Czy moge się wyżalić???

07.06.05, 16:05
Chwilowo muszę być samodzielna. Mąż pracuje za granicą.
Myślałam że na rodzinę można liczyć ale niestety....
Mój synek jeździ co tydzień na spotkania z dziecmi (bawią się i uczą),
to jest dość daleko (pół godziny jazdy) a ja nie mam prawa jazdy (bo albo czasu nie było, albo kasy). Woził mnie tam znajomy ale niestety dziś właśnie nie mógł.
Poprosiłam siostrę mojego męża żeby nas zawiozła. A ona na to ża NIE bo jej
córcia 5 lat (którą musiałaby wziąć) zaśnie w samochodzie a ona nie chce żeby jej spała! Też mi powód!!! Mogła wymyślić lepszą bajeczkę.
Poczułam sie jakby mi ktoś przywalił.
Jest mi strasznie przykro!!
Mój synek tak lubi te spotkania a to juz ostatnie dwa w tym roku szkolnym.
Może to głupotka, ale chce mi sie płakać bo strasznie się zawiodłam.
    • aniak04 Re: Czy moge się wyżalić??? 07.06.05, 23:15
      wydaje mi się, że droga - pół godziny jazdy nie jest zbyt ciężka abyś sama nie
      mogła jej pokonać innym środkiem komunikacji. Ale to chyba nie jest powód, żeby
      od razu obrażać się na rodzinę, może szwagierka akurat miała zły humor itd.

      Nie bierz wszystkiego do siebiesmile ja muszę sobie radzić sama z dwójką dzieci i
      naprawdę nie jest to takie trudnesmile
    • pacynka27 Re: Czy moge się wyżalić??? 08.06.05, 08:05
      No właśnie! Nie moge tam jeździć autobusem bo mój maluch śpi po południu.
      Budzę go, szybko ubieram i w samochód. Inaczej bym nie zdążyła smile
      Nie obraziłam się na siostrę męża, poprostu mi przykro.
      A ona rzeczywiście ma ostatnio problemy ze swoim mężem - może to dlatego.
      • daga_ka Re: Czy moge się wyżalić??? 08.06.05, 10:32
        Myślę, że jednak wymyślasz sobie z jakiegos powodu przeszkody nie do
        przezwyciężenia. Po prostu przesuń jednorazowo porę snu lub zwyczajnie obudź
        dziecko wczesniej. Nic mu nie będzie. Trzeba sobie umieć zorganizować życie, bo
        w razie prawdziwych problemów zginiesz. Mam dwie córki więc wiem o czym mówię.
      • volta2 Re: Czy moge się wyżalić??? 08.06.05, 11:18
        Oj, widać, że przez ciebie żal przemawia, bo to co piszesz, nie ma większej
        logiki... Ty swojego dziecka wcześniej nie chcesz budzić, ale małej kuzyneczce
        masz za złe, że jej brak snu dla matki też jest istotny. A przecież dla każdej
        mamy rytm dnia jej dziecka jest najważniejszy, chyba widzisz źdźbło w oku
        kuzynki a belki w swoim to nie zauważasz?
    • g0sik Re: Czy moge się wyżalić??? 08.06.05, 11:05
      pacynka27 napisała:

      >..... A ona na to ża NIE bo jej córcia 5 lat (którą musiałaby wziąć) zaśnie w
      >samochodzie a ona nie chce żeby jej spała! Też mi powód!!! Mogła wymyślić
      >lepszą bajeczkę.....

