aglesnik
07.07.05, 10:56
wiecie, co nawet nie przypuszczałam, że mój ex to taki super facet. jak
czytam o wysokości alimentów, to mam chorendalne alimenty na ansza dwójkę,
płacone w terminie, kiedy ma problemy finansowe to dzwoni i uprzedza kiedy
moge się spodziewac rat lub całości. ideał poprostu. jaka ja byłam głupia, że
dałam mu rozwód

hehehe ale nexia czekała, teraz jest następna prawie
emerytka (musiałam , jest od niego 12 lat strasza , ale ponoc nieźle się ma)
i tak sobie czytam, ze jedne odpuszczają alimenty, bo nie chcą się spotykać z
byłymi, a co ze zdaniem dzieci, może chciałyby coś mieć więcej, moze ich nie
obchodzą nasze anse?? w końcu dziecko popołowie jest każdego rodzica. a gdzie
konsekwencje.
inne walczą do upadłego o każdy grosz (co bardzo popieram) ale wszystkie
jęczą i sa niezadowolone. ja też bym walczyła i nie popuszcze nigdy exowi.
w ogóle jakoś mało tu optymizmu, nic fajnego sie nie dzieje, nic przyjemnego
was nie spotyka??? ciągle utyskiwania i narzekania, a optymizm, dorastanie
dzieci, uśmiechy i radości, same smutasy tu piszą.
a ja bym chciała troche optymizmu

pozdrawiam wszystkie was serdecznie i nie poddawajcie się!!!! ag.
P.S.ja też mam doły!!!!!!!!