O co spytają świadka?

01.09.05, 06:51
Moja rozprawa rozwodowa już się odbyła, ale żaden świadek nie został
przesłuchany, a bez tego sprawa nie może się zakończyć. Jedna ze znajomych
zgodziła się wystąpić w roli świadka, ale pojęcia nie mamy, o co będą pytać.
Czy dokładnie o to samo, co rozwodzących się? Świadek ma "potwierdzić
okoliczności zawarte w pozwie" - no przecież nie opowie, jak byłam bita, bo
tego nikt nie wiedział. Ponieważ w sprawie występują małoletnie dzieci,
przypuszczam, że chodzi o potwierdzenie, gdzie obecnie mieszkają (z kim), że
faktycznie rodzice są w separacji, jak wygląda ich kontakt z ojcem. Co
jeszcze może paść w sądzie? Jakie Wy macie doświadczenia z przesłuchiwania
świadka?
Zaznaczam, że rozwód jest bez orzekania o winie. Przesłuchanie świadka będzie
prowadził inny sędzia, bo odbędzie się ono w innym mieście.
Na co świadek ma być przygotowany?
    • screen Re: O co spytają świadka? 01.09.05, 07:27
      u mnie przesłuchania świadków były bardzo krótkie i moim zdaniem niewiele
      wniosły do sprawy. Moi swiadkowie byli przygotowani na słowotok a tu kilka
      pytań, krótkie odpowiedzi i w połowie zdania dziękuję.
      Pytania:
      1) Jak długo świadek zna powódkę?
      2)jak długo swiadek zna pozwanego?
      3) czy bywał w ich domu?
      4) jak sądzi dlaczego ten związek się rozpadł?

      Tylesad Myślę, że warto przypomnieć sobie jakieś szczególne sytuacje i zdarzenia
      i mówić, rozwijac odpowiedzi, bo jeśli sędzia nie będzie pytał o szczegóły to
      potem juz nie da dojść do słowa.
      • magdacan Re: O co spytają świadka? 01.09.05, 08:22
        Swiadek moze powiedziec,ze nie widzial jak bylas bita ale widzial Ciebie pobita
        np. posiniaczona i np.skarzylas sie, ze maz Cie bije.
    • alina66 Re: O co spytają świadka? 01.09.05, 08:57
      u mnie też pytali świadka (moją koleżankę), czy wiedziała o problemach w moim
      małzeństwie, czy wiedziała, że mój eks jest alkoholikiem, że był na odwyku.

      A tak nawiasem mówiąc, koleżanka była tak zdenerwowana (zapomniała nawet ile ma
      lat i gdzie pracuje smile i opowiadała takie bzdury, że doszłam do przekonania,
      że jak tak dalej pójdzie, to nie dostanę rozwodu na tej sprawie, tylko trzeba
      będzie powołać jeszcze jednego świadka i sama zaczęłam zadawać jej pytania (pod
      koniec przesłuchania sędzia pyta, czy strony mają pytania i wtedy można je
      zadawać). I poszło gładko. A mnie bardzo zależało na czasie - na głowie miałam
      już wtedy 3 sprawy mojego eksa za długi i komornika.
    • monoma Re: O co spytają świadka? 01.09.05, 10:12
      Świadka pytają o to jak długo zna strony,czy dbają o dziecko/-i, kto sie nimi
      zajmuje itp.(ustalenie opieki).Co do pobić,to jesli masz chociaż jedną odbukcję,
      to ja dostarcz, jesli nie,to świadek może potwierdzić, że widział sińce,
      zadrapania itp., albo jak nie widział,to tylko to,że skarżyłaś się na to-i ile
      razy,kiedy.Może powiedzić, że był bardzo zaniepokojony Twoim stanem
      emocjonalnym, i niepokoił się o Wasze dzieci,a jeśli to ktoś z Twioch przyjaciół
      to z pewnością jest to zgodne z prawdą. Wiem, że świadka może zeżrec trema,ale
      do tego jest czas na pytania stron do świdaków.A swoja drogą, jesli Cię
      bił,dlaczego nie wystapić o orzeczenie winy? To ważne przy podziale majątku
      dorobkowego.Pozdrawiam,to się da przeżyć....
      • magdmaz Re: O co spytają świadka? 01.09.05, 11:42
        Dzięki wszystkim za informacje, przekażę świadkowi.
        Świadek jest przesłuchiwany w Gdańsku, ja mieszkam na Mazurach, sprawa toczyła
        się w Lublinie. Dostałam informację o przesłuchaniu świadka, którego sama
        wskazałam, a nie wezwanie, więc chyba ani mnie, ani pozwanego na tym
        przesłuchaniu nie będzie. Musi więc sobie radzić sama, stąd te moje pytania.
        Co do winy - taka juz moja decyzja. Dzieciom to na pewno na dobre wyjdzie, już
        wychodzi.
        Pozdrawiam.
        • aaya Re: O co spytają świadka? 01.09.05, 14:40
          Myślę,że możesz wnioskować o udział w przesłuchiwaniu świadka jesli
          chcesz,tyle,że będziesz musiala dojechać.Ja też sie poddałam,zrezygnowałam z
          orzekania o winie..Na razie nie żałuję,skończyło się szybciej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja