samodzielny tata bez alimentow na corke

15.06.05, 15:03
CZesc -moja mama pozwolila mi skorzystac ze swojego longinu i hasla,wiec
zwracam sie do zaradnych pan o porade gdyz ostatnio maksymalnie sie
wkurzylem.Otoz komornik nie potrafi sciagnac alimentow od zony dla 5letniej
coreczki ktora ja wychowoje orzeczeniem sadu.Ona zyje z65letnim konkubentem -
cojest udowodnione.na alimenty ja stac -np.wyjazdy do Egiptu,Niemiec,firmowe
ciuchy,papierosy ,imprezy itp.-finansuje ten stary zboczeniec ale po prostu
zlosliwie nie placi.My jestesmy szcsesliwi ze jej nie widzimy - niedlugo
koncowka rozwodu jednak uwazam ze powinna placic alimenty bo one sa dla
dziecka.mam pecha bo nie zarabiam duzo ale na zasilek i zaliczke al. juz sie
nie zalapie.Do tego jeszcze studiuje zaocznie. moja mama nampomaga ale mi
glupio bo ma na utrzymaniu jeszcze moja siostre studentke
Politechniki.Poradzcie co moge jeszcze zrobic aby sciagnac alimenty.
ciekawostka-zona ma 25lat ja29 satyr65.
    • dalia3 Re: samodzielny tata bez alimentow na corke 15.06.05, 15:21
      przepraszam zapomnialem sie przedstawic-to przez to zejestem naprawde
      zly.Jestem DamianL
      • kammik Re: samodzielny tata bez alimentow na corke 15.06.05, 15:26
        Podstawowe pytanie - czy żona pracuje, czy posiada jakikolwiek majątek i jakie
        dzialania do tej pory podjal komornik? (oprocz rozlozenia rak).
        • dalia3 Re: samodzielny tata bez alimentow na corke 15.06.05, 16:51
          fakty sa nastepujace;do o6.2004r. byla na calym etacie w restauracji konkubenta-
          gdy otrzymali pismo od komornika on natychmiast zmienil jej umowe na pol etatu
          i to z data wsteczna w wys. 400 zl.Oczywiscie aby uniknac placenia calosci i
          zaleglego dlugu.w miedzyczasie zrobila taki trik aby nie placic ze dal jej niby
          urlop bezplatny-teraz tez to zrobila.ona majatku nie ma zadnego.Przy rozwodzie
          zeznawal jako swiadek i udowodnilem ze razem zyja .Kumpel mi powiedzial ze
          moznaby jego zmusic do placenia -wydaje mi sie to zbyt piekne aby bylo
          prawdziwe-chociaz z drugiej strony byloby sprawirdliwe bo prowadza wspolne
          gospodarstwo domowe.Co o tym myslicie.Ona jest winna dziecku duza sume-
          porzucila nas w czerwcu 2002r.Na czas rozwodu powinna placic 250zl.a teraz
          licze ze sad jej podwyzszy na wiecej -opinie ma fatalna,Jak na razie corka nic
          z tego nie ma bo to wirtualne pieniadze. Ciekawostka- czy uwierzycie w faktiz
          pomimo ze do mojej coreczki ma 20 km.ostatni raz byla w lipcu 2002r.
          pozdrawiam Damian.
          • chalsia Re: samodzielny tata bez alimentow na corke 15.06.05, 16:53
            > Ciekawostka- czy uwierzycie w faktiz
            > pomimo ze do mojej coreczki ma 20 km.ostatni raz byla w lipcu 2002r.
            > pozdrawiam Damian.

            Oczywiście, że wierzymy. Tutaj pełno mam, których dzieci ojcowie długo albo
            wcale nie widzieli.

