alimenty...przepychanki i coś

07.07.05, 10:56
wiecie, co nawet nie przypuszczałam, że mój ex to taki super facet. jak
czytam o wysokości alimentów, to mam chorendalne alimenty na ansza dwójkę,
płacone w terminie, kiedy ma problemy finansowe to dzwoni i uprzedza kiedy
moge się spodziewac rat lub całości. ideał poprostu. jaka ja byłam głupia, że
dałam mu rozwód sad hehehe ale nexia czekała, teraz jest następna prawie
emerytka (musiałam , jest od niego 12 lat strasza , ale ponoc nieźle się ma)
i tak sobie czytam, ze jedne odpuszczają alimenty, bo nie chcą się spotykać z
byłymi, a co ze zdaniem dzieci, może chciałyby coś mieć więcej, moze ich nie
obchodzą nasze anse?? w końcu dziecko popołowie jest każdego rodzica. a gdzie
konsekwencje.
inne walczą do upadłego o każdy grosz (co bardzo popieram) ale wszystkie
jęczą i sa niezadowolone. ja też bym walczyła i nie popuszcze nigdy exowi.
w ogóle jakoś mało tu optymizmu, nic fajnego sie nie dzieje, nic przyjemnego
was nie spotyka??? ciągle utyskiwania i narzekania, a optymizm, dorastanie
dzieci, uśmiechy i radości, same smutasy tu piszą.
a ja bym chciała troche optymizmu smile
pozdrawiam wszystkie was serdecznie i nie poddawajcie się!!!! ag.
P.S.ja też mam doły!!!!!!!!
    • asca25 Re: alimenty...przepychanki i coś 07.07.05, 11:05
      To jest tak, że dziewczyny się tu pojawiają jak coś im leży na sercu i
      potrzebują pomocy. Ale to nie znaczy, że nie mają szczęśliwych chwil w życiu i
      są pesymistkami. Każdy jak ma dół to odczuwa potrzebę zwierzenia się - proste.
    • czekolada72 Re: alimenty...przepychanki i coś 07.07.05, 11:06
      Bo to jest miejsce chyba takie, ze wyrzucimu tu zale i jeki, zeby z usmiechem
      isc z dzieckiem na lody, spacer czy poczytac bajki smile

      A ja pomijajac widmo exa krazace nad nami i klopoty rozmaite - jestem bardzo
      szczesliwa min ze moje dziecko dostalo sie do takiej szkoly jaka sobie
      wybralo smile)
      • aglesnik Re: alimenty...przepychanki i coś 07.07.05, 11:12
        ależ ja nie neguje wyżalanie się i pocieszenia. Tego, ze potrzebujemy porad i
        korzystamy z nauk innych samodzielnych, ja wiem po sobie, że to pomaga, ale
        czasem moze coś co pomoże innym uwierzyć, ze jest też fajnie! smileag.
        • scania81 ja we wtorek pomogłam exowi 08.07.05, 16:49
          wziąć się do pracy, weszłam z policją i zabrałam mu tv i dvd, więc nie będzie
          już siedział w domu, bo po co, tylko się weźmie do pracysmile
          a żeby zatrzeć nieodparte westchnienie, jaka to ze mnie wredna s... , to dodam
          jeszcze, że na tv mam kupca, za tą kasę zapłacę za przedszkole za 2 miesiące, a
          moja córa może soboie teraz oglądać bajki kiedy chce, bo nie przepychamy się
          sprzed kompawink
          i jeszcze mogę napisać, że polecam się w pisaniu wszelakich pozwów z zakresu
          prawa rodzinnego i jeszcze, że mój kochany dziś wróci na noc, a jest kierowcą,
          więc za często to ja go nie widujęsmile
          Acha, no i jeszcze, że piszę właśnie pozew o odebranie praw byłemu do dziecka,
          i o przysposobienie przez mojego partnera mojej córysmile

          starczy tego optymizmu, bo pali mi się kontrolka z napisem "skromność" big_grin
          • aggtt Re: ja we wtorek pomogłam exowi 08.07.05, 18:07
            Scania, jesteś moim idolem!!!
            • scania81 ;) polecam się na zaś :D 08.07.05, 19:02

Inne wątki na temat:
Pełna wersja