Dodaj do ulubionych

"pamiętnik dobrego ojca"

05.08.05, 10:36
dzień pierwszy:
zrobiłem sobie śniadanie,
po śniadaniu udałem się do WC (czasem mnie goni po tym pasztecie).
Usiadłem na kanapie, spojrzałem na tv i chwilę pomyślałem o dziecku.
To była tylko chwila,bo trafilem na fajny kanał-hihiih (ale ta tv fajna)
za godzinę next, po programie połóżę się więc i poczekam na obiad.
(mam nadzieję że dziciak mi się nie przyśni- tak bardzo mi żal że go nie
odwiedzam)sad
Obserwuj wątek
    • edzieckokarenina dzień drugi 05.08.05, 10:41
      wypiłem piwo, beknąłem.
      Po godzinie zrobiłem się senny i zasąłem na kanapie.
      Obudziło mnie ostre brzęczenie-ech...to nie brzęczenie muchy to next...ech.
      znowu sie czepiła że nie odebrałem z poczty poleconego.
      Ja nie będę odbierał bo to pewnie pozew o podwyżkę alimentów, a dzieciak ma co
      żreć, z głodyu nie padnie.
      idę spać
      • magdalens Re: dzień drugi 05.08.05, 10:45

        masz u niego zamontowane jakieś pluskwy?
        Kurcze to straszne tak cały czas interesować się tym co w tej chwili robi mój
        eks. Szczerze ci współczuję smile)
        • edzieckokarenina Re: dzień drugi 05.08.05, 10:47
          magdalens napisała:

          >
          > masz u niego zamontowane jakieś pluskwy?
          > Kurcze to straszne tak cały czas interesować się tym co w tej chwili robi mój
          > eks. Szczerze ci współczuję smile)
          ***
          a ja tobie braku poczucia humoru-wszystko tak bierzesz na poważnie?
          współczuję i zapraszam cię na macochy
          • magdalens Re: dzień drugi 05.08.05, 10:55

            punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
            Gdyby to twój eks założył taki humorystyczny wątek jak to wymyślasz tysiąc
            sposobów jak to mu dopiec to napewno zmasakrowałabyś każdego kto przyłączył
            siędo zabawy.

            Ps. wątek jest fajny i mój bardzo smutny post tylko go popsół więc dokładam.

            dzień trzeci:
            wstaje 10.30 zaczynam dzień od małej seteczki
            godzina 15.00 przychodzą kumple zaczynamy sex party z tymi naiwnymi babami co
            im się wydaje że je kochamy a nam się przecież poprostu nie chciało
            wysłuchiwać tych ciągłych krzyków tych grubych starych i wstretnych wiedźm
            które śmieję nazywać sięn aszymi żonami więc znaleźliśmy sobie młode naiwne
            dupy którym sięda wszystko wmówić
            - nagle ktoś się pyta a co z twoim bachorem a ja na to jakim bachorem - nie
            pamiętam.
            czwartek: rano o qr... wczoraj były urodziny syna ale to nic świętowaliśmy jego
            urodziny z kolegami w nastepnym roku coś mu kupię. smile)))
            • pelaga OT 05.08.05, 12:32
              Kreatywnosc faktycznie niektorym siada i plagiaty uprawiaja, cudzych pomyslow
              sie czepiaja, ech...
          • pawel-szadko Re: dzień drugi 05.08.05, 14:38
            Tobie można pogratulować poczucia humoru jesli uważasz, że to jest śmieszne to
            na prawdę szczerze gratuluje, ale przy tym musisz być bardzo fajna skoro
            trafiasz na takich facetów- czyżby niebyłoby Cię stać na więcej?
      • black30 dzień trzeci 05.08.05, 10:47
        zaraz, zaraz... ile ten szczeniak ma lat ? 98? 97 ? kiedy on się urodził? musze
        pogrzebać w papierach. Okazało się, że ten polecony to zaproszenie na komunię
        szczeniaka. Uff, więc to nie ta podwyżka alimentów. Swoją drogą ten czas to
        cholernie szybko leci. Zdawaloby sie , ze wczoraj trzymalem szczeniaka na
        rękach. A to było 3 lata temu.
    • kammik dzien trzeci 05.08.05, 10:44
      Niedlugo urodziny bachora. Moze by tak pojechac go zobaczyc? Eee tam, bilety za
      drogie. I pewnie bedzie sie o prezent dopytywal, materialista jeden. Moze
      zadzwonic? Eee, lepiej nie, przedwczoraj sciagnalem sobie kilka nowych dzwonkow
      i tapet do komory, rachunek i tak bedzie duzy.
    • pelaga Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 10:47
      No wiedzialem, ze to pozew o podwyzke alimentow, suce jednej harpi sie
      zachciewa podwyzek. Przeciez na pewno 90% z tych 300 zl na waciki i kosmetyczke
      idzie, a nie na dziecko. Teraz to juz na pewno nie pojade w odwiedziny, bo i za
      co, chyba, ze mi next da kase? I kto tu dziala dla dobra dziecka?
      • edzieckokarenina kolejny dzień ojca 05.08.05, 10:51
        czuję się wspanielesmile
        dziś w pracy mi przypomnieli że dzień ojca jutro! wszyscy wiedzą że mam dziecko-
        pokazywałem im zdjęcia małego po tym jak komornik skierował pismo do pracy
        (suuuuuka!!!! nie rozumie że ja też mam swoje wydatki)ne miałem wyjścia i
        pokazałem wtedy fotkę.
        Sam sie zdziwiłem że miałem ją w portfelu-heheeh,człowiek to jednak sam siebie
        zaskakuje.
        Jeżeli dzieciak nei zadzwoni z życzeniami to pewnie to robota tej suki ex-
        takźle nastawia szczeniaka przeciw mnie,że nie mam ochoty tam jeździć.
        Dobrze że next mysli to samosmile
        • edzieckokarenina inny dzień 05.08.05, 10:59
          kazałem next skoczyć do apteki, marudziła, marudziła,ale poszła(jezuuu zaczyna
          być podobna do ex)
          od siedzenia w fotelu zrobiły mi się odciski na dupie i łokciach
          kiedy wróci z apteki sprawdzę czy wzieła paragon-bo dołączę go do papierów!!
          składam bowiem pozew o obniżkę alimentow
          ech..życie
    • kotka.na.dachu Kolejny dzień 05.08.05, 10:58
      Praca. To mój prawdziwy dom. Koledzy mi wierzą, że jestem idealny. Wystarczy,
      że z nimi wódkę piję i jestem święty.
      Wróciłem z pracy. Siadam w moim ulubionym fotelu. Piwko, pilot... Gdzie to
      żarcie??!!?? No, next lezie, ale co za ruchy! Szybciej kobieto! Twój pan
      wrócił! Fuj! Taka sama jak i ex. Te baby nie mają za grosz wyczucia czego
      pragnie mężczyzna.
      Dobra, a teraz niechże ona sobie idzie. Discovery jest the best.
      Telefon dzwoni. To exia, czego może znów chcieć? Lepiej nie odbiorę. Ona nic
      mądrego nie wymyśli. Hmm.. na poczcie zostawił wiadomość dzieciak. Mam to
      gdzieś. Jakie tęsknię? Pewnie to sprężyna ex. Szczeniaka widuję raz na tydzień.
      To i tak za dużo.
      Życie jest piękne bez niego na codzień.
      • tsunami05 Re: Kolejny dzień 05.08.05, 11:09
        Ranek: O Boże, znowu się obudziłem. Jakie to życie straszne. Odeszła, zabrała
        mi wszystko. Co robić? Nic nie mogę zrobić. Może zadzwonię, spytam co u nich.
        E, nie, nie będę, w końcu to świnia, kobieta modliszka. Odeszła, to ja się nie
        będe odzywał. Pewno sama odezwie się jak będzie chciała alimenty,no a ja
        przecież nie jestem w stanie zarobić jeszcze na dziecko. Jak jej wytłumaczyć,
        ze człowiek ledwo sam się utrzymuje, ledwo mu starcza na piwo i wynajęcie
        pokokju. Dziecdka nie da się utrzymać... Co za życie. Inni to mają dobrze.
        Wieczór: trzy jointy i cztery piwa. Jaki ja jestem nieszczęśliwy...