            Chalsia
          • m-m-m Re: samodzielny tata bez alimentow na corke 15.06.05, 17:00
            Przy rozwodzie
            zeznawal jako swiadek i udowodnilem ze razem zyja .Kumpel mi powiedzial ze
            moznaby jego zmusic do placenia -wydaje mi sie to zbyt piekne aby bylo
            prawdziwe-chociaz z drugiej strony byloby sprawirdliwe bo prowadza wspolne
            gospodarstwo domowe


            Konkubent jest osobą obcą dla dziecka. Nie ma wobec dziecka żadnych zobowiązań.
            To, że utrzymuje jego matkę to jego prywatna sprawa: może jej podarować co chce
            i w jakiej wysokości chce, jednakże zobowiązania alimentacyjne ma tylko matka
            dziewczynki i to ona musi ponosić koszty utrzymania dziecka.
            Wszystkie więc roszczenia możesz kierować wyłącznie wobec matki dziewczynki.
            • szymon00 Re: samodzielny tata bez alimentow na corke 15.06.05, 17:26
              wyrok z klauzulą i do komornika, jeśli egzekucja jest bezskuteczna - to co 3
              lata przerywać przedawnienie roszczeń, ponadto o ile dobrze pamiętam weszła
              ustawa o dłużnikach alimentacyjnych, która jawnie skraca takie przypadki.

              pozdrawiam
          • kammik Re: samodzielny tata bez alimentow na corke 15.06.05, 17:36
            A co z jej rodzicami? Bo jesli wyegzekwowanie alimentow od ktoregos z rodzicow
            jest niemozliwe, to mozna pozwac dziadkow.
            Aha, jesli satyr sie z nią ozeni, to wskakuje na bodajze trzecie miejsce w
            kolejce zobowiazanych do alimentacji twojej corki.
            • dalia3 Re: samodzielny tata bez alimentow na corke 15.06.05, 18:38
              Tak tez myslalem jak napisala m-m-m. no coz pozostaje mi uzbroic sie w
              cierpliwosc i czekac na rozwoj wypadkow. po orzeczeniu rozwodu napewno cos z
              tym zrobie.Mysle zegdyby jej realnie grozilo wiezienie to pieniazki znalazlyby
              sie natychmiast- czy wiecie jak dlugo to trwa. Czy moge pozwac jej siostre z
              Niemiec przed rodzicami- ma to o tyle sens ze siostry sie boi. Siostra by jej
              oczy wydrapala gdyby musiala za nia placic,a przy okazji bylby niezly ubaw.
              satyr raczej sie nie ozeni bo taki az glupi nie jest- jemu tez juz zadymy
              robila. Raczej licze ze zlapie kolejnego naiwniaka, z nia wszystkie warianty sa
              mozliwe trzeba tylko CZEKAC. pozdrawiam i dzieki za porady.Damian
              • kammik Re: samodzielny tata bez alimentow na corke 15.06.05, 18:48
                Na wiezienie za bardzo nie licz - pierwszy wyrok i tak w zawiasach smile

                Pogrzeb w kodeksie rodzinnym, pewnie siostra matki tez ma swoj numerek w
                kolejce. I powodzenia smile
                • obseerwator Re: samodzielny tata bez alimentow na corke 16.06.05, 19:44
                  1/ udaj się do komornika i poproś o zaświadczenie o wysokości zaległości
                  alimentacyjnej. Z tym zaświadczeniem udaj się do Sądu Rejonowego właściwego dla
                  Twojego miejsca zamieszkania, po to by tam złożyć pozew o alimenty na rzecz
                  dziecka od obu rodziców matki swego dziecka. Argument jest jeden: bliżej
                  zobowiązana (matka) nie płaci, zatem obowiązek alimentacyjny przechodzi na
                  dalej zobowiązanego (dziadków dziecka)

                  2/ złóż doniesienie do właściwej dla miejsca zamieszkania matki dziecka
                  prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niealimentacji. gdy zacznie
                  się proces wstąp do procesu jako oskarżyciel posiłkowy - po to by być stroną w
                  procesie. pozwoli ci to składać wnioski co do kary, wtym wniosek o naprawienie
                  szkod przez zapłatę WSZYSTKICH należności alimentacyjnych i płacenie na
                  bieżąco. Wyrok - jak jużktoś wyżej pisał będzie w "zawiasach", ale jeśli w
                  okresie wyznaczonym przez sąd do naprawienia szkody zaległości nie będą
                  wyrównane na twój wniosek sąd może zarządzić wykonanie kary. z tym że opcja z
                  prokuraturą i sprawą karną trwa około (to zależy gdzie mieszka matka twojego
                  dziecka) od 10 - 12 m do nawet 2 lat.

