ousama
01.09.05, 10:01
Wychowuję sama 4,5 letnią córkę. Mój były mąż zabiera malą średnio 2- 3 razy
w tygodniu, coraz częściej do swojej koleżanki, która ma córkę w podobnym
wieku. Mój były mąż mieszka z inną kobietą, a z koleżanką miał kiedyś jakby
romans, ale teraz twierdzi ze z nią nie jest. Ta dziewczyna jest w nim chyba
zakochana i chce z nim być. A dla mojej córki to oznacza, ze jest zabierana
czasami do jednej albo do drugiej kobiety. Czy uważacie że powinnam
protestować albo wręcz zabronić mu tego typu praktyk?
Dalam mu już do zrozumienia, ze wolalabym żeby nie zabieral malej raz tu raz
tam. Wydaje mi się ze to może mieć na nią nie korzystny wplyw. On jednak
dalej swoje. Co o tym myślicie? Czy uważacie, ze mala w jakiś sposób na tym
cierpi?