        Trochę z innej beczki...
    • leeya Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 11:21
      Dzis w pracy bylo malo roboty. A tak dla jaj wpisalem se haselko "utrudnianie
      kontaktow" w google i wyskoczylo ponad 30.000 linkow!! Alez te baby sa wredne,
      jak one moga tak utrudniac kontakty?!?!?! Acha.. To chodzi o kontakty z
      dzieckiem.. Eeee..
      • derena33 Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 11:51
        dzwonil moj mlody, czy on ciagle musi wydzwaniac??!! to tylko denerwuje moja
        Miske.
        Szeptem powiedzialem mu ze nie moge sie z nim spotkac bo jestem zajety, ale
        obiecalem mu wakacje zima, he do zimy jeszcze daleko na pewno szczeniak
        zapomni, bo Miska by sie wsciekla, juz wystarczy ze ostatnio jak byl to wlazl
        nam do lozka o 9 rano a ona biedaczka przeciez musi wypoczac. Zreszta to byl
        juz ostatni raz, bo teraz bede sie z nim spotykal jak bede mial czas na
        miescie, w koncu nasz moj i Misiuni domek ma byc nasza oaza spokoju a nie
        dworcem kolejowym, gdzie kazdy moze przyjsc.
        • pelaga Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 12:00
          Chyba przepisze wszystko na Nexesse, jakbym tak kopnal w kalendarz, to
          szczeniak ma dziedziczyc to, czego dorobilem sie nie z jego matka, tylko z inna
          kobieta???? Nigdy w zyciu! Szuklam notariusza! W koncu zostawilem exarze kupe
          dlugow i swoje brudne podarte gacie, a wszystko, czego sie dorabiam to z Miska,
          to przeciez zrozumiale.
        • leeya Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 12:02
          Zara zara... dzieciak byl u mnie 2 weekendy w tym miesiacu. Znaczy zabieralem
          go po obiadku u mamusi w sobote a odwozilem przed obiadkiem u mamusi Misi. Toz
          to caly weekend!! Wiec zaraz, ile tu odjac od alimentow za ten czas... alimenty
          300, wiec odejme 100 za kazdy weekend. Ta zolza dobrze zarabia, dzieciak nie
          bedzie glodny chodzil.

          Leeya
          • megan58 Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 12:07
            Noi Miska sie zdeneorwowała.. Bo ten babsztyl - moje eks zadzowniła ze znowu po
            weekendzie u mnie dziecko chore. Nie odsc ze rujnouje sie na lody dla niego to
            jeszcze mam sie dokładac do lekartw . Czy tej Babie tak trudno zrozumiec ze
            dziecko lubi lod ??? A ze choruje.. Kiedys przestanie... Człowkie sie tu stara -
            kupouje lody - i nik mu nie zwraca....
    • scania81 Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 11:58
      boshe dziewczyny....
      ja sie spodziewałam moze troche naiwnie, takiego humoru jak w poczatkowych
      postach, ale później to juz tylko koszmar!
      Jezeli wy tak piszecie nie dokońca zmyslając, to ja chyba na prawde stane sie
      feministką....
      Cieszę się ze was znam i moge z wami przezywac to wszystko, dzielic się
      kłopotami, pocieszać i byc pocieszaną. Dziekuję ze jestescie takie dzielne i
      kochane.
    • pelaga Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 12:05
      Ex chce mnie pozbawic wladzy rodzicielskiej, to dziwka jedna. Powiem w sadzie,
      ze gowniarza kocham to i tak jej sie nie uda, ustale widzenia, o! I
      porozpowiadam wszystkim znajomym, jaka jest wredna, ze dziecko ojca pozbawia
      wlascicielka jedna, kontaktow mi zabrania! Dobrze, ze od niej ucieklem i
      znalazlem moja ukochana next. To jest dopiero zona! Rozumie mnie w kazdym calu,
      wie, ze duzo alimemntow place.
      • edzieckokarenina przysnąłem 05.08.05, 12:10
        i co się takiego właściwie stało???
        przysnać każdy może, zwłaszcza jak się naczyta-a ja czytać umiem i na dodatek
        lubię.Choć nie ukrywam..wolę tv hihihhi, tam to się od razu śmiać można z tych
        ruchomych scenek-a jak się czyta, to trzeba najpierw zrozumieć z czego i kiedy
        się smiać(hihihi).
        No ale wracając do tematu-next przyniosła mi papiery z USC..nie wiem jak dlugo
        wytrzymam..chce się ze mną chajtnąćsad
        ale ok-obiad jest, w pilocie mi zmienia baterie więc czemu nie?
        tylko jak przebrnąć przez te papierzyska nie zasypiając???
        ech....ciężkie jest życie prawdziwego mężczyzny
        • edzieckokarenina ale jaja-ups...;-) 05.08.05, 12:15
          wczoraj wieczorem...nie uwierzycie-hehehe
          leżę na kanapie (next w łazience-co robi? nie wiem),
          no więc..leże na tej kanapie, dłubię patyczkiem z watą w uchu i nagle słyszę
          telefon..myslę sobie-kuźwa! ale se wepchąłem patyczka aż mi zadzwoniło.
          Ale leże dalej i dzwoni ciągle.Krzyczę na next:teleeeeeefon, teeeeeelefon
          i nic-aha,siedzi w kibelku znowu.
          To wstałem, podnisłem słuchawkę-pytam:kto tam?
          i slyszę: czy moge rozmawiać z tatą?
          ja mówię:nie gó..arzu-to pomyłka.
          I rzuciłem wkurzony słuchawką.
          Ale potem leżę na kanapie i se myślę...:kurcze ale jaja!! hihihi przecież to
          mógł być on-mój synek, hhihi
    • zycietojebajka Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 12:32
      Przyszedłem z pracy.
      Zdjąłem ubranie, siedząc na łóżku. Rzeczy rzuciłem niedbale jedne na
      drugie. Nago przeszedłem do łazienki. Nexia spojrzała, to ja potrząsnąłem w jej
      kierunku przyrodzeniem z uśmiechem. Czemu jej to nie bawi? Kolejna durna baba!
      Spoglądam w lustro i wciągam brzuch, żeby zobaczyć męską sylwetkę.
      Podziwiam rozmiary swojego penisa w lustrze, drapę się po jądrach i
      wącham palce. Spoko zapach. Czemu ta nexia się tak wykrzywia? Może ona też ma
      coś nei tak z umysłem? Prysznic. Myję twarz i pod pachami. Ale głośno słychać
      bąki puszczane w kabinie prysznicowej! hahaha Myję jeszcze pośladki zostawiając
      włosy na mydle. A neich się baba powkurza tongue_out
      Nasikałem do brodzika, celując w odpływ. Ale jazda!
      Puszczam dwukrotnie bąka i ubieram się we wczorajsze rzeczy.
      • kammik Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 13:09
        Poszlem, kurna, do tego sądu, kurna. Poczytalem, kurna, co ta harpia
        nawypisywala. Jakies, kurna, tabelki! A w tabelkach, kurna, za wode rachunek!
        To ja sie pytam, kurna, jaki za dzieciak wypije 400 litrow wody w miesiac!
        Dorosly, to calkiem inna inszość, jak w potrzebie jest, po imprezce, to owszem,
        da rade.

        Wzięlem kartke, olowek i zem konkretnie wyliczyl, ile na dziecko piniendzy
        trza. Bochenka chleba na dzien nie zezre, mowy nie ma. Chyba, ze swiezego, ale
        bez przesady, czerstwy zdrowszy i tanszy. No to juz, pitnascie bochenkow chleba
        na miesiac to bedzie trzy dychy. Cos za duzo, kurna. Dobra, dwie dychy, nie
        bedzie harpia mojego chleba żreć. Do chleba zem dopisal margaryne - tanie a
        pozywne, kilowy kubelek zem widzial w Biedronce po trzy zeta. To juz jest 23.
        Obok parowki lezeli - jedyne cztery zeta za kilo, niech smark zna dobre serce
        tatusia, wpisze dwa kila na miesiac. 31 juz, kurna, sie uzbieralo. Dobra, to na
        zarcie wystarczy.

        Tera ubranie. Czytalem we Fakcie, ze opieka daje, no to tu dam kreche. Niech
        idzie i wezmie panstwowe dresy.

        Szkola niedlugo. Ksiazek mu nie trza, tatus nie mial i prosze, jak wyrosl.
        Zeszyty to pewnie ma z zeszlego roku, wszystkiego nie zapisal. kurna, przeciez.
        Dugopis to od kolegi pozyczyc mozna, to nawet ladnie wyglada, jak dzieciaki
        sobie pomagajo.

        No, to bedzie tego. Policze, kurna. Tyle?? Tyle to harpia pewno ma, nie bede
        jej dokladal, bo by sie rozrzutna stala.
      • edzieckokarenina po rozum do głowy-hehehe 05.08.05, 13:25
        siedzę se dziś na wyrku, next nie ma, wziąłem se drapaczkę-smyram sie po
        pleckach aż miło.W sumie podobnie to robią-drapaczka i next..ech..niepotrzebnie
        się rozmarzyłemsmile
        drapu,drapu...mniam, drap,drap
        aż..wpadł mi pomysł do głowy!!!kurde! po co nabijać kabzę obcym jak mogę
        zamieszkać w akademiku!juhuuuuuuuuuuuuu!
        boże człowiek tak niespodziewanie doznaje olśnień..
        • jayin Re: po rozum do głowy-hehehe 05.08.05, 13:48
          edzieckokarenina napisała:


          > drapu,drapu...mniam, drap,drap
          > aż..wpadł mi pomysł do głowy!!!kurde! po co nabijać kabzę obcym jak mogę
          > zamieszkać w akademiku!juhuuuuuuuuuuuuu!

          Widzę, że poziom trzymamy, well, well...wink)) Ech, EDK...

          > boże człowiek tak niespodziewanie doznaje olśnień..

          No... Święta racja.
          • edzieckokarenina naczelna macocha:-) 05.08.05, 14:01
            edzieckokarenina napisała:


            > drapu,drapu...mniam, drap,drap
            > aż..wpadł mi pomysł do głowy!!!kurde! po co nabijać kabzę obcym jak mogę
            > zamieszkać w akademiku!juhuuuuuuuuuuuuu!

            Widzę, że poziom trzymamy, well, well...wink)) Ech, EDK...

            > boże człowiek tak niespodziewanie doznaje olśnień..

            No... Święta racja.

            ****
            thank you weeeeeery much za odwiedziny niemacoszego forum
            thanks za świętą inkwizycję
            a największe podziekowania(tu padam prawie na kolana) za czytanie moich postów:-
            )
            zwłaszcza że to jest pamiętnik wspaniałego ojca...nie masz chyba podobnych
            doświadczeń w najbliższym zamkniętym otoczeniu?
          • pelaga Re: po rozum do głowy-hehehe 05.08.05, 14:06
            > > boże człowiek tak niespodziewanie doznaje olśnień..
            > No... Święta racja.

            Tutaj chyba nie zostaniesz doceniona za swoj yntelekt, mimo, ze jestes nibyex.
            Wiecej olsnien zycze. Teraz juz wiesz co to wybrakowane towary.

            Ps. to forum jest skierowane do SAMODZIELNYCH MATEK, a nie do osob chcacych im
            dokopac, odsylam do stopki forum. Moze warto sie trzymac konsekswentnie
            narzucanych zasad? A nie zapomnialam macochy tylko innym, szczegolnie exiarom
            te zasady narzucaja! One saw koncu te najwazniejsze, najmadrzejsze, w koncu
            sa, a nie byly! Ale po Twoim przykladzie widac, ze nie na dlugo smile)
            • jayin Re: po rozum do głowy-hehehe 05.08.05, 14:14
              pelaga napisała:

              > Tutaj chyba nie zostaniesz doceniona za swoj yntelekt, mimo, ze jestes nibyex.

              A kto ci tak powiedział?smile
              W życiu...

              > Wiecej olsnien zycze. Teraz juz wiesz co to wybrakowane towary.

              Nie demonizuj. Nigdy nie miałam i nie mam nic przeciwko ani Exom ani Exiom.
              Dorabiasz sobie chyba teorię do tego, że parę osób poleciało z naszego forum. I tyle.

              > Ps. to forum jest skierowane do SAMODZIELNYCH MATEK, a nie do osob chcacych im dokopac, odsylam do stopki forum. Moze warto sie trzymac konsekswentnie
              > narzucanych zasad?

              Pelaga, przestań gryźć, weź oddech itd.
              Komu dokopać? Dokopałam? Tobie? Prosze personalnie. Czekam na prv. Aż ciekawa jestem.

              > A nie zapomnialam macochy tylko innym, szczegolnie exiarom te zasady narzucaja!

              Wa. Ale zabolało, tak? Przykro mi. taka była decyzja ogółu. Moja też.

              > One sa w koncu te najwazniejsze, najmadrzejsze, w koncu sa, a nie byly!

              "Opanuj emocje, Luke". Pelaga ponosi cię. Albo masz jakieś kompleksy.

              > Ale po Twoim przykladzie widac, ze nie na dlugo smile)

              Którym przykładzie, moja droga?wink
              Tyle ich było... Sama już się gubię.
              • pelaga Re: po rozum do głowy-hehehe 05.08.05, 14:23
                > Czekam na prv.

                A czekaj czekaj do usmiechnietej. Mnie szkoda czasu na prywatna korespondencje
                z toba.

                > Ale zabolało, tak?

                Oslabilo jedynie. Nie boj sie nie potne sie, poza wirtualnym zyciem mam realne,
                calkie calkiem udane. Nie siedze 24 h w sieci jak niektorzy.

                > Pelaga ponosi cię. Albo masz jakieś kompleksy.

                Nie sadze zebym musiala miec jakies kompleksy.

                Nie rozumiem jednak po co przylazisz na SAMODZIELNA MATKE, to forum nie dla
                takich jak ty, skierowane do innej grupy osob.
                • dyrgosia Re: po rozum do głowy-hehehe 05.08.05, 14:29
                  " Nie rozumiem jednak po co przylazisz na SAMODZIELNA MATKE, to forum nie dla
                  > takich jak ty, skierowane do innej grupy osob."
                  >

                  jak to po co, więkoszość next leczy tu swoje poczucie winy szukając zaczepki i
                  atakując....
                • jayin Re: po rozum do głowy-hehehe 05.08.05, 14:31
                  pelaga napisała:

                  > A czekaj czekaj do usmiechnietej. Mnie szkoda czasu na prywatna korespondencje z toba.

                  smile

                  > Oslabilo jedynie. Nie boj sie nie potne sie, poza wirtualnym zyciem mam realne, calkie calkiem udane. Nie siedze 24 h w sieci jak niektorzy.

                  smile

                  > Nie sadze zebym musiala miec jakies kompleksy.

                  To dobrze.

                  > Nie rozumiem jednak po co przylazisz na SAMODZIELNA MATKE, to forum nie dla
                  > takich jak ty, skierowane do innej grupy osob.

                  Zapewne w podobnym celu w jakim osoby nie będące macochami - zaglądają do nas.
                  Ja z ciekawości i z tego powodu, że w domu mam taką Samodzielną. A ty - na macochach?
    • kotka.na.dachu Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 13:33
      Rano kolejny dzień do roboty. Dobrze, że mieszkam w akamediku w centrum W-wy!
      Juhu! Mam cudowne życie. Zarabiam kupę kasy, stać mnie na willę z basenem, ale
      co tam! Trzeba oszczędzać kosztem uczelni i podatników. Ile się da.
      Moja ukochan piękności next nie powinna się przemęczać. W końcu to moja kura
      znosząca złote jaja - w końcu takie lokum nam załatwiła!!! Szkoda tylko, że
      dzieciaka wciąż do kaloryfera przyczepia, ale ona jest najmądrzejsza-wie co
      robić. smile
      Dobrze, że nexia nie wie w jakich luksusach mieszkam. Od razu by mi kasę w
      gardła wyrwała. Tak, ona to potrafi. Ponoć na dzieciaka. Jak mu na imię?
      Pozostańmy jednak przy dzieciaku. Tak łatwiej, a i nexia się nie wkurzy, jak
      się na drugiego pomylę z imieniem. Nie możnaby tak pozostać przy jednym imieniu
      na faceta i jednym na kobietę? Łatwiej byłoby zapamiętać.
        • md0512 Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 14:19
          Pewnie big_grin

