Czy dam radę?

31.05.05, 22:08
Witajcie.
decyzje o rozstaniu juz podjelam, ale zastanawiam sie czy sobie
poradze.Mieszkam bardzo daleko od rodziny ,od przyjaciol a po wyprowadzce
bede potrzebowala zapewne jakiegos wsparcia.Nie mieszkam w Polsce a tu mam
kilku znajomych ale zapracowanych i bez dzieci.Boje sie , ze nie zniose tej
samotnosci, ze nastaną takie dni, ze bedzie mi strasznie zle, ze nie bede
miala z kim sie spotkac ,porozmawiac , a to przeciez bardzo wazne.Na razie do
pracy pojsc nie moge bo corcia za mala.
Napiszcie prosze jak to bylo u was, kto i co wam najbardziej pomogl wtych
ciezkich chwilach.
Czy dam rade tak sama(tzn.z coreczka)od rana do wieczora, bez zadnego zajecia?
chcalabym wierzyc , ze nam sie uda.Pocieszam sie jedynie tym ,ze jak bedzie
bardzo zle moge zawsze wrocic do POlski.
pozdrawiam Asia
    • jonajona Re: Czy dam radę? 01.06.05, 10:54
      Hallo smile
      Dasz radę, miałam podobnie, bo z przyjacółmi podczas trwania mojego małżeństwa
      zarwałam kontakty, więc siedziałam sama rok czasu w domu z dzieckiem i
      wariowałam. Jedynym urozmaiceniem była szkoła do której się zapisałam i
      czytanie książek więc może to dobre rozwiązanie. Zacznij się uczyć albo coś...
      Acha, i jeszcze pisałam pamietnik, idealny do wygadywania się smile).
      Jak sama piszesz, masz jeszcze wyjście wracając do Polski a poatym myśl, że
      dziecko szczęśliwie będzie wzrastać a Ty masz większą szanse na ułożenie sobie
      życia, jest niezwykle krzepiąca. Prawda ??
      • mami-ma Re: Czy dam radę? 01.06.05, 13:02
        Hallosmile
        dzieki za rady.o szkole czy o pracy (chociaz 2 razy w tyg.)wlasnie myslalam ,
        ale to wszystko zalezy czy ex albo tesciowa zajmie sie w tym czasie dzieckiem,
        moze uda mi sie znimi dogadac.
        • jonajona Re: Czy dam radę? 01.06.05, 13:54
          Napewno będzie ok. A na marginesie, podobno nie ma ex teściów, bo są już na
          całe życie, gdyż bierze się rozwód z mężem a nie z teściami. smile)
          Pozdrawiam
          • agusia.19 Re: Czy dam radę? 05.06.05, 18:24
            Czesc,moim zdaniem powinnas miec jak najwieksze wsparcie ze strony przyjaciol i
            rodziny bo w trudnych chwilach sa oni bardzo potrzebni.Ja jestem bardzo
            towarzyska i nie wytrzymalabym bez pogaduszek z kolezankami,wiec jesli masz
            mozliwosc zapewnij to sobie.Z reszta sama wiesz czego oczekujesz zeby byc
            szczesliwa.Zycze powodzenia.
    • anecik3 Re: Czy dam radę? 05.06.05, 22:52
      Napewno sobie dasz rade!!!Ja podobnie jak Ty mieszkam poza granicami naszego
      kraju,jestem tu calkiem sama,(moja rodzina jest w Polsce)no moze nie tak
      calkiem bo wychowywuje samotnie coreczki blizniaczki,maz od nas odszedl przed
      rokiem,corcie mialy wtedy 6 miesiecy,tez narazie nie moge isc do pracy,siedze z
      dziewczynkami w domu,bo sa jeszcze za male by je dac do przedszkola.Poczatkowo
      bylam zalamana,nie wierzylam ze dam sobie rade,balam sie samotnosci,przez dwa
      miesiace tylko plakalam i mialam czarne mysli,az w koncu powiedzialam sobie
      dosyc,zaczelam sie usmiechac,patrzec na swiat optymistycznie,i dzisiaj jestem
      usmiechnieta,pelna energi kobieta,z dziewczynkami swietnie sobie daje sama rade
      i wierze ze jeszcze sobie uloze to zycie i stworze kiedys dzieciom cieply,pelen
      milosci dom!Z odpowiednim nastawienbiem do zycia wszystko jest mozliwe,wiec i
      Ty napewno sobie poradzisz
Pełna wersja