Pytania

01.07.05, 22:43
Mam dwa. Proszę napiszcie jak to u Was jest.

1). Ustalone kontakty ojca z dziećmi w weekendy/soboty (raczej co 2 tygodnie,
ale chyba nie ma to znaczenia) poza domem matki dziecka.
W dzień "przypadający" ojcu dziecko chore. No i co Wasi M wtedy robią?
Przekładają z eks termin na inny (np. następna sobota/weekend), przyjeżdżają
do domu matki i tam spędzają czas z chorym dzieckiem (godzinkę ? czy tyle by
np. matka mogła pozałatwiać sprawy zaplanowane na ten dzień = ojciec
przejmuje opiekę nad dzieckiem na cały dzień z tym, ze nie u siebie a u
matki), czy w ogóle się nie pokazują u chorego dziecka w ten weekend.

2). Ojciec ma prawo do 2-4 tyg opieki nad dzieckiem np. w wakacje. Pewnie na
część czasu wyjeżdża z dzieckiem (nie ważne czy sam czy z next) a pozostalą
pewnie spędzają u ojca w domu. Jak wtedy wyglądają kontakty dziecka z jego
matką (zwłaszcza jak jest małe np. poniżej 5 lat)? Czy matki mogą przyjechać
i odwiedzać dziecko np. na takiej samej zasadzie na jakiej ojciec odwiedza
dziecko, gdy to jest u mamy?
Jak u Was to wygląda?

Chalsia
    • aggtt Re: Pytania 01.07.05, 23:54
      Chalsiu, a nie ten sam post widziałam na macochach? Porównujesz frontysmile?
      Ja to bym chciala, żeby X w ogóle jakieś zainteresowanie Di okazał...sad
    • magdmaz Re: Pytania 02.07.05, 08:48
      Odpisywałam na macochach. Ale powiem ci, że mam lekki problem z tym
      chorowaniem, na razie hipotetyczny. Bo u nas jest tak: Ja exa nie chcę na oczy
      widzieć i do domy bym go najchętniej nie wpuściła, ale czasem się łamię i czeka
      w korytarzu, aż dzieci ubiore. Z tym, że przyjechał chyba 2 albo 3 razy, bo to
      jest 320 km, no i musi sobie tu nocleg załatwić, nie stać go bo oszczędny nie
      jest. I nie wiem, co by było, gdyby jedno z dzieci było chore - jedno bym mu
      dała? Czy jednak wpuściłabym do domu? A jak przyjedzie zimą w straszną zadymkę?
      Ale ja jestem na to uczulona, na razie nie dojrzałam do tego, żeby mi grzebał
      po moich rzeczach.
      Dlatego wolałam, jak dzieci jeździły do niego. Z początku tęskniłam, zwłaszcza
      że syn jest jeszcze "mamuśny" (w sierpniu skończy cztery lata), ale oboje
      dzieci mają się tam świetnie, bo mają tam prócz ojca kochających dziadków. Mąż
      mnie oczywiście serdecznie zaprasza (nie ma żadnej nexi), najlepiej żebym
      wróciła na stałe, ale ja nawet jak tam dzieci odwożę, do domu wchodzę, ale
      nocować idę do koleżanki. U teściów bywam (bo tam dzieci "znajduję"
      najczęściej), choć wyczuwam, że chyba już sobie tego nie życzą. Zadam im to
      pytanie przy najbliższej okazji.
      Problemem jest jeszcze mój next, któremu ex zrobił publiczną awanturę, ze mu
      małżeństwo rozbija (on po prostu nie zauważył, że się rozpadło i chciał mnie
      mieć - może być z siniakami) i naxt nie życzy sobie się z nim widywać. Ale ja
      to wszystko jeszcze poustawiam najlepiej jak się da dla dobra dzieci, choć dziś
      jeszcze nie wiem jak.
      Pozdrawiam.
      Magda
    • pelaga Re: Pytania 04.07.05, 08:45
      Nawet w zamierzchlej przeszlosci, kiedy jeszcze nie mial nowej rodzinki i
      czasami przypomnialo mu sie, ze ma dziecko to choroby omijal. Toz to problem
      dla tatuska.
      • megan58 Re: Pytania 04.07.05, 09:08
        Odpowiem odnosnie choroby - bo dluzszych pobytowjeszcze nie ma.
        Uwazam , ze dziecko w czasie chrorby pozostakj dale dzieckiem , jedyna roznica
        polega na tym, ze tym bardzie potrzebuje odwiedzin i okazania zainteresowania i
        wiecej uwgi. Dlatego tez uwazam ze tym bardziej potrzeban jest wizyta - tak jak
        to było przwidziane . W domu dziecka, zabawa z nim , dogladanie .. , wspolne
        znoszenie trudow choroby.
        Dziecko ma wtedy ograniczony kontakt ze swiatem - wiec tymbardziej.
        To ze mi nie usmiecha sie goszczenie eks - schodzi na drugi plan..
        Zreszta Chore dziecko - to ciagle jego dziecko i nie widze powodu przekładania.



        Pozdrawiam
    • megan58 Chalsai Przepraszam >Mam pytanie 04.07.05, 09:33
      Dlaczego Chore dziecko - ma byc nieowiedzane Przez Ojca??
      Czemu czas spedzany z chorym dzieckiem ma byc"Odbebnianie".
      Czemu przesowane weekendy - bo "maym zaplanowana wycieczke"
      .
      Przeciez zycie z dzieckiem 0- to nie tylko wesoło spedzane weekendy, wycieczki
      itd..
      To też katara , wymioty, bole głowy , marudzenie - dusznosci , ataki goraczki
      tid.. I wtedy tyez potrzebny kontakt a moze szczegolnie wtedy....

      Argument -Bo my mama male dziecko...
      To rozumiem , ze poniewarz ojciec , jest ojcem tamatego dziecka - to juz
      przestaje byc ojcem tego dziecka??

      Czy jak tamat odziecko jest chore - to tez odwolujecie spotkania???

      Czy jesli isteniej drugie dziecko -dal dziecka pierwszego ojciec ma
      przestacistniec???
      To znaczy jak choruje i ciepi, jak mu zle i gdy ni[potrzebuje pomocy , chocby
      przz wspolne spedznie czasu i wsparcie i bbycie- to juz nie??? Bo istnieje inne
      dziecko?
      A gdyby Dzieci macoch - miały rodzenstwo- te tez sa od was - od ojcow
      izolowane - bo ma drugie dziecko???


      NJa jak zwykle tepa jestem i nie rozumiem.
    • aglesnik Re: Pytania 04.07.05, 09:51
      u mnie jeśli sa lekko przeziębieni to normalnie jada do taty i tam sie
      podleczają. Jeśli bardziej to przyjezdza, albo i nie jak mu pasuje, a ostatnio
      jakoś coraz mniej. ech ta praca!!!
      wakacje to miesięczny obowiązek taty i tydzień w wakacje zimowe. wtedy
      wynajmujemy razem opiekunkę za którą ja płace, ale oni mieszkają u niego. z
      reguły jada na tydzień na wakacje,a reszta na miejscu.
      tak jest od 2lat. właśnie wczoraj wyjechali.
      moge ich odwiedzać kiedy mam ochotę, bardzo lubię dziewczynę która się opiekuje
      dziećmi, więc to tez jeszcze miła atmosferka.jak więsz syn jeszcze przed 5laty.
      chyba trzeba też nieco obciążyć tatusiów??!! pozdrawiam . ag.
    • chalsia Czekam na więcej odpowiedzi :-) (n/txt) 05.07.05, 10:41
    • czekolada72 Re: Pytania 05.07.05, 10:58
      U mnie ex moze odwiedzac Mała kiedy zechce, tzn nie ma sadownie ustalonych
      wizyt. W zwiazku z czym:
      1. Kiedy mała jest chora lub trzeba powedrowac po lekarzach ex jest natychmiast
      zajety, nie moze przyjsc odwiedzic, nie moze powozic po lekarzach, lekkie
      przeziebienie - Mała rowniez nie moze odwiedzic ex, zeby nie zarazic nowej
      rodzinki z tatusiem wlacznie. Ostatnio zas uslyszala wprost - "nie odwiedze
      cie, bo moglbym sie zarazic".
      2. Poniewaz moj ex "zwala" sie mi na inspekcje nawet jak sobie na tydzien z
      Mala wyjade na wakacje i zabiera mi prawie caly dzien - nie widze
      przeciwskazan, zeby odwiedzic Mala, kiedy bedzie u babci (tesciowej). To
      zreszta pierwszy rok, kiedy taka sytuacja zaistnieje prawdopodobnie. Do tej
      pory byla u babci gora 5 dni jednym ciagiem, wiec nie widzialam takiej
      koniecznosci. Ale bylam i jestem pod telefonem, wiec gdyby chciala - jade
      natychmiast.

      Acha, moje jest 12letnie
Pełna wersja