze macierzyństwo, koniecznośc opiekowania się cudzymi dziećmi? Co z takimi,
którzy tolerują pasierbów i nic ponadto?
Dobra, przyznam się bez bicia: temu postowi przyświeca poczucie misji

Może
warto się zastanowić nad priorytetami i to im wczesniej tym lepiej?
Z macochami jest nieco inaczej, bo większość z nich jest "weekendowa", więc
świetne porozumienie z pasierbem nie jest najwazniejsze (choć też wazne).
Ojczym jednak zazwyczaj mieszka razem z pasierbem i -chcac nie chcąc- bierze
udział w jego wychowaniu, więc kwestia szacunku, miłości i sympatii ma tu o
wiele większe znaczenie.
No to jak to jest?
Rosa