do pawla-szadko i nie tylko..

25.07.05, 08:23
myslę, ze pisanie przeze mnie postu na forum nie było impulsem do kłótni i
wypominania sobie czegoś i owegoś... uwązam, ze nie mozna byc 100% tatą na
odległośc ze sztucznie limitowanym czasem widzeń, a pieniadze..?? pomagają,
ale nie zastępują!!
jesli chciałabym porad faceta ( a niechce, bo ma nader SUBIEKTYWNY) pkt
widzenia, to pisałabym nie tutaj. dlatego nie przehmujmy się facecikiem i
czekam na damskie posty w miłej atmosferze.
byłam w weekend z dziećmi u przyjaciół, basenik zabawy i było super!!!
tata dzieci jak zwykle zmienił w ostatnie chwili wszystkie terminy, ale
cóż... nikt nie jest idealny.
miłego tygodnia smile to mój ostatni przed UTĘSKNIONYM I WYCZEKANYM URLOPEM!!!!
pozdrawia was wszystkie!! smile ag.
    • pawel-szadko Re: do pawla-szadko i nie tylko.. 25.07.05, 09:19
      > jesli chciałabym porad faceta ( a niechce, bo ma nader SUBIEKTYWNY) pkt
      > widzenia, to pisałabym nie tutaj

      A jeśli ja chciałbym porad somiedzielnie wychowując matki... ja właśnie chcę
      wybadać jak mam rozmawiać z matką bo typ Matki Polki jest bardzo podobny
      wszędzie, a jeszcze bez ojca. I powiem Ci szczerze, że wyciągnąłem pozytywne
      wnioski, ponieważ są tu osoby, które mają coś mądrego to powiedzenia a poza tym
      wiem jakimi przesłankami kieruje się moja eks, ale kiedy widzę jak ktoś piszę
      na moją odpowieź "nie ograniczaj dziecku ojca", że jestem bezczelny i się
      wymądrzaM to mnie ponosi i odpowiadam co o tym sądze bo to widzę.

      Życzę udanego urlopu

      Pozdrawiam
      • aglesnik Re: do pawla-szadko i nie tylko.. 25.07.05, 09:31
        ale ni generalizuj też w męskich sprawach, bo kazdy ex to inna historia!!
        nie każdy facet jest fajny, sa też dranie. jak nie kazda samotna będzie
        wyrozumiała i bedzie stawiała dobro dziecka ponad podziałami, bo myslę,że żaden
        facet nie zdaje sobie sprawy ile to kosztuje samozaparcia i dobrej woli,
        trudno jest życ bez emocji.
        fajnie się ,że się uczysz na naszym pisaniu, oby twoja "matka polka" była
        podobnego zdania, a uwazam , ze matek polek wśród nas niezbyt wiele.pzdr.ag.
        • pawel-szadko Re: do pawla-szadko i nie tylko.. 25.07.05, 09:53
          Mogę Ci powiedzieć, zę uważam, że jestem dobrym tatą i Ty pewnie napiszesz, że
          uważasz, że jesteś dobrą mamą. Tylko, że my tego dobrze nie ocenimy. Dotyczy to
          też większej grupy osób do której przynależysz- raczej będziesz grupy bronić,
          ale ja widzę niestety na tym forum parę Matek Polek po tych, krótkich wymianach
          zdań (o ile rozumiemy Matkę Polkę, w tym samym znaczeniu, ale sądzę, że
          rozumiemy to zagadnienie podobnie) dla mnie to dobrze, ponieważ mogę bliżej ich
          psychikę, co w ostateczności ma dążyć do poprawy kontaktów z moim synkiem. Dla
          mnie i dla mojego synka dobrze, że takie są (gorzej dla ich dzieci). Przyznaję,
          że pierwsze wejście to był akt rozpaczy i bezradności, ale szybko swoje
          nastawienie zmieniłem i moje przebywanie tutaj teraz to tak jak wspominałem
          także wyciąganie pozytwnych wniosków, ale to tylko od matek, które nie mają w
          sercu nienawiści i tutaj takie są.

          > ale ni generalizuj też w męskich sprawach, bo kazdy ex to inna historia!!
          > nie każdy facet jest fajny, sa też dranie.

          Zgadzam się. Jest tak jak i w świecie matek- są różne. Najgorzej jak to nie
          idzie w parze matka polka i ojciec, którego nic nie obchodzi- wtedy byłaby
          równowaga.

          >samotna

          ktoś w innym wątku napisał, że samotna matka to nie to samo co samotna kobieta.
          Stwierdzeniem tym potwierdziła tylko moją teze, że skoro samotna kobieta to
          kobieta bez faceta to samotna matka to kobieta bez ...

          > wyrozumiała i bedzie stawiała dobro dziecka ponad podziałami, bo myslę,że
          żaden

          Poza patologiami drugiego rodzica jednak rodzic, który zajmuje się na codzień
          jednak powinien mieć tyle samo zaparcia i nie mówić "to ja się zajmuje i ja
          decyduje".

