podróz z dzieciatkiem

22.07.05, 11:44
Drogie Samodzielne, prosze podzielcie sie swoimi doświadczeniami jesli chodzi
o samotne podróżowanie z dzieckiem środkami masowej komunikacji. Otóż,
przejde do rzeczy, chciałabym swojego rocznego synka zabrać na wakacje, tylko
mam możliwość jechać dość daleko prawie 500 km. Myślałam o pociągu z wagonem
sypialnym, tylko że takowy nie jedzie w okresie letnim, są tylko kuszetki
czyli wiecej osób w przedzile. Jak sądzicie powinnam sie zdecydowac na
wyjazd ???
    • screen Re: podróz z dzieciatkiem 22.07.05, 12:10
      Jasne!! Myślę, że wakacyjny pobyt zrekompensuje tą jedną nockę. Ja z dwuletnim
      dzieckiem pojechałam autokarem do Włoch, 38 godz. podróżysmile Luksusu nie było
      ale daliśmy radę. Fakt, że byłam jeszcze wtedy z mężem niczego nie zmienia, bo
      pomocy z jego strony żadnej.
      Ja bym się martwiła nie tyle o wygodę spania co przemieszczanie się z bagazami,
      bo wiadomo, że z takim dzieciaczkiem zawsze jest tego sporo. Jeśli odpadają Ci
      nocne karmienia to sprawa ułatwiona. Chociaż przy dzisiejszych niemowlęcych
      akcesoriach to też niewielki problem.
      Jedź i odpoczywajsmile Życzę milutkich wakacji i wspaniałej pogody.
    • an-da Re: podróz z dzieciatkiem 22.07.05, 12:29
      pewnie, że jedź!
      plecak na plecy, wózek obładuj jak się da, ręce wolne i do przodu
      jak mnie zobaczono tak obładowaną na dworcu (dziecko leżało w w wózku na
      torbach), od razu się znalazło parę osób do pomocy, szczerze mówiąc nie dałam
      im szans na odmowę współpracy hehe
    • xpk Re: podróz z dzieciatkiem 22.07.05, 13:59
      w pociągach są przedziały dla matek z dziećmi, zamknięte i trzeba poprosic
      konduktora o otwarcie, a o noszenie bagaży nic się nie martw ktoś napewno się
      znajdzie chętny do pomocy big_grin, nie zastanawiaj sie nawet nad wyjazdem, ja
      gdybym tylko miała możliwość to mogłabym przejechać i 1000 kilometrów

      pozdrawiam i miłych wakacji życze

    • bojana Re: podróz z dzieciatkiem 22.07.05, 14:02
      No jasne, że taksmile Sama pokonywałam różne dystanse (od 100 do blisko 600)
      pociągiem z maluchem i było O.K. Poradzisz sobie i będzie świetnie. Faktycznie,
      chętnych do pomocy nie brakujesmile Poproś tylko o miejsce na dole.
      Jedź i ciesz się tym, że Twoje dziecko jeszcze nie korzysta z toalety, wtedy
      zaczynają się schody bo wiadomo, brrrsad
      Pozdrawiam
      ....................................
      I co na to NATO?
      NATO na to nic
    • skrzyniaa Re: podróz z dzieciatkiem 22.07.05, 16:45
      No oczywiście, że powinnaś pojechać. Ja podróżowałam z 3-latką z Krakowa na
      Hel. Plecak, walizka z kółkach , jedna ręka wolna, dziecko swój plecaczek
      również miało na zabawki. Kuszetka na dole. Trochę kłopotu było, bo mała
      chciała wracać i spać w swoim łóżeczku, ale w przedziale znalazły sie na
      szczęście dwie nastolatki, które dziecko mi zabawiały. Zawsze wokoło jest dużo
      osób chcących pomóc samotnej matce z dzieckiem smile. Powodzenia i witaj wakacyjna
      przygodo !!!!!
      Skrzynia
Pełna wersja