Wycisnąć go jak cytrynę :-)

08.08.05, 11:40
Ja znów o pieniądzach, ależ ze mnie materialistka wink Chciałabym się
dowiedzieć czy można założyć sprawę o ustalenie ojcostwa, zasądzenie kwoty
alimentów (przy okazji, może wiecie jakie kwoty wchodzą w rachubę jeśli
mówimy, że ojciec dziecka powinien partycypować w kosztach ponoszonych przez
kobietę w ciąży i trzy miesiące po porodzie) przy jednoczesnym pozbawieniu go
praw rodzicielskich? Dziecka na oczy nie widział i nie wykazuje
zainteresowania. Czyli mówiąc w skrócie- jak wpędzić go w obowiązek, nie
dając mu nic w zamian?
Ania
    • virtual_moth Re: Wycisnąć go jak cytrynę :-) 08.08.05, 11:58
      No cóż, w sumie powinno Ci pójść łatwo - skoro ojciec kompletnie nie interesuje
      się dzieckiem.
      Acha, w tej sytuacji nie mówimy o "pozbawieniu praw rodzicielskich", tylko
      o "nienadaniu wladzy rodzicielskiej".

      Gorzej będzie, jeśli na sprawie tatuś przyzna się do ojcostwa - wtedy różnie to
      może być (zgodnie z praktyką, że wystarczy aby tauś przyznał się do ojcostwa,
      aby wszystko zaczęło mu się należeć). Jeśli jednak nie przyzna się i zarząda
      badań DNA, no to sprawa wygrana.
      Inną sprawą jest to, czy pozwany będzie się na sprawach pojawiał. Ważne jest,
      abyś znała jego miejsce pobytu.
      U mnie przez ukrywanie się tatusia sprawa ciągnie się już 7 miesięcy. Ostatnio
      sie pojawił i przyznał się do ojcostwa - sąd zatem odroczył sprawę i nie
      wiadomo jak to się wszystko zakończy.

      Pozdrawiam
      • betty_boop Trzy w jednym 08.08.05, 12:48
        Nie bardzo Cię zrozumiałam, dlaczego to że on się przyzna to jakiś problem.
        Pomyślałam (nie wiem czy słusznie), żeby za jednym zamachem wystąpić o
        - ustalenie ojcostwa,
        - zasądzenie alimentów + ustalenie kwoty do spłacenia za tzw okres okołociążowy,
        - nie nadawanie praw rodzicielskich (jako że nie interesuje się dzieckiem
        wogóle)
        Miejsce jego pobytu znam.

        Ania
        • kasiunia.fm6 Re: Trzy w jednym 08.08.05, 12:53
          aha jak chcesz moge Ci przesłąć moj pozew daj najwyżej znać. Polecam tez stronę
          free.ngo.pl/samodzielne-matki
          • betty_boop Kasiunia 08.08.05, 13:44
            Oczywiście że chętnie zobaczę Twój pozew, bardzo mi się przyda jako wzór.
            Otrzymałaś pocztę ode mnie na priv?
        • virtual_moth Re: Trzy w jednym 08.08.05, 12:57
          betty_boop napisała:

          > Nie bardzo Cię zrozumiałam, dlaczego to że on się przyzna to jakiś problem.

          Wiesz, chodzi o WOLĘ bycia ojcem. Jeśli do tego na przykład powie, ze
          utrudniałaś mu kontakty z dzieckiem, to nie musi być różowo.

          Jednakże w Twojej sytuacji nie powinno być problemów.

          > Pomyślałam (nie wiem czy słusznie), żeby za jednym zamachem wystąpić o
          > - ustalenie ojcostwa,
          > - zasądzenie alimentów + ustalenie kwoty do spłacenia za tzw okres
          okołociążowy
          > ,
          > - nie nadawanie praw rodzicielskich (jako że nie interesuje się dzieckiem
          > wogóle)

          I tak wlaśnie zrób. Zawnioskuj jeszcze o zabezpieczenie alimentów na czas
          trwania sprawy i obciążenie kosztami sprawy pozwanego.

          Pzdr
    • kasiunia.fm6 Re: Wycisnąć go jak cytrynę :-) 08.08.05, 12:48
      Ja miałam identyczna sytuacje. Złożyłam pozew o ustalenie ojcostwa, alimenty,
      pozostawienie mojego nazwiska, zwrot kosztów wyprawki oraz o nieprzyznawanie mu
      praw rodzicielskich. Powołałam 3 świadków (mamę,siostrę i kolezankę). Na
      pierwszej rozprawie sie zjawił, sędzina zapytała się czy przyznaje się do
      ojcostwa ten stwierził że tak bo "nie ma innego wyjścia", sędzina sie uśmiałą z
      tego stwierdzenia. Na tej rozprawie byli jeszcze przesłuchani świadkowie i mnie
      się pytali jak to wszytsko wygladało. Na drugiej rozprawie juz go nie było ale
      sędzina tylko odnotowała że sie nie wstawił i przesłuchiwała mnie. W czasie tej
      drugiej rozprawy ogłosiła już wyrok (dostałąm alimenty w wyskości takiej jakiej
      chciałam i koszty wyprawki również). Aha alimenty są zasądzone od dnia porodu
      jak róniez koszty wyprawki czyli dodatkowo będzie jeszcze płacił odsetki karne.
      Jak masz jeszce jakieś pytania, pisz, postaram sie odpowiedzieć. Pozdrawiam i
      trzymam kciuki.
      • megan58 Re: Wycisnąć go jak cytrynę :-) 08.08.05, 12:57
        Przepraszam ale nie rozumiem takiego podejscia.
        • betty_boop Bo? 08.08.05, 12:59
          megan58 napisała:

          > Przepraszam ale nie rozumiem takiego podejscia.