                  oczywiście rady powyżej są dla wszystkich Pań, które mają problem z alimentamik
                  na dzieci, w tym dla e-nicole, którą gorąco pozdrawiam i mam nadzieje, że świat
                  wygląda teraz u e-nicole trochę bardziej kolorowo
                  • kini_m Re: samodzielny tata bez alimentow na corke 18.06.05, 00:50
                    Jesli macie w rodzinie nienajlepszą sytuację to zdecydowanie zbyt długo trwa
                    taka przypychanka z exią. Jak najbardziej w obecnej sytuacji winieneś zwrócic
                    się o pieniądze na dziecko do dziadków. Na dziecko muszą przecież byc pieniądze
                    na codzień a nie dla udowodnienia tej przepychanki. Celem jest uzyskanie
                    pieniędzy na zapewnienie odpowiednich warunków dla dziecka, a nie niekończące
                    udowadnianie kto ma je dawać.
                    Z moralnego punktu widzenia - jeśli rodzice ja tak wychowali, to niestety teraz
                    na nich też spadają konsekwencje.
                    • dalia3 Re: samodzielny tata bez alimentow na corke 18.06.05, 09:07
                      dzieki za opinie.Jezeli pozwolicie to bede od czasu do czasu prosil o dalsze bo
                      sprawa jest rozwojowa- 1 lipca koncowka rozwodu- mam nadzieje ze z wylaczna
                      wina zony- jezeli nie to sie odwolam.co do alimentow to jej ojciec nie zyje-
                      wykonczyla go jej patologiczna mamusia. Ja szczerze mowiac wstydzilbym sie
                      przedstawiac ja w sadzie.Z coreczka zyjemy na przecietnym poziomie ale na
                      ekstra wydatki juz mnie niestac np.za rok pojdzie do szkoly muzycznej bo jest
                      naprawde utalentowanai musze kupic pianino,super wakacje tez odpadaja itp.
                      Jestem totalnie wkurzony na wyrodna matke za jej zlosliwosc - gdyby np.byla
                      biedna i nie mogla plac dalbym jej spokoj ale w takiej opcji uwazam zaswoj
                      obowiazek doprowadzicsprawe do konca. Pozdrawiam wszystkie mile panie. Damian.
                  • izabella_33 Re: do Obseerwatora 18.06.05, 11:58
                    Witam, czy mogę prosić o radę co zrobić w przypadku kiedy sprawa u komornika
                    jest już dość długo tj. od prawie 4 lat, a komornik może ściągnąć tylko część
                    alimentów od ojca dziecka? Czy można coś z tym faktem zrobić i jeśli tak to
                    gdzie się udać? Był też moment kiedy nie dostałam alimentów na dziecko przez
                    jakieś 2-3 miesiące ... Właściwie ojciec dziecka uczestniczy w niewielkim
                    stopniu w utrzymaniu dziecka od czasu do czasu ma gest i kupi coś z produktów
                    żywnościowych, o ubrankach raczej nie mam co marzyć ostatnie kupił rok temu i
                    to właściwie pod przymusem ... Pozdrawiam
                    • obseerwator Re: do Obseerwatora 19.06.05, 00:07
                      niestety w Twoim wypadku sprawa wygląda nieciekawie. jeśli zobowiązany do
                      płacenia alimentów płaci częściowo to odpada możliwość skierowania sprawy do
                      prokuratury (nie uchyla się od obowiązku, a jedynie nie płąci w całości), także
                      sąd raczej ustali, żeobowiązek alimentacyjny dalej zobowiązanych (dziadków,
                      rodzeństwa) nie powstaje, bo zgodnie z art. 132 kriop obowiązek alimentacyjny
                      zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby
                      zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić
                      zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych
                      uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi
                      trudnościami.

