kanga78
15.08.05, 10:48
mam wątpliwości...
czy istnieje jakis limit czasowy jeśli chodzi o pozwanie Szczęśliwego Papy o
ustalenie ojcostwa? ja osobiście nie chcę ieć z nim nic wspólnego (niestety,
a może na szczęście, mam synka, 7m-cy, którego Papa jeszcze nie raczył
obejrzec i zapewne nie nastąpi to nigdy... chore i bolesne, nie chcę tego
wywlekać, w zasadzie tu nieistotne...)
anyway, szarpanina sądowa mnie mierzi i odstręcz, a alimentami niech się
wypcha, jeśli o mnie chodzi.
nie chcę jednak zamykać drzwi dziecku, może będzie taka sytuacja w
przyszłości, ze osoba ojca będzie potrzebna...
do kiedy mogę starać sie o sądowe ustalenie ojcostwa? Szczęśliwy Papa
zastrzegł, ze NA PEWNO bedzie chciał zrobić testy genetyczne (przecież w
ciemno nie uzna, dodam tylko, że BYLISMY razem, nie był to jakiś jednorazowy
numer, pardon za dosłowności)
czy są limity czasowe co do testów genetycznych?
kto ponosi koszta?
pociesza mnie to, ze podobno nie ma głupich pytań, bo to co właśnie napisałam
brzmi absurdalnie i idiotycznie. ale i sytuacja niecodzienna...
pozdrawiam...