      Przeczytaj co sama napisałaś i zastanów się nad tym...Dlaczego uważasz, że
      Twoje dziecko jest ważniejsze niż dziecko siostry męża? Ty swojego dziecka nie
      chcesz wcześniej obudzić i pojechać autobusem, ona także ma prawo nie chcieć
      żeby jej córka spała w samochodzie. Chyba najbardziej liczy się Twoja wygoda, a
      inni powinni się dopasować. Nie miej pretensji do siostry męża bo dla własnej
      wygody zrezygnowałaś ze spotkania które synek lubi tylko dlatego, że nie miał
      Cię kto zawieść pod drzwi...
    • pacynka27 Re: Czy moge się wyżalić??? 08.06.05, 12:56
      Oj dziewczyny!!! Gdybym miała zdążyć autobusem musiałabym nie kłaść
      małego spać. Jakby się nie przespał to nie mielibyśmy po co tam jechać
      bo on by był padnięty i by sie nie bawił. Z tym spaniem Kuzyneczki w samochodzie to wykręt. Ona często jeżdzi na rózne zakupiki i rzeczywiście mała przysypia w czasie jazdy więc co za tragedia jakby teraz zasnęła??? Moim zdaniem siostra męża nie chciała jechac bo jest zazdrosna że mój mały choć jest 2 razy młodszy jest od jej córci to lepiej mówi, ma większą wiedzę o świecie, kochających rodziców (a jej córka tate który ma ją gdzieś).
      • g0sik Re: Czy moge się wyżalić??? 08.06.05, 13:13
        > nie chciała jechac bo jest zazdrosna że mój mały choć jest 2 razy młodszy
        > jest od jej córci to lepiej mówi, ma większą wiedzę o świecie, kochających rod
        > ziców (a jej córka tate który ma ją gdzieś).


        Może nie chciała jechać bo Cię po prostu nie lubi??? Dwulatek ma większą wiedzę
        o świecie???? Dobre, bardzo dobre. Zapomniałaś dodać, że ma również nadętą i
        niezorganizowaną mamę która nie ma prawa jazdy....
    • pacynka27 Re: Czy moge się wyżalić??? 08.06.05, 13:36
      I tu się mylisz.
      Siostra męża i ja bardzo się lubimy. Gdyby tak nie było to ta odmowa by mnie nie zabolała. Ja nawet zajmuję się jej córcią wiele godzin każdego dnia. Ona nie pracuje ale musi odreagować stresy związane ze swoim mężem robiąc to co lubi czyli grzebaniem w ogródkusmile A ja w tym czasie bawie się z moim i jej dzieckiem. Pokazuję im cyfry, kolory, czytam książeczki, zabieram na spacery itd. A kiedy okazało się że mój mały zna wszystkie kolory a córcia nic to jej mamie chyba było troche nieswojo. Wiem, że ona żałuje że nie zapisała córki na te zajęcia na które chodzi mój mały. Więc może posądzanie o zazdrość nie jest bezpodstawne??
      A zorganizowana jestem aż do przesady. Osoba z którą jeździłam zadzwoniła dosłownie 2 godziny wcześniej że nie może.
      • screen Re: Czy moge się wyżalić??? 08.06.05, 15:55
        To się kobita wyżaliła.... i dostała za swojesmile
    • paacynka Re: Czy moge się wyżalić??? 08.06.05, 23:57
      Nie ma co, pierwszy raz spotkałam dugą pacynkę a tu tak Cię przyjęli.
      Ja akurat absolutnie rozumiem Cię i to jak bratowa zareagowała. W sumie nie znam
      5 latków które w 30 minut zasypiają w samochodzie. A po drugie 30 minut
      samochodem to 60 autobusem, takie są realia zazwyczaj. Ale coś Ci powiem, rzadko
      która żona brata tak naprawdę nas lubi czyli swoje szwagierki. Myślę że do tego
      też dochodzi jednak zazdrość o pracę męża za granicą. Każdy innym liczy, gdy sam
      nie ma a nie wie, że tak naprawdę u każdego w domu jest cieżko. Trzymaj się w
      tej rozłące.
      pacynka też bez prawka ale z bratem co by podwiózł wink
      • ania_rosa Re: Czy moge się wyżalić??? 09.06.05, 00:06
        Czy mogę Wam przedstawić swojego syna? Zasypia w samochodzie w ciągu 15 minut,
        skończył cztery lata, a po samochodowym śnie przez resztę dnia chodzi rozbity i
        nie mogę dac sobie z nim rady.
        Ja proponuję prawo jazdy zrobić i będzie spokój.
        Mnie też czasami irytuje, że moja matka ma fajniejsze zajęcia, niż wożenie mnie
        po mieście, ale nie mam problemu ze zrozumieniem faktu, że nie jest moim szoferem.
        Rosa
      • ma.pi Re: Czy moge się wyżalić??? 09.06.05, 15:44
        paacynka napisała:

