ewik25 08.06.05, 02:22 Dawno nie zagladalam .....moze ktos mnie pamieta ...jestem w trakcie rozwodu ...<z orzekaniem winy> dziewczyny odezwijcie sie bedzie zawsze razniej pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pumaxl Re: Rozwod 21.10.05, 13:26 Przypadkiem ,się tu znalazłam i jestem ciekawa co i jak ? u Ciebie ,jeśli możesz podziel się swoimi doświadczeniami właśnie to samo przechodzę i zastanawiam się czy nadal utrzymywać sprawę z orzekaniem o winie czy odpuścić i zgodzić się z winy obojga , bo podobno z orzekaniem ciągnie się w nieskończoność i trzeba mieć mocne nerwy a ja już ich nie mam , jeśli możesz odpowiedz proszę .Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karolina784 Re: Rozwod 21.10.05, 14:17 Ja tez jsetem w trakcie. Chciałam bez orzekania o winie, ale on chce aby rozwód był z mojej winy. a tak na marginesie, czy w was juz wszystko się wypaliło? Odpowiedz Link Zgłoś
kini_m Re: Rozwod 21.10.05, 20:15 karolina784 napisała: > Ja tez jsetem w trakcie. Chciałam bez orzekania o winie, ale on chce aby > rozwód był z mojej winy. a tak na marginesie, czy w was juz wszystko się > wypaliło? Karolina, ale jeśli watpisz czy wszystko jeszze sie nie wypaliło - to czy nie warto zastanowic się na separacją zamiast rozwodem. Jeśli nie chce się na siłę zatrzaskiwać drzwi, ale jednak trzeba odejść choć na jakiś czas to chyba to jest dobre rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nuke2005 Re: Rozwod 28.10.05, 10:14 Cześć dziewczyny, witam, właśnie jestem po rozwodzie. Sama chciałam, żeby był z orzekaniem, ale porozmawiałam z prawnikiem, przemyślałam i zrezygnowałam. Wzieliśmy rozwód bez orzekania. Na początku września złożony pozew 24 października orzeczony rozwód, na jednym posiedzeniu. Nie zniosłabym tego wyciągania brudów publicznego. Z drugiej strony gdybym nie mogła się z exem dogadać, na pewno brnęłabym w ten 'z winą', dowody niezaprzeczalne różne mam. Udało się szybko i bez brudów. Życzę Wam, żeby wszystko przeszło jaknajmniej boleśnie. Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
gad_forumowy Re: Rozwod 28.10.05, 10:33 Jak to się udało, że na jednym posiedzeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
irena111 Re: Rozwod 28.10.05, 10:59 Ja miałam długi rozwód, chciałam bez orzekania o winie, mój eks uparł się no orzekanie... Potem po roku przepychanek i obłędnych rozpraw, masy świadków, którzy byli opłacani przez eksa i kłamali na moją niekorzyść, gdy mu zaczął się palić grunt pod nogami, bo odbijałam wszystkie zarzuty i nie można było udowodnić mojej winy, co oczywiście źle świadczyło o moim byłym, przestał odbierać pozwy do sądu i przyjeżdżać na rozprawy skończyło się szybko. Dużo przeszłam, ale dzięki temu jestem silniejsza i wiem, że mogę jeszcze wiele wytrzymać. Życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
monikamaria Re: Rozwod 28.10.05, 16:21 hej ja też jestem po rozwodzie już z orzeczeniem o winie oczywiście trwało to koszmarnie długo bo mój były mąż ściemniał,nie stawiał się na rozprawy,przysyłał pełnomocników itp. nie udowodnił mi ze to ja jestem winna, sąd przyznał opiekę nad dziewczynkami mnie rozwód kosztował mnie dużo nerwów i zdrowia min.mam bulimię,ale mimo wszysto po rozwodzie czuję się bardziej odporna na wszystko i nie poddaję się łatwo chociaż czasami jest mi ciężko pozdrawiam i zyczę szczęścia) Odpowiedz Link Zgłoś
pumaxl Re: nuke2005 28.10.05, 12:04 nuke2005 jak to możliwe ,że tak szybko otrzymałaś rozwód ?Czy macie dzieci ?Ja pozew o rozwód złożyłam w połowie marca ,w lipcu miałam pojednawczą ,w grudniu kolejna sprawa (mam małe dziecko ), zastanawiam się kiedy dostanę rozwód .Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
isia_21 Re: nuke2005 28.10.05, 12:57 Ja miałam w zasadzie dwie sprawy: pojednawczą na która nie pojechałam - bo i po co? Nie było czego i kogo ze sobą jednać. Pan chciał wolności, sam założył sprawę, wystąpił o rozwód za porozumieniem stron i prosze bardzo. W 2 miesiące później miałam właściwie merytoryczną sprawę - pierwszą i ostatnią i koniec. Każde poszło w swoją stronę. na marginesie dodam, że mamy dziecko. Myślę, że stało się to w czasie, kiedy na gwałt ludzie rozwodzili się dla jakiś tam korzyści finansowych jakimi maił tamten rząd. Sądy były zawalone sprawami, ja nie chciałam wywlekania brudów i bardzi chciałam to mieć już za sobą. I jakoś tak wyszło jak wyszło. Tak więc możliwa jest jedna sprawa i po kłopocie. Głowa do góry. Wszystko będzie dobrze, tylko trzeba zachować zimną krew. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pumaxl Re: nuke2005 28.10.05, 13:12 A mogę zapytać jak podszedł do sprawy ex w stosunku do dziecka , czy miał ustalone widzenia ,jak często ? Ja złożyłam jeszcze wniosek o pozbawienie i podział majątku , czy to może przedłużyć mój rozwód ? Odpowiedz Link Zgłoś
yashka Posiedzenie pojednawcze 28.10.05, 15:54 Wczoraj się dowiedziałam, że na mocy ustawy z lipca 2005 (a więc obowiązującej od grudnia 2005) zniesione zostają posiedzenia pojednawcze. Przede mną jeszcze długa droga Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
julia.68 Re: Posiedzenie pojednawcze 28.10.05, 16:33 Masz link do tej ustawy? Pierwsze słyszę! Odpowiedz Link Zgłoś
yashka Re: Posiedzenie pojednawcze 28.10.05, 22:50 Linka niestety nie mam, ale wiem to od adwokatki, która zajmuje się moja sprawą rozwodową. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś