Problem z ex

01.09.05, 10:01
Wychowuję sama 4,5 letnią córkę. Mój były mąż zabiera malą średnio 2- 3 razy
w tygodniu, coraz częściej do swojej koleżanki, która ma córkę w podobnym
wieku. Mój były mąż mieszka z inną kobietą, a z koleżanką miał kiedyś jakby
romans, ale teraz twierdzi ze z nią nie jest. Ta dziewczyna jest w nim chyba
zakochana i chce z nim być. A dla mojej córki to oznacza, ze jest zabierana
czasami do jednej albo do drugiej kobiety. Czy uważacie że powinnam
protestować albo wręcz zabronić mu tego typu praktyk?
Dalam mu już do zrozumienia, ze wolalabym żeby nie zabieral malej raz tu raz
tam. Wydaje mi się ze to może mieć na nią nie korzystny wplyw. On jednak
dalej swoje. Co o tym myślicie? Czy uważacie, ze mala w jakiś sposób na tym
cierpi?
    • ousama Re: Problem z ex 01.09.05, 11:05
      Dodam jeszcze ze koleżanka mojego exa zasypuje córkę prezentami, co mnie
      szczególnie wkurza, bo nie jest to coś małego od czasu do czasu tylko drogie
      prezenty i stosy słodyczy...
    • aglesnik Re: Problem z ex 01.09.05, 11:10
      chyba powinnaś z nim porozmawiać dośc poważnie!! kiedy zabiera dziecko to moim
      zdaniem powinien ten czas rezerwować dla córki, a nie dla innych. Napewno dla
      dziecka jest atrakcyjna wizyta u kolezanki, kolegi i pobawianie się w
      towarzystwie, ale zawsze!!
      moje mają ten czas spędzac z tatą i koniec. czasem wizyty , ale czasem!!
      zresztą oni wiedzą już sami czego chcą!!
      pozdrawiam!!ag.
      • ousama Re: Problem z ex 01.09.05, 11:20
        Tez mu to mówie, ale chyba jestem jednak zbyt łagodnawink, boje sie zeby mnie
        nie posądzil ze sie wtrącam w jego życie. Ale przeciez mala nie potrzebuje
        kolejnej koleżanki, ten czas powinna spędzać z ojcem. Chyba powiem mu zeby
        porozmiawial z psychologiem dziecięcym, ja nie mam ochoty mu tego tlumaczyć,
        zresztą on i tak robi co mu wygodnie.
        • aglesnik Re: Problem z ex 01.09.05, 12:42
          ja zaciagnełam mojego exa do psychologa, gdzie usłyszał tosamo co ja mówiłam,a
          le i tak skomentował, że była tendencyjna... hehehehe!!
          teraz jest lepiej. Dzieci większe i powoli mówią twardo czego chcą, na
          szczęscie zresztą!! ag.
          • kini_m Re: Problem z ex 04.09.05, 20:39
            Ousama
            Spróbuj wskazać co jest w tym niekorzystnego.
            Zwłaszcza że córka ma tam odpowiednie wiekowo towarzystwo.
            Bo jeśli nic negatywnego nie umiesz wskazać, to jest to po prostu czepialstwo.
            Czy chciałabyś aby ex wtrącał sie do tego gdzie i do kogo Ty zabierasz córkę,
            tylko dlatego że mu się to nie podoba?
            Jak dla mnie to widzę w Tobie zazdrość o inną kobietę(-y), i próbę przełożenia
            Twoich odczuć na stosunki z dzieckiem.
            • ousama Re: Problem z ex 06.09.05, 12:38
              Niekorzystne jest to, ze byc moze corka widzi jak tatus przytula raz jedną, raz
              drugą panią, przeciez były wspólne wyjazdy.
              A takze to ze mala czasami jest zostawiana u kolezanki/next kobiety mojego ex,
              bo tatus "ma dyzur" ale w tym czasie wypadl np. mecz i musial cos z dzieckiem
              zrobic.
              Ponadto next mojego ex zasypuje moją corke stosem przezentów i slodyczy, co
              mnie wkurza mocno. Bo ja je tyle rzeczy nie kupuje i nie wydaje mi sie ze są
              one jej potrzebne.
              Córka ma odpowiednie wiekowo towarzystwo w przedszkolu, a takze u innych
              kolezanek, i , o ile przyjaciol nigdy za wiele, to akurat kiedy zabiera ją
              ojciec to wydaje mi sie ze powinien się nią zająć.

