skąd się to bierze??

28.06.05, 08:37
Weszłam sobie na osławione forum wstroneojca i zrobiło mi się źle ,tj. nie
rozumiem skąd w tych ludziach tyle jadu, żalu, traktowania praw do dziecka
jak karty w jakiejś grze??? Tym bardziej mi niedobrze, jak czyta,, że kobieta
to, kobieta tamto, że zawsze górą - że jak kobieta pokaże jednego siniaka, to
ma wygrana sprawę karną, nawet jeśli to ona pobiła mężą.

Mi to od razu się kojarzy z tym, jak ex wszczynał szarpaninę, policzkował
mnie, a na drugi dzień "nie było sprawy", albo wkręcał mi, że ja zaczęłam.
Do dzis utrzymuje, że mnie nie bił - na rozprawie powiedział, że tylko raz i
to w samoobronie.

Powiedzcie mi, czy tacy ludzie sami wierza w to, co twierdzą?? Czy to jakieś
zaburzenia postrzegania rzeczywistości??? Ja do dziś nie moge tego zrozumieć,
skąd wzięło się u exa takie spojrzenie na świat. Na początku naszej
znajomości opowiadał, jak on dzielnie bronił matki przed tłukącym ją ojcem,
jak specjalnie wracał co tydzień ze studiów w Poznaniu, żeby jej bronić.
Pod koniec naszegfo związku coraz częściej był zdania, że matka obrywała
jednak słusznie i on coraz bardziej ojca rozumie, bleee...
    • jonajona Re: skąd się to bierze?? 28.06.05, 08:56
      Oni wierzą, w to co mówią, myslę, że nie da sie tak świetnie kłamać.
      Poztym musze napisać, że obecnie sąd często jest po stronie ojca - niestety.
    • madziaa26 Re: skąd się to bierze?? 28.06.05, 11:40
      nimi napisała:

      > >
      >>
      > Powiedzcie mi, czy tacy ludzie sami wierza w to, co twierdzą?? Czy to jakieś
      > zaburzenia postrzegania rzeczywistości??? Ja do dziś nie moge tego zrozumieć,
      > skąd wzięło się u exa takie spojrzenie na świat.


      Wiesz ,ja tez sie zastanawiam czy ten moj eks to tylko w stosunku do mnie jest
      taki czy on naprawde mysli tak jak mowi.Facet jest po prostu nieobliczalny i
      wydaje mi sie ze niezrownowazony psychicznie rowniez.Zdanie zmienia doslownie
      co chwile i zawsze twierdzi ze to tylko on ma racje."Najlepsze" jest to ze on
      uwaza,ze wyzywanie od k....w,smieci,zer,jest czyms normalnym i ze jezeli ktos
      sprzeciwia sie jego woli albo jego chorym zachciankom to powinien byc tak
      traktowany.Naprawde on jest swiecie o tym przekonany.A w zamian oczekuje
      ciaglego szacunku.Jak tak o tym zaczynam myslec to wydaje mi sie to wszytko
      jaies niedorzeczne.I mam wielkie szczescie ze udalo mi sie wyrwac z tego
      horroru,bo gdyby to troche dluzej potrwalo to napewno musialabym sie leczyc.Co
      prawda nigdy juz nie da mi spokoju,laczy nas dziecko,ktorego on jeszcze nawet
      nie widzial,ale juz probuje wykorzystac je do walki ze mna.
    • magdmaz Re: skąd się to bierze?? 29.06.05, 22:07
      Rozpoznaję także mój przypadek. No więc wirzą. Wierzą święcie. Mój eks poszedł
      o tyle dalej, że natychmiast po moim odejściu poszedł się leczyć. Efekt jet
      taki, że teraz klęka przede mną, błagając o przebaczenie, a przed całym światem
      głośno wyznaje swoje winy bijąc się w piersi. No i teraz jest czysty - przecież
      się przyznał, był u spowiedzi, a ta wredna baba nie chce wrócić. Co gorsza,
      wciąż jeszcze mu nie ufa! Nawet ma czelność się go bać!
      Izolować.
      • kini_m Re: skąd się to bierze?? 30.06.05, 18:32
        Słuchaj Nimi, nie ma sensu abym się z Tobą przepychał na rozpoczęty przez
        Ciebie temat: rodzic vs. rodzic, wymyślanie przemocy, przekręcanie relacji z
        rozprawy, kto ma zaburzenia, itp, itd. Dla mnie to nie ma sensu.
        Ale co do naszej córki mam propozycję: chciałbym ją zabrać na rajd rowerowy:
        9lipca (1dniowy), 22-23lipca (2dniowy), i na wandry 3-7lipca (poprzednio też
        nasza córka była-więc pamiętasz że się jej podobało).
        Oczywiście na wszystkich tych imprezach jesteś mile widziana także Ty.
        Mam nadzieję że nie będziesz wymyślała powodów aby zabronić wziąć w takich
        wakacyjnych imprezach tu w pobliżu udział naszej córce ze mną (lub z nami -
        jeśli zechcesz).
        (W końcu to jej brakuje od 5 miesięcy wspólnego czasu ze mną, a nie Ciebie lub
        Twojej rodziny.)

        Będę też prawdopodobnie robił piknik turystyczny na grodzisku w Owidzu 30 lipca
        (będzie do wyboru: trasa InO - nawet będzie kategoria rodzinna, lub rajd pieszy
        strzelnica-owidz z gawędami) - więc zapraszam.
        • kini_m Re: skąd się to bierze?? 30.06.05, 18:34
          correct: wandry 3-7sierpnia
        • aggtt kurcze, przesada... 30.06.05, 20:00
          Nimi, jak ja Ci kobieto współczuję... jak on przez forum chce ustalać czy i
          kiedy zabierze małą... dżizys,... no dziewczyny same powiedzcie, chore to
          jakieś, czy mi się tylko zdaje???
          • natasza39 Re: kurcze, przesada... 30.06.05, 20:19
            aggtt napisała:

            > Nimi, jak ja Ci kobieto współczuję... jak on przez forum chce ustalać czy i
            > kiedy zabierze małą... dżizys,... no dziewczyny same powiedzcie, chore to
            > jakieś, czy mi się tylko zdaje???

            Nie zdaje ci sie.
            Facet jest UPIERDLIWY jak stado komarów!!!!
          • kammik Re: kurcze, przesada... 30.06.05, 20:30
            Taki typ, mysli, ze jak wstuka pare zdan w klawiature to zostanie Super Ojcem
            Roku. Dosc rozpowszechnione mniemanie, niestety.

    • magdmaz Re:przesada. 30.06.05, 21:40
      Nie, proszę Pań. On nawet taktyki nie stosuje. On jest po prostu przekonany,że
      to jest zupełnie właściwy sposób postępowania. On jest w zupełnym porządku. Po
      prostu są tacy, co umieją sę zachować i tacy, co nie umieją.
      Ten typ tak ma.
      A znam ten typ, oj znam!
      • nimi Re:przesada. 30.06.05, 22:30
        A ja miesiąc ponad temu odkryłam cudny na to środek - we właściwościach forum
        można ustawić wygaszenie postów niektórych osób.

        Od tego czasu wątków i postów kiniego nie widzę i nie czytam, nie mówiąc o
        polemice czy komentarzach z mojej strony co do jego twórczości tu...

        Jedynie z Waszych wpisów wnioskuję, że nadal mi się dopisuje w wątkach i ściga
        mnie po forach, ale nic tosmile))

        Polecam Wam mój sposób na oszczędzanie nerwów i dyskusji dla tych, co są tego
        warci.
        Pozdrawiam
        Asia
        • kini_m Re:przesada. 01.07.05, 00:05
          Cóż, adresat postu byl jasno określony.
          Odzew osób nie będących adresatem ukazał też wartości jakimi kierują się
          uczestniczki forum tutaj odpisujące.
          Dziecko jest dla Was przedmiotem na którym testujecie mężczyzn. Znacznie
          większe wrażenie robi na Was forma niż treść przesłania. Dziecko, jego
          potrzeby, jest dla Was najmniej istotną wartością.
          Zenitu sięga zacietrzewinie do mężczyzn objawiające się w zniechęcaniu innych
          osób poprzez burzące komentarze co do tworzenia porozumienia w działaniu na
          rzecz dziecka.
          Odpowiadające tu osoby na żywo pokazują wzajemne "nakręcanie" się w
          podtrzymaniu dziecku cierpienia poprzez agresję do drugiego rodzica. Współczuję
          Waszym dzieciom, bo poprzez takie tworzenie polemiki antymęskiej niszczycie im
          przyszłość, bo porozumienie z ojcem Waszego własnego dziecka jest dla Was
          wartością wartą wyśmiania. Może nawet same zadowalacie płytkimi związkami
          bazującymi przede wszystkim na formie a nie treści porozumiewania.
          Czy są kobiety dla których treść jest ważniejsza od formy?
          (Na ostatnie pytanie, które tu jeszcze nie padło, będę mógł odpowiedzieć
          dopiero sędziemu.)
          A nawet chciałem napisać że pomagacie utrwalać burzę między innymi rodzicami,
          ale przypomniałem sobie czym właściwie jest forum dla uczestniczek - że
          właściwie nie jest pomocą w podejmowaniu decyzji, że niektóre dziewczyny umieją
          postąpić wbrew temu co ośmieszającego tu czytają.
          Więc co właściwie niosą Wasze posty? Może to wyraz zazdrości - aby komuś nie
          udało się porozumieć, podobnie jak samej sobie się w przeszłości nie udało. Aby
          tej drugiej napewno sie nie udało, aby nie poukładał sobie lepiej ze swoim
          dzieckiem i jego ojcem niż ja sama.
          • madziaa26 kini. 01.07.05, 08:41
            wiesz co,moj ex tez ma taka "wspaniala" gadke jak Ty,ale tylko wtedy jak inni
            go sluchaja i zapewne w sadzie tez zagra tatunia kochajcego swoje dziecko ponad
            wszystko i pragnacego wylacznie jego dobra.To taki sam typ osobowosci.Przy mnie
            zachowuje sie naturalnie czyli jest chamski do granic mozliwosci,wyzywa
            mnie,dziecko ma gdzies i traktuje je jak rzecz,tak naprawde to nie interesuje
            go wcale,reke tez na mnie kilka razy podniosl i to moze dziwny zbieg
            okolicznosci ale tez twierdzi ze cos takiego nie mialo miejsca i tak ogolnie to
            robi wszystko zeby jak najbardziej zatruc mi zycie i oswiadczyl ze bedzie to
            robil zawsze.Jestescie bardzo podobni,moze chcesz go poznac?Mielibyscie wiele
            wspolnych tematow i moze razem wymyslilibyscie cudowny srodek na to jak pozbyc
            sie tych niedobrych matek swoich dzieci i moglibyscie w koncu grac kochajacych
            tatusiow.
            • aggtt kini 01.07.05, 10:28
              Będąc użytkownikiem forum, mam prawo do komentarza wątków komunikowanych za
              jego pomocą (forma). Nie mogę jednak w tym wypadku odnieść się do treści wątku
              kiniego, bo była owa treść skierowana nie do mnie, a do Asi.
              Natomiast KAŻDY wie, że takich spraw się tak nie załatwia, kini... i Twoja
              krytyka nas wszystkich, generalizująca bardzo i krzywdząca jest całkiem nie na
              miejscu. Pokazuje tylko Twoją pasywną agresję - pewnie pasywną tylko ze względu
              na formę właśnie, bo treść ocieka jadem...
              Kobietom bardziej zależy na tresći, ale forma jest też baaardzo ważna - nie
              można mówić "kocham Cię", trzymając rewolwer przy skroni, prawda?
              Mam nadzieję, że jasno wytłumaczyłam o co chodzi.
              • kini_m Re: kini 03.07.05, 23:03
                No i zrobiliśmy sobie wspólnie próbkę na spiralę agresji.
                Praktycznie wszyscy wzięli w niej udział ze skutkiem pozytywnym (czyli wykazali
                przemocowym zachowaniem).

                Najpierw zachowanie które uznano za nietaktowne skomentowano dokładając
                poniższe epitety:
                > jest UPIERDLIWY jak stado komarów
                > Nimi, jak ja Ci kobieto współczuję [...] chore to jakieś
                > Taki typ, mysli, ze...
                > On nawet taktyki nie stosuje. [...] Ten typ tak ma.
                • kammik Re: kini 03.07.05, 23:11
                  Bzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzz
                  zzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzb
                  zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzz
                  zzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzz
                  zzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzz
                  zzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzz
                  zzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzbzz
                  zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzz
                  zzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzz
                  zzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzz
                  zzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzz
                  zzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzbzzzz
                  zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
                  zbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzz
                  zzzzbzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
                  zzzzbzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzz
                  zzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzbzzzzzz
                  zzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzb
                  zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzz
                  zzbzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzbzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
                • aggtt Re: kini 03.07.05, 23:12
                  Uważam nadal, że stwierdzenie "jakieś to chore" nie było agresywne. Stwierdzało
                  jedynie fakt. Prywtne ustalenia nie podlegają dyskusjom na forum.

                  Nie mam zielonego pojęcia jak NAPRAWDE wygląda konflikt między KINI i NIMI i
                  chyba tego nie roztrzygniemy w ten sposób. Nie mam ochoty, czasu i przyjemnośći
                  się w te sprawy zagłębiać. Dlatego proponuję temat już zakończyć na łamach
                  tego, skądinąd, bardzo zacnego i potrzebnego forum...

                  W sprawach prywatnych piszmy na priva.
                  Czy nie będzie rozsądniej??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja