yance
30.07.05, 00:11
moje dziecko ma 10 miesiecy, z jego ojcem bylam ok 5 lat trudnych bo ciagnal
rownoczesnie 2 zwiazki, urodzilo mu sie dziecko nie ze mna 3 lata temu,
twierdzil ze jego matke kocha i chce pomagac w wychowaniu, niewiem czemu nie
sa razem, a moze sa a ja niewiem. On jest hipokryta i klamca, jak sie
dowiedzialam o tamtej ciazy powiedzialam dosc, ale nie dal mi spokoju,
zapewnial ze kocha spedzal ze mna mase czasu mieszkal ze mna, do tamtej
jezdzil i do dziecka, ale nie poswiecal wiele czasu mi o wiele wiecej, wyjazdy
wszystko.
Gdy sie dowiedzial o mojej ciazy to byl koniec sielanki, widywalismy sie coraz
rzadziej, wiecej czasu spedzal z tamta. Ona wie, wybaczyla bo go kocha, z
reszta jaka wersje uslyszala niewiadomo.
Bylam prawie sama, odkad urodzilam dziecko to sie dalej zmienilo jest coraz
gorzej coraz mniej czasu ze mna wiecej z tamtym dzieckiem, moim sie
praktycznie nie interesuje, jak probuje to zmienic to mowi ze wykorzystuje
dziecko by sie zblizyc do niego. Kocham i jestem zazdrosna, boli mnie kazda
klotnia, jestem strzepem nerwow, za pozno sie dowiedzialam ze bylam
niezobowiazujaca znajomoscia i nigdy ze mna nie chcial byc tylko z nia. Chce
sie odizolowac i miec nadzieje ze gdy go nie bede widziec moje cierpienie sie
zmniejszy.
Ale przy tym wszystkim pozbawie dziecko ojca, bylejakiego ale ojca, moze jakby
bylo wieksze on by je pokochal bardziej, tak jak tamto. Nie chce by moje
dziecko cierpialo jak sie dowie kiedys ze jest dzieckiem mniej waznym, bo on
za tamtym szaleje a to mu obojetne, nikomu sie nim nie pochwalil tylko jej
powiedzial. Twierdzi ze glupoty gadam zarzucajac mu to ale tak jest, twierdzi
ze je kocha, ale jak sie kocha to sie chce z kims byc czesciej niz 15min raz w
tygodniu. To co on mowi jest niewazne juz wiele razy to pokazal, wazne co
robi, oprocz dawania pieniedzy nic, to mu uspakaja sumienie. Ja sie nawet
dzieckiem nie umiem cieszyc. Do tego jak pomysle ze sa razem to mi serce mało
nie wyskoczy, nie radze sobie z tym wszystkim, moze jak sie przestane z nim
klocic i widziec bedzie łatwiej? Co lepsze dla dziecka?