          Ja mam lepszy pomysł. Po co płacić za akademik. Lepiej zwalić się z całym
          majdanem i obowiązkami rodzicom. Za chałupę nie trzeba płacić a może i wikt i
          opierunek będzie. No i ile kasy i ile czasu pozostanie na przyjemności. Po
          robocie można na wyro się walnąć, odespać to wstawanie skoro świt o 8:00.
          big_grin
            • edzieckokarenina śniły mi się macochy... 05.08.05, 14:28
              dziś rano zerwałem sie zlany potem,
              next dobrze mnie już znając spytała:kochanie, czyżby przyśniły ci się
              odwiedziny dziecka?
              ja dyszałem niespokojny..ale w końcu wykrztusiłem:nnnnie, tym razem to inszy
              koszmar,śniło mi się że do mojego pamiętnika zlecialy się macochy na miotłach i
              popsuły moje notatki!
              next na to:kochanie, nie bój się macoch,ja też nią chcę być..tylko na razie nie
              miałam okazji...tak rzadko nawet mówimy o twoim dzieckuwink
              • marghetithka Re: śniły mi się macochy... 05.08.05, 14:58
                Od 2 miesięcy jesteśmy po ślubie, zaczeliśmy spotykać się we wrześniu ubiegłego
                roku, a do tej pory widziałam, twoją małą raz na zdjęciu, wiem, że się jej
                wstydzisz, ale nie martw się JA twoja nowożonka wyleczę się ze WSZYSTKIEGO, z
                tej małej też, albo nie!!!!! Mam pomysł, weźmy ją sobie na trochę, na jakiś
                czas, pobawimy się w dom, zobaczymy jak to będzie, jak będziemy mieli SWOJE
                dziecko, jak będzie fajnie, to się zdecydujemy, a jak nie to poczekamy....
    • marghetithka Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 14:31
      Cudowny dzień - piątek, właśnie wychodzę z roby smile W WE jedziemy sobie z
      nowożonką na żagle!!! O boshe!!!! telefon-sms, to pewnie znowu ona, ta zołza z
      awanturą, że od ponad miesiąca nie widziałem się z córką!!!, a co moja
      wina???!!!, Przez trzy tygodnie byłem w podróży poślubnej na Dominikanie, potem
      jeszcze koniec miesiąca miodowego, potem praca, zmęczony byłem (jak to młody
      żonkoś hehehehe), i co jej chodzi?????? znowu!!!!!! Poza tym, jak byłem
      ostatnio z TYM dzieckiem na spacerze w parku, to nawet piwka wypić mi nie dała,
      bo jak zobaczyła moich kumpli, to zaczęła się drzeć, że musiałem zostawić
      kiełbaskę, piwko i koleżków i odstawić wrzeszcącego bachora do mamuśki -
      wiadomo po kim ma niechęć do kumpli i piwka!!!! Tak więc czytam: Dziecko w
      szpitalu - trudno, zdarza się, nie pierwsze i nie ostatnie, chciałbym jej
      pomóc, ale mam już zaplanowany WE, więc może w następny, świetnie daje sobie
      radę, więc to dla niej pryszcz, na wszelki wypadek odpowiem na smsa jutro rano,
      jak już będziemy na Mazurach, to nic nie będzie chciała, przecież ona jest
      taaaaaaaka głupiutka i mi jeszcze (!!!!!) wierzy; i za dumna, żeby prosić, czy
      wmagać, a ja korzystam............. i tam będzie już zawsze!!!, ostatecznie
      znowu pogram na jej uczuciach do dziecka, mały szantażyk i postawię na swoim!!!
      No a teraz miłego WE wszystkim życzę, Tobie exskarbie w szpitalu z dzieckiem
      też, baw się dobrze.

      PS. Odpowiedź na smsa: CHCIAŁBYM (JA) zabrać ją (córkę) na dłużej w któryś WE,
      w bliżej nieokreślonej przyszłości, ale pod warunkiem, że będzie zdrowa i się
      sama sobą zajmie(dopisek autora: wiek dziecka 17 miesięcy)smile)), to już od
      teraz, zarezerwuj sobie WE, każdy następny od dziś, bo jeszcze nie wiem, który
      wypadnie mi (niestety) wolny od wyjazdów na Mazury, i będę zmuszony zająć się
      tym bachorem, a jak zadzwonię w sobotę rano, że będę za 20 minut po dziecko, to
      żeby nie okazało się, że balujecie sobie nad morzem, w końcu nie po to masz
      urlop!!!!
      • dyrgosia Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 14:36
        teraz sie wnerwiłem, ta suka zamiast czekać wyjechała z bachorem na wczasy,
        teraz jej zrobie jazde, zaraz zwołam kolesi z komitetu ochrony praw ojców i
        damy jej popalić , niech wie kto tu decyduje....
        • marghetithka Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 15:06
          dyrgosia napisała:

          > teraz sie wnerwiłem, ta suka zamiast czekać wyjechała z bachorem na wczasy,
          ciekawe, skąd ma ta to kasę, skoro ja jej na nic nie daję????!!!!

          > teraz jej zrobie jazde, zaraz zwołam kolesi z komitetu ochrony praw ojców i
          > damy jej popalić , niech wie kto tu decyduje....

          Bedzie miała przechlapane, w końcu nowożonka w sądzie rodzinnym pracuje.....
          tak, tak ja po 1,5 roku wreszcie 3 godziny chcę spędzić z dzieckiem, a ona mi
          tu wyjeżdża na ZAPLANOWANY urlop, i co z tego, że informowała mnie o tym
          wcześniej!!!!!, należało SKONSULTOWAĆ, A NIE poinformować, .... i jeszcze byłem
          z tą suką, paszport dziecku wyrobić, ciekawe po co?, żeby MI plany zobaczenia
          się z dzieckiem w WE popsuła ???????!!!!!!!11
    • edzieckokarenina moja przygoda z PKP 05.08.05, 15:18
      wyszedłem z domu...poszedłem na stację PKP...spytałem o ceny biletów do miasta
      X..pytając kasjerki o cenę szczekałem, prychałem i stukałem nogą o kafelki pod
      oknem kasjerskim..
      nie, nie..nie zwariowałem(mimo związku z tą durną suką ex)
      robiłem to po to,żeby heheh kasjerka mnie zapamiętała
      Sprytny jestem i tylesmile
      potem powołam ją na świadka w sprawie o obniżenie alimentów-przyzna że
      chodzilem się pytać o bilet(zapamieta mnie-tego jestem pewny,ex też mnie
      pamięta)smile
      a ja..biedny żuczek powiem że nie stać mnie niestety na bilety i nie mogę
      dzieciaka nawet zobaczyć..buuuuu
    • nilka13 Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 22:39
      O co jej znowu chodzi, życ nie daje, przeciez mówiłem, że jak się uda to
      przyjadę, muszę zmienić numer, Miśka mówi, że to się do sądu nadaje za
      szykanowanie i ze teraz to my mamy swoje życie, niech sobie tamta nie wyobraża,
      że na każdy telefon to my będziemy ze swojego życia rezygnować, no i co, że
      młody ma iść do psychologa, co ona, wariata z dziecka robi, ze mnie tez robiła,
      po psychologach chciała ciągać, a teraz co? Sama się wygadała, że prochy od
      psychiatry bierze, niezrównoważona, nareszcie się na niej poznali, a młody musi
      z taką żyć zreszta z niego tez niezły głupek, wychowała go na mięczaka, nic
      tylko ryczy, gdzie ona ładuje te pieniądze z alimentów, cośmy jej przed zeszłym
      rokiem jeszcze wypłacili, co to tyle mi wstydu wtedy w robocie narobiła, Miśka
      mówi, że młody ma na sobie ciuchy ze szmatexu, a ona to na pewno miała levisy
      orginalne, Miśka się zna, bo w zeszłym roku jak jej starzy nie chcieli puscić
      jej do hiszpanii, cosmy to na 10 dni wyskoczyli, to musiała troche postać w
      sklepie u starego,no to za tę kasę, co wtedy tamta suka wyszarpała, to byśmy
      przywieźli więcej tego wina w pudełkacha, a w ogóle na co to poszło wszystko,
      zamiast kupić młodemu jakieś witamny, bo mu się tak głupio broda trzesie,
      widziałem wtedy, cośmy byli te 200 zł zawieść, ja i miśka, żeby świadek był,
      pewnie przepusciła wszystko na siebie, zresztą, niech nie myśli, że tak dalej
      będzie, w tym roku to nawet z wakacji nici
      • nilka13 Re: "pamiętnik dobrego ojca" 05.08.05, 22:40
        bo starzy Miski chyba na głowę upadli i nad bałtyk jedziemy, podobno to szpan,
        ale co oni mi tam będą, ja tam wole te, jak jej tam, costa del cośtam, wiecie,
        nie, te plaże, te kobitki...albo w grecji, kumpel mi mówił, że tam babki same
        się proszą, wystarczy palcem kiwnąć i a ta hyc na stół, czemu na stół, to już
        nie mówił… Miśka, właśnie, co z tym piwem, człowiek spracowany, cały dzień za
        robotą jeździ, taki upał, korki, no i dzisiaj stoję na mieście i co widzę?
        Tamta, odstawiona , prawdę Miśka mówiła, z dzieciakiem, młody to mnie chyba
        poznał, bo pokazywał i do niej coś mówił, zielone się pokazało, to ruszyłem,
        niech se gópia nie myśli, że i teraz będę na kiwnięcie przylatywał, zresztą
        Miśka wkurza się jak się na obiad spóźniam, coś te basy za słabo chodzą, tubę
        trzeba by zrobić, tylko Miśka marudzi, żeby siedzenia z tyłu wstawić, bo się
        zakupy nie mieszczą, eee Miśka, ciepłe to piwo, z babami to tak zawsze…
        • ajmj Re: "pamiętnik dobrego ojca" 08.08.05, 08:46
          Dziś 8 sierpnia. Czas wysłania alimentów. Przykro to mowic, ale moja Była tylko
          na to czeka. tylko i wyłącznie. dla niej licza sie tylko pieniądze. Rozumiem,
          ze ja musze pokrywać utrzymanie MOJEGO dziecka. Ale świadomośc tego, iz jestem
          traktowany tylko i wyłącznie jak "bankomat" jest okropna. Ja godny jestem
          płacic. Ale juz niegodny, aby uczestniczyć w zyciu mojej córki. mojej tak
          naprawdę? Byłej Żony córki - raczej...sad
          tylko osoby, które doświadczyły tego uczucia, iż własnego dziecka zobaczyc nie
          mogą, przytulic, pobyc, uczestniczyc w zyciu, tylko One moga stwierdzic jaki to
          straszny ból...
          chciałem córeczce kupić prezent na urodziny. Chciałem pójśc z nią. nie jest mi
          to dane, kupię sam. Jak zwykle przekażę przez obce osoby...
          Tragedia.
    • edzieckokarenina kontakty 05.08.05, 22:52
      ło cholira! po co te kontakty z dzieckiem??
      dostałem dziś wiadomość od exiary że proponuje mi spotkania z
      dzieciakiem..przeczytałem -a jakże! czytać umim,gupi nie jestem.
      ALe niech se suka nie myśli że będę tańczył jak mi zagra-heheh
      obśmiałem się normalnie,aż mi piwo na brodę wyleciało.Next jak tylko zobaczyła
      że się haham spytała z czego-to mówię:patrz Miśka co ona wyrabia znowu.
      MIśka czyta i z niedowierzaniem głową kręci i mówi: kurde ,toż to normalne
      utrudnianie kontaktów!!!co ona sobie myśli,że my będziemy robić co ona chce?
      a takiego wała-nic jej kuźwa Aniele nie odpowiadaj.My swój rozum mamy.HEhehe-
      kontaktów jej się zachciałowink
      my też mamy swoje życie,ex nam mieszać nie będzie
    • natasza39 dlaczego ten watek jest taki smutny? 06.08.05, 13:13
      Bo gdyby faktycznie opierał się na przedstawieniu w krzywym zwierciadle
      zachowań pseudoojców byłby śmieszny i parę takich wpisów było.
      Ale powoli zaczęło wyłazić cos innego...
      On jest taki bo hipotetyczna "Miśka" nim kręci.
      I z pseudoojca osobnik staje sie misiem - zabawką w rekach "Miski".
      Ciekawe co ta Miśka w sobie ma, że on sie tak zmienił?
      A może to zawsze był dupek, a Miska to tylko spersonifikowana frustracja, że z
      miskiem-dupkiem nie wyszło?
        • edzieckokarenina niedziela ojca 07.08.05, 13:07
          jak niedziela to se poleżę na kanapie.Telefon dzwoniłi dzwonił-Miśka w kościele
          to nie odebrała;ja w domu,ale na kanapie-to też nie odebrałem.Ale po co
          odbierać? hehe.Ja i tak wiem kto o tej porze do mnie dzwoni co niedzielawink
          to ta durna baba-zachciewa jej się randek z fagasami w niedzielę to mi bachora
          będzie podrzucać.A takiego wała!!! niech się dzieciakiem zajmie a nie randkami!
          ciekawe kiedy jej się znudzi to wydzwanianie.
          Ech te baby....
          • edzieckokarenina a takiego!!!:-)) 07.08.05, 17:33
            spotkałem pod kioskiem przy bloku Henia z podstawówki-mówił że widział ex(tą #$%
            $^$%^$^!).No więc Henio poczęstował mnie fajką i powiedział że ex wyglądała
            nieźle-jakby wróciła z wczasów czy wylazła z solarium.
            I mocno się wtedy dymem zaciągnąłem-aż płuca zabolały-pomyślałem:no żesz kurna!
            to na to idą alimenty??!!!ta su..a pindruje się tylko,po solariach dupę wozi..
            nawrzeszczałem se pod kioskiem, Henio wysłuchał, drugi, szlugiem poczęstował,
            kiwał głową ze zrozumieniem(ma podobny problem).Umówiliśmy się na piątek na
            browca.Po rozmowie z Heniem splunąłem przez lewe ramie i pomyślałem: kur..a jak
            to dobrze,że nie płacę alimentów! toby sie dopiero wpindrowała i pindrowała!
            ech..życie
      • lilith76 Re: dlaczego ten watek jest taki smutny? 07.08.05, 18:18
        > Bo gdyby faktycznie opierał się na przedstawieniu w krzywym zwierciadle
        > zachowań pseudoojców byłby śmieszny i parę takich wpisów było.

        byłam pełna uznania dla samodzielnych za wątek "Najlepsze teksty naszych ex", bo był tam kawałek prawdziwego życia. ale ten to tylko takie granie na stereotypach, posiłkowanie się wyrwanymi z kontekstu zdarzeniami z innego forum - smutne.

        > Ciekawe co ta Miśka w sobie ma, że on sie tak zmienił?
        > A może to zawsze był dupek, a Miska to tylko spersonifikowana frustracja, że z
        > miskiem-dupkiem nie wyszło?

        bo wszystkiemu winni Żydzi, cykliści i nexie.
        • derena33 Re: dlaczego ten watek jest taki smutny? 07.08.05, 18:37
          lilith76 napisała:

          > > Bo gdyby faktycznie opierał się na przedstawieniu w krzywym zwierciadle
          > > zachowań pseudoojców byłby śmieszny i parę takich wpisów było.
          >
          > byłam pełna uznania dla samodzielnych za wątek "Najlepsze teksty naszych ex",
          b
          > o był tam kawałek prawdziwego życia.

          ------------------------

          "Najlepsze teksty naszych ex" to strasznie smutny watek, nie zauwazylam by cos
          tam bylo godne podziwu, chyba tylko postawa kobiet, ktore sie wyzwolily ze
          zwiazkow z takimi byle jakimi facetami.

          No ale coz kazdemu sie podoba cos innego.
          • edzieckokarenina prośba 07.08.05, 19:23
            derena33 napisała:

            > lilith76 napisała:
            >
            > > > Bo gdyby faktycznie opierał się na przedstawieniu w krzywym zwierci
            > adle
            > > > zachowań pseudoojców byłby śmieszny i parę takich wpisów było.
            > >
            > > byłam pełna uznania dla samodzielnych za wątek "Najlepsze teksty naszych
            > ex",
            > b
            > > o był tam kawałek prawdziwego życia.
            >
            > ------------------------
            >
            > "Najlepsze teksty naszych ex" to strasznie smutny watek, nie zauwazylam by
            cos
            > tam bylo godne podziwu, chyba tylko postawa kobiet, ktore sie wyzwolily ze
            > zwiazkow z takimi byle jakimi facetami.
            >
            > No ale coz kazdemu sie podoba cos innego.

            ************
            zgadzam się z dereną-wątek z cytatami ex-ów jest jak dla mnie tragiczny.Ne chcę
            tego nawet komentować-to przykre że dziewczyny musiały to znosić, i dobrze że
            się wyzwoliły z chorych układów.Ten wątek to wątek humorystyczny i proszę go
            już więcej nie psuć swoimi pseudo przemysleniami-ok?
            • natasza39 Re: prośba 07.08.05, 20:13
              edzieckokarenina napisała:
              >Ten wątek to wątek humorystyczny i proszę go
              > już więcej nie psuć swoimi pseudo przemysleniami-ok?

