madziaa26
21.07.05, 17:57
myslalam ze na eksa jestem juz uodporniona,ale po jego dzisiejszych smsach
sie zdolowalam.Nie bede cytowac,ale wyzwiska pod moim adresem sa tak
obrzydliwe i ohydne,ze sie niedobrze robi,on ma bardzo "wyszukane" slownictwo.
Poza tym pisze ze zniszczy(to delikatna odmiana tego slowa) mi zycie,ze sie
doigralam itp.Mam juz tego dosc,wiem,ze jezeli w koncu czegos nie zrobie to
on nigdy nie przestanie.Czego by nie robil czuje sie bezkarny bo jest
policjantem.Poradzcie mi cos,prosze,wiem,ze niektore z Was byly w podobnej
sytuacji.Ja mam co prawda o tyle dobrze,ze nie wysluchuje tego "na zywo"bo on
mieszka na drugim koncu Polski.