        > Nie ma co, pierwszy raz spotkałam dugą pacynkę a tu tak Cię przyjęli.
        > Ja akurat absolutnie rozumiem Cię i to jak bratowa zareagowała. W sumie nie
        zna
        > m
        > 5 latków które w 30 minut zasypiają w samochodzie.

        Ja znam, moje osobiste dzieci. Jeden 4,5 latek drogi 10 latek. Czasem nie
        zdzaymy dojechac do pierwszego zakretu a juz z tylu odchodzi chrapanie.
        O ile z 10 latkiem nie ma problemu bo latwo go obudzic, o tyle z 4,5 latkiem
        jest. Jak juz zasnie to na dobre kilka godzin (nic nie jest w stanie go
        obodzic, postawiony na nogi bedzie dalej spal, co nawyzej o sciane sie
        oprze ;o)).
        A pozniej wieczorem walczymy z nim do polnocy aby zasnal.

        Pozdr.




        A po drugie 30 minut
        > samochodem to 60 autobusem, takie są realia zazwyczaj. Ale coś Ci powiem,
        rzadk
        > o
        > która żona brata tak naprawdę nas lubi czyli swoje szwagierki. Myślę że do
        tego
        > też dochodzi jednak zazdrość o pracę męża za granicą. Każdy innym liczy, gdy
        sa
        > m
        > nie ma a nie wie, że tak naprawdę u każdego w domu jest cieżko. Trzymaj się w
        > tej rozłące.
        > pacynka też bez prawka ale z bratem co by podwiózł wink
    • pacynka27 Re: Czy moge się wyżalić??? 09.06.05, 09:36
      Paacynko dzięki za słowa otuchy. Ale reszta dziewczyn ma niestety rację. Moja teściowa (czyli mama osoby która mi odmówiła) też się myli bo powiedziała mi że powinnam się obrazić.
      A przecież to że ja robię dla siostry męża wiele rzeczy:
      -zajmuję się jej córką kilka godzin dziennie
      -częściowo małą żywię (no bo jak już u nas jest...)
      -uczę ją liczyć, nazw kolorów, opowiadam jak działaja różne rzeczy,itp.
      -czytam jej książki (czego nikt jej nigdy nie robił-bo prościej posadzić
      przed TV)
      -oswajam jej lęki (bo tyle się kłótni między rodzicami naoglądała...)
      -pożyczam siostrze męża samochód często nawet kilka razy dziennie
      -już nie wspomnę o tym co zrobił dla niej jej brat a mój mąż kosztem czasu który mógł spędzić z własnym dzieckiem;
      Przecież za to wszystko nie mogę oczekiwać że siostra męża wyświadczy mi jedną drobną przysługę (nigdy dotąd o nic ją nie prosiłam, a juz na pewno nigdy nie była moim szoferem)!
      Więc dzięki dziewczyny że przypomniałyście mi, że kiedy robię coś dla innych to tylko mój problem (widocznie muszę się leczyć bo nie potrafię odmówić ba! sama swoją pomoc oferuję! - naprawdę źle ze mną!)

      ps. do ani_rosy - nie chodziło o to, że spanie w samochodzie małą rozbije ale że dziewczynka po drzemce później położy się na noc i będzie dłużej mamie głowę zawracać (tak powiedziała jej mama! - a moim zdaniem to był zwykły wykręt)

      Przetrawiłam już swój ból i nie chcę już o tym pamiętać. Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie. Wiem, że macie poważniejsze problemy.