              Ok!
              Jesli chumorystyczny jest ojciec-menel, który pod buda z piwem komentuje z
              drugim menelem solarium exi, to faktycznie trudno o głebokie przemyslenia w tym
              temaciewink
              • edzieckokarenina Re: prośba 07.08.05, 21:12
                natasza39 napisała:

                > edzieckokarenina napisała:
                > >Ten wątek to wątek humorystyczny i proszę go
                > > już więcej nie psuć swoimi pseudo przemysleniami-ok?
                >
                > Ok!
                > Jesli chumorystyczny jest ojciec-menel, który pod buda z piwem komentuje z
                > drugim menelem solarium exi, to faktycznie trudno o głebokie przemyslenia w
                tym
                >
                > temaciewink
                ****
                to z założenia wątek humorystyczny, każdy może dopisać kolejny dzień z życia
                dobrego ojca-i tyle.Głębokie przemyślenia warto zachować dla siebiewink
                a przemyślenia i porady na inne wątki-przeznaczone do tegoż celu.
                Pozdrawiam
                • natasza39 Re: prośba 07.08.05, 21:17
                  edzieckokarenina napisała:
                  > to z założenia wątek humorystyczny, każdy może dopisać kolejny dzień z życia
                  > dobrego ojca-i tyle.Głębokie przemyślenia warto zachować dla siebiewink
                  > a przemyślenia i porady na inne wątki-przeznaczone do tegoż celu.
                  > Pozdrawiam


                  Z załozeniem sie zgadzam!
                  Tak tez było w rzeczywistosci. Było śmiesznie.Na samym poczatku...
      • nilka13 Re: dlaczego ten watek jest taki smutny? 07.08.05, 21:19
        natasza39 napisała:

        > Bo gdyby faktycznie opierał się na przedstawieniu w krzywym zwierciadle
        > zachowań pseudoojców byłby śmieszny i parę takich wpisów było.
        > Ale powoli zaczęło wyłazić cos innego...
        > On jest taki bo hipotetyczna "Miśka" nim kręci.
        > I z pseudoojca osobnik staje sie misiem - zabawką w rekach "Miski".
        > Ciekawe co ta Miśka w sobie ma, że on sie tak zmienił?
        > A może to zawsze był dupek, a Miska to tylko spersonifikowana frustracja, że
        z
        > miskiem-dupkiem nie wyszło?
        >


        Zgadza się- dzwonią, dzwonią, tylko nie w tym koscielesmile

        Widzisz, wszyscy myślą, że to jest wesoły wątek o facetach; ty myslisz, że to
        jest smutny wątek o tym, że wszystko przez miśkę; tataadriana mysli, że to
        kiepski i smutny kawałek o sfrustrowanej mnie; a ja myślę, że to cholernie
        smutny kawałek o dziecku.
        I tym się różnimy.
        M.
        • natasza39 Re: dlaczego ten watek jest taki smutny? 07.08.05, 21:48
          nilka13 napisała:
          > Widzisz, wszyscy myślą, że to jest wesoły wątek o facetach; ty myslisz, że to
          > jest smutny wątek o tym, że wszystko przez miśkę; tataadriana mysli, że to
          > kiepski i smutny kawałek o sfrustrowanej mnie; a ja myślę, że to cholernie
          > smutny kawałek o dziecku.
          > I tym się różnimy.

          Tu sie akurat z Toba zgodzę. Ten watek jest smutny ze wzgledu własnie na
          dziecko. Tym smutniejszy, że nie skupiacie się na tym, jak dotrzeć do tego
          ojca, bo z góry sie zakłada, że Miśka wszystkim kręci.
          Może i czasem ta Miśka jest faktycznie wredna, nie przeczę, a może dobro
          dziecka jest spychane na plan dalszy własnie dlatego, że nienawisć do Miski,
          Baśki czy innej Krysi jest tak silna, że o żadnej nici porozumienia nie ma
          mowy.
        • edzieckokarenina Re: dlaczego ten watek jest taki smutny? 07.08.05, 21:52
          nilka13 napisała:

          > natasza39 napisała:
          >
          > > Bo gdyby faktycznie opierał się na przedstawieniu w krzywym zwierciadle
          > > zachowań pseudoojców byłby śmieszny i parę takich wpisów było.
          > > Ale powoli zaczęło wyłazić cos innego...
          > > On jest taki bo hipotetyczna "Miśka" nim kręci.
          > > I z pseudoojca osobnik staje sie misiem - zabawką w rekach "Miski".
          > > Ciekawe co ta Miśka w sobie ma, że on sie tak zmienił?
          > > A może to zawsze był dupek, a Miska to tylko spersonifikowana frustracja,
          > że
          > z
          > > miskiem-dupkiem nie wyszło?
          > >
          >
          >
          > Zgadza się- dzwonią, dzwonią, tylko nie w tym koscielesmile
          >
          > Widzisz, wszyscy myślą, że to jest wesoły wątek o facetach; ty myslisz, że to
          > jest smutny wątek o tym, że wszystko przez miśkę; tataadriana mysli, że to
          > kiepski i smutny kawałek o sfrustrowanej mnie; a ja myślę, że to cholernie
          > smutny kawałek o dziecku.
          > I tym się różnimy.
          > M.
          >
          ****
          wiesz co nilka? zgadzam się z Tobą.To miał być humorystyczny wątek- i w sumie
          śmiesznie są opisane pewne sytuacje,ale tak na prawdę smutne są te opowiastki
          bo większość jest opisana na faktach z życia.Czytając tutaj inne dziewczyny
          wiedziałam że piszą prawdę ze swojego bądź znajomej życia.I w takich sytuacjach
          masz rację-szkoda dzieci,ale nic nie poradzimy na to że są "dobrzy" ojcowie i
          dobre Miśki
          buziaki i piszmy dalej naszą komedię nie doszukując się już tego co poeta miał
          na myśli
          • natasza39 Re: dlaczego ten watek jest taki smutny? 07.08.05, 22:05
            edzieckokarenina napisała:

            > masz rację-szkoda dzieci,ale nic nie poradzimy na to że są "dobrzy" ojcowie i
            > dobre Miśki

            Sa tez dobre mamy i mamy, których cheć zemsty na ojcu i Miśce tak zawęziła pole
            widzenia, że nie bardzo dziecko widać z tej perpektywy. I własnie dlatego ten
            watek jest smutny...crying
            • edzieckokarenina Re: dlaczego ten watek jest taki smutny? 07.08.05, 22:21
              natasza39 napisała:

              > edzieckokarenina napisała:
              >
              > > masz rację-szkoda dzieci,ale nic nie poradzimy na to że są "dobrzy" ojcow
              > ie i
              > > dobre Miśki
              >
              > Sa tez dobre mamy i mamy, których cheć zemsty na ojcu i Miśce tak zawęziła
              pole
              >
              > widzenia, że nie bardzo dziecko widać z tej perpektywy. I własnie dlatego ten
              > watek jest smutny...crying
              ***
              wątek jest smutny w miejscach gdzie dziewczyny opisują prawdziwe historie-jak
              ojcowie olewają dzieci.Ja mam specyficzne poczucie humoru i na prawdę nie
              powinnaś dosłownie odczytywać textów o Miśce.Mój ex zwisa mi i powiewa, nie
              myślę o nim, nie wiem czy ma co jeść i czy ma przy boku MIśkę ,więc proszę
              sobie w moim przypadku ideologii nie dorabiać.
              (boże te forum chyba zbyt wiele osób traktuje ze śmiertelną powagą,gdzie matka
              może tylko biadolić,skarżyć się i wyleważ gorzkie żale)
              • natasza39 Re: dlaczego ten watek jest taki smutny? 07.08.05, 22:35
                edzieckokarenina napisała:

                > wątek jest smutny w miejscach gdzie dziewczyny opisują prawdziwe historie-jak
                > ojcowie olewają dzieci.Ja mam specyficzne poczucie humoru i na prawdę nie
                > powinnaś dosłownie odczytywać textów o Miśce.Mój ex zwisa mi i powiewa, nie
                > myślę o nim, nie wiem czy ma co jeść i czy ma przy boku MIśkę ,więc proszę
                > sobie w moim przypadku ideologii nie dorabiać.
                > (boże te forum chyba zbyt wiele osób traktuje ze śmiertelną powagą,gdzie
                matka
                > może tylko biadolić,skarżyć się i wyleważ gorzkie żale)
                >


                Alez ja nie pisałam o Tobie!
                Twoje teksty, rozpoczynajace watek były wyśmienite!
                Naprawde sa tacy ojcowie. Mój własny (jeszcze wtedy mąż) biadolił, że go
                pozbawiam podstawowych mozliwosci egzystencji, jak prosiłam o płacenie
                alimentów na Młodego 3 lata temu w kwocie 250 zł /m-c. Sam miał dochodu ponad
                1700 zł-m-c i uwazał, że ja go do głodowej smierci zmuszam.
                Wiem również że są "Miski" co uwazaja, że facet jak nie ma to nie musi wcale
                płacic alimentów, bo przecież ma nową rodzinę i jego obowiaxkiem jest o nowa
                rodzinę zadbac, a exia powinna dupe do roboty ruszyć, bo przecież hipotetyczna
                Miska musi sie małym dzieckiem zajmować.
                Ale sa równiez mamusie które tylko i wyłacznie widzą zło w Misce i tatusiu.
                I niewazne czy tatuś płaci na czas, a Miska się nie wtraca. Ważne, że mamuśka
                uwaza że gdyby nie Miska, to tatuś byłby lepszy. A często gęsto tatuś to
                gnojek, a Miska to tylko personifikacja ich frustracji.
                • virtual_moth Re: dlaczego ten watek jest taki smutny? 07.08.05, 22:49
                  natasza39 napisała:

                  widzą zło w Misce i tatusiu.
                  > I niewazne czy tatuś płaci na czas, a Miska się nie wtraca. Ważne, że mamuśka
                  > uwaza że gdyby nie Miska, to tatuś byłby lepszy. A często gęsto tatuś to
                  > gnojek, a Miska to tylko personifikacja ich frustracji.