          > facet nie zdaje sobie sprawy ile to kosztuje samozaparcia i dobrej woli,

          Czy również każdy? Ja staram się zrozumieć matkę swojego dziecka czy mi
          wychodzi tego nie wiem, ale chyba są faceci, nie koniecznie mieszkający z
          dzieckiem, którzy rozumieja to w pełni.

          > fajnie się ,że się uczysz na naszym pisaniu, oby twoja "matka polka" była
          > podobnego zdania

          Tu troszkę Cię nie zrouzmiałem. Podobnego tzn. jakiego?

          Pozdrawiam
      • leeya Re: do pawla-szadko i nie tylko.. 25.07.05, 09:37
        Pawel,

        Pamietam Twoje posty z forum "w strone ojca". Sytuacja, o ile pamietam, wyglada
        nastepujaco, ze jestes mlodym czlowiekiem, masz mniej niz 25 lat, zdaje sie, ze
        23 lata, jestes na studiach. Twoja ex takze jest jeszcze na studiach. Chyba
        zaocznych. Mieszka z dzieckiem u swoich rodzicow. Dobrze pamietam?

        Hmmm... I tak sobie mysle, ze jedyne, czego nie mozesz jej dac to poczucie
        bezpieczenstwa. To poczucie bezpieczenstwa moga dac jej tylko rodzice. Mowie
        glownie o finansowym poczuciu bezpieczenstwa takze. Dlatego, nie dziwie sie, ze
        to Twoi Tesciowie tak "kieruja" Twoja ex. I rozumiem dokladnie sytuacje Twojej
        ex. I pewnie w jej sytuacji zachowywalabym sie tak samo. Bo znam moich
        rodzicow. Oni nie rozumieja, dlaczego pozwalam na kontakty Julki z ojcem.
        Podejrzewam, ze gdybym byla na ich utrzymaniu, zmusiliby mnie do zerwania
        wszelkich kontaktow z exem. Na szczescie jestem niezalezna finansowo, lokalowo
        i psychicznie. Ale ze 3-4 lata temu byloby pewnie tak, jak z Twoja ex. Nie
        zrzucam w tym momencie calej winy na Twoich tesciow, ale wiem, jaki wplyw maja
        despotyczni rodzice na swoje, nawet juz dorosle i dzieciate, dziecko.

        Ja sie ogolnie z Martha z "w strone ojca" nie zgadzam, ale w tym przypadku
        zacznij sie stosowac do jej rad. Zacznij okazywac tesciom szacunek i
        wdziecznosc, za to, ze utrzymuja Twoje dziecko. Daz do naprawy stosunkow z
        nimi, a zobaczysz, ze i exia bedzie inna, bo inaczej nastawiana przez rodzicow.

        To oczywiscie moja subiektywna ocena sytuacji, tak jaks czuje, ze tak jest, a
        moze wszystkim rozicom przypisuje cechy moichsmile Jak sie myle, to pusc w
        niepamiec oj post.

        Leeya

        PS. A swoja droga to jednak tesciom i tak nalezy sie szacunek za to, co robia
        dla Twojego dziecka. A to, ze ich nie lubisz?? Twoj problemsmile
        • pawel-szadko Re: do pawla-szadko i nie tylko.. 25.07.05, 10:01
          wiesz to nie były moje posty, ale sytuacja jest bardzo podobna do mojej.
          Faktycznie moje dziecko mieszka w domu dziadków. Moje problemy to po większości
          sterowana przez matke matka mojego dziecka. Szacunek mam do babci dziecka, bo
          do dziadka, które mnie wyzywa to nie bardzo mogę obudzić szacunek w sobie do
          niego. Babcia ma też uwagi, przy któryc nóż w kieszeni się otwiera. Najgorsza
          jednak była sytaucja, w której matka dziecka pojechała na tygodniowe szkolenie,
          dzien przed wyjazdem zadzwoniłem do niej i powiedziałem, że pod Twoją
          nieobecność chcę mu zapewnić pewne atrakcje i zapewnić opieke w dzień, ale
          gdzie bym go nie zabrał miałem ogon, w postaci babci. To było nie do
          zniesienia. Po takich aktach wszystkiego się odechciewa.
          • aglesnik Re: do pawla-szadko i nie tylko.. 25.07.05, 10:13
            moze sobie zaśłużyłes na wątpliwości?? nie popieram przedmówczynie, ze moi
            rodzice też uważają, że jestem zbyt wyrozumiała i nadto pozwalam ojcu moich
            dzieci na kontakty, dostosowywania się do jego planów, ale ja tez samodzielna i
            wyzwolona. nie wyobrażam sobie, zebym miała dziecko, mieszkała z rodzicami i
            żeby nie mieli czegoś do powiedzenia, to chyba przymus lub wybór, skoro nie
            mieszka z toba i skoro utrzymują tak naprawdę twoją rodzinę!!
            nie przecze , ze byc może się starasz??
            w końcu nikt nie jest idealny smileag.
Pełna wersja