                      Jedyne co możesz zrobić to zgłosić sprawę do prokuratora - z góry zakładając,
                      że postepowanie zostane umorzone - i liczyć na to, że samo wezwanie osoby
                      zobowiąnej na policję będzie takim szokiem, że nagle pieniądze się znajdą.

                      • chalsia Re: do Obseerwatora 19.06.05, 00:26
                        Chłopie smile zostań tu dłużej. Przyda się Twoje widzenie sprawy jako ojca "na
                        dochodne" z eks, z którą się dogadujesz i Twoja wiedza prawnicza.
                        Chalsia
                        • obseerwator Re: do Chalsii 19.06.05, 17:48
                          dziękuje za zaproszenie, ale nie wiem czy będę tu mile przez wszystkich
                          widziany. kilka razy (zaglądam to od dłuzszego czasu, także dla celów
                          zawodowych - wiele obserwacji przydaje mi się w pracy) czytałem takie opinie,
                          że mi włosa dęba stawały. Dla kilku bywalczyń wszyscy mężczyźni to świnie, a
                          ojciec to co najwyżej bankomat, a nie równoważny z matką rodzic.
                          • virtual_moth Re: do Chalsii 19.06.05, 17:56
                            Hej, obserwator, nie uciekajsmile Ja co prawda nienawidzę wszystkich
                            pseudomeżczyzn, ojca mojego dziecka traktuję jak bankomat (od początku zepsuty
                            i nie podlegający naprawie;-P), ale sensowne porady zawsze miło widziecsmile

                            Pzdr
                            • obseerwator Re: do vm 19.06.05, 18:22
                              szczerze - jesteś jedną z osóbn, które miałem na myśli smile (przynajmniej na
                              początku, potem - jak dokładnej poczytałem Twoją historię, to nawet się nie
                              dziwię, ża masz żal do wszystkim facetów), pozdro
                              • virtual_moth Re: do vm 19.06.05, 18:42
                                e tam, do wszystkichwink

                                Jak nie będziesz np. pisał, że zamykałeś w łazience swoją żonę, bo stosowała
                                przemoc, to gryźć nie będę, hehewink

                                Pzdr

                              • pelaga Re: do vm 20.06.05, 13:12
                                > szczerze - jesteś jedną z osóbn, które miałem na myśli smile

                                A ja pewnie nastepna smile))
                                No ale na swoje usprawiedliwienie mam to, ze ojciec mojego dziecka sam z siebie
                                zrobil bankomat, na szczescie dla mnie sprawny i terminowy smile Dziecka nie
                                odwiedza od 2003 roku, bo nowa rodzinka pochlania mu caly jego cenny czas,
                                pojawil sie na 10 min. na komunii i w prezencie przywiozl plecak smile)) Wczoraj
                                nawet nie zlozyl synowi zyczen z okazji urodzin. I stad biora sie nasze
                                negatywne opinie o ojcach. Wiem, wiem, ze sa normalni ojcowie. Tylko gdzie???
                                Gdzie chyba sa smile
                          • pelaga Re: do Chalsii 20.06.05, 13:14
                            > Dla kilku bywalczyń wszyscy mężczyźni to świnie, a
                            > ojciec to co najwyżej bankomat, a nie równoważny z matką rodzic.

                            Nie no wszyscy nie, ale zdecydowana wiekszosc smile))))))))))))))
                            Mysle, ze tylko w przypadku, kiedy ojciec z obowiazkow sie nie wywiazuje wobec
                            dziecka. Kiedy ma buzie pelna frazesow, z ktorych nic nie wynika, a jego
                            jedynym problemem jest: jak placic mniej kasy na dziecko.
                      • izabella_33 Re: do Obseerwatora 20.06.05, 15:08
                        Bardzo dziękuję za informację, tak też myślałam, że niewiele uda się zdziałać w
                        tej sprawie. No cóż ... wobec tego pozostaje mi chyba tylko czekać może coś się
                        zmieni, chociaż w to nie wierzę skoro nie zmieniło się od 4 lat. Pozdrawiam.
Pełna wersja