                  Natasza, ależ WIADOMO, że są suki-eksiary. Są, są, są. Tylko że ten watek nie o
                  nich jest!

                  Ja w "swojej", prawdziwej historii, "Basię" dodałam - bo z tego co mi wiadomo,
                  żadnej Basi już dawno nie ma. I tu masz rację: w wyobrażeniu jej sobie pomogły
                  mi posty na "macochach"wink
                  Jednocześnie WIEM i zdaję sobie sprawę, że i z postów samodzielnych mogłaby
                  powstać niezła inspiracja dla prześmiewczego wątku o nich.

                  Póki co jednak jest wątek o "tatusiach".
    • virtual_moth Re: "pamiętnik dobrego ojca" 07.08.05, 20:53
      Matka mojego dziecka albo ma za dużo czasu, albo jest psychiczna, albo jedno i
      drugie. Najpewniej jednak jej wredna sucza natura każe jej wymyślać problemy
      tam, gdzie ich nie ma tylko po to, aby się na mnie zemścić. Po cholerę składała
      pozew do sądu o ustalenie ojcostwa?! Przecież chcę uznać dziecko!

      Basi już wytłumaczyłem, dlaczego nie płacę eksowej alimentów. Nie chce się
      zgodzić na moje nazwisko - nie zobaczy kasy na oczy, hehesmile Basia pochwaliła
      mnie, że sprytnie to wymyśliłem, ale niestety na tę wredną sukę szantaż nie
      działa. Nie płacę nadal, żeby sobie nie pomyślała, że nie potrafię walczyć o
      swoje prawa. Poza tym nie mam kasy (te przez te cholerne mmesy z serduszkami do
      Basi i podróże do niej), ale przecież chodzi o ideę!

      Basia mówi, ze nieprzychylny stosunek eksowej do mnie podpada pod utrudnianie
      kontaktów i to święta prawda! Jak ja mogę odwiedzać córkę w TAKIEJ atmosferze?
      Poza tym ostatni raz eksowa zaprosiła mnie do córki pół roku temu, to chyba o
      czymś świadczy. Skoro jej tak zależy na tym, abym odwiedzał córkę, to niech sie
      zgodzi na moje nazwisko, pełnię władzy i niech w końcu mnie zaprosi! Ja sam
      wpraszał się nie będę, poza tym ostatni raz jak do niej dzwoniłem, to wyłączyła
      telefon. Trochę mnie co prawda poniosło i dzwoniłem siedem razy z rzędu
      wyzywając ją, ale w mojej stresowej sytuacji to powinno być usprawiedliwione
      (poza tym to, że jest glupią ci..ą to szczera prawda).
      W takiej atmosferze totalnego niezrozumienia moich potrzeb ja nie mogę widywać
      dziecka. Każdy ma przecież swoją godność!

      Ostatnio proponowała mi, zebym zabrał małą na dłuzszy spacer, ale wyczułem
      nosem, o co jej chodzi. Na pewno chce sobie od niej odpocząć, albo co gorsza z
      gachem się chce umówić. Niedoczekanie! I to jest matka?

      Idę obejrzeć "Tato", wypożyczyliśmy z Basią dvd (dobrze że mi eksowa kompa
      zostawiła, choć to dziwne znając jej pazerną naturę). Ja skoczę jeszcze tylko
      po sześciopak, może dwa.
      Ciężka jest dola ojcasad
      • darcia73 Re: "pamiętnik dobrego ojca" 10.08.05, 17:54
        Ech, jednak Miska jest fajna, #@$%^% bogini seksu z niej ze hej, umie dogodzić
        a i moi kumple mówią to samo wink
        No i jak się nie słuchać Miski?
        Wczoraj Miska powiedziała mi o swoim sekretnym marzeniu: chciałaby żeby eksia
        nogi wyciągnęła. Mogłaby wtedy pójść ze mną do ślubu w białej sukni z welonem
        (no kurna, tutaj to bym się zastanawiał...) A i w spadku dostalibyśmy bachora z
        rentą i majątkiem po matce. Kasiora by nam spływała!!!! A bachora by się jakoś
        ustawiło, żeby nie podskakiwał. Chodziłby jak w zegarku, w końcu kochający
        ojciec jestem nie? Pasek tez mam, w spadku po moim tatusiu, nie raz mi złoił
        skórę i na ludzi wyszedłem. Poza tym bachor mógłby robić za niańkę dla naszego
        z Miską potomstwa, i kurne ile kasy by się zaoszczędziło... I alimentów nie
        trzeba by było płacić. Bachora wysłałoby się do zawodówki, miałby warsztaty a
        kasiorę przynosiłby kochanemu tatusiowi i nowej mamusi. Potem bachor poszedłby
        do pracy i musiałby dawać kasiorę na życie. Kurne, taki bachor to żyła złota
        jest... Ale marzenia. Może tak wynająć na tą @#%$ ruskich za pół litra?
    • ajmj Re: "pamiętnik dobrego ojca" 08.08.05, 08:39
      Pamiętnik Dobrego Ojca.