      • e_r_i_n Re: Czy moge się wyżalić??? 09.06.05, 09:44
        pacynka27 napisała:

        > ps. do ani_rosy - nie chodziło o to, że spanie w samochodzie małą rozbije ale
        > że dziewczynka po drzemce później położy się na noc i będzie dłużej mamie
        > głowę zawracać (tak powiedziała jej mama! - a moim zdaniem to był zwykły
        > wykręt)

        Po pierwsze - trudno mi uwierzyc, ze mama tak o swoim dziecku powiedziala smile Po
        drugie - rozumiem te mame - ja tez czesto rezygnuje z jechania gdzies, gdy
        istnieje ryzyko, ze moj syn w samochodzie zasnie (a zachowuje sie tak, jak syn
        ani_rosy) - wlasnie dlatego, ze rozbija mu to rytm dnia i m.in. pozniej idzie
        spac, a to z kolei rozbija moj rytm dnia. Tak wiec mysle, ze nie byl to
        wykret smile
        • alabama8 Re: Czy moge się wyżalić??? 09.06.05, 11:12
          A ja wogóle nie rozumiem dlaczego dwulatka nie można zapakować do wózka "na
          śpiocha" i zawieźć na miejsce. Przecież to nie zima że trzeba grubo ubierać.
          Zakładsz portki, przykrywasz kocem a po pobudce dasz mu pić i kanapkę.
          Ps. mó pięcioletni siostrzeniec potrafił zasnąć w samochodzie o 17 i spać do
          rana mimo prób dobudzenia. Dzieci są różne.
    • pacynka27 Re: Czy moge się wyżalić??? 09.06.05, 11:33
      e_r_i_n nieuważnie czytałaś pisałam że mama zabiera często dziewczynkę samochodem. Ona rzeczywiście często zasypia ale to nie jest problem. Wstaje i jest zadowolona. Gdyby mama rzeczywiście z nią nie jeździła to nie prosiłabym żeby jechała ze mną. Uwierz mi znam małą prawie jak własne dziecko!

      alabama8 -miałam jechać wózkiem 30 km -świetny pomysł! Pisałam że to pół godziny jazdy samochodem.

      Widzę, że wiele osób czyta co drugie zdanie smile
      • e_r_i_n Re: Czy moge się wyżalić??? 09.06.05, 13:36
        Czytalam uwaznie i ok, dziecko moze byc po drzemce zadowolone, ale potem idzie
        pozniej spac. I to moze byc dla matki problem (i to rozumiem).
        • ania_rosa Re: Czy moge się wyżalić??? 09.06.05, 16:17
          Dobra, podsumujmy- wszyscy gadają bez sensu, a autorka ma rację.
          Co nalezało tylko udowodnić, jak sądzę, bo taki był zamysł wątku.
          Rosa
          • paacynka Re: Czy moge się wyżalić??? 09.06.05, 19:11
            Ja myślę, i tu się potwierdza że społeczeństwo jest mało wyrozumiałe.
            I nieprawdą jest że dobroć wraca, pewnie że są dobrzy ludzie i można wzajemnie
            sobie pomagać, ale jest wiele takich które biorą nie dając nic w zamain, tak jak
            tu koleżanki, na pewno nie raz się zlaiłyście nie dając nic w zamian wink
            Tu nie chodziło o żadne racje i pouczania a po prostu o wyżalenie się, a wg mnie
            bylo z czego. Myślę, że nie ma co bratowej pożyczać auta, po co ma ci je
            zjeżdżać, ja sama Ciebie nie może raz gdzieś podrzucić. Wiem, to jest mściwe,
            ale trzeba ludzi uczyć sprawiedliwości i myślenia.
            • pacynka27 do paacynki 09.06.05, 21:04
              Napisałam na priv.
Pełna wersja