              Nadal uwazasz że się czepiam?
              • kini_m Re: Problem z ex 06.09.05, 20:11
                ousama napisała:
                > Niekorzystne jest to, ze byc moze corka widzi jak tatus przytula raz jedną,
                > raz drugą panią, przeciez były wspólne wyjazdy.
                > A takze to ze mala czasami jest zostawiana u kolezanki/next kobiety mojego
                > ex, bo tatus "ma dyzur" ale w tym czasie wypadl np. mecz i musial cos z
                > dzieckiem zrobic.
                > Ponadto next mojego ex zasypuje moją corke stosem przezentów i slodyczy, co
                > mnie wkurza mocno. Bo ja je tyle rzeczy nie kupuje i nie wydaje mi sie ze są
                > one jej potrzebne.
                > Córka ma odpowiednie wiekowo towarzystwo w przedszkolu, a takze u innych
                > kolezanek, i , o ile przyjaciol nigdy za wiele, to akurat kiedy zabiera ją
                > ojciec to wydaje mi sie ze powinien się nią zająć.
                > Nadal uwazasz że się czepiam?

                A o jakim przytulaniu mówisz:
                Czy podejrzewasz że ex uprawia sex w obecności córki??
                No bo jeśli jest to jedynie przyjacielska wylewność (chyba każdy winien się
                umiesz przytulić z przyjacielem/ółką) - to nic złego - okazywanie czułości. Tak
                właściwie dzieci powinny się tego uczyć od dorosłych (i nie koniecznie tylko od
                rodziców - to nie rodzinne tabu).
                Rozumiem że Cię szlag trafia na taką myśl (tak jak zapewne wiele innych myśli o
                exie) ale to jest jednak Twoje osobiste rozdrażnienie i powinno tak pozostać -
                bez przenoszenia i doszukiwania się konsekwencji w dziecku.
                Nie obraź się o to co teraz - ale myślę że jestes zazdrosna o to że ex mógłby
                po waszym rozstaniu uczyć dziecka czułości przy innych osobach, a Ty nie. Chyba
                obawiasz się że dziecko wciagnięte przyjazną atmosferą wokół exa mogłoby zacząć
                preferować w kontaktach exa, inne osoby.
                Nie masz się co tego obawiać - mimo że dziecku nawet odpowiada tamta przyjazna
                atmosfera (to przecież dobrze że odpowiadają mu przyjazne klimaty) - to jednak
                nic nie zmieni Twojego znaczenia w życiu dziecka. Bez obaw.

                Jeśli dziecko zostanie na jakiś czas pod opieką koleżanki/next - to jakież to
                ma znaczenie w stosunku do tego czy zostałoby chwilowo pod opieką innej
                opiekunki wyszukanej przez Ciebie. Rozumiem że chciałabyś aby czas który Ty
                zezwalasz na spotkania córki z exem wykorzystywał on przede wszystkim dla
                siebie. Ale czyż Ty sama sprawując opiekę nigdy nie zostawiasz dziecka pod
                opieką innych osób/przedszkola?
                Czy ex nie ma prawa w swoim czasie sprawowania opieki tak samo jak Ty chwilowo
                zorganizować opieki przez inną osobę?? To nie Ty tutaj tracisz, ale ex
                umniejsza swój kontakt z dzieckiem. A myślę że jako rodzic ma takie samo prawo
                jak Ty do wybrania dziecku opieki (byle opieka ta nie zagrażała zdrowiu i życiu
                dziecka).

                >Next zasypuje córkę stosem prezentów...
                Mnie też drażniła "polityka" prezentów. Nawet w pewnym momencie gdy przychodzę
                do mojej córki a ona od progu: "Tata, a gdzie masz dla mnie prezent?"
                No myślałem że mnie ku..ca strzeli. Taaaakie "buty" zaczęli przyprawiać mojej
                córce. Nigdy w życiu córka predzej się tak nie zachowała, a nagle po rozstaniu
                zaczęła być nastawiana że ojciec ma przynieść prezent i już!!
                Ousama, ale takie obrzucanie prezentami nie jest tak naprawdę istotne dla
                stosunków z dzieckiem. Ja z moją córką aby się świetnie bawić nie potrzebujemy
                żadnych prezentów (niech inni je wciskają), umiemy się bawić czymkolwiek, nawet
                zabawki nie są tak bardzo potrzebne - z wszystkiego umiemy zrobić zabawkę.
                Bo w zabawie górę bierze wyobraźnia, Twój osobisty stosunek, otwarcie,
                serdeczność, cierpliwość dla dziecka - to jest Twój cel który tworzy prawdziwe
                przywiązanie u dziecka, a nie prezenty.
                I to zawsze będzie przyciagało dziecko do Ciebie.

                > Nadal uwazasz że się czepiam?
                Wszyscy się czepiamy, każdy po trochu. To nie wstyd.
                Pozdrawiam
                • ousama Re: Problem z ex 07.09.05, 15:43
                  > Czy podejrzewasz że ex uprawia sex w obecności córki??

                  No coś Ty, chodzi tylko o to ze to są dwie kobiety! Niech sie przytula ile chce
                  ale do jednej!

                  > Nie obraź się o to co teraz - ale myślę że jestes zazdrosna o to że ex mógłby
                  > po waszym rozstaniu uczyć dziecka czułości przy innych osobach, a Ty nie

                  Ależ ja mam z tym problemu, czułość okazywałam wielokrotnie przy moim dziecku,
                  przede wszystkim mojej córce, a także facetowi z którym byłam.

                  To nie Ty tutaj tracisz, ale ex
                  > umniejsza swój kontakt z dzieckiem. A myślę że jako rodzic ma takie samo
                  prawo
                  > jak Ty do wybrania dziecku opieki (byle opieka ta nie zagrażała zdrowiu i
                  życiu dziecka).

                  Skoro ex umniejsza swój kontakt z dzieckiem, to chyba dziecko na tym traci,
                  nieprawdaż? zwłaszcza ze widzi ojca 2 razy w tygodniu po 2-3 godziny, a wiec
                  raczej malo?

                  Co do prezentów, wydaje mi się że powinnam mieć wpływ na to co i w jakich
                  ilościach moja córka dostaje. Słodycze nie są zbyt dobre dla zębów dziecka.
                  Zbyt duża ilość prezentów sprawia, ze każdy z takich prezentów jest rzucony w
                  kąt po 5 minutach.

                  Kini_m uwierz mi, ze mój osobisty stosunek do mojej córki nie jest tutaj
                  problemem. Skad inąd nie rozumiem dlaczego wysnułeś taki wniosek. Pewnie nie
                  jestem idealną matką, tak jak Ty pewnie nie byłbyś idealnym samotatą. Ale czas
                  który poswięcam corce (a niestety jest go mało) jest swięty. A czy według
                  ciebie mój ex uczestniczy w jej wychowaniu tak jak powinien/moglby? Czy ty
                  postepujesz podobnie do mojego exa w kontaktach ze swoją corką?
                  Dziekuje mimo wszystko za męski punkt widzenia.
    • scania81 Re: Problem z ex 06.09.05, 20:26
      ousama jeśli ty go tolerujesz to oki, widać jestes bardzo cierpliwa, ale mnie
      cholernie drażni pomysł, że moja córka miałaby obserwować wymianę
      "przyjacielskich uścisków" z lizaniem a nie seksem to sorry ale mnie ciągnie do
      czegoś ciężkiego albo ostrego...
      albo:
      ex ma prawo zostawiać dziecko bo ty tez to robisz, jasne, ale ja do cholery ją
      niańczę od urodzenia do teraz, non stop, haruję na dwa etaty i znajduję czas i
      pieniążki żeby ją nakarmić i ubrać, a on raz na jakiś czas, kasy nie daje, o
      nic się nie martwi, weźmie na dwie godziny i z tego godzinę 50 dziecko będzie u
      kogoś?!

      kini_m ja nie przeklinam, ale ty to jednak jesteś poje$%^&bany!!!

      proszę nie kasować mojego postu, chyba że ktoś oprócz zainteresowanego go
      wrzuci do kosza...
      • ousama Re: Problem z ex 07.09.05, 15:46
        Własnie chyba moja cierpliwość powoli sie kończy, skoro pisze o tym na tym
        forum, zawsze jakos sobie z nim radzilam, dogadywalismy sie, ale chyba teraz
        przeginasad
Pełna wersja