          Nie przepraszaj, tylko powiedz czego nie rozumiesz i dlaczego.
          • megan58 Re: Bo? 08.08.05, 13:01
            Chęci wyciśniecia kogokolwiek. Dlamnie zrozumiałe jest dązenie by ojciec
            dziecka łozył na nie i uczestniczył w wydaktakach. Troche mniej ale rowniez
            chęc całkowitego pozbawainia go jalichkolwiek praw. Nie byłamw takiej sytuacji
            ale jestem w stanie zrozumiec - nie inetresuje sie dzieckiem. OK.
            Ale czemu chcesz kogoś wyciskać??
            • betty_boop Re: Bo? 08.08.05, 13:12
              Właśnie do tego dążę- żeby uczestniczył w wydatkach i łożył na dziecko. Trochę
              mniej rozumiesz chęć pozbawiania go jakichkolwiek praw? Tłumaczę: nie chcę
              prosić człowieka, który nawet nie zapytał jak dziecko ma na imię żeby podpisał
              się pod zgodą na paszport itp. Nie chcę mieć żadnych problemów z tytułu
              jego "praw". Nie chcę, żeby za kilka lat przypomniało mu się nagle że "ma
              prawo" i wyrazi chęć zabierania dziecka do Zoo np, dziecka którego wcale nie
              zna. Wycisnąć- to w moim pojęciu wziąć tyle ile należy się dziecku. Ani grosza
              więcej, ani mniej.
              Czy udało mi się wyjaśnić?
              Ania
              • megan58 Re: Bo? 08.08.05, 13:14
                OK. Wyciskanie tak. Ale nie wiem czy wiesz ze odebranie praw rodzicielskich nie
                jet rownowazne zbarnoniu kontaktu - chyba ze przypadek patologiczny. Wiec za
                kilka lat - chęc zabarani do Zoo i tak droga praqwna - do realizacji..
                • betty_boop co racja to racja 08.08.05, 13:26
                  Masz rację, że droga do kontaktu wolna. Trochę mnie to powstrzymywało przed
                  ustaleniem ojcostwa. Ale teraz sobie myślę, że gdy nie będzie chciał dziecka
                  widywać to nic go do tego nie zmusi- nawet ustalenie ojcostwa. A jeśli będzie
                  chciał się z nią spotkać za wszelką cenę- on może wystąpić o ustalenie w
                  przyszłości i prawo do odwiedzin. Tak że nic chyba nie stoi na przeszkodzie,
                  żeby do ustalenia ojcostwa dążyć. Piszę "chyba" bo może jest jakieś "ale" a ja
                  go nie zauważam.
      • betty_boop Re: Wycisnąć go jak cytrynę :-) 08.08.05, 12:58
        Kasia, napisałam na priv. Mam nadzieję, że doszło, bo coś dziwnie się wysyłało.
        Ania
        P.S. Z nieba mi spadłaś wink
        • kasiunia.fm6 Re: Wycisnąć go jak cytrynę :-) 08.08.05, 13:47
          Juz odpisałąm smile Pozdrawiam
          • kini_m Re: Wycisnąć go jak cytrynę :-) 15.08.05, 19:39
            Widzę że przez ostatnie kilka miesięcy nic się u Ciebie nie poprawiło i
            straciłaś nadzieję że Twoja córeczka będzie miała kontakt z ojcem.
            Nie dziwię się.
            Żeby nie mieć formalnych kłoptotów łatwiej będzie jeśli on pozostanie bez praw
            rodzicielskich.
            Ale spróbuj nie zamykać do końca furtki - nie bądź tak cięta na rozprawie, nie
            wyciskaj tam złości.
            Lepiej jednak późno niż wcale - jeśli sobie przypomni że ma córkę i należy z
            nią pójść do zoo. Jeśli nie okażesz tam złości, może szybciej się obudzi.
            Zwłaszcza że pamiętam, że on też jest facetem któremu życie dopiekło, i być
            może sam się nie umie pozbierać i dlatego podjąć odpowiedzialności.
            Pozostaw furtkę dla dziecka (i niego) - nie zacietrzewiaj . Pozostaw tak, aby
            gdy przyjdzie odpowiedni czas on nie musiał jej wyważać siłą, przezwyciężać
            Twojej złości. Nie znasz przyszłości.
            Teraz żyj życiem Was obojga.
            Pozdrawiam córeczkę i Ciebie.
Pełna wersja