      Dzis znów dzwoniłem do mojej kochanej Córeczki. W ostatniej rozmowie
      telefonicznej moje dziecko cieszyło się, ze mnie wreszcie zobaczy. Po takim
      czasie, tak wiele czsu minęło odkąd ja przytulałem. Nie mam prawa nawet WŁASNEJ
      córce dac buziaka - bo jestem niegodny?Tęsknie do niej, bardzo. bo jest moim
      dzieckiem. bo ja Kocham. I Ona wie o tym.
      Tak więc dzwoniłem... juz tydzien mija jak nie moge z nia porozmwiać... moja
      Była wyłączyła telefon. A jak miała włączony - po usłyszeniu mojego głosu
      odkładała słuchawke. to standard - powinnienem sie przyzwyczaić. Jednak nie
      mogę.
    • edzieckokarenina ZOO 08.08.05, 15:24
      miałem spotkanie z dizeciakiem..przespałem..drugie widzenie(tak to nazywam za
      radą Heńka) przełożyłem sobie na ten weekend-w zeszły po prostu miałem z MIśką
      inne plany(grill u teściów).Ale ex oczywiście tego nie rozumie-hehe,teraz suka
      wciska mi kit,że w ten weekend ona nie może mi dzieciaka dać na godzinkę bo
      jedzie na urlop.Hehehe -jeszcze żeby było śmiesznie to mi powiedziała że niby
      ja wiem o tym jej urlopie od 2 miesięcy,heheh.
      Ciekawe niby skąd jak od 3 miechów dzieciaczka swojego ukochanego nie widziałem.
      Su..a!!!! i jak tu się wybrać z dzieciakiem do ZOO??????????
    • kammik Re: "pamiętnik dobrego ojca" 08.08.05, 17:20
      Wnerwilem sie. Gupia eks w czerwcu przyslala mi esemesa - pytala, czy chce
      bachora w tym roku zabrac na wakacje. Najsampierw nie odpisywalem, bo mnie
      komorke zablokowali. Potem żem zapomnial. W lipcu przyslala drugiego esemesa -
      znowu o te wakacje. Zem odpisal, ze musze sie zastanowic i przemyslec. No i nie
      da sie, kurna, zastanowic, bo po 3 tygodniach znowu do mnie esemesuje! I pisze,
      bladź jedna, ze jak jej nie odpowiem do konca tygodnia, to nici z wakacji, bo
      ona tez musi cos tam zaplanowac. Wnerwilem sie do bezdechu. Napisalem, zeby
      mnie przestala szantazowac a wakacje sie jeszcze nie skonczyli - mam kupe czasu
      na przemyslenia.
      • kasia_kasia13 Re: "pamiętnik dobrego ojca" 09.08.05, 15:45
        Wczoraj zem myslam. Mialem dobre checi- zabrac bachora na dwa ostanie tygodnie
        sierpnia. Alem se policzyl, ile mnie to by kosztowalo. No wiec nawet jak
        zaplace ex tylko polowe alimentow za ten miesiac, dodatkowo kaze jej doplacic
        polowe do wakacji i zwrocic sobie za benzyne to i jak bede do tylu. Nie oplaca
        sie. Zreszta, niby dlaczego mam go brac na wakacje? Zeby ex miala 2 tygodnie
        wolnego? Wiec dzwonie do ex, coby jej powiedziec, ze nici z tego, nigdzie z
        bachorem nie pojade. Dzwonie, a tu k..a nikt nie odbiera. Jak sie wscieklem,
        pewnie pojechala z bachorem na wakacje nie konsultujac tego ze mna. Tak sie
        wkurzylem, ze musialem isc z kumplami z mojego stowarzyszenia wlaczacego o
        prawa ojcow na piwo. Opowiedzialem im cala historie. Ze chcialem wziac bachora
        na wakacje (bo chcialem, nawet 2 godziny stracilem na liczenie kasy), ale mi ex
        go wywiozla w nieznane miejsce. Wszyscy zgodnie stwierdzili, ze to s..a jakich
        malo.
    • edzieckokarenina kawusia dobrego ojca 09.08.05, 10:45
      zrobiłęm sobie kawę..Miśka poleciała na zajęcia to nie zdązyła mi zrobić(*&^&*%
      $$#).
      Dobrze że spałem bo awantura gotowa.
      Na opakowaniu od kawy był jakiś napis: "Pomóż dzieciom" i podany numer konta do
      fundacji.Hhhehehe, kuźwa ja to chyba wrażliwy jestem, bo pijąc kawusię
      pomyślałem przez chwilę o dzieciaku.I wiecie co? od razu się uśmiałem bo żem se
      pomyślał że tylko patrzeć jak ta durna ex ponalepia na kawie swoje nalepki-
      hehehehe.Że prosi o wsparcie.
      Ech..ale mam dziś humorek! to pewnie dlatego że zaraz po kawusi jadę w delegacje
      (hhhihihihi-lubię to!)smile nie wiem czemu MIśka sie krzywi jak znikam na kilka
      dni-ale to jej probelm,nie mój.
      Ok-no więc wracając do dzieciaka-tak żem se pomyslał o ex i o naklejkach na
      kawie bo ona mnie nie raz już prosila o pomoc-heheh,a stąd już mały kroczek
      żeby szukała pomocy u innych,hehe
      ale żem był ślepu jak ją kiedys brałem..harpia jedna..tfuuuuu
      • edzieckokarenina wakacje 09.08.05, 12:41
        są wakacje,są urlopy,człowiek chce se odpocząć.
        Leżę więc bez wyrzutów sumienia na kanapie..czuję jak mnei lewy bok na kórym
        leże boleć zaczyna..to się wywracam na bok prawy.Ale co to? kuźwa..źle widzę
        ekran tv.Krzyczę do MIśki: Miśka choć tu !!!Miśka!!
        a ta nic, siedzi w kuchni.
        Miska!!,Miśka!!!
        i nic-dalej w kuchni siedzi.
        No ale patrzę-a przez to że się zwaliłęm na prawy bok telefon mam pod rękąsmile
        to żem wykrecił numer ex(nie pierwszy z resztą-heheeh,ale mam dziś humorek!)
        No więc..odbiera ex-zdziwiona strasznie że to ja.A ja mówie:co sie dziwisz!
        ojciec jestem, wakacje są to chciałbym dzieciaka do siebie ściągnąć!!a co?!!
        może mi będziesz kontakty utrudniać?!!
        Ex mówi,ze nie chce utrudniać(ja i tak wiem swoje) ..wiec jej krzyczę w
        słuchawkę że jutro o tej i tej godzinie MA MI PRZYWIEŹĆ SMARKACZA POD DOM-mnie
        nie stać na bilety.
        No i zgodziła się.
        Ku..a!!! tylko jak ja wytrzymam do jutra widząć do połowy ekran tv??Dzieciak mi
        jutro przestawi odbiornik..a tymczasem się prześpię.
        Ech..wakacje,wakacje
        • edzieckokarenina "majtki exi" 10.08.05, 22:17
          hihihhihiihhi
          ufffffffffffffffffffffffffffffff
          kocham ex..ups, może to dziwnie brzmi,ale przez chwilę ją kochałem jak kiedyśsmile
          Ale już tłumaczę o co biega.Miśki nie ma..nie ma, nie ma..a tu buuuuuuum!!
          wchodzi rano MIśka do chaty, rozgląda się,łypie na mnie.Ja aż żem podskoczył na
          kanapie,ale żem się potem połapał że jest ok..co inszego jakby godzinkę
          wcześniej wpadła-hihihihiihihhi
          no to se spokojnie leżę na kanapie i macham do MIśki na powitanie.Ona od razu
          poleciała do kibelka...za chwilę wychodzi i macha gatkami z koronki mi przed
          nosem..
          Ja se myślę :o kur..a!! ale wtopa, już kurna chiałem się tłumaczyć,błagać(jak
          kiedyś ex)..a ona do mnie: Aniele, co tu robią gacie ex??????
          czyżby młody tu był kiedy byłam na wywczasach?
          ja że gupi nie jezdem to żem załapał szybciorem i żem palnął:a jakże młody był
          i musiałem pranie zrobić, bo przyjechał z brudami do mnie.A sama wiesz jaka ex
          fleja jest, pewnikiem nie zauważyła swoich smrodków.
          I tak żeśmy później objęci z MIśką leżeli na kanapie i najeżdżali na ex,że co
          to se ona myślała itp,że to z zazdrości o śliczną Misię itp.
          heehhe
          ło rany, jak ja kocham ta MIśkę że taką ma swoją logikęwink bo inaczej bym się
          musiał przyznać do Marceliny-naszej uroczej sąsiadeczki-hihihihihi
    • edzieckokarenina paragony..ech życie.. 11.08.05, 16:33
      od dziś żem se obiecał:zbierać paragony!
      pytacie dlaczego? a toć odpowiedź prosta! nie będzie mnie ex wykorzystywać i
      żyłować!!
      ale o co chodzi już tłumaczę..w zeszłym miesiącu zabrałem w końcu malego do
      ZOO..i co?
      ano:bulę za bilety(za siebie i za małego), bulę za lody, bulę za balony, bulę
      za przejazd na wielbłądzie, bulę za hot doga bo młodyjęczał mi od godziny że
      głodny.
      Cały się tylko spociłem i wnerwiłem tym wypadem...podliczyłem se wszystko i
      wyszło mi prawie sto złotych!!!no żesz kurna! to przeca połowa alimentów jakie
      daję tej pazernej ex!!!
      i tak mnie wycyckała jeszcze że dałem w naturze połowe alimentów!!!
      nie ma co ..dałem się wyrolować!ale to ostatni raz jestem taki naiwny.
      Jak kiedyś z nim gdzies jeszcze pójdę to na wszystko-powtarzam na wszystko -
      wezmę paragony i otyle jej zmniejszę alimenty-heheheheh
      nie dam się wykorzystywać!
    • leeya Re: "pamiętnik dobrego ojca" 14.08.05, 12:37
      Dzwoni exia, ze jest chora, dzieciak tez chory i trzebaby go zawiesc do
      lekarza. Zaraz zaraz wredoto, JA MAM GO ZAWIESC??? Czy cie powalilo?? Niech
      Miska zawiezie. Ze co?? Kim Miska jest dla dzieciaka?? Ukochana mamusia. Co
      prawda numer 2, ale mamusia. I Miska lepiej wie, jak sie z dzieckiem obchodzic,
      bo Miska ma swoje dzieci wieksze niz ten, wiec sie jej sluchaj babo jedna.
      Odlozylem sluchawke i zaleglem na kanapie. Zaraz.. Miska ma dzieciaki. Dwa
      nawet. Tylko, kurna, ja tych dzieciakow nie widzialem juz z miesiac.
      Miiiiissssska, gdzie sa twoje dzieciaki?? Aaaaa..... z ojcem pojechaly na
      wakacje... Ale frajer z tego goscia, hihihihi. Dwa miesiace wakacji, co tydzien
      od czwartku wieczorem do poniedzialku wieczorem zabiera chlopakow, no i cale
      ferie mamy tez luz. I jeszcze pelne alimenciory placi. Frajer jak nic, hihihi.

      Leeya
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka