kas2
28.06.05, 19:55
hej poprostu jak w temacie mam dosc wszystkiego przeraza mnie fakt ze mam
dosc kochanych dzieci one cierpia na moim humorze a ja juz nie daje rady maz
ciagle jest tyle tylko ze kompletnie nie pomocny on ma czas a wyjscie na
przyjemnosci a ja ciagle dom dzieci dom dzieci wszedzie z dziecmi nawet na
uczelnie bo on mie moze pomocy